Blog słowiański

Wiara Przyrodzona Przyrody

Data powstania bloga-blogu 24.12.2014. O Bogach i Boginiach słowiańskich, wiedzy, legendach-bajach, o starożytnych Prasłowianach, o oszustwach i zniewoleniu Słowian przez system judeo-rzymski, o odkryciach archeologicznych, genetycznych…

„Są dwa rodzaje historii światowej: pierwsza, oficjalna, zakłamana, przeznaczona do nauki w szkołach, i druga – historia tajna, skrywająca prawdziwe przyczyny wydarzeń” – Honore de Balzac – pisarz, wolnomularz-mason.

Europa Sławiańska VI w. p.n.e – X w. n.e.

Vandals-Wandalowie


W legendzie skytyjskiej podawanej przez Herodota występuje trzech braci synów Targitaosa: Lipoksais, Arpoksais i najmłodszy Kolaksais.  Ostatniemu udało się zawładnąć złotem, które spadło z nieba w postaci pługa, jarzma, toporu i czary i otrzymał od braci całe królestwo. Lipoksaisdał początek plemieniu Auchatów, Arpoksais plemionom Katiarów i Traspiów a Kalaksais Paralatom, czyli Skytom królewskim. Wszyscy zaś noszą nazwę Skołotów. Ponownie pojawia się motyw genetyczny w powstawaniu plemion.

Skytowie stworzyli ogromne imperium w Europie i Azji. Ich środowiskiem były otwarte przestrzenie takie jak stepy.  Ocieplenie klimatu i większa wilgotność w okresie 1400-600 lat p.n.e. były sprzyjające dla ludów stepowych. To był ważny czynnik w sukcesie Skytów. Ich obecność w Europie zapewne jest wcześniejsza niż VIII wiek p.n.e.


Czytaj dalej

Europejskie początki metalurgii

Kowalstwo-Metalurgia


Alex Imreh. Etnogeneza Europy: od Starej Europy do epoki żelaza. Przekład: Jerzy J. Florczykowski.

Pierwszym odnotowanym w historii metalem wydobywanym przez ludzi wydaje się być złoto, które może występować w stanie wolnym, jako złoto rodzime. [en.wikipedia.org/wiki/History_of_chemistry] Pierwszy dowód tej wydobywczej metalurgii jest datowany na 5 i 6 tysiąclecia p.n.e. i został znaleziony na archeologicznych stanowiskach w Majdanpek, Yarmovac i Plocnik, wszystkie trzy w Serbii. Do tej pory najwcześniejsze wytopy miedzi znaleziono na stanowisku w Belovode, i są to miedziane siekiery z 5500 r. p.n.e. należące do kultury Vinča. Poprzez połączenie miedzi i cyny uzyskuje się doskonały metal, stop zwany brązem, który stanowił przełom technologiczny i rozpoczął epokę brązu około 3500 p.n.e. Według Dušana Šljivara, archeologa z serbskiego Muzeum Narodowego, eksperci znaleźli „miedziane dłuto i kamienną siekierę w miejscu koło Prokuplje, gdzie, jak się okazało, fundamenty liczą sobie 7500 lat, co prowadzi nas do przekonania, że było to jedno z pierwszych miejsc w świecie, gdzie broń i narzędzia metalowe były wykonywane w czasach prehistorycznych. [www.narodnimuzej.rs/zbirke/zbirke-narodnog-muzeja]


Czytaj dalej

Drzewa w obyczajowości Słowian

Dąb-drzewa-słowian


Każde drzewo żyje i ma duszę, a także wielką, życiodajną lub… niszczycielską, moc. Jeśli człowiek okaże mu szacunek i dba o nie – może dla niego uczynić wiele dobrego. Kiedyś ludzie co dzień wykorzystywali życzliwą siłę drzew. Słowianie mieli swoje święte gaje – wielkie dęby, buki czy kasztanowce, spełniające między innymi rolę wyroczni. Szli do nich ze swoimi kłopotami i zasypiali pod ich gałęziami wierząc, że duchy drzew podpowiedzą im rozwiązanie problemu.

Także chorzy przychodzili tu po zdrowie i… otrzymywali je. A przynajmniej tak uważali. Dlatego nawet ułamanie gałęzi w świętym gaju było grzechem. Zranione drzewo potrafiło bowiem bardzo zaszkodzić. Wierzono, że człowiek, który popełni taki występek, umrze nagle lub zostanie kaleką. W najlepszym razie już żadne drzewo nie użyczy mu swej energii…

Dziś na nowo odkrywamy uzdrawiającą, dobroczynną moc drzew. Wiadomo, że leczyć może już samo przebywanie w lesie. Badania przeprowadzone w Rosji wykazały, że gałązki jodły syberyjskiej w pomieszczeniu chorego zmniejszały o 50% liczbę mikrobów, a sosnowe i jałowcowe przyśpieszały rekonwalescencję – zwłaszcza u chorych na płuca. Przynosiły tez ulgę przy uporczywych bólach głowy. Kto wie, czy niebawem lekarze zamiast antybiotyków, nie będą nam przepisywać snu w cieniu odpowiedniego drzewa? Bioterapeuci już teraz namawiają swych pacjentów na „drzewne kuracje”, leczące rany duszy, porządkujące myśli, pomagające podejmować właściwe decyzje, dodające siły.


Czytaj dalej

Słowiańskie Wychowanie bez Wychowywania


Słowiańskie Wychowanie bez Wychowywania, czyli jak wychować obywatela Wielkiej Lechii. Wychowanie kojarzy nam się najczęściej z właściwym kształtowaniem młodego pokolenia. Co jednak zrobić w sytuacji, kiedy starsze pokolenia same mają problemy na tym polu? Same są źle wychowane? Przekazałyby tylko złe wzorce młodszym. http://slowianieiukrytahistoriapolski…

O paleniu ksiąg pogańskich w okresie od 992 do 1025 roku

Palenie-ksiąg-Słowiańskich-Sławiańskich


Co się stało ze wcześniejszymi źródłami? Wierząc doniesieniom Długosza, Bolesław I Chrobry, bojąc się aby naród “nie zniewieściał z czasem” i nie ustawał w rzemiośle wojennym, mogąc też mieć inne, nie wymienione w źródłach przyczyny, wszystkie pisane dzieje i księgi kazał spalić.

“Do takowych podżegań mogły ieszcze zażycia Bolesława Chrobrego należyć pisma pagańskich Kapłanów przymioty bogów i prawa religiyne w sobie zawieraiące. X Jabłonowski powiada iż ten monarcha “wszystkie starożytne rękopisma popalić kazał aby Polacy szabli raczey a niżeli pióra pilnowali”

za: (Prawda ruska; czyli, Prawa wielkiego xięcia Jarosława Władymirowicza … Autor: Yaroslav I (grand duke of Russia.),Russia statutes) Prawda ruska: czyli prawda wielkiego xięcia Jarosława … – Tom 1 – Strona 74 – Ignacy Benedykt Rakowiecki – 1820 on-line:books.google.com/books?id=GxILAQAAIAAJ

Przypomina to politykę Qin Shi Huang, pierwszego cesarza chińskiej dynasti Qin- okres w historii Chin pomiędzy 213 a 206 rokiem p.n.e., kiedy cesarz postanowił zmienić opis historii Chin. Zaprowadzono politykę niszczenia klasycznych ksiąg chińskich i prześladowania konfucjańskich uczonych. Palenie ksiąg wróciło w dobie kontrreformacji (w Czechach niejaki Antonín Koniáš spalił około 30 tys. książek- niemal całą częśką literaturę z okresu 1414- 1620). Palenie księgozbiorów wróciło w wieku socutopii: w marcu 1933 Niemieckie Zrzeszenie Studentów zainicjowało kampanię “Przeciw nie-niemieckiemu duchowi” (niem. “Wider den undeutschen Geist”). W myśl tej akcji biblioteki miały być oczyszczane z “destrukcyjnego piśmiennictwa”- odbyły się publiczne palenia książek w licznych niemieckich miastach uniwersyteckich w dniu 10 maja 1933 r.


Czytaj dalej

Słowianie, Venedi, Sclaveni

Sclaveni-Słowianie


Słowianie 2000 lat temu nie mieli takiej nazwy a ich etnos z pewnością różnił się od obecnego. W Europie było ogromne zróżnicowanie etniczne, większe niż obecnie, w wyniku podziałów plemiennych i większej ich izolacji. Niemniej można mówić o pra- lub proto- plemionach słowiańskich, choć trudno o pewne dowody, które plemiona były słowiańskie. Wędrówki ludów europejskich we wczesnym średniowieczu dokonały takich zmian, że jasna identyfikacja etniczna jest teraz bardzo trudna. W tym kontekście pisanie, że na terenie Polski żyli Germanie wg rzymskich opisów nie wyklucza teorii autochtonicznej mieszkańców ziem między Odrą i Bugiem. I chyba nam wszystkim o to chodzi, a jeśli mieli hg R1a to daje dodatkowe argumenty, chociaż prawdę mówiąc nie można utożsamiać tych dwóch rzeczy.

Ustalenie jaki to był etnos i na ile bliski współczesnym Polakom/Słowianom jest bardzo trudne. Byli to przodkowie Polaków, ale być może mówili językiem, którego teraz byśmy nie zrozumieli. Są jednak pewne rzeczy, które nas i Słowian wyróżniają, a w skromnych zapisach starożytnych czy średniowiecznych kronikarzy odnajdujemy własne cechy. Demokracja, wolność, szacunek dla przyrody, duchowość, a nie materializm, religia i prawa naturalne, szacunek dla kobiet, pokojowe nastawienie, gościnność, odwaga, ale i kłótnie oraz spory, brak jedności na co dzień i jeszcze z tuzin wad, których nie wymieniam, aby nie psuć nastroju czytelnikom. Trzeba pamiętać, że nazwa plemion/ludów „Germanie” jako mieszkańców Germanii czasów rzymskich została niesłusznie w całości zawłaszczona przez Niemców i obecnie utrudnia opis historyczny tamtych czasów.


Czytaj dalej

Indianie, nasi bracia – najnowsze badania DNA

Indianie-nasi-bracia


Poniższy artykuł pomoże Wam ułożyć pewne elementy w całość. Skąd się wzięli pierwsi mieszkańcy Ameryki?

DNA wyodrębnione z czaszki sześciotygodniowej dziewczynki, której szczątki znaleziono na Alasce sugeruje, że region ten został zasiedlony przez ludzi ponad 20 000 lat temu. Naukowcy wyodrębnili przy tym nową grupę rdzennych mieszkańców Ameryki, którą nazwali Pradawnymi Beringianami.

Historia podboju Ameryki wciąż nie jest jasna. Odkrycia dokonane w 2013 roku na Alasce mogą rzucić nowe światło na ten okres. Praca opublikowana w styczniowym numerze „Nature” stanowi poważną zmianę w koncepcji naukowców dotyczącej sposobu, w jaki ludzie zaludnili Amerykę Północną.

W 2013 roku w środkowej Alasce odkryto pochodzące sprzed 11,5 tysiąca lat szczątki dzieci. Należały do dwóch dziewczynek – starsza miała około sześciu tygodni, młodsza była prawdopodobnie wcześniakiem. DNA starszej z dziewczynek nazywanej przez miejscowych Indian Xach’itee’aanenh T’eede Gaay, co oznacza Dziewczynkę Wschodzącego Słońca, dostarczyło bezprecedensowych danych.

Dzięki analizie DNA szczątków sześciotygodniowej dziewczynki, międzynarodowy zespół naukowców wyodrębnił nową grupę rdzennych mieszkańców Ameryki – Pradawnych Beringian. – Nawet nie wiedzieliśmy, że taka populacja istniała – powiedział profesor antropologii z University of Alaska Fairbanks Ben Potter, jeden z autorów publikacji w „Nature”. – Dane te rzucają nowe światło na to, jak wczesne populacje migrowały i osiedlały się w Ameryce Północnej – dodał.


Czytaj dalej

Spasówki – święto zbiorów

Spas-Jabłkowy


Od 1 sierpnia do 29 sierpnia obchodzone są Spasówki lub Spasy, święto organizowane świeżo po żniwach, gdzie tworzy się potrawy ze świeżo zebranych zbóż lub zbiorów owoców, a następnie są poświęcane i częstowani są Bogowie, jak i ludzie uczestniczący w obrzędach. Aktualnie jest to święto ludowe, obchodzone najczęściej na Białorusi.

Obrzędy święcenia odprawiano w wysoko położonych miejscach tj. na wzniesieniach, górach, na skałach lub przy źródłach rzek.


Czytaj dalej

Świątynie Światła Świata – Joście

Joście


Joście pod Głupianką – o tym jak proboszcz zniszczył odwieczny kamień ofiarny Wiary przyrodzonej Słowian. Wiele miejsc kultu chrześcijańskiego ma pogańską tradycję. Jednym z nich jest uroczysko Joście nad Świdrem, pod wsią Głupianka. Na leżącym tu ogromnym głazie już w czasach przedchrześcijańskich składano ofiary w czasie wiosennego zrównania dnia z nocą. Tradycja ta utrzymała się do czasów współczesnych. Kościół, nie mogąc jej zwalczyć, włączył ją do kalendarza świąt chrześcijańskich, a koło kamienia ustawiono krzyż i kapliczkę.

Od wieków w Niedzielę Wielkanocną ludzie składali tu ofiary, które najstarszy mieszkaniec Głupianki rozdzielał między ubogich. Obrzęd interpretowany był jako akt chrześcijańskiego miłosierdzia wobec ludzi potrzebujących pomocy. Był jednak starym obrzędem pogańskiego Nowego Roku i święcenia wspólnej ofiary dla bogów, a następnie dzielenia tej ofiary równo, pomiędzy wszystkich obecnych uczestników obrzędu (mieszkańców, współplemieńców). Składanie ofiar nie ustało nawet po 1906 r., kiedy to głaz został rozbity na polecenie proboszcza z Kołbieli. Tradycja ta żywa była jeszcze w latach 70. XX w., a do dzisiaj w Wielkanoc odprawiana jest tutaj msza święta.

Oczywiście proboszcz nawet z końcem XX wieku musiał zwalczać mazowieckie pogaństwo – bo pogaństwo tutaj nigdy nie umarło, a nawet nie utraciło obrzędów publicznych – które wszak upadają pierwsze. Co znaczy Wiara Słowiańska Przyrodzona!!! Jakaż olbrzymia siła tkwi w obrzędach naturalnych, wyrosłych z korzeni własnej ziemi i z krwi setek pokoleń przed nami.

Miejsce jest nieatrakcyjne, zwłaszcza dla osób przywykłych do pięknych śródgórskich i puszczańskich uroczysk. Kapliczka na Jościach znajduje się pośród ugorów, ok. 500 m na południe od zabudowań Głupianki. Trzeba jednak to miejsce koniecznie docenić przez wizytę tutaj, złożenie ofiar, zapalenie kadzideł i krótką modlitwę, skierowaną głownie do Kolady – odchodzącego Bóstwa Kiru Zimowego i Jaruny – nadchodzącego Boga Kiru Wiosny. Do tych dwojga można się tu pomodlić zawsze o każdej porze roku bo to jest ICH miejsce i czczeni tutaj byli przez tysiąclecia. Oczywiście każdy z nas wie, że modły można wznosić i ofiary składać zarówno Dziadom jak i tym bogom, których wyróżniamy osobiście – jeśli pamiętamy i równo traktujemy wszystkich to do wszystkich, jeśli kilku szczególnych to właśnie do nich.


Czytaj dalej

Wiedźma

Wiedźma-Wiedma-Wiedunka


Świętomira wiedzę o Bogach, o Nawii, o duchach Przyrody, o duchach Przodków, o ziołach, leczeniu i zaklęciach otrzymała od babki. Jej matka Miłosława już nie żyła. Miłosława nie chciała uczyć się od swej matki, babki Świętomiry, wiedzy przechowywanej przez wiedźmy – strażniczki wiary, wiedzy i tradycji Praojców. Miłosława bała się ludzi w habitach. Od kilku pokoleń już, od czasu okrutnego stłumienia pamiętnego buntu przeciwko nowej, obcej i niechcianej wierze pod wodzą księcia Bolesława, ludzie w habitach i sułtannach wszędzie węszyli i tropili pogańskie tradycje Słowian. Krótko po tym, gdy Miłosława odmówiła matce kontynuowania jej wiedźmińskiej tradycji, zaczęła szwankować na zdrowiu. Jakiś czas później zmarła.

Świętomira także bała się złych ludzi w habitach. Intuicyjnie czuła ich mściwość i nienawiść do pogaństwa, do wołchwów i wiedźm. Ale bała się też zemrzeć jak matka. Nie odmówiła więc babce przejęcia prastarej wiedzy.

Świętomira, choć była młodą dziewczyną, bardzo szybko stała się niezwykle uczoną i mądrą wiedźmą. Niestety jej przywiązanie do tradycji Praojców przyniosło jej zgubę. Młody zalotnik, świeżo nawrócony katolik, odrzucony przez nią (dziewczyna wyszłaby za niego, gdyby powrócił on do wiary Przodków) doniósł na nią miejscowemu opatowi.


Czytaj dalej

Awarowie – Awar – Abar

Avars-Awarowie-Awar


Awar ~ Abar ~ (Abhar ~ Harowie ~ Horwaci ~ Hobrowie ~ Obrowie) najwaleczniejszy lud scytyjski, (Scyci alias Skoloci – Języcznicy co synonim Gardaricy – Językowie – Ludzie – Słowianie) nie należy mylić z pseudoawarami uciekinierami przed Turkuciami którzy w liczbie 20 tys. mieli uciec do Europy. Awarii-Awarinowie odnotowani też przez Ptolemeusza u źródeł Wisły (II wiek), jeden z ludów związku Lugii-Ludzi, bantaib Antaib(Antów), kaganat Obrów, inaczej Awarski.

Dlaczego według opinii dzisiejszych historyków ”źródła bizantyjskie z VI i VII wieku częstokroć mylą Awarów ze Słowianami”, otóż źródła bizantyjskie z VI i VII nic nie mylą, bo Awarowie i Słowianie to dwie nazwy synonimiczne tego samego ludu, to tylko opinie owych dzisiejszych historyków są mylne.

Przyjmuje się też, że imię Awarinowie i Burowie Lugiowie to synonimy, Harowie w związku Lugii mają takie same znaczenie jak Awarowie wśród Scytów, z kolei Awarowie zajmują takie same stanowisko, jak Paralaci (Królewscy-Regina-Lechnia-Basilei) wśród Skolotów (nazwa własna Scytów) i odpowiada to stanowisku Walinów wśród Słowian, odpowiada to też po prostu statusowi Szlachty w Rzeczpospolitej zwanej szlachecką która była Unią etnicznie w większości Słowiańską, więc Harowie, Awarowie, Paralaci, Walinowie to warstwa czy stan militarny na obszarze Słowiańszczyzny, wcześniejszych Unii czyli związku Lugii alias bantaibAntów czy kaganatu Awarów, a wcześniej Imperium Skolotów(Scytów).

Centralną ziemią tych związków była dzisiejsza małopolska z przemysłem hutniczo-kowalskim z Świętych Gór oraz z władztwem polityczno-religijnym Światogorów-Świętopełków, mamy tu do czynienia z kontynuacją stosunków nie tylko etnicznych ale i politycznych na tym samym środkowoeuropejskim terytorium od Atlantydy Bharów sprzed XIII w. p.e.ch. do VIII w. p.e.ch. powstanie Imperium Skolotów poprzez Związek Lugii(Ludzi) – Bantaib Antaib, Kaganat Awarski, Unię Szlachcką, do Imperium Rosyjskiego, a nawet ZSRR z Układem Warszawskim który był w 80-90% sojuszem etnicznie Słowiańskim.


Czytaj dalej

Archeolodzy odkryli w Pakoszówce cmentarzysko Wandalów


Archeolodzy odkryli w Pakoszówce cmentarzysko Wandalów. Groby są bogato wyposażone w broń, biżuterię i przedmioty codziennego użytku (FILM, ZDJĘCIA)

PAKOSZÓWKA / GM. SANOK. Dzięki Tomaszowi Podolakowi, pochodzącemu ze Srogowa Górnego miłośnikowi historii, archeolodzy natrafili na wyjątkowe cmentarzysko z przełomu II i III wieku naszej ery. Badacze od 2011 roku informacje o nim trzymali w ukryciu, by nie zostało spenetrowane przez poszukiwaczy skarbów. To dopiero drugie odkryte cmentarzysko Wandalów w całej strefie podkarpackiej.

Archeolodzy w trakcie trzech sezonów wykopaliskowych natrafili na 10 pochówków, w większości mężczyzn, bogato wyposażonych. Znaleziska to broń, przedmioty codziennego użytku i biżuteria.

– Nie spodziewaliśmy się, że będą w takiej ilości – podkreśla Piotr Kotowicz, archeolog z Muzeum Historycznego w Sanoku.

Cmentarzysko związane jest przypuszczalnie z migracją Wandalów w czasie wojen markomańskich (II wiek n.e), czyli konfliktu zbrojnego między Cesarstwem Rzymskim a plemionami germańskimi.


Czytaj dalej