Nasi młodsi bracia Germanie

Jeśli ktoś nie ma czystej miłości w sercu, otwartości i radosnej Słowiańskiej duszy – proszę niech tego nie czyta.

Jak wskazują badania genetyczne genotyp skandynawskich germanów pojawił się około 3000 lat temu. Co o nich wiemy?
Uważa się, że do początków IV wieku n.e. używano stosunkowo jednolitego języka pragermańskiego, którego początki owiane są tajemnicą. Uważa się, że język ten powstał w wyniku nawarstwienia się późnych dialektów praindoeuropejskich na bliżej nieokreślony substrat języków uraloałtajskich, co wydaje się przekonywujące. Wskazuje na to fakt występowania we współczesnych językach germańskich dużej liczby słów nieindoeuropejskiego pochodzenia – zwłaszcza tych związanych z morzem i żeglugą.


Źródło artykułu www.eioba.pl


Tak więc początek Germanom dała jakaś grupa Słowian w połączeniu z ludami północnymi nieindoeuropejskiego pochodzenia. Jak wiemy Słowianie pierwotnie zamieszkiwali głównie ogromne obszary lądowe, jeśli więc jakaś grupa Słowian we wczesnym okresie ok. 5 tysięcy lat temu zawędrowałaby na tereny Skandynawii, które to tereny uległy izolacji w wyniku ochłodzenia, jakie zaczęło się w tym okresie, nie posiadałaby określeń związanych z morzem i żeglugą, przez co zmuszona byłaby przejąć tego typu określenia od miejscowych ludów. Łącząc się z miejscową ludnością naturalnym było przenikanie się języków, w wyniku czego ukształtował się i rozwinął w izolacji nowy język czyli pragermański.

Zarówno kultura materialna jak i duchowa Słowian znacznie przewyższała kulturę prymitywnych ludów autochtonicznych, przez co przyjęli oni tę kulturę – jak działo się to wszędzie – wnosząc do niej swoje pierwiastki, co stało się początkiem kultury pragermańskiej. Dalej kultura ta rozwijając się w izolacji przyjęła formę jaką poznaliśmy kiedy Germanie około początków naszej ery zaczynają pojawiać się na kartach historii.

Niewątpliwie kultura i wierzenia Germanów mimo okresu izolacji pozostała na tyle zbliżona do pierwotnej Słowiańskiej, że kiedy nasi młodsi bracia zaczęli powracać byli przyjmowani przez Słowian jako krewniacy, co zachowało się w dawnych językach germańskich, w których słowa przyjaciel, towarzysz były synonimami określającymi północnych Słowian. Potwierdza to również przyjacielski charakter wczesnej wędrówki dawnych Germanów przez ziemie Słowian. Kultura Germanów, ich mentalność i religia mimo pokrewieństwa i niewątpliwych podobieństw różniła się od Słowiańskiej, czego wyrazem jest np. postać Thora i Odyna.

Odyn był najwyższym z bogów nordyckich – bóg wojny i wojowników, bóstwo mądrości, poezji i magii. Thor syn Odyna, drugi z najważniejszych Bogów –  Bóg burzy i piorunów, bóg sił witalnych, bóg rolnictwa, patron ogniska domowego i małżeństwa. Ci dwaj nordyccy Bogowie byli odbiciem dwu aspektów słowiańskiego najwyższego Boga znanego pod przydomkiem Swarożyca, którego innym odbiciem u ludów Grecji był Zeus. Nic więc dziwnego, że Germanie widzieli w Swarożycu i jego różnych aspektach Thora i Odyna, zaś Słowianie w Odynie i Thorze widzieli Swarożyca.

Tym niemniej Słowiański Swarożyc był Bogiem zdecydowanie bardziej przyjaznym i bliskim ludziom niż jego Germańskie odpowiedniki. Panteon Słowiański również różnił się od panteonu Germanów, jednak był on na tyle zbliżony, że i jedni i drudzy dostrzegali to podobieństwo i w Bogach przyjaciół dostrzegali aspekty swoich Bogów. Tym niemniej każdy z tych ludów kładł nacisk na zupełnie inne aspekty i inaczej je pojmował, inny był też stosunek tych ludów do swoich Bogów i inna mitologia.

Bogowie skandynawscy byli surowi i mroczni jak klimat w jakim żyli ich wyznawcy, inne też stawiali wymagania swoim dzieciom, niż Słowiańscy Bogowie, którzy kochali swój lud, byli mu bliscy i troszczyli się o nich obdarzając ich dobrami w pięknym, o wiele łagodniejszym i przyjaznym klimacie słowiańszczyzny.

Bogowie skandynawscy budzili lęk i stawiali wysokie wymagania ich wyznawcom, aby nie skończyć w mrocznej otchłani Helli, córki Lokiego trzeba było za życia wykazać się nie byle czym zostając artystą, wspaniałym rzemieślnikiem lub bohatersko polec w boju. Jako że nie każdy mógł być wybitnym artystą najprościej było uniknąć piekła ginąc w boju, co też i Germanie czynili i co ukształtowało ich historię i sposób patrzenia na rzeczywistość. Zapewne właśnie ten strach przed Bogami i wysokie wymagania jakie Oni stawiali sprawił, że Germanie stosunkowo chętnie przyjmowali Chrześcijaństwo, z jednej strony religię totalitarną bliską ich naturze, której Bóg podobnie jak Odyn konał na drzewie by zmartwychwstać, z drugiej jednak strony ten Bóg nie stawiał tak surowych wymagań, był wybaczający przez co nie było potrzeby poważnie brać Jego nauk, które nijak nie przystawały go Germańskiej mentalności.

Germanie nie tylko przyjęli nową religię, ale zdominowali i przekształcili ją na swój sposób, wprowadzili do niej swój sposób patrzenia na świat tworząc kulturę zachodniej europy, która jest całkowicie Germańska. Mimo iż przyjęli obcą religię nie umknęli przed Odynem i starymi Bogami, bo to nie było możliwe, dawni Bogowie pozostali jedynymi i wyłącznymi władcami ich dusz nie mniej strasznymi i wymagającymi. Mimo nowych form i imienia nadal bali i boją się swojego Boga, boją się straszliwego królestwa Helli i wiedzą, że jedynym sposobem uniknięcia go, jest wykazanie się kunsztem lub/i toczenie nieustannej walki o dominację na każdym polu. Strach przed Bogiem, strach przed królestwem Helli determinują ich życie, sposób myślenia i patrzenia na świat, a ponieważ zachodnia kultura to ich świat, jest jaka jest: pełna wojen, podbojów, nieustannej walki o dominację i współzawodnictwa pozbawionego zasad na każdym polu, aby wykazać sobie, że jest się kimś na tyle wybitnym i lepszym od innych by zasłużyć na łaskę Boga Odyna unikając Helli. Pięknie i przejrzyście mentalność tego ludu przeanalizował i zaprezentował Erich Fromm.

My Słowianie niewłaściwie rozumiemy i niewłaściwie oceniamy naszych młodszych Braci Germanów. Często zarzucamy im fałsz, hipokryzję, zakłamanie i wiele innych negatywnych cech – nie rozumiemy, że z ich perspektywy wygląda to zupełnie inaczej i jest jak najbardziej takie jakim to przedstawiają. Nie rozumieliśmy w przeszłości jak można w imię Boga miłosiernego nieść śmierć i pożogę najeżdżając spokojne nikomu nie wadzące ludy i dopatrywaliśmy się w tym fałszu, zakłamania i hipokryzji.

Tymczasem dla nich było zupełnie naturalne, że mordując nawracanych oddają im przysługę – pozwalają im polec w walce i trafić do Walhalli – więc postępują właściwie. Łupy i bogactwa zdobyte na nawracanych były zaś naturalną nagrodą jaką dawał im Odyn na znak, że jest z nich zadowolony – to widoma oznaka błogosławieństwa – podobnie jak majątek i powodzenie potwierdzają, że jest się wybranym przez Boga i będzie się zbawionym.

Ostateczną oznaką słuszności i dowodem na to, że Bóg jest po ich stronie jest dla nich zwycięstwo. Hitler przegrał więc nie miał racji, Bóg odrzucił jego koncepcję, jednak gdyby odniósł zwycięstwo dla Germanów byłby bohaterem i to właśnie zwycięstwo było by dowodem na to, że miał słuszność, a nie zwykli oni dyskutować z wyrokami Boskimi.

My Słowianie wszystko widzimy i postrzegamy inaczej niż nasi młodsi bracia Germanie, nasza relacja z naszymi Bogami oparta jest na miłości, nie na strachu. Nasi Bogowie wymagają od nas radości, braterstwa, zrozumienia i szacunku dla innych, nawet zupełnie odmiennych, dlatego nie postrzegaliśmy i nie postrzegamy ich jako zagrożenia. Czcimy Bogów ciesząc się z darów jakie nam zsyłają, radością i harmonią wypełniamy ich wolę i oddajemy im cześć, obrazą Bogów jest nie odnajdywanie radości w życiu, fałsz czy brak szczerości.

Kultywując cierpienie i inne mroczne rzeczy odwracamy się od Bogów, Oni jednak nigdy się od nas nie odwracają. Patrzymy na świat radośnie i z ufnością wierząc w dobro, a o tym co dobre a co złe nie decyduje zwycięstwo lub porażka. Nasi Bogowie również mają przerażające aspekty, jednak manifestują się one tylko wobec wrogów niszczących harmonię i zagrażających dobru, co najlepiej pokazują zapiski dawnych kronikarzy opisujących Słowian mówiące, że nie ma cnotliwszych ludów, jednak zaatakowani stają się straszliwym żywiołem budzącym najwyższą grozę.

Nasza Słowiańska natura jest otwarta, szczera, dobroduszna i wyrozumiała jak nasi Bogowie, a zarazem wrażliwa na niesprawiedliwość czy cierpienie obrażające Bogów.

Dlatego patrząc na cokolwiek widzimy to zupełnie inaczej niż nasi młodsi bracia Germanie i nie winimy innych za nasze porażki, jak oni mają to w zwyczaju. Potrafimy podziwiać ich za to co godne podziwu i potępiać w nich to co warte potępienia, ale nie potrafimy patrzyć na świat ich oczami, tak jak oni nie potrafią patrzeć na świat naszymi oczami.

Nasi młodsi bracia zmieniają się, od kilkuset lat zaczynają mówić o równości, braterstwu, tolerancji i innych takich rzeczach, jednak jak mają to w zwyczaju wpadają w skrajności typowe dla młodych i typową gorliwość neofity – swoim zwyczajem próbują to wprowadzać mieczem, nie do końca rozumiejąc te nowe dla nich pojęcia. Być może nastał czas abyśmy jako starsi bracia spróbowali podzielić się z nimi tą wiedzą, której poszukują. Podzielić się dla ogólnego dobra wszystkich, aby świat uczynić lepszym i radośniejszym miejscem. Oni jeszcze nie pojmują, że bombardowania, zbrojne napaści i okupacja, restrykcyjne prawo to nie są właściwe metody niesienia ludziom wolności, równości, braterstwa czy tolerancji.

Czy możemy nauczyć ich przestać się bać wszystkiego co odmienne, uwolnić ich od życia w strachu i nauczyć radości życia bez nieustannej walki i współzawodnictwa? Może tak, a może nie, ale myślę, że warto spróbować tym bardziej, że oni tego poszukują i jesteśmy im to winni jako starsi bracia.


Autor: Dobrogost

Źródło artykułu www.eioba.pl

5 myśli nt. „Nasi młodsi bracia Germanie

  1. Obawiam sie,ze pochodzenie Germanow, jest bardziej wytlumaczalne, niz to wyzej podano. Widac to po ich ashkenazyjskich nazwiskach, a nazwa jak sobie przyjeli, czyli Deutsch, jest rowniez nazwiskiem ashkenazyjskim. To te hordy barbarzyncow przylaczywszy sie do wypraw Cezara, zaczely sie rozlewac na nasz ziemie z zachodnu, od Renu, kiedy wspomniany Cezar urzeczony pieknym naszych slowianskich terenow, postanowil sie tam zatrzymac i tym samym nadal nasze zachodnie ziemie tym barbarzyncom. Ich religia jest talmud, a wszystko co sobie przypisuja, to zwykle zlodziejstwo i grabiez, co jest ich narodowa cecha.

    Lubię

  2. Można dodać,że żydzi swój język nazywali niegdyś tajcz(dojcz)teraz nazywają jidysz.Szwajcaria,Austria i Niemcy mają podobny język tajcz.Dla żydowskich syjonistów Syjon to świętość.Miasto i góra Syjon leży w Szwajcarii i pisze się Sion czyli wymawia się Syjon.
    Czyżby zbieg okoliczności?

    Lubię

  3. Dodam jeszcze,że nazwa Germanie pochodzi od Rzymian.Nazywali tak Słowian czyli Germanicus co znaczy lud za górami czyli górmanie.
    A jak my nazywamy Italię?Włochy.
    Dodać należy że nazwa Słowianie jest przekręcona powinno być Sławianie od sławy,byli sławni.Po łacinie Slavorum,Slavic.

    Lubię

  4. Nie zgadzam się z tym tekstem kompletnie. Autor tekstu wie chyba o religii nordyckiej/germańskiej tyle co nic.
    Bogowie nordyccy mogą wydawać się bardziej „mroczni i wymagający”, ale jest w nich również wiele miłości.
    Jak wszelkie pogańskie religie i nordyckim Bogom składało się ofiary i z bogactw i ze zwierząt, czy ludzi jak i z innych przedmiotów.
    Radzę przeczytać np. Eddę przed przystąpieniem do pisania bredni. Bogowie nordyccy są z natury wojowniczy, lecz wcale nie oznacza to, że są „źli lub mroczni” – wręcz przeciwnie. Religia nordycka mówi wiele o przyjaźni, rodzinie i o wrogach. Odyn dał ludziom rady dotyczące tego jak żyć: HAVAMAL. Jest tam wiele o okazywaniu miłości przyjaciołom i rodzinie jak i o tym, że nie można być dobrym dla wrogów. Jest wiele o błędach ludzkich i o tym jak żyć by być porządnym człowiekiem.
    Religia nordycka wyznaje pogląd dawania prezentów – bardziej symbolicznych, ale takich, które wiele znaczą dla ludzi dających Bogom dary. Bogowie nordyccy wolą, gdy ktoś się napoci by zdobyć odpowiednią ofiarę, a nie ją po prostu kupi. Uważają też, że dawanie ofiar, by coś uzyskać jest złe. Raczej ma to przypominać dawanie sobie prezentów i odwzajemnianie ich. Kiedy przydarzą nam się dobre rzeczy powinniśmy Bogom dziękować darami, lub wręczać je bezinteresownie, a oni mogą nam to wynagrodzić swoim darem.
    P.S. W tekście zauważyłem błąd pisowni języka polskiego w słowie „Bogowie”. W języku polskim bóg/bogowie w religiach politeistycznych, natomiast Bóg w monoteistycznych np. bóg Odyn, bóg Thor, bogini Freja, natomiast Bóg Jezus, Bóg Allah itd.
    Oczywiście Bogowie można uznać jako „szacunek” dla Bogów jeśli uwzględnimy teorię, że robimy tak bo chrześcijaństwo tak sobie wymyśliło. Niemniej jednak uważam, że szacunek szacunkiem, ale ta zasada jest w słowniku polskim.
    Ja mogę pisać Bogowie sobie w komentarzach np. tutaj, ale autor artykułu raczej powinien trzymać się zasad, a jeśli tego nie robi to powinien ostrzec czytelników, że robi to specjalnie, gdyż sądzi, że chrześcijaństwo chciało w ten sposób poniżyć Bogów pogańskich.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s