Bitwa na Psim Polu – Największa bitwa średniowiecza


WP – uwaga do filmu: „Z całą odpowiedzialnością zaznaczam, że w szkole uczono mnie o państwie: Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego! Ale takiego państwa nigdy nie było!!!” Więcej o tym pod tym linkiem…

Psie Pole było jedną z największych bitw średniowiecza, gdzie król Bolesław Krzywousty zmasakrował wojska niemieckie. Z przyczyn politycznych, ta niemiecka klęska ukrywana jest przed Polakami. Link do kroniki Boguchwała https://www.youtube.com/redirect?q=ht… Link do kroniki biskupa Kadłubka https://www.youtube.com/redirect?q=ht… link do Galla Anonima http://www.zswsucha.iap.pl/STREFA_N/W…. Ilustracja do filmu pochodzi z kroniki M. Bielskiego którego sejm wyznaczył do napisania kroniki dla elekcyjnych władców Polski tak , żeby znali historię kraju w którym rządzą. Oprócz Bielskiego, bitwę opisało na podstawie zachowanych świadectw i dokumentów około 15 kronikarzy średniowiecznych.


Źródło:  Paweł Szydłowski   Paweł Szydłowski



Prawdziwe rozmiary sił polskich trudno jest ustalić bez połączenia informacji z kilku kronik. Współczesny bitwie Gall Anonim podaje , że Krzywousty wysłał komorników po wojska Węgrów i Rusinów. Natomiast biskup Kadłubek podaje że z Rusią przybyły na bitwę potężne siły Partów, ludu perskiego , który został podbity przez Krzywoustego na samym początku panowania. Biskup pisze , że to właśnie partyjscy łucznicy zatrutymi szczałami dokonali masakry wśród wojsk niemieckich. Tu opis bitwy według Kadłubka:
„Kiedy więc spełzły na niczym wysiłki, podstępy, groźby, [nieprzyjaciel] unosi znaki wojenne [dalej] do prześwietnej dzielnicy śląskiej, lecz pod zgoła niepomyślną i nieszczęśliwą wróżbą. Owi bowiem jakże dzielni Ślęzanie, którzy wszędzie zabłysnęli świetnymi tryumfami, jak niegdyś odmówili trybutu Aleksandrowi Wielkiemu, tak samo postąpili i z Niemcem. Niechętnie znosząc, że tak potężny wróg zalega ich ziemię, proszą Bolesława, by nie odkładał bitwy, gdyż zwłoka pociąga za sobą niebezpieczeństwo, i lepiej raz polec, niż ciągle żyć w niepewności; niech działa nieustraszenie, to jest, mówią, sposób osiągnięcia niewątpliwego zwycięstwa. Król Bolesław oznajmia więc cesarzowi: „Gotów będąc do bitwy odkładasz ją, a ja jestem świadkiem twego tchórzostwa. Żądasz trybutu? Wymagał go bowiem. Krwawej w dniu jutrzejszym oczekuj daniny. Albowiem jutro z naszej daniny dowiesz się, czego winieneś od kogoś wymagać”.

Skoro tylko więc zaświtało, z obu stron wybiegają naprzód lekkozbrojni, różniąc się zarówno liczbą, jak odwagą. Naprzeciw siebie ustawiają się szyki bojowe. I o ile [siły] Niemców zwiększa ich liczebność, o tyle Polaków śmielszymi czyni większa odwaga. Tymczasem z tyłu wyskakuje pokaźny zastęp Ślężan, którzy zwracają ku sobie znaczną liczbę nieprzyjaciół, umyślnie udają ucieczkę i odciągając tamtych od [innych] oddziałów, zwabiają ich coraz dalej, zwracają się przeciw zwabionym, a gwałtownym uderzeniem oszczepów z ukosa wystające ich długie włócznie równocześnie odtrącają i w nich godzą. Gdy ci polegli, inni spieszą im z pomocą i [też] padają. I tak jedni po drugich [giną], aż wreszcie niemal wszystkie w tyle stojące wojska zwracają się [przeciw nim]. Skutkiem tego nie tyle środkowe, ile pierwsze mieszają się szyki; nie znając bowiem przyczyny zamieszania sądzą, że swoi uciekają, a nie ściągają, toteż [sami] niemal w ucieczce się rozpierzchają. [Jednakże] z jednej strony wstyd, a z drugiej Bolesław zmusza ich do zatrzymania się. A ponieważ falangi prażan idą na czele, [one to] padają przy pierwszym starciu. Po czym owe olbrzymie legiony niemieckie – jedne niszczy Bolesław, drugie Ślężanie. Inni, obałamuceni, biegając między szeregami walczących, niepewni, co mają czynić, gromadnie tu i tam się błąkają. Niektórzy giną od zatrutych strzał Partów, przez co czołowe kohorty cesarskie zmuszone są przejść do walki pieszej, skoro i konie [ich] padają nagle od działania trucizny. W ten sposób Pan został chwalebnie uwielbiony, albowiem konia i jeźdźca zrzucił w morze.

Skąpe tedy i rozbite ich resztki pozbierała smutna Lemania”, życie cesarza za łaskę, a ucieczkę za tryumf poczytując. Na dowód tego istnieje jeszcze nazwa [owego] miejsca, zbiegła się tam [bowiem] niezmierna sfora psów, które pożerając tyle trupów wpadły w jakąś szaloną dzikość, tak że nikt nie śmiał tamtędy przejść, i dlatego owo miejsce nazywa się Psim Polem.”


Źródło:  Paweł Szydłowski   Paweł Szydłowski


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s