Żerca i Wołch – słowiańscy duchowni

Żerca WołchwNiewiele zachowało się źródeł opisujących stan kapłański pogańskich Słowian. Jest to zdaniem niektórych badaczy dowód na to, że ta warstwa społeczna nie była istotna w panującym wówczas na naszych ziemiach ustroju rodowo-plemiennym. Znaczenia tej klasy nie należy doszukiwać się jednak w sprawowaniu pewnej formy władzy nad określoną częścią świeckiej społeczności. Żeby zrozumieć istotę kapłańskiej posługi, należy sięgnąć do jej najistotniejszej funkcji – pośredniczenia między sferą sacrum a profanum. Pośrednictwo między boskim a ludzkim może przebiegać w dwie strony. Kapłan oznajmia gminowi boską wolę, a także zanosi prośby ludu bezpośrednio do nadprzyrodzonego bytu. Instytucja duchownego może wykształcić się w każdej wspólnocie złączonej zespołem wierzeń, przez co nic dziwnego w tym, że i dawni Słowianie mieli swoich boskich pośredników.

Szczątkowość materiału źródłowego nie pozwala na dokładne odtworzenie kształtu dawnego słowiańskiego duchowieństwa. W zasadzie trudno jest nawet powiedzieć, czy wśród dawnych Słowian istniało jakieś słowo nazywające ogół osób uprawnionych do pośredniczenia w kontakcie z bogami. Całkiem możliwe, że wspólne nazewnictwo nie istniało – poszczególne pogańskie ośrodki kultowe (świątynie bądź święte gaje) miały swoich opiekunów, osoby uprawnione do odprawiania w nich rytuałów kultowych. Czasem też z obrębu wspólnoty wyłaniały się jednostki obdarzone naturalną mocą kontaktowania się z rzeczywistością nadprzyrodzoną. Nic nie wskazuje jednak na to, by pogańscy duchowi pośrednicy byli grupą wewnętrznie jednolitą, posiadającą własne struktury. Dostępne źródła pisane wzmiankują wyłącznie  o dwóch typach osób uprawnionych do takich funkcji, tzw. żercach oraz wołchwach.


Źródło oryginalnego artykułuautor: Kamil Gołdowski


Czytaj dalej

Sensacyjne znalezisko w polskich lasach

Słowianie-Biżuteria


Podczas prac rekultywacyjnych na terenie dawnego poligonu w Nadleśnictwie Okonek dokonano niecodziennego odkrycia. Ku zaskoczeniu leśników nie były to niewybuchy, ale zabytkowa biżuteria z epoki brązu, licząca sobie blisko 3 000 lat.

12 bogato zdobionych ozdób wykonanych z brązu odnaleziono w trakcie przeczesywania miejscowych lasów w poszukiwaniu pozostałości po działaniach wojska. Skarb zalegał na głębokości 75 cm, ukryty pod warstwą śmieci i tylko czujność sapera, który ponownie sprawdził zagłębienie, sprawiła, że został odnaleziony.

Wszystkie przedmioty są bardzo dobrze zachowane, prawdopodobnie dlatego, że były umieszczone w glinianym naczyniu, tak starym, że rozpadło się w chwili wydobycia. Wstępnie biżuterię można datować na późną epokę brązu, czyli IX-VIII w p.n.e. To oznacza, że jest ona śladem kultury łużyckiej i osadnictwa, które kiedyś istniało na tych terenach. Trudno wycenić jej wartość fizyczną, ale jako świadectwo naszego historycznego dziedzictwa jest bezcenna.

Z tego typu odkryciem i takiej rangi archeolog ma przeciętnie do czynienia raz na kilka lub kilkanaście lat – powiedziała Agata Szczypiorska, archeolog, obecna przy wydobyciu i zabezpieczeniu ozdób. Znalezisko przeszło już proces konserwacji.


Czytaj dalej

Akurat – Do prostego człowieka – muzyka


Gdy do murów klajstrem świeżym przylepiać zaczną obwieszczenia, gdy do ludności, do żołnierzy na alarm czarny druk uderzy i byle drab, i byle szczeniak w odwieczne kłamstwo ich uwierzy, że trzeba iść i z armat walić, mordować, grabić, truć i palić gdy zaczną na tysiączną modłę ojczyznę szarpać deklinacją i łudzić kolorowym godłem, i judzić historyczną racją o piędzi, chwale i rubieży o ojcach, dziadach i sztandarach o bohaterach i ofiarach o bohaterach i ofiarach Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin pobłogosławić twój karabin, bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba, że za ojczyznę bić się trzeba Kiedy rozścierwi się, rozchami wrzask liter z pierwszych stron dzienników a stado dzikich bab kwiatami obrzucać zacznie żołnierzyków O przyjacielu nieuczony mój bliźni z tej czy innej ziemi wiedz, że na trwogę biją w dzwony króle z panami brzuchatemi Wiedz, że to bujda, granda zwykła, gdy ci wołają „broń na ramię” że im gdzieś nafta z ziemi sikła i obrodziła dolarami że coś im w bankach nie sztymuje, że gdzieś zwęszyli kasy pełne lub upatrzyły tłuste szuje cło jakieś grubsze na bawełnę Rżnij karabinem w bruk ulicy Twoja jest krew, a ich jest nafta I od stolicy do stolicy Zawołaj, broniąc swej krwawicy „Bujać to my, panowie szlachta!” „Bujać to my, panowie szlachta!” „Bujać to my, panowie szlachta!” „Bujać to my, panowie szlachta!”

O przyjacielu nieuczony mój bliźni z tej czy innej ziemi wiedz, że na trwogę biją w dzwony  króle z panami brzuchatemi Wiedz, że to bujda, granda zwykła, gdy ci wołają „broń na ramię” że im gdzieś nafta z ziemi sikła i obrodziła dolarami że coś im w bankach nie sztymuje, że gdzieś zwęszyli kasy pełne lub upatrzyły tłuste szuje cło jakieś grubsze na bawełnę Rżnij karabinem w bruk ulicy Twoja jest krew, a ich jest nafta
I od stolicy do stolicy Zawołaj, broniąc swej krwawicy
„Bujać to my, panowie szlachta!” „Bujać to my, panowie szlachta!”
„Bujać to my, panowie szlachta!” „Bujać to my, panowie szlachta!”
„Bujać to my, panowie szlachta!” „Bujać to my, panowie szlachta!”
„Bujać to my, panowie szlachta!” „Bujać to my, panowie szlachta!”


„Za górami, za lasami, Za dolinami i rzekami, Za morzami i preriami, Oceanami i pustyniami, W Krainie Ludzi, W otumanieniu strachem, W pędzie, ucieczce przed czasem, W pogoni za wyższością społeczną, Złapać i mieć, Co grzechem, to chcieć, Zaistnieć, by znanym być, Móc kupić to fałszywe szczęście, Po co, By nie widzieć, by wciąż ślepym być, Sumienie jest zbędne w tych czasach, Przeszkadza w pogoni za tym, co wymarzone, wyśnione, Nie może istnieć, bo żal budzi i dobro tworzy, A prędkość tego świata w bólu uwięziona musi być, To smak piekła, Taki świat, to do dupy jest, Gdzie ukrywasz Człowieku marzenia Swej Duszy, Marzenia, za które Niebo w nagrodę otrzymasz, Do Kogo, do Kogo, Do uzależnionych od Życia, Marzenia Duszy, Ha ha ha, Ha, Za Światami, Wszechświatami, Za Nami, Było Sobie Życie, Marzyło by było, Jednak Czas minął, Było Sobie Życie, Ono może jeszcze jest, Może nazywają Je, Boże, I słyszy i czeka, I czeka, by zostać i być, Już zawsze,” — Julian Tuwim

Krzysztof Pieczyński o świętych katolickich

wiadomosci.onet.pl

foto: wiadomosci.onet.pl


TO JEST MOJA ODPOWIEDŹ DLA KATOLIKÓW, KTÓRZY UWAŻAJĄ ŻE ICH ŚWIĘCI DOKONALI WIELKICH CZYNÓW, A JA NIE ZROBIŁEM NICZEGO SZCZEGÓLNEGO W ŻYCIU.

Wasi święci są ludźmi pokroju polskiego Papieża i Matki Teresy z Kalkuty. Papież wziął udział w uzdrowieniu jednego człowieka, a Wy narobiliście z tego powodu hałasu na cały świat. Następnie beatyfikował kardynała Alojzego Stepinaca, który w czasie II Wojny Światowej współpracował z ustaszami, którzy mordowali ludzi i brał udział w przymusowym nawracaniu prawosławnych Serbów na katolicyzm. Wszyscy już wiedzą o tym, że J.P. II ukrywał pedofilskie skandale w Zgromadzeniu Legionów Chrystusa. Matka Teresa z Kalkuty mogła ocalić tysiące ludzi, ale nie robiła tego. Nie podawała chorym antybiotyków, które mogły uratować im życie tylko mówiła, Chrystus was uleczy. Pieniądze, które dostawała na pomoc dla swoich podopiecznych odsyłała do Watykanu. W czasach komuny polscy księża i hierarchowie kościoła łamali tajemnicę spowiedzi i współpracowali z UB. Dla Was Katolików to są święci, a dla nas to przestępcy. Sami zdecydujcie, kiedy zechcecie to zrozumieć.



Czytaj dalej

Bogini Żywia-Siwa

 


Żywia córka Rgła i Reży. Wyjątkowo przychylna ludziom. Opiekunka zagród i ogrodów, pani drzew i krzewów owocowych, zagonów jarzynowych i ptactwa domowego. Czuwa nad drzewami trześni, orzechów, śliw, ale i nad krzewami róży owocowej, dereniu czy roślinami ozdobnymi i kwiatami. W jej opiece leżą winnice, uprawy chmielu, tytoniu, konopi, maku, lnu, słonecznika i innych roślin olejowych, grochu i fasoli. Zajmuje się także bydłem i trzodą pozostającą w zagrodzie lub chlewie, czy stajni. W jej opiece znajdują się wszelkie płody od chwili gdy znajdą się w stodole i spichrzu. Pilnuje ich razem z Ubożą, Bodą i Warzą-Cicą.

Krodo-Kurcho, Kurka, Kirke, Kurke, Kurko – Pani Zagród, Pani Ogrodów, Władczyni Sadów i Pani Ptactwa Domowego, Pani Przetwórstwa.


Czytaj dalej

Bóg Rgiełc


Rgiełc syn Reży i Rgła. Pan Roli i Władca Ziemi Uprawnej, Pan O Żelaznych Zębach, Pan Robót Rolnych. Opiekuje się ziemią uprawną i uprawami polowymi od ich siewu do zbioru, dba o pulchność ziemi i jej tłustość. Zwłaszcza strzeże razem z Reżą-Raganą zbóż, ale i dużych upraw w rodzaju koniczyn, karpieli, buraków, ziemniaków, rzepaku, gryki, łubinu, kukurydzy, kapusty i innych. Jego opiece powierzone są wszystkie duże uprawy a więc także wielkie zagony fasoli, kwiatów, ziół, tytoniu, konopi, maku, soczewicy czy brukwi.


Czytaj dalej

Bogini Reża


Bogini Reża Ragana Rża Rzwa

Bogini Reża Ragana Rża Rzwa

Reża córka Czarnogłowa i Białobogi. Żona-siostra Rgła. Pani Łąk i Pastwisk, Opiekunka Zbóż, Pani Drobnej Domowej Zwierzyny, Pani Robót Domowych. Opiekunka traw i ziół łąkowych, pani pastwisk, która zajmuje się bydłem i trzodą od chwili, gdy zwierzęta zostaną wypędzone z zagrody. W jej kręgu pozostają takie domowe zwierzęta jak psy, koty, myszy, łasice, pszczoły, jedwabniki, węże, jeże. Zajmuje się strażowaniem zbóż aż do ich zbioru. Reża zajmuje się pastwiskami, łąkami i zbożami, a także wszelkimi innymi uprawianymi uczynionymi ręką człowieka, roślinami – grochem, chmielem, makiem, lnem, konopiami. Jednak Reża nie zajmuje się już jarzynami, które rosną przy domach i po ogrodach.


Czytaj dalej

Bóg Rgieł


Rgieł syn Czarnogłowa i Białobogi. Pan Domowej Zwierzyny, Władca Hodowli, Pan Gospodarstwa i Gospodarzenia, Pan Roboty, Bóg Pracy i Pożytków z Pracy. W jego opiece pozostają duże zwierzęta domowekonie, muły, kucyki, osły, krowy, byki, świnie, owce, kozy, strusie i indyki. Narzędzia czarowne – oznaki władzy: Złoty Łańcuch i  Kopka Zboża, którą zamyka w dłoni. Nosi zielonożółtą szatę.


Czytaj dalej

Kto Niemca stworzył?

niemcy-alemani


Kiedy się tak zastanowić i trochę w temacie pogrzebać to się okazuje, że historia Środkowej Europy jest w sumie historią tylko dwóch krajów od zawsze rozdających w tej części świata karty – Polski oraz Niemiec. Jednakże historia ta, w wersji oficjalnej, jest tak mocno zakłamana, że nie ma najmniejszych szans dotarcia do historycznej prawdy opierając się tylko na źródłach oficjalnych. Cofając się zatem bardziej w przeszłość, w miarę szybko udaje się nam dotrzeć do… początków Niemca!

I co się okazuje? Okazuje się, że to jest również… początek Polski. Ciekawy zbieg okoliczności, prawda? Guzik prawda, bowiem ten „początek” Polski jest początkiem Polski oficjalnym – takim tylko i wyłącznie napisanym przez niemowę… Niemca.

Dla przypomnienia tej bajki dla dorosłych: „… dawno, dawno temu dobry guten morgen cesarz niemiecki Otto któryś tam ochrzcił na dzień dobry Mieszka Pierwszego no i dał początek państwu polskiemu, bla, bla, bla…”


  Czytaj dalej

Wszechświaty w kulturze Słowian

Słowiański-Wszechświat


Nasi przodkowie, Słowianie sprzed czasów chrystianizacji dysponowali niesamowitą kulturą oraz ogromną wiedzą ezoteryczną i kosmologiczną, podważającą pieczołowicie kultywowany mit, że to „zachodnia cywilizacja” dała nam „pismo i kulturę”, że przed tym Słowianie byli bez mała dzikusami chowającymi się po krzakach. Cywilizacja zachodnia wniosła jedynie zepsucie, demoralizację, ignorancję, głupotę, despotyzm, zakłamanie, obłudę, chciwość, itp. Kultura zachodnia w konfrontacji z kulturą naszych pradziadów to kultura… głupców, chciwców, kłamców, oszołomów, niegodziwców i barbarzyńców.

Nasi przodkowie dysponowali wiedzą nie tylko o budowie materii, naszego Wszechświata, ale także wiedzą na temat innych wszechświatów i płaszczyzn. Główny podział opierał się na 3 światach tj Prawi, Jawi, Nawi.

Świat Prawi (Świat Ognisty w klasyfikacji Agni jogi) – składa się z przestrzeni i rzeczywistości znajdujących się najbliżej Pierwotnego Źródła Światła (Ra-M-Ha).

Świat Jawy (nasz «gęsty» świat fizyczny, rozpoznawalny zwykłymi zmysłami) – to czterowymiarowy Świat ludzi i istot żywych. Otaczający nas Jawny Świat to Świat żółtych Gwiazd i systemów słonecznych, będący niczym ziarnko piasku w bezkresnym Wszechświecie.

Na równi z nim istnieją Gwiazdy i Słońca białe, niebieskie, liliowe, różowe, zielone i inne, naszymi zmysłami niepojmowane. Choć jest ich nieskończenie wiele, to są niczym w porównaniu z innymi światami leżącymi poza znanym nam Wszechświatem.

Świat Nawi (cienki, astralny, zmysłowy) zawiera w sobie więcej wielowymiarowych obszarów i realności, niż Świat Jawi. Początkowo Świat Nawi był jednolity, lecz wskutek ciągłych konfrontacji Sił Światła i Ciemności – wszystkie Ciemne Światy Nawi zostały oddzielone od Jasnych Światów i przesunięte poniżej Świata Jawi. WP: Wela zawiera w sobie świat Nawi. Wela miejsce przebywania Bogów, Bogiń, welańskich zwierząt, roślin, inogów, czarownych krain pięknych i niebezpiecznych, pomocników Bogów i Bogiń welańskich…


 Źródło artykułu


Czytaj dalej

Jak ze Słowian zrobiono Germanów

German


Dla przeciętnego Europejczyka słowo Germanie kojarzy mu się z Niemcami, ewentualnie ze Skandynawami czy też Anglikami. To powiązanie jest w świadomości Europejczyków głęboko zakorzenione. Natomiast każda próba powiązania Germanów ze Słowianami jest powszechnie odbierana jako kłamstwo, gorzej nawet, to graniczy już z bluźnierstwem. Całe generacje „historyków“, również tych z krajów słowiańskich, zadbały o to, aby nikomu nie przyszło do głowy wątpić w realność tego związku.

Moje dociekania nad językiem Traków oraz odczytanie ich inskrypcji, wskazują jednak na to, że historia słowiańszczyzny w Europie jest o tysiące lat starsza od tej propagowanej przez „naukę“. Więcej o napisach sprzed 2500 lat tutaj.

Już od dawna podejrzewano to, że pierwotna siedziba „Indoeuropejczyków“ znajdowała się gdzieś w Europie północno-wschodniej, a więc tam gdzie obecnie mieszkają Słowianie. Oczywiście według oficjalnej „nauki” było jednak wykluczone to, aby powiązać Słowian z początkiem ludów europejskich. Dla „naukowców”, i to obojętnie jakie proweniencji, Słowianie muszą pełnić tylko marginalną rolę w historii Europy i wszystko inne jest po prostu niedopuszczalne.


 Źródło artykułu


Czytaj dalej

Bogini Warza-Cica


Warza-Cica  z rodu Chorsów – córka Chorsa i Uboży-Domachy lub Swary i Bożeboga. Wyjątkowo przychylna ludziom. Opiekuje się wszelkimi wypiekami i gotowaniem jadła, ciepła strawą i przetworami domowymi. Główne miejsce jej opieki to palenisko i piec chlebowy oraz czynności pieczenia, smażenia, gotowania, parzenia, wypieku, kiszenia, kwaszenia, zaprawiania, kisłoty (fermentacji i tworzenia osadów).

Warza ma zaś krasne lica, okrągłą twarz i pulchne ciało. Jest w tym bardzo podobna do Chorsa i do wielkiej, tłustej Domachy.


Czytaj dalej