Odkrywanie sławiańskich korzeni

Slawianie


Każdy kto pragnie odkrywać słowiańskie korzenie; poznać i zrozumieć obrzędy, wiedzę, kosmologię, symbolikę, światopogląd, wiarę i bogów Praprzodków napotyka na pozornie ogromne przeszkody w postaci skąpych źródeł rzetelnej wiedzy o naszych dziejach, gdyż źródła, które oficjalnie są dostępne w zdecydowanej większości pochodzą od ludzi, którzy z niesłychaną skrupulatnością niszczyli tą wiedzę z premedytacją skazując ją na zapomnienie w mrokach dziejów. Ze smutkiem zauważyłem, że dziś wiele osób starając się odtworzyć Wiedę i Wiarę Przodków uważa, że jeśli czegoś nie ma w kronikach, to tego nie było, Słowianie nie mieli o tym pojęcia, nie znali, zaś było tylko to, co jest w kronikach.

O naiwności! Jakież to niesamowicie niedorzeczne spojrzenie. Przyjrzyjmy się „autorytetom” od słowiańszczyzny: Thietmar – biskup katolicki – w. X, Gall – ksiądz katolicki – w. XII, Helmold – ksiądz katolicki – w. XII,  Cholewa – biskup katolicki – w. XIII, Kadłubek – biskup katolicki – w. XIII, Boguchwał – biskup katolicki – w. XIII, Długosz – arcybiskup katolicki – w. XV, Kromer – biskup katolicki – w. XVI, Naruszewicz – biskup katolicki – w. XVIII

Jest jeszcze trochę źródeł rosyjskich, np Latopisy Nestora, podróżników arabskich, rzymskich czy greckich. Teraz wypada zadać pytanie: czy ci wszyscy ludzie, na których opiera się współczesną wiedzę cenili kulturę Słowian, a swe zapisy sporządzali rzetelnie w pełni rozumiejąc to, co opisują czy też… patrzyli przez pryzmat katolicyzmu? Tego katolicyzmu, który na każdym kroku widział biesy, demony i szatany. Katolicyzmu, który niszczył wszystko co było związane ze słowiańszczyzną. Nie tylko burzył święte kręgi, wycinał święte gaje, skuwał święte symbole na skałach, ale także przetwarzał i przerabiał ludowe podania, bajki i legendy, modyfikował zwyczaje zastępując je wypaczonymi karykaturami własnych, jak na ten przykład próba zastąpienia zwyczaju topienia Marzy zrzucaniem Judasza z wieży kościelnej.


Źródło oryginalnego artykułu


 


triskelionW związku z powyższym opieranie się wyłącznie na kronikach jest szczytem naiwności by nie rzec, że głupoty.

Właśnie to tysiącletnie niszczenie Słowian i przeinaczanie ich wiedzy oraz kultury upoważniło pewnego przezabawnego pana w czarnej sukience na umieszczenie w serwisie YouTube filmiku, w którym w komiczny sposób mówi o ściętym drzewie, które po ścięciu nie rośnie i staje się martwym drewnem. Pan ten mimo szczerych wysiłków nie zaimponował intelektem oraz wiedzą.

Według Słowian jednym z magicznych drzew jest… wierzba. Wierzba, która ma bardzo interesujące właściwości, w tym bardzo łatwo się przeszczepia oraz… potrafi odbijać od korzeni nowe pędy. Nowe wyrasta na starym. Słudzy mroku ścieli drzewo, wypalili jego pień. To prawda. Zapomnieli jednak o korzeniach, z których dziś puszczają młode, silne i elastyczne pędy. Korzeniach, które zachowały się do dnia dzisiejszego na polskiej, rzekomo katolickiej wsi, która wbrew obiegowej opinii okazała się ostoją rodzimowierstwa oraz prastarej wiedzy.

O tym, że to właśnie Polska Wieś jest ostoją Słowiańszczyzny doskonale wiedział Zorian Dołęga-Chodakowski, który tak o tym pisał:

Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych.

Wiedzieli o tym także inni badacze, w tym choćby Kazimierz Teofil Franciszek Moszyński, który dokonał wspaniałego opracowania „Kultura ludowa Słowian” wydanego w latach 30-tych ubiegłego wieku. Dzięki pracy p. Moszyńskiego można bez najmniejszego cienia wątpliwości stwierdzić, iż Słowianie dysponowali bardzo dogłębną wiedzą ezoteryczną; wiedzieli o prawach Universum, o naturze rzeczywistości, itp.

Np w tomie II czytamy:

„…do dziś jeszcze przetrwały u Słowian całkiem wyraźne resztki wiary w tzw. wielość dusz (nawiasowo zaznaczmy od razu, że używając ostatniego terminu, a również posługując się taką nomenklaturą jak dusza widmo, dusza jaźni i dusza oddech vel dusza – oddech – życie, należy jasno zdać sobie sprawę, iż pierwotnie – jak stwierdzają stosunki w krajach poza-słowiańskich i w szczególności egzotycznych oraz wogóle dane porównawczej etnografiji i językoznawstwa – pewne koncepcje, których zlanie utworzyło nasze pojecie duszy, miały nieraz całkiem odrębne nazwy i nie stanowiły dla człowieka odmian jednego i tego samego, lecz rzeczy zupełnie samoistne, odrębne…”

Tylko z tego fragmentu wyraźnie widać, iż Słowianie wiedzieli o tym, że człowiek posiada aż 4 różne ciała tu błędnie nazwane „duszami”:

  1.     chemiczne (fizyczne) stanowiące powłokę cielesną

  2.     eteryczne z siedzibą w brzuchu (chi, prana) tu nazwane dusza-oddech

  3.     odczuciowe z siedzibą w sercu (emocjonalne) tu nazwane dusza-widmo

  4.     mentalne z siedzibą w głowie tu nazwane dusza-jaźń

Ponadto Słowianie wiedzieli nie tylko o 4 ciałach, lecz także o 2 naturach ludzkich – ciemnej, demonicznej, oraz jasnej, boskiej.

Człowiek żyjący godnie, będący uczciwym, słownym, rzetelnym, prawdomównym, odważnym panującym nad swymi emocjami, żądzami i instynktami rozwijał swą boską naturę i po śmierci trafiał do Niebieskiego Wyraju Ptasiego (Weli) strzeżonego przez Żar Ptaka (inaczej Złoty Kur, Raróg, Finist u Rosjan. Święty ptak Białoboga, a jednocześnie godło Polski) umiejscowionego w koronie Drzewa Życia (Kosmicznego Drzewa) i stawał się Welaninem, gdzie Weles wypasał dusze na zielonych łąkach by te nabrały sił przed wędrówką po Swardze Złotej (Droga Mleczna) zwanej także Drogą Ptasią, Gęsią, Żurawią lub po prostu Drogą Dusz by w końcu dotrzeć do Świata Bogów – Prawi.

Zaś człowiek głupi, okrutny, zawistny, chciwy, pazerny, kłamliwy, dwulicowy, tchórzliwy, itp. trafiał do Wyraju Wężowego (Nawi) strzeżonego przez Żmija, a mieszczącego się pod ziemią w korzeniach Drzewa Życia, gdzie władzę pełni Nyj (Nyja, Nija) i stawał się nawią (nawikiem) czyli półupiorem lub upiorem.

Wyraju Wężowego nie należy utożsamiać z piekłem i wiecznymi mękami. To chrześcijański wymysł i Słowianie o niczym takim przed chrystianizacją nie słyszeli.

Słowianom nie była też obca koncepcja reinkarnacji. Poniżej odczytana historyjka obrazkowa mówiąca o ewolucji duszy, a umieszczona na wazie odkopanej w Białej koło Łodzi


Waza z Białej


Historyjka ta brzmi mniej więcej tak:

Duch ucieleśnia się wychodząc z ciemności, podąża swą drogą (życia), umiera i dalej podąża już jako duch, później rodzi się ponownie, znów kroczy swą drogą rozwoju, umiera i już jako bóg kroczy swą drogą do gwiazd. (półokrągły obrazek). A to wszystko odbywa się w następujących po sobie cyklach jak dzień i noc wolniej lub szybciej (prostokątny obrazek).

Gdy zestawimy wyżej wymienione źródła i porównamy informacje z nich płynące z materiałami opisującymi inne ludy indoeuropejskie znajdujemy niesamowite podobieństwo zarówno wiary jak i wiedzy. Słowianie mieli pecha, gdyż zderzyli się z brutalną, ciemną i bezmyślną siłą fanatycznego katolicyzmu. Jednakże istnieją bogate opisy wiedzy, tradycji i obrzędów innych ludów indoeuropejskich, np. Celtów dokonane przez kronikarzy greckich czy rzymskich.

Ktoś może zapytać „a co Celtowie mają wspólnego ze Słowianami?” Otóż mają i to bardzo wiele. Poniższy cytat może to wyjaśni:

W IV w. p.n.e. Celtowie zasiedlili obszary dzisiejszych Czech, Moraw, Węgier i zachodniej Słowacji. W środkowych i północno-zachodnich Czechach osiedlili się Bojowie. W 2. połowie V w. p.n.e. przybyli na teren Dolnego Śląska. W IV wieku p.n.e. Celtowie dotarli także na ziemie polskie. Pozostałości ich osadnictwa potwierdzają wykopaliska archeologiczne na terenie Śląska: w rejonie Góry Ślęży oraz na Płaskowyżu Głubczyckim i Małopolski, w okolicach Krakowa (Anartowie, oraz ich część, czyli Anartofracti – sprzymierzeńcy Anartów, górskie plemiona celtyckie pozostające w znacznej niezależności od Imperium rzymskiego). Ślady pobytu Celtów archeolodzy odkryli w latach 50. XX wieku oraz w latach 2007–2008 również w Kaliszu i w Kaliskiem oraz na terenach Kujaw
http://pl.wikipedia.org/wiki/Celtowie#Europa_.C5.9Arodkowa_i_Wschodnia

Wyżej wymienione źródła to nie wszystko. Kluczowym elementem w odradzaniu się wiedzy Wielkich Przodków stanowią ludzie posiadający wiedzę intuicyjną z poprzednich inkarnacji (wcieleń), dzięki czemu potrafią zebrać różne informacje do kupy, odsiać ziarno od plew, a następnie dokonać ekstrapolacji i/lub syntezy. Na podstawie zachowanych i dostępnych im materiałów piśmienniczych oraz różnych opracowań odtworzyć schemat, plan światopoglądu.

Prawdopodobnie nigdy nie zdołamy wiernie – toćka w toćkę odtworzyć wiary i tradycji Praprzodków, lecz nie o to w tym chodzi. Znając idee, poglądy, rozumiejąc je, to tak, jakby mieć dokładne plany, schemat według którego odbudowa wiedy i wiery nie nastręcza wielu problemów, co właśnie się dzieje na coraz szerszą skalę.

Jednocześnie należy wyraźnie zaznaczyć, iż wiera NIE jest religią, lecz światopoglądem, który przejawia się odpowiednią postawą życiową, zachowaniem, traktowaniem otaczającego świata, ludzi, zwierząt i całej przyrody. Wiera opiera się na wiedzy o otaczającej rzeczywistości i związkach człowieka z mikro i makrokosmosem; o wzajemnych wpływach i oddziaływaniach.

Religie zaś jak sama nazwa wskazuje to produkt wtórny stworzony przez ludzi, dla ludzi by ludźmi manipulować i opiera się na absurdach, gdzie wiedza jest niszczona, wymazywana, negowana, gdyż osoba dysponująca wiedzą nie zaakceptuje absurdów; odrzuci je, a przez to „pasterze” nie będą mieli żadnego wpływu na „owieczki”.


Źródło oryginalnego artykułu


 KOMENTARZE   

-35#1 Nocturno19 2014-04-23 13:53

Nie chcę Pana zasmucać, autorze, ale „Tego katolicyzmu, który na każdym kroku widział biesy, demony i szatany. Katolicyzmu, który niszczył wszystko co było związane ze słowiańszczyzną .” jest kłamstwem. Poza tym – to bestiariusz słowiański miał niesamowicie rozbudowaną typologię demonów, potworów, szyszymor etc. Więc trochę tu nie pasuje stwierdzenie, że to katolicyzm wszędzie widzi demony😉

Kościół nie niszczył wszystkiego, co było związane ze słowiańszczyzną . Dowodem mogą być zachowane pogańskie obyczaje. Kościół stosował tu to samo, co niemal wszędzie – prócz Ameryki – „uświęcenie kultury”. Jest to nałożenie wiary na istniejące wierzenia. Po co? Bynajmniej nie po to, by ukraść komuś cokolwiek. Chodziło o 3 rzeczy:
1. O to, by kultura zastana NIE ZOSTAŁA zniszczona.
2. O to, by nowa, prawdziwa religia została łatwiej przyjęta.
3. Po to, by zachować granice narodowe.

Proszę to brać pod uwagę.
I tak, ks. Kneblewski ma rację – nie powrócimy do czegoś, co było 1000 lat temu i na dodatek zostało przez przodków naszych odrzucone. Cały paradoks neopogan polega na tym, że próbujecie na siłę”łatać dziury” i zapominacie o 1000 lat rozwoju cywilizacji. I to POLSKIEJ cywilizacji.

I proszę nie mówić, że to przez katolickich kapłanów źródła zaginęły! To tylko pokazuje, że ludzie okresu przedchrześcija ńskiego byli niepiśmienni, nie czytali i nie mieli cywilizacji swojej na poziomie. Jakoś w Egipcie pozostały szczątki tamtej kultury, pomimo, że Koptowie przecież żyli.


maxirna

To że niektórzy katoliccy duchowni nie uczestniczyli w niszczeniu słowiańskiej kultury świadczy na ich korzyść, ale nie może zasłonić ogółu. Po prostu wyjątek potwierdzający regułę. Prawda jest taka, że chrześcijaństwo niszczyło wszystko, co stało im na przeszkodzie w sprawowaniu władzy nad duszami ludzkimi. Przecież wszyscy znają przykład inkwizycji, nazywanej nawet „świętą”. Poza przypadkami palenia na stosie ludzi obiektywnie szkodliwych dla społeczeństw, zdecydowaną większość jej ofiar stanowiły szamanki (te tzw. „czarownice”), żyjące według starych prawd, pomagające ludziom i przechowujące wiedzę przodków, czyli to, co chcieli za wszelką cenę wyrugować.

Poza tym nie dziwne, że do spokojnie sobie mieszkających ludzi, żyjących od tysięcy lat według własnych przekonań wdzierają się nagle obcy ludzie i mówią im, że to w co wierzyli jest złe, a oni niosą dobre? I do tego to „dobre” niosą złem, czyli ogniem i mieczem? A wojny krzyżowe? A hipokryzja kleru, a zwłaszcza papieży – „namiestników Boga”, którzy dopiero w XX wieku zaczęli jako tako przestrzegać tych praw które wpajali innym? Znasz choć jednego średniowiecznego papieża niedegenerata?

1000 lat polskiej cywilizacji? Czyli to znaczy że wcześniej pustka i nic? Tak słabo się cenimy, że przyznajemy rację obcym, że zaczęliśmy być kimś dopiero wtedy, kiedy spłynęła na nas łaska chrześcijańska, gdy nam na to pozwolono. Wcześniej to dzika tłuszcza nic nie wiedząca i nie rozumiejąca? Te 1000 lat to owszem, polska historia, która jednakże nie wzięła się znikąd i z pewnością nie zaczęła się dopiero 1000 lat temu.

Poza tym, to że przekazów piśmienniczych jest mało, to pierwsze zasługa naszych „zbawicieli”, którym bardzo zależało na tym, by tych przekazów zostało jak najmniej (w innych rejonach też tak było – przykład spalenie Aleksandry i jej nieocenionych zasobów wiedzy), po drugie nie wszystko się przekazywało na piśmie tylko w innej formie, po trzecie nie wszystkie przekazy rozumiemy. Niektórzy naukowcy śmieją się, że pismo obrazkowe to wyraz prymitywnej kultury, ale nie wiedzą (lub wiedzą, ale mówią inaczej), że często jeden taki obrazek miał więcej treści i mądrości niż tysiąc późniejszych „cywilizowanych ” i „świadczących o rozwoju kultury” słów.

Abds

„Kluczowym elementem w odradzaniu się wiedzy Wielkich Przodków stanowią ludzie posiadający wiedzę intuicyjną z poprzednich inkarnacji (wcieleń),”

Herkimer

Skoro przedchrześcijańscy Polacy byli niepiśmienni, to jakie to księgi (bukwy) kazał spalić Bolesław Chrobry, żeby mu „naród nie niewieściał, i zamiast po miecz, po pióro sięgał”???

piszczel poganin

Kazdy jest cząstką boga kazdy predzej czy puzniej przejdzie swoja droge i dojdzie do zjednoczenia z bogiem ale los poszukiwaczy duchowych jest rozny jedni odkrywają pewna wiedze szybciej drudzy pozniej. DEMIURG ukszatłtował wszytko a archonci strzeba pozadku wyjsc z błendnego koła poza prawo karmy trzeba wiele pracy włozyc. Pozdrawiam wszystkich braci i siostry.


Źródło oryginalnego artykułu



 

Jedna myśl nt. „Odkrywanie sławiańskich korzeni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s