Prasłowiańskie nazwy państw i narodów w Europie

Ostrogoci-Wizygoci-Hunowie


Słowiano-Scyto-Ariowie (haplogrupa R1a1) ze swojej Koliby w Azji Centralnej jakieś 11 tys. lat p.n.e. ruszyli na południe czyli Indie, Iran, Sumer oraz na zachód nad Dunaj, Bałkany, tereny obecnej Grecji i Italii oraz mniejsze grupy dotarły do Mongolii, Chin i na zachód Syberii, zakładając stopniowo wszędzie nowe cywilizacje, gdyż dysponowali wiedzą nieznaną mieszkającym tam plemionom.

Na terenach obecnej Polski było wtedy zbyt dużo jezior i bagien pozostałych po roztapianiu lodowca północnopolskiego. Na te ziemie dotarli oni dopiero 3000 lat p.n.e., gdy zaczęły powoli wysychać i odkrywać ziemie pod uprawę. Wtedy też część z nich osiadła między Łabą, Odrą i Wisłą, a część dotarła potem aż do Skandynawii, a stamtąd na tereny późniejszej Rusi.

Goci (czyli gaduły) pochodzą od Słowiano-Ariów. Oczywiście oficjalna nauka nadal nie może i nie chce uznać takiego rodowodu, ale wiele odkrywanych lub odkłamywanych faktów wskazuje na to, że tak jest.

W sagach skandynawskich piszą o dwóch najstarszych ludach Sweariach i Gotarach. Sweariowie to po prostu swoi, nasi ariowie, od prasłowiańskiego swe – swój. A Gotarowie (Goci) to mówiący Ariowie od god, got czyli godka – mowa, a godać – mówić. Ktoś może dzisiaj jeszcze gwarą powiedzieć: Nie godej mi tu gupot.

Od Sweariów pochodzą Szwedzi, o czym można przeczytać na Wikipedii. Od nich pochodzi też ang. słowo swear czyli przysięgać (przysięgali na boga). A prawdopodobnie też wtórne słowiańskie słowo swar, czyli ogień (swarzyli czyli palili wszystko na swojej drodze). Możliwe, że nazwa boga Swaroga (władcy ognia i słońca) powstała właśnie w okresie grasujących piromanów z północy.



aa-origins_700.png


Widocznie Sweariowie nie byli zachwyceni nowymi, ubogimi terenami jakie im przypadły po Wielkiej Wędrówce Słowiano-Ariów i z czasem zaczęli wyruszać na viking czyli wyprawy łupieżcze, podczas których grabili i palili. 


10533112_1049924421697637_1929918000037911503_n.jpg



Ze swoich i dobrych, stali się dla Słowian tymi, co palą i łupią. Skandynawskie sueden znaczy palić właśnie, stąd ang. nazwa Szwecji jako Sweden, czyli kraju podpalaczy. Nordycka nazwa Swerige znaczy nasza stodoła (w domyśle, że inne będą palone) i pochodzi od bałtosłowiańskiego swe – swój, nasz i rija – stodoła, spichlerz. Łotewska Ryga (j przeszło w g w czasach późniejszych) to zatem stodoła.

Od słowa war (warzyć, gotować, ale też palić) i rija (stodoła) pochodzą wspomniani Waregowie, czyli ci, co palili stodoły. Najechali oni Pribałtikę, paląc tam pewnie nie tylko Rygę. Jak im się znudziło palenie osad i stodół ze zbiorami, widocznie stwierdzili, że nie będą wracać do Skandynawii i osiądą na urodzajnych ziemiach w głębi lądu. Tak potem założyli Ruś i to od nich wywodzi się ruska dynastia Rurykowiczów.

Norwegia wywodzi swą nazwę od słowa noregi, czyli prawdopodobnie od zrostu słów nora i reji, co może oznaczać dziurawy spichlerz. Z czasem nor, dzięki temu krajowi, zaczęło kojarzyć się z północą i tak powstało słowo Nord i North. Podobnie było z Oster i Ost oraz przekłamanym aust, od których powstało ang. East.

Możliwe, że Estonia to kolejny kraj na wschodzie, choć Rzymianie zapisywali ją jako Hestia, a sami Estończycy swoją ojczyznę nazwali Eesti.


goci6.jpg


Goci, a właściwie Gotariowie to mówiący, gadający Ariowie. Gdy mówienie po ludzku (czyli słowiańsku) było czymś normalnym słowo god zaczęto odnosić do innych przymiotów boskich, jak dobry czy władca czasu (Słońce). Więc Gotariowie stali się nie tylko tymi, co mówią, w przeciwieństwie do niemych Niemców, ale też boskimi i dobrymi. Got is gut.

God, got oznacza boga, pana czasu. Stąd czes. hodina, pol. godzina, a w ros. god oznacza rok, a słowiańskie szczodre gody znaczy hojne dary składane w podzięce bogom za zbiory w danym roku.

Bóg jest dobry stąd podobieństwa w niem. got i gut oraz ang. god i good. Przyjmuje się, że Gotland to ląd boga, ale tak naprawdę to kraina gaduł. Jak widać plemiona nordyckie (północny odłam Słowiano-Ariów) skupiły się bardziej w swoich wierzeniach na przymiocie dobroci boga niż umiejętności posługiwania się boską mową.

W języku słowiańskim jest dużo słów z rdzeniem god lub got, jak godny, godzić się, godować, gotować (inaczej warzyć), pogoda, hodować, gadać, gad.

Plemiona słowiańskie czciły jednak głównie boską mądrość. Dlatego w obecnych językach słowiańskich bóg to bog, boh, bug, buk. Bukwy czyli litery wywodzą się od boga. Ryto je w drewnie bukowym, stąd jego nazwa gatunkowa. Kraina bogów to Bohemia (Czechom się spodobała, bo zazdrościli Lechitom Lechii – czyli krainy lachów, panów, bogów).

Trzeba też wyjaśnić nazwy Ostrogoci i Wizygoci, którzy najechali Rzym, bo jak się czyta pangermańską etymologię nazw tych plemion to się można załamać.

Otóż Ostrogoci to nie wschodni Goci, bo Ost dziś po niem. oznacza co prawda wschód, ale w ich nazwie jest rdzeń „ostro”, a nie tylko „ost”, na co wolą nie zważać pangermańscy naukowcy. A ten rdzeń jest ewidentnie słowiański i wydaje nam się, że wiemy co znaczy. Choć chyba jednak nie do końca.

Ostrogoci to jednak nie Ostrzy Goci, gdyż po słowiańsku od słowa ostry pochodzi słowo ostrów czyli półwysep, wyspa, ale też ostry zakręt rzeki lub zatoka, czy wreszcie kraniec, granica. Ost to zatem obecnie wschód, ale pierwotnie znaczyło kraniec królestwa Lechitów. Przez długi czas tam była nasza zachodnia granica z Imperium Rzymskim, a potem z Królestwem Franków. Dziś na Ost jest polska granica z Niemcami.

Ostrów to też ziemie w zakolu rzeki lub nad zatoką. Stąd choćby nazwa Ostrowiec od wsi Ostrów lężącej w zakolu rzeki Kamiennej lub Ostrołęka, czyli łąka na ostrowie.


1455738334-goci-bitwa02.jpg


Zatem Ostrogoci to Goci (gaduły) z ostrowa czyli z zatoki, prawdopodobnie z obecnej Zatoki Puckiej lub wysp Wolin (Bolin, o takim plemieniu pisali Rzymianie, potem ewoluowało to w łac. Polin), Uznam (chyba nie trzeba tłumaczyć), Borholm (wyspa gdzie była góra z borem, bo hełm pochodzi od góry, hory) czy Gotlandii, którą podbili chąśnicy czyli słowiańscy wikingowie w czasach piastowskich.

Z kolei Wizygoci to Goci znad Wisły, a dokładniej z jej ujścia, czyli z okolic Gdańska. Zlepek gd w nazwie miasta oznacza god. W słowiańskich zapisach runicznych często pomijano samogłoski. Tak jak np. w hebrajskim, stąd zapis imienia boga YHWH można czytać Jehowa lub Jahwe dowolnie podstawiając samogłoski.

Jednym z gockich miast była Bydgoszcz, na rzymskich mapach oznaczana jako Gota. I zapewne Toruń wywodzący swą nazwę od słowiańskiego Peruna (pioruna) i jego gockiego odpowiednika Thora. Zrost Th zapisywany jest nordyckim znakiem podobnym do P i fonetycznie brzmi podobnie. Zatem Peruń i Thoruń to znaczy to samo. Przykład ten pokazuje jak podobne do siebie są zarówno wierzenia gockie i słowiańskie, jak też języki.

Bolesław Wielki zwany Chrobrym był Królem Słowian, Gotów czyli Polaków, jak napisano w inskrypcji na jego grobie. Do dziś występujące tam słowo Gothorum pangermańscy naukowcy, nie wiadomo na jakiej podstawie tłumaczą na Jaćwingów, jakby nikt nie znał łaciny.

Takie przekłamania w historii i etymologii nibygermańskich nazw pochodzących w rzeczywistości od słowiańskich rdzeni od dawna są regułą. Po prostu wszystko co ma źródłosłów słowiański ignoruje się lub przekręca. Zgodnie ze starą niemiecką zasadą: Lepsze nasze kłamstwo niż obca prawda.

Zatem ze słowiańskich górali czyli Germanów, którzy dla Rzymian byli braćmi (łac germanus – brat), bo zawarli z nimi przymierze pokojowe, zrobiono potem Niemców. Tak jak z bałtosłowiańskich Prusów zrobiono niemieckich Prusaków. Jak się nie ma własnych korzeni to sięga się po czyjeś.

Niemcy de facto pochodzą w części od zbuntowanych legionistów rzymskich różnych nacji, w części od Celtów, Franków, Słowian, podbitych Prusów i potem z domieszki skandynawskiej. Potwierdzają to współczesne badania kopalnego DNA. Niemcy nie mieli i nie mają dominujących genów, w przeciwieństwie do Polaków (60% genów słowiańskich) czy Szkotów (ponad połowa genów celtyckich).

Sama nazwa państwa niemieckiego Deutschland jest mało wyszukana i z niem. oznacza po prostu ziemia ludzi (deutsch – lud). Jest to młoda nazwa powstała dopiero po zakończeniu I Wojny Światowej w 1918 roku.

Wcześniej było Święte Cesarstwo Rzymskie (bez Narodu Niemieckiego, bo nigdzie w dokumentach nie ma o tym mowy) rządzone przez długi czas przez Franków, którzy mieli więcej wspólnego z obecnymi Francuzami niż Niemcami. Zresztą to Napoleon rozwiązał to Cesarstwo opanowane z czasem przez niemieckie rody, by zwrócić je pierwotnym władcom, czyli Francuzom, samemu ogłaszając się Cesarzem bez święceń papieskich. Czasy podwójnego papiestwa w Rzymie i Avinionie to tylko przykład odwiecznej rywalizacji zachodnich rodów o wpływy i władzę.

Potem były konkurujące ze sobą księstwa niemieckie i Prusy Książęce, które dopiero Bismarck zjednoczył pod koniec XIX wieku w 1871 roku pod nazwą Deutsches Reich, czyli Rzesza Niemiecka. Od tej daty właściwie można mówić o istnieniu państwa niemieckiego.

Nazwa Szwajcarii z niem Schweitz a ang. Swiss pochodzi od słowa Swites, jak podaje choćby Wikipedia. Ale wywodzi ją od jakiegoś nieznanego słowa w starogermańskim. A chyba każdy Słowianin nie ma problemu ze zrozumieniem tego słowa, które oznacza Świteź. Widocznie nazywanie jezior Świteziami przez Słowian było częste. Stąd Świteź na Białorusi i osada nad jęziorem Switycz na terenie obecnej Szwajcarii, z której wywodzą się potomkowie rdzennych Szwajcarów. Obecnie zresztą to mieszanka narodowa. Myślę, że możemy ich spokojnie nazywać Świteziami.

Słowiańskie dziewice odprawiały nad jeziorami swoje obrzędy choćby podczas Nocy Kupały. Co ciekawe jedna z popularnych ważek występujących nad jeziorami nazywa się dziewica świtezianka. Może i neutralna Szwajcaria jest takim niewinnym krajem jak dziewica świtezianka?


Slowianie_i_Frankowie.gif


Kolejny kraj Austria z niem. Osterreich. Czyli wschodnia rzesza, wschodni kraj. No niby tak, ale może dla Francuzów. Bo dla Rzymian aust oznacza południe. Stąd nazwa Australia czyli Terra Australis co tłumaczymy Południowy Ląd. Zatem zlatynizowana nazwa Austria nie ma żadnego uzasadnienia językowego.

Nordyckie czy niemieckie słowo Oster i Ost pochodzi od bałtosłowiańskiego ostry i jego znaczeń. Dlatego niemieckie Ost to po prostu kraniec, w znaczeniu granica. To dla pragermańskich plemion właśnie na wschodzie była granica Imperium Rzymskiego z Imperium Lechitów.

Austrię Słowianie Zachodni zwali Rakousko, od granicznego zamku Hrad Rakous, leżącego w Dolnej Austrii. Po arabsku to Nimsa, przypuszczalnie od słowiańskiego określenia Niemiec, poprzez język turecki

Od słowa kraniec pochodzi naród Ukraińców i Ukraina, czyli ludzie i kraj z pogranicza.

Nazwa Swabia to z kolei Suabia czyli Sławia. Jak wiemy „b” u prasłowian, ale też obecnie w rosyjskiej cyrylicy czyta sią jak „w”. Stąd Rosjanie Babilon czytają jako Wawilon, a Babel jako Wawel (o tym potrzebny jest zresztą osobny post).

Sławowie (Swabowie) wywodzą się z terenów nad rzeką… Lech. Kto nie wierzy, niech poczyta w angielskiej Wikipedii. Dlatego z historycznego i etymologicznego punktu widzenia, nie utożsamiałbym Szwabów z Niemcami, a Słowianami.

Co ciekawe polska nazwa Włochy nie pochodzi od nordyckiego volch (jak sugeruje Wikipedia i pangermańska nauka), a odwrotnie. To nordyckie słowo volch pochodzi od słowiańskiego vlk, wołk czyli wilk. Wołochy (Wołosi) to było plemię zwane Wilkami, które zamieszkiwało lasy obecnej Rumunii (Romania od Roma – Rzym), dawniej krainy zwanej Wołochia lub Wołoszczyzna (nie mylić z włoszczyzną czyli warzywami przywiezionymi do Polski przez królową Bonę). Rumuni i ich język zalicza się do romańskich, bo się zlatynizowali podczas późniejszych walk z Rzymem.

Wilczyca była przybraną matką Remusa i Romulusa. Choć to motyw i legenda założycieli Rzymu odsłowiańskich Etrusków (eto Rusy). Możliwe, że Wołosi (Rumuni i Mołdawianie) i Włosi, mają te same korzenie.

Paktu o przyjaźni słowiańsko-rzymskiej zawartego prawdopodobnie przed okresem wojen Rzymian z Wandalami (poddanymi Wandy) nie uszanowali też Ostrogoci i Wizygoci, którzy po przejściu przez tereny Słowian osiedli na rubieżach Imperium Rzymskiego, by z czasem podbić Rzym i pół Europy Zachodniej. Wizygoci doszli aż do kraju Basków podbitych wcześniej przez słowiańskich Wandali, którzy założyli (W)Andaluzję, a podbite plemiona nazywali Waskami (w pisowni Bask). Stąd właśnie Vasco da Gama najbardziej znany baskijski żeglarz).

Hiszpania też zawdzięcza swą nazwę słowiańskim najeźdźcom. Spania to nic innego jak kraina panów. Przedrostki s, es, hi tylko dookreślają jej nazwę w rozumieniu, że wywodzi się z panów. Dlatego Espagnol, Spanien, Spanish oznacza „z panów”.

Sąsiadująca z Hiszpanią niewielka Portugalia zwana była dawniej Sueve i pod taką nazwą występuje na rzymskich mapach. Jest to nic innego tylko określenie Sławów (Suevi, Suebi, Swabi), którzy dotarli na Półwysep Iberyjski z Wandalami i tu osiedli, bo nie chciało im się wracać taki kawał do ojczyzny Lechii (Wandalii). Obecna nazwa Portugal pochodzi od łac. porta – brama, ale też przystań (wyjście w morze). Zatem był to port Gallów, skąd Wandalowie wypływali na wyprawy do Ameryki.

Od panów pochodzi też słowiańska Panonia leżąca w czasach rzymskich na północ od Dalmacji (od iliryjskiego dalme – owca). Chorwacja (łac. Chrobatia) z kolei wywodzi swą nazwę od hor – gór. Serbia natomiast od plemienia Serbów, których część przeniosła się tu z Łużyc.

Macedonia to region Grecji skąd wywodzi się Aleksander Wielki zw. Macedońskim, ale też słowiański kraj od dawien dawna. Tesalia i Macedonia były w czasach starożytnych słowiańskie. Dawna nazwa Salonik to Sołuń skąd pochodził Cyryl i Metody, dlatego znali słowiańskie runy. To ułatwiło im stworzenie cyrylicy z połączenia słowiańskiej głagolicy i greki.

Gdy wprowadzano w Polsce chrześcijaństwo i wraz z nim łacinę, zapisanie słowiańskiej mowy w dość ubogim łacińskim alfabecie nie było już takie proste. Stąd obecnie w polskim tak wiele ogonków, akcentów, zlepek. Przykładowo w słowie ręka, nosowe E zapisano z ogonkiem, w ros. (w od greckiej cyrylicy) zostało ruka. Ale już w zdrobnieniu rączka, nosowe O zapisano absurdalnie jako Ą, a nie O z ogonkiem, bo w łacinie był ten znak zajęty dla Q. Z polską ortografią po latynizacji do tej pory większość ludzi ma problemy.

Grecja była w całości zamieszkała przez Słowiano-Ariów jakieś 3000 lat p.n.e. Według niezachowanych pism greckich, które pewnie spłonęły w Bibliotece Aleksandryjskiej, ale odnotowanych w kronikach, nie tylko Kadłubka, niejaki Grak czyli Krak był założycielem Krakowa. Raczej nie był on Grekiem więc wszystko wskazuje, że ten słowiański władca Grak założył wiele miast na podbitych terenach, także w Macedonii, która do dziś jest słowiańska. Dały one początek Grecji. Tenże Kadłubek pisze też o wojnie Lechitów z Akeksandrem, który po złupieniu Krakowa doznał porażki pod Łysicą dzięki fortelowi Lestka.

Co ciekawe w historii możemy znaleźć informacje o całej dynastii Kraka. Przykładowo córką Kraka XV i jego jedyną następczynią była legendarna Wanda, ogłoszona królową, bo dwóch jego synów zmarło, zapewne w bojach. Poddani Wandy to Wandalowie. Ci, co nie uznali jej kobiecego zwierzchnictwa, bo zawsze służyli pod rządami mężczyzn-panów, uciekli na zachód. Za nimi udali się Wandalowie i Sławowie (Suebi, Suevi) siejąc przy okazji spustoszenie w Europie i północnej Afryce. Jak się tak rozpędzili w tej gonitwie na zachód za buntownikami to najwyraźniej zorientowali się po drodze, że są plemiona, które o istnieniu Wandy nie miały pojęcia. Ich też nie oszczędzali. Krucjaty jak wiemy rządzą się swoimi prawami. Tak doszli na kraniec zachodniej Europy. Część przedostała się do północnej Afryki, inni na wyspy brytyjskie, a niektórzy nawet dotarli do Mezoameryki (brodaci biali bogowie na wizerunkach Majów i Azteków).

Legenda o Wandzie co nie chciała Niemca jest po części zatem prawdziwa. To jednak jej nie chciały zbuntowane plemiona, którym udało się ocaleć po masakrach Wandalów wiernych swej królowej. W wiekach późniejszych stały się one proplastami plemion niemieckich. Być może nowa królowa została nawet utopiona przez buntowników w rzece, którą od jej imienia nazwano Wandalus, a potem z łac. Vistula. To musiało bardzo zezłościć jej zwolenników, którzy poszli na krucjatę, by pomścić swą królową i powiększyć jej imperium nie przebierając w środkach. Stąd dziś słowo wandal oznacza niszczyciel.


sowianie2.jpg


Plemiona zamieszkałe w dorzeczu rzeki Wandalus (Wisły) od tamtej pory nazywano Wendami lub Wenetami. Z czasem wszystkich Słowian ludy z zachodu i północy zaczęli określać vends, co zostało w językach nordyckich i niemieckim do dziś.

To Wenedowie czyli potomkowie Wandy podczas migracji i podbojów założyli Wenecję (Venetia), Wiedeń (Vien) i wiele innych miast.

Wandalowie dotarli też na wyspy brytyjskie i część z nich zamieszkała na lądzie w zakolu Tamizy nazywając tę osadę po prostu lądem, stąd później rzymskie Londinum i anglo-nordycko-germańskie land. Należy zauważyć, że genotyp Brytów jest mieszany ze względu na kolejne podboje rzymskie, wikińskie oraz wpływ Celtów, którzy tam osiedli wyparci z kontynentu przez Słowian. Najwięcej genów celtyckich mają jednak Szkoci i część Irlandczyków. Reszta Brytów to mieszanka narodowa.


Źródło od: Tomasz Kosinski


Źródło artykułu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s