Wielka Lechia Odrodzona

Słowiańska-Polska


„Wielka Lechia, Haria-Aria, Wenedia-Wędia zostały odrodzone w umysłach i świadomości Polaków! Machina wymierzonej w Polskę-Lechię banksterskiej propagandy nabiera rozpędu na tzw. Wschodzie i na sprzężonym z nim w jeden antypolski front tzw. Zachodzie. Manipulanci spod Czarno-Czerwonej Flagi, spod Herbu „Pan-Niewolnik”, Słudzy Pasożytów – podejmują rozpaczliwe próby zniewolenia Odrodzonej Świadomości Polaków.

Bądźmy gotowi na najbrutalniejsze ataki propagandy i akty fizycznej przemocy. Banksterskie media toczą antylechicką krucjatę próbując nakręcić w Polsce spiralę nienawiści i stłumić Polski Płomień Wolności promieniujący z Serca Świata.

Dla Wolnej Polski, dla Wolnych Polaków, dla Wolnych Ludzi najbliższy czas to czas wielkiej próby. Niezbędna jest Żelazna Dyscyplina, Dalekowzroczność, Nieugiętość, Odwaga i Odporność na prowokacje i kłamstwa antypolskiej propagandy.

Nie ma takiej siły na Świecie, która byłaby zdolna zawrócić NAS z drogi Odrodzenia Ojczyzny w Pełni Wolnej i Suwerennej, z drogi Przyjaźni i Współpracy z Narodami Wielkiej Lechii, z Narodami  Rzeczpospolitej Szlacheckiej, z Narodami Międzymorza. Najlepsze co możemy zrobić i co powinniśmy w tym trudnym czasie, to głosić nieugięcie nasze racje i poglądy, demaskować prowokatorów i propagandystów obcych ośrodków władzy, piętnować zdrajców, stojąc na Straży Prawdy cierpliwie prostować banksterskie kłamstwa oraz ignorować ignorantów.”


Źródło oryginalnego artykułu

Grobowiec sprzed 3,5 tysiąca lat w Garbaczu

Garbacz

W Garbaczu w gminie Waśniów archeolodzy odkryli grobowiec– najprawdopodobniej sprzed 3,5 tysiąca lat. Znaleźli w nim fragmenty kości, odkryli dno naczynia z malunkiem przypominającym wóz.Jak mówi Barbara Sałacińska, starszy kustosz Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, od dawna otrzymywali sygnały od rolników, że na tych terenach podczas prac polowych wykopują oni skorupy i charakterystyczne kamienie.

Miejsce, w którym archeolodzy rozpoczęli prace wyróżniało się, m.in. nieco ciemniejszą strukturą gleby. Po pierwszych odkrywkach naukowcy natrafili na zachowany grobowiec. Ma kształt rombu, jego dno było wyłożone kamieniami, na których ludy pierwotne układały zmarłych. W miejsca pochówku wkładano także naczynia.

Badania naukowców dotyczą pierwotnej ludności trudniącej się rolnictwem, należącej do tzw. kultury pucharów lejkowatych, występującej na terenie wyżyny sandomierskiej, nawet 3,5 lat temu i mieszkającej przez ponad VIII wieków na dzisiejszych terenach powiatu ostrowieckiego, opatowskiego i sandomierskiego.


Czytaj dalej

Pieronie, czyli nasze święte góry pogańskich bogów

Ślęża


Pieronie, czyli nasze święte góry pogańskich bogów – Dziennik Zachodni. Przed wiekami mieszkańcy Śląska i Zagłębia często oddawali cześć bogom na szczytach gór i wzgórz. Ślady wierzeń tamtych dni przetrwały w zapiskach kronikarzy i w ludowej tradycji, bywają też odkrywane przez archeologów.

Pierwsze dni po wiosennej równonocy to dobry czas, by zastanowić się, co też wiemy o przedchrześcijańskich wierzeniach naszych przodków. Nawet jeśli nasza wiedza jest tu dalece niepełna, ba – szczątkowa, gdyż upływ stuleci zrobił swoje. Tym bardziej że przez te wieki, jakie minęły od czasu chrystianizacji, kapłani nowej wiary zrobili wiele, by zniszczyć, zohydzić, a przynajmniej skrzętnie zamaskować relikty dawnej.

Nie wiemy więc dziś dokładnie, jakim to bóstwom oddawano cześć na praśląskiej górze Ślęży. Bo co do tego, że oddawano, nie ma najmniejszej wątpliwości. Historycy domniemują wręcz, że to słynną śląską górę miał na myśli rzymski historyk Tacyt, pisząc w swym dziele „Germania” o świętym gaju plemienia Nahanarwalów.


Czytaj dalej

Aleksander Wielki był Słowianinem

Aleksander-Wielki-Macedoński


Aleksander Wielki był starożytnym władcą o którym wiemy bardzo dużo, przynajmniej w porównaniu z innymi postaciami czasów starożytnych. Wydaje się on być postacią o najlepiej poznanej biografii, z racji fascynacji jaka wywoływał on u sobie współczesnych jak i wśród następnych generacji. Mimo wielu wzmianek pisemnych i świadectw materialnych, jedno umyka uwadze zarówno fachowców jak i laików. To mianowicie że wbrew ogólnie panującej opinii Aleksander Wielki nie był Grekiem a jego naród nie miał wiele wspólnego z kulturą grecką. Całe generacje historyków próbują nam wmówić jednak przeciwieństwo tego faktu robiąc z niego na silę Greka. Wprawdzie nadmienia się, że był on władcą Macedończyków, ale starożytną Macedonię nie traktuje się jako niezależny, kulturalny podmiot. Takie podejście jest oczywiście do cna fałszywe.

Wprawdzie łączą Macedończyków i Greków silne więzi, na skutek wspólnej historii, ale w czasach Aleksandra z tej wspólnoty niewiele się już ostało i nawet języki tych narodów rozwinęły się w przeciwstawnych kierunkach.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2015/04/o-sowianskich-korzeniach-starozytnej.html

U Macedończyków ostało się wiele elementów kulturotwórczych w stanie niezmienionym od stuleci. Zachowali oni nie tylko język swoich przodków ale również swoją pierwotną kulturę jak i gospodarcze i polityczne struktury.


Czytaj dalej

Święte miejsca. Miejsca Mocy

Miejsca-Mocy


Zagrabione święte miejsca. Zagrabione i najczęściej skatoliczone święte miejsca Słowian. Zamieszona poniżej lista dotyczy zniszczonych, a zwłaszcza zagrabionych i przywłaszczonych przez katolicyzm świętych pogańskich miejsc. Tylko nieliczne z nich (Arkona, Radogoszcz) zniszczono nie budując na ich miejscu własnych, jahwistycznych obiektów kultu. Ogromną większość zawładniętych miejsc sprofanowano budując na nich kościoły, kaplice i klasztory.  Święte miejsca pogan najczęściej były niezabudowane. Były to po prostu święte gaje czy święte kręgi na wolnym powietrzu. Poniższa lista będzie uzupełniana. Za:  http://www.swastika.cba.pl/kult.htm

MIEJSCA KULTU Pogańskie miejsca kultu możemy śmiało podzielić na dwa rodzaje. Pierwsze to świątynie, drugie to święte miejsca. Różnią się one od siebie tym, że świątynie wyróżnia wśród rodzimych sanktuariów ścisły związek z głównymi ośrodkami osadnictwa. Wszystkie kryte dachem przybytki bogów, których położenie pozwalają nam określić źródła pisane i archeologiczne stały w miastach, grodach, dużych osadach bądź w bezpośrednim sąsiedztwie, tworząc integralną ich część.

Natomiast kręgi i place kultowe, Święte Gaje, kurhany, zbiorniki wody i wzgórza też były związane z głównymi centrami danej ziemi czy okolicy, lecz dzieli je od nich pewien dystans. Krąg w Peryni był odległy o kilka kilometrów od Nowogrodu, gaj Prowe rósł pod Starogardem Wagryjskim, lecz w mieście tym nie zauważono spalenia jego ogrodzenia, Głomacz był położony około siedmiu kilometrów od głównego grodu Dalemińców.

Wśród sanktuariów, niezależnie od ich typu, daje się zauważyć istnienie hierarchii. Istniały zatem ośrodki pełniące role głównego miejsca kultowego danego plemienia, związku plemiennego czy wręcz już państwa. Mogły to być świątynie Arkona, Radogoszcz, Szczecin, lecz także gaje Prowe, przybytki nad wodą Głomacz, święta góra Ślęża i sanktuaria ze stojącymi pod gołym niebem posągami, jak Kijów. W głównych sanktuariach istniała wyrocznia publiczna, rozstrzygająca o sprawach wspólnoty, stosująca we wróżbach hippomancję i rzucanie losów. W głównych przybytkach celebrowano najważniejsze święta, składano ofiary, w tym także z ludzi, ofiary z bydła i rytualnego pieczywa, podczas świąt wylewano u stóp posągów trunki (Informacja o krwawych ofiarach z ludzi i zwierząt jest mało wiarygodna i napisana zapewne na podstawie kronikarzy katolickich, którzy podobne kłamstwa o poganach często wymyślali – przyp. opolczyk).


Czytaj dalej