Kurhany, obrzędy i odcisk sznura


Zabytki naszej kultury takie sobie megalityczne jakieś 11 000 lat, kultura jakaś tam 5000 lat, kultura jeszcze inna tylko 3000 lat. Co to ma wspólnego z polakami ano zdaniem archeologów nic. Tylko badania genetyczne temu przeczą. A jak się o te zabytki dba zobaczcie sami piękne zboża. ” Duch mój tańczyć będzie wiecznie, Na tych łąkach na tym wietrze. W kłosach zbóż ujrzysz me spojrzenie, W szumie rzeki me westchnienie. ” Sati Sauri – O Drzewa – Ballada Słowiańska – jest na YT.


Książka która zainspirowała mnie do nakręcenia odcinka na ten temat: http://bit.ly/mojaeuropejskarodzina http://bit.ly/czytaj-mojaeuropejska

Ujęcia z drona: http://www.facebook.com/okiemdrona Facebook.com/PrzygodowaTV Instagram.com/przygodowatv/ Najważniejsza literatura z której korzystałam podczas przygotowywania tego odcinka: Burchard Barbara, „Badania grobowców typu megalitycznego w Zagaju Stradowskim w Południowej Polsce” Sprawozdania Archeologiczne t. 50, 1998 Czebreszuk J. i Szyt M. ” Kurhan, rów i palisada w tradycji kultury ceramiki sznurowej.

Próba rekonstrukcji „scenariuszy rytualnych” [w] „Kurhany i obrządek pogrzebowy w IV- II tysiącleciu p.n.e.” Kraków, Warszawa 2011 Gurba Jan „Grób psa kultury ceramiki sznurowej we wsi Strzyżów gm. Horodło, pow. Hrubieszów” Malinowska- Sypek A. et al. „Przewodnik archeologiczny po Polsce” Warszawa 2010 Śliwa Joachim, Wielka Historia Świata tom II, Stary i Nowy Świat. Od rewolucji neolitycznej do podbojów Aleksandra Wielkiego, Kraków 2005 Włodarczak Piotr „Kurhany i kultura ceramiki sznurowej nad dolną Nidą” [w] „Kurhany i obrządek pogrzebowy w IV- II tysiącleciu p.n.e.” Kraków, Warszawa 2011 Włodarczak Piotr „Kultura ceramiki sznurowej na Wyżynie Małopolskiej” Kraków 2006 Zdjęcia oraz grafika: Czebreszuk J. i Szyt M. ” Kurhan, rów i palisada w tradycji kultury ceramiki sznurowej. Próba rekonstrukcji „scenariuszy rytualnych” [w] „Kurhany i obrządek pogrzebowy w IV- II tysiącleciu p.n.e.” Kraków, Warszawa 2011 Gurba Jan „” Grób psa kultury ceramiki sznurowej we wsi Strzyżów gm. Horodło, pow. Hrubieszów. Włodarczak Piotr „Kultura ceramiki sznurowej na wyżynie małopolskiej” Kraków 2006 http://www.videvo.net
http://www.archeologia-sandomierz.pl/?sekcja=kultura_ceramiki_sznurowej

O Lechii Bieszk Janusz


Odkłamywanie przeszłości. Wiedza na temat starożytnych władców sławiańskich. O Wielkiej Lechii i niszczeniu jej przez system judeo-rzymski. Technologie z przed naszej ery… Rozprawienie się z kłamstwami na temat Sławian… O nieuctwie i wierzeniu w dogmaty naszych historyków/histeryków…  Okrycia archeologiczne. Jak odnaleźć ukrywane przed nami kurhany obok miejscowości Sława (instrukcja tutaj https://youtu.be/9zSDumwP0ms?t=40m9s).

Dlaczego grodzisko Scytów na Podkarpaciu jest sensacją?


Scytów na Podkarpaciu zmienia całkiem sporo. W Chotyńcu (gm. Radymno) znajdowało się wielkie grodzisko.  Archeolodzy znali je już od dłuższego czasu, ale jak to zwykle u nas bywa – pracy dużo, ale już rąk do niej zawsze za mało. Na szczęście dla stanowiska i zespołu badawczego, dzięki grantowi z Narodowego Centrum Nauki archeolodzy z Uniwersytetu Rzeszowskiego rozpoczęli badania.

Grodzisko poddano najpierw badaniom powierzchniowym,  a następnie wytypowano miejsca, w których wykopano sondaże. Dopiero jednak zdjęcia wykonane za pomocą drona uwidoczniły skalę założenia. Na załączonym materiale wideo wyraźnie widać linię wału przebiegającą na planie okręgu przez pole (mniej więcej te jasne linie – więcej na temat wyróżników roślinnych pisaliśmy tutaj).

Ostatecznie przebadano sam wał oraz majdan – teren wewnątrz. To co odnaleźli archeolodzy zaskoczyło wszystkich. Spodziewali się oni kolejnego grodziska średniowiecznego, a odnaleźli Scytów! Miałyby to potwierdzać odnalezione zabytki ruchome (ceramika, militaria), obiekt wewnątrz interpretowany jako tzw. zolnik, oraz wyniki datowań C14 węgli drzewnych odnalezionych w wale (tutaj o tym czym jest metoda C14). Wstępne datowanie grodziska przypada na okres od VIII do V w. p.n.e.


Czytaj dalej

Złote skarby Scytów i Sarmatów

Skarby-Scytów-Scythians


Gdyby te skarby, a przynajmniej najważniejsze z nich, bo są ich tysiące, pokazać w Paryżu, Berlinie, Londynie, czy którymś z innych dużych miast europejskich lub północnoamerykańskich, tłumy chętnych obejrzenia ich oraz zapłacenia za to, ustawiałyby się w długich kolejkach. Tu w Kijowie, w szczycie turystycznego sezonu, spotykam w trakcie dwu pobytów w Muzeum Istorycznych Kosztownosti (Skarbów) Ukrainy w budynku dawnej klasztornej piekarni i magazynu książek na terenie muzealnej części Pieczerskiej Ławry, najważniejszego monastyru słowiańskiego prawosławia, w sumie chyba niewiele więcej niż kilkunastu innych zwiedzających.


Czytaj dalej

Grobowiec sprzed 3,5 tysiąca lat w Garbaczu

Garbacz

W Garbaczu w gminie Waśniów archeolodzy odkryli grobowiec– najprawdopodobniej sprzed 3,5 tysiąca lat. Znaleźli w nim fragmenty kości, odkryli dno naczynia z malunkiem przypominającym wóz.Jak mówi Barbara Sałacińska, starszy kustosz Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, od dawna otrzymywali sygnały od rolników, że na tych terenach podczas prac polowych wykopują oni skorupy i charakterystyczne kamienie.

Miejsce, w którym archeolodzy rozpoczęli prace wyróżniało się, m.in. nieco ciemniejszą strukturą gleby. Po pierwszych odkrywkach naukowcy natrafili na zachowany grobowiec. Ma kształt rombu, jego dno było wyłożone kamieniami, na których ludy pierwotne układały zmarłych. W miejsca pochówku wkładano także naczynia.

Badania naukowców dotyczą pierwotnej ludności trudniącej się rolnictwem, należącej do tzw. kultury pucharów lejkowatych, występującej na terenie wyżyny sandomierskiej, nawet 3,5 lat temu i mieszkającej przez ponad VIII wieków na dzisiejszych terenach powiatu ostrowieckiego, opatowskiego i sandomierskiego.


Czytaj dalej

Radegast z Prillwitz

Radegast-Radogost


Winicjusz Kossakowski – Moje „trzy grosze” w sprawie odkryć w Prilwitz. Ostatnio w nowomowie polskiej pojawił się zwrot „fakty prasowe”. Co on oznacza?

Jest to łgarstwo obliczone na oszukanie społeczeństwa w celu  uzyskania zamierzonych efektów politycznych i korzyści materialnych. Aby łgarstwo uczynić bardziej skutecznym produkuje się medialne „autorytety”, naukowe, religijne, polityczne. Doszło do tego, że w odczuciu społecznym nośniki medialne dorobiły się nazwy  „miksera mózgów”a każdy „autorytet” jest, co najmniej, podejrzany.

Sprawą polityczną stało się odkrycie w roku 1690 w miejscowości Prilwitz w Saksonii złotego kotła a „w nim mnóstwo Bożyszcz i naczyń bożniczych odlanych ze złota”. Kocioł, pokrywa i posążki były opisane runami.

Propaganda niemiecka twierdziła, że runy są wynalazkiem germańskim a ziemie Słowian przed wszystkimi wiekami, były własnością Germanów w rozumieniu- ludu wyrosłego ze Skandynawów.

Odkrycie w Prilwitz miało dowodzić słuszności założeń propagandy „nauki” niemieckiej. W tym kierunku poszła propaganda na cały świat. Wkrótce okazało się, że runy nie są germańskie i nie dają się czytać uczonym nie tylko niemieckim. Nauka uznała je za słowiańskie. Uczony niemiecki pan Masch wydał książkę na temat tego odkrycia ilustrowaną 66 miedziorytami.


Czytaj dalej

Twierdza sprzed 4000 lat w okolicach Krakowa

Twierdza-sprzed-4000-lat


21 LIPCA 2016. Najstarsza rozpoznana do tej pory osada obronna z epoki brązu na terenie Polski zajmowała powierzchnię pięciu boisk piłkarskich. Archeolodzy prowadzą jej badania w ramach wykopalisk poprzedzających budowę drogi S7. O odkryciu poinformował PAP kierownik badań, archeolog Marcin M. Przybyła.

Osada istniała mniej więcej między 2200 a 2050 r. p.n.e. Obecnie to rejon miejscowości Sadowie w gminie Kocmyrzów-Luborzyca, kilkadziesiąt kilometrów na północ od Krakowa. Całe wzgórze ufortyfikowano – najpierw wykopano fosę o głębokości ok. 2 m. O zaawansowanej myśli obronnej świadczy fakt, że w miejscu, gdzie dostęp na wzgórze był najłatwiejszy – wykonano dwa rzędy rowów obronnych. Pozyskaną w ten sposób ziemię wykorzystano do usypania umocnień, które obłożono częściowo kamieniami.

Po wałach nie zachował się nawet ślad, gdyż osada znajduje się na terenie rolniczym – fortyfikacje dawno zniknęły z lokalnego pejzażu. Natomiast tylko dzięki badaniom geofizycznym, które umożliwiły wgląd pod ziemię bez wbicia łopaty, zidentyfikowaliśmy ślady po fosach – opowiada Marcin M. Przybyła z firmy archeologicznej „Pryncypat”.

Monumentalne, ponad pięciohektarowe założenie powstało w początkach epoki brązu. Badacze nie potrafią w tym momencie podać szczegółowych informacji na temat czasu jego funkcjonowania, gdyż odkrycia dokonano w ostatnich tygodniach. Teraz czekają na analizy próbek węgla drzewnego pod kątem określenia ich wieku metodą radiowęglową.

Osadę zamieszkiwali przedstawiciele społeczności kultury mierzanowickiej. W przeciwieństwie do swoich poprzedników ludność ta na dużą skalę trudniła się rolnictwem i prowadziła osiadły tryb życia. Wcześniej, przez kilkaset lat, w tym rejonie dominowały społeczności, które cechował półosiadły tryb życia skoncentrowany na hodowli zwierząt.


Czytaj dalej

Zachodniopomorskie – Pozostałości potężnej świątyni sprzed 7 tys. lat


Około 120 m średnicy mają pozostałości olbrzymiej świątyni sprzed niemal 7 tys. lat, odkrytej w Nowym Objezierzu (Zachodniopomorskie). W jej wnętrzu czczono pamięć przodków, zawierano małżeństwa i świętowano zrównanie dnia z nocą – uważają archeolodzy.

„To najbardziej złożona konstrukcja tego typu znana z obszaru Polski” – powiedziała PAP dr Agnieszka Matuszewska z Katedry Archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego, członek zespołu badającego ten spektakularny zabytek.

Naukowcy ustalili, że główny element założenia stanowiły cztery dookolne rowy, natomiast jej centralna część była osłonięta przez trzy koncentryczne palisady. Do wnętrza prowadziły trzy bramy. Naukowcy określają tego typu budowle mianem rondeli.

Budowla położona jest w najwyższym punkcie w okolicy, gdzie dziś znajduje się pole uprawne. Zdaniem naukowców musiała być widoczna już z daleka, a z budowli roztaczał się widok na okolicę. Walory lokalizacji doceniono też współcześnie – obok rondela znajduje się maszt telekomunikacyjny.

Do tej pory w Polsce odkryto tylko trzy podobne struktury: w Wenecji pod Biskupinem, w Bodzowie koło Głogowa, a w ostatnich miesiącach – pod Oławą. Wszystkie, łącznie z nowo odkrytym, wzniesiono ok. 4800-4600 lat p.n.e. Jednak w obrębie żadnego z tych odkrytych w Polsce nie przeprowadzono na taką skalę wykopalisk. Archeolodzy zaznaczają, że to dopiero początek szeroko zakrojonych prac.


Czytaj dalej

Świętokrzyskie – Archeolodzy odkryli olbrzymią osadę sprzed 2 tysięcy lat


Olbrzymią osadę sprzed ok. 2 tys. lat odkryli naukowcy w Rzemienowicach (woj. świętokrzyskie). Składało się na nią m.in. kilkaset półziemianek, dziesiątki palenisk i pieców. O znalezisku poinformowali PAP archeolog, Piotr Wroniecki.

Naukowcy odkryli starożytną osadę w 2012 r. w czasie wykonywania z pokładu samolotu zdjęć – na polach obsianych zbożem kolor roślin rosnących nad ukrytymi pod ziemią pozostałościami osady wyraźnie odróżniał się od otoczenia. W ten sposób mogli poznać nawet kształt i rozmiary poszczególnych domostw.

„Zarysy półziemianek były tak wyraźne, że już wtedy przypuszczałem, że osada może pochodzić sprzed ok. 2 tys. lat” – powiedział PAP kierownik projektu badawczego, Piotr Wroniecki.

W kolejnych latach archeolodzy wykonali szereg innych badań nieinwazyjnych, czyli takich, które nie wymagały przeprowadzenia wykopalisk i naruszenia warstw ziemi. Oprócz badań powierzchniowych polegających na zebraniu z powierzchni zabytków – głównie fragmentów naczyń ceramicznych (na ich podstawie wiek osady określono na od ok. 300 lat p.n.e. – 400 lat n.e.) i kamiennych narzędzi, naukowcy zastosowali również metody geofizyczne (pomiar pola magnetycznego i georadar).

„Dopiero w tym roku na bardzo ograniczoną skalę odbyły się wykopaliska, ale i bez nich z dużym prawdopodobieństwem byliśmy w stanie określić, czym mogły być odkrywane zarysy” – zaznacza Wroniecki. A wszystko to – jego zdaniem – właśnie dzięki zastosowaniu szerokiego spektrum metod nieinwazyjnych.

„Sukcesem badań jest nie tyle odkrycie nowej, nieznanej do tej pory nauce osady, co wypracowanie metody, która pozwala stworzyć klucz interpretacyjny do rozpoznania tego typu założeń osadniczych” – podkreślił Wroniecki.


Czytaj dalej

Chrobacja – kraina zapomniana przez „historyków”

Chrobacja


Chrobacja – starożytna kraina słowiańska z pierwotną stolicą na Łysej Górze (przez chrześcijan nazywana kłamliwie Świętym Krzyżem), rządzona przez Kagana (Cesarza Słowian), której istnienie negują współcześni historycy. Nie umieszcza się jej na obecnie drukowanych mapach średniowiecza, jednak jeszcze 100 lat temu Chrobacja istniała w historycznej samoświadomości Polaków. Te mapy nie kłamią – kłamią za to historycy, którzy nie mogą uwierzyć, że do 999 roku Chrobacja istniała i była pogańska, a Mieczysław I (Mieszko) ochrzcił tylko Polan/Kujawian.

Mapy pochodzą z książki „Zarys Dziejów Polski od najdawniejszych do ostatnich czasów” autorstwa Stanisławy Pisarzewskiej. Data wydania nieznana jednak wnioskując ze starodawności języka i dopuszczenia cenzury książa musiała być wydrukowana jeszcze pod zaborami.

Jeżeli dalej nie wierzysz w istnienie Chrobacji przeczytaj fragmenty z książki „Pieśni ludu Białochrobatów, Mazurów i Rusi znad Bugu” Kazimierza Władysława Wójcickiego z 1836 r.


Czytaj dalej

Scytyjska kapłanka w Galli opisana słowiańskim pismem


Wśród kurhanów francuskiej Burgundii jeden otwarty w 1953 r. wprowadził cywilizację Słowian do tej ziemi, przypisywanej przez naukę zachodnioeuropejską od nieomal zawsze Celtom. Lechicka księżna-kapłanka, która tam spoczęła, to świadectwo kolejnej misji kulturowej europejskiego Wschodu na Zachodzie kontynentu. Analiza zabytków, które towarzyszyły damie z Vix w miejscu jej spoczynku, potwierdza po raz kolejny zapisy staropolskich kronikarzy i starożytnych historyków. Jest też prawdziwie sensacyjnym nowym dowodem na pochodzenie europejskiej cywilizacji z kultury Vinča.

Do dziś są spory z jakiego czasu pochodzi scytyjski grobowiec nad górną Sekwaną. Najczęściej jego wzniesienie wyznacza się na ok. początek V wieku p.n.e. Pochodziłby więc z czasów Herodota. Jednak w swoich „Dziejach” grecki historyk pisze o Keltoi (czyli Celtach/Keltach), zasiedlających w V wieku p.n.e. krańce Półwyspu Iberyjskiego i obszary nad górnym Dunajem.

Dopiero na następne stulecie starożytni dziejopisarze wyznaczają ekspansję Celtów. Powodem miało być przeludnienie ich dotychczasowych siedzib. Według pracy Tytusa Liwiusza „Od założenia miasta”, Ambigat król Biturigów, wyprawił swoich dwóch siostrzeńców na wyprawy wojenne. Jeden z nich, Bellovesus, wyprawił się do Italii, gdzie w 390 r. p.n.e. zdobywa Rzym i odstępuje od oblężenia Kapitolu. Drugi – Segovesus, z Techsagami (według innych przekazów – Tauryskami) ruszył w kierunku Lasu Hercyńskiego. Około 300 tysięcy ludzi ruszyło na południe i wschód. Grecki historyk Polibiusz w „Dziejach Rzymu” zanotował, że Galowie po zdobyciu Rzymu przerażeni zostali wieścią o nadejściu Wenetów, czyli Wędów (nazywanych tak II wieku p.n.e., w czasach kiedy pisał Polibiusz – od królowej kapłanki Wędy, która swój kurhan ma w Krakowie). Ich świętym ptakiem była gęś, stąd pewnie opowieść o gęsiach kapitolińskich, które miały ocalić Rzym. W tym momencie mamy pierwsze poświadczone źródłowo starcie między Słowianami a Celtami. Dalszy przebieg tego zwarcia tak opisał Wincenty Kadłubek – nadmieniając, że Lechitami (Polakami) dowodził Krak: „Nasze zastępy w licznych walkach wybiły wiele ich tysięcy. Pozostałych, długi czas udręczonych, skłonili do zawarcia przymierza, tak że jeśliby bądź losem, bądź męstwem zyskali coś u obcych, jednym i drugim równy miał przypaść udział.”


Czytaj dalej

Aryjska droga z Lechii do Indii

Aria-India-Ariowie


6 tysięcy lat temu w Europie Środkowo-Wschodniej kwitła cywilizacja obejmująca ziemie obecnej Polski. Jej twórcami były ludy, które w osiągnięciach techniki przewyższały Egipt i Sumer. Zainicjowały cywilizacje Europy, Azji Środkowej i Południowej. Ta Kultura Matka została zapomniana przez swoich późnych potomków. Dalej pozostawałaby ukryta, gdyby nie rozwój nauk przyrodniczych, odkrycia archeologii i przebudzenie Słowian w XXI w. n.e..

Eksplozja, o której mowa, nie była jednak skutkiem interwencji jakichś kosmitów. Poprzedził ją rozwój cywilizacji protosłowiańskiej w basenie Dunaju. Cykl kultur starczewskich (ze słynną już wińczańską) zaczął się około 9 tys. lat temu. Około pół tysiąca lat później pierwsze rolnicze społeczności Europy wkroczyły na tereny dzisiejszej Polski. Na początku IV tysiąclecia p.n.e. stworzyły pierwsze miasta. Przykładem takiego ośrodka były Bronocice w Dolinie Nidy.


Czytaj dalej