Życie codzienne Słowian część 5

Slavs Slava


Przepastne puszcze, które niegdyś porastały większość  obszaru zamieszkanego przez naszych przodków, stanowiły dla nich źródło utrzymania i często były dla nich domem i schronieniem. Mieszkańcy wsi leśnych, które wtedy nazywano „nieuprawnymi” pozyskiwali futra, róg, miód, wosk i drewno na budowę domów a także grodów obronnych stanowiących podstawę rosnących w siłę organizacji plemiennych.

Ważną gałęzią eksploatacji lasów była produkcja smoły, dziegciu i węgla drzewnego zasilającego coraz to większy apetyt kuźni produkujących cenne narzędzia i broń. Jedną z takich smolarni odnaleźli archeolodzy w Biskupinie. Smolarnia składała się z jam wykopanych w ziemi do, których wkładano naczynia wypełnione łykiem brzozowym. Po zamknięciu i uszczelnieniu naczyń gliną, rozpalano pod nimi ogień. Po pewnym czasie przez dziurki w dnie wypływała czarna maź, którą zbierano do przygotowanych garnków. Pozyskany w ten sposób produkt magazynowano w beczkach i eksportowano do sąsiednich krajów.

Obok smoły i węgla drzewnego, chyba najcenniejszymi i najbardziej pożądanymi  produktami pochodzenia leśnego były miód i wosk. Zwłaszcza ten drugi produkt wraz z wprowadzeniem chrześcijaństwa stał się przedmiotem świadczeń feudalnych na rzecz kościołów i klasztorów. Miód,  tak surowy jak i pitny, sprzedawany był za granicę zwłaszcza do Skandynawii gdzie był bardzo ceniony i uważany za  rarytas. Bartnictwo wymagało dużych umiejętności i wiedzy a samych bartników nazywano czasami „mistrzami pszczelimi” Bartnicy byli ludźmi wolnymi,  rządzącymi się własnym obyczajem.

Sztukę pszczelarską ojciec przekazywał synowi razem z drzewami bartnymi, oznaczonymi nacięciami identyfikującymi ich właściciela. Kobiety nie mogły dziedziczyć barci a bartnik zaniedbujący drzewa bartne przez kilka lat, tracił do nich prawo. Zniszczenie barci lub zabicie bartnika podlegało surowym karom książęcym.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Ciało i dusza w wierzeniach dawnych Słowian – Andrzej Szyjewski (fragment)

Boginie


„W tradycyjnym światopoglądzie istnienie ludzkie jawi się jako pewna całość syntetyzująca przemiany wszechczasu. Ziemski i pozaziemski byt człowieka tworzą szczególny cykl w obrębie życia w ogóle”. [A. Zadrożyńska, Powtarzać czas początku, cz. II: O polskiej tradycji obrzędów ludzkiego życia, Warszawa 1988, s. 8].

Dola. Skoro świat, jest wspólnym dziełem Boga i Diabła, przynależy i do rzeczywistości organizującej, i do sfery chaosu i śmierci. „Potrzebuje więc przewodnika, pomagającego mu w lawirowaniu między potęgami i żywiołami świata, prowadzącego go ku jego przeznaczeniu”. Wydaje się, że – wbrew słowom Moszyńskiego i Urbańczyka – Słowianie znali ideę przeznaczenia, indywidualnego losu, który wyznaczany był w momencie stworzenia. Światem nie rządził przypadek, ludzie mieli swoją dolę, której przyznawali życie i osobowość. Jej zawiązanie następowało w momencie narodzin, czyli przejścia z tamtego świata na ten.

Wówczas przy kołysce zjawiały się postacie określane jako Rod i rodzanice (odpowiednik greckich Mojr) i aby je ugościć, zostawiano im chleb, ser i miód z kaszą (kutię). Jeśli wierzyć źródłom wschodniosłowiańskim, Słowianie składali ofiary Rodowi i Rodzanicom, nawet przed złożeniem ich deifikacji, Perunowi. Słowa te natchnęły radzieckiego archeologa B. Rybakowa do postawienia bardzo ryzykownej hipotezy. Jego zdaniem Słowo św. Grzegorza Teologa opisuje rzeczywisty proces historyczny: Słowianie najpierw „kłaniali się upiorom i beregyniom”, potem „Rodowi i rodzanicom”, w końcu zaś (przechodząc do henoteizmu) „Perunowi”. Kult duchów dobra i zła (animizm) Rybakow datuje na okres zbieraczo-łowiecki, po czym aż do X wieku zaczęły dominować więzi rodowe, a ich ucieleśnieniem stał się kosmiczny, wszechogarniający bóg Rod (naturyzm).


 Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Wszechświaty w kulturze Słowian

Słowiański-Wszechświat


Nasi przodkowie, Słowianie sprzed czasów chrystianizacji dysponowali niesamowitą kulturą oraz ogromną wiedzą ezoteryczną i kosmologiczną, podważającą pieczołowicie kultywowany mit, że to „zachodnia cywilizacja” dała nam „pismo i kulturę”, że przed tym Słowianie byli bez mała dzikusami chowającymi się po krzakach. Cywilizacja zachodnia wniosła jedynie zepsucie, demoralizację, ignorancję, głupotę, despotyzm, zakłamanie, obłudę, chciwość, itp. Kultura zachodnia w konfrontacji z kulturą naszych pradziadów to kultura… głupców, chciwców, kłamców, oszołomów, niegodziwców i barbarzyńców.

Nasi przodkowie dysponowali wiedzą nie tylko o budowie materii, naszego Wszechświata, ale także wiedzą na temat innych wszechświatów i płaszczyzn. Główny podział opierał się na 3 światach tj Prawi, Jawi, Nawi.

Świat Prawi (Świat Ognisty w klasyfikacji Agni jogi) – składa się z przestrzeni i rzeczywistości znajdujących się najbliżej Pierwotnego Źródła Światła (Ra-M-Ha).

Świat Jawy (nasz «gęsty» świat fizyczny, rozpoznawalny zwykłymi zmysłami) – to czterowymiarowy Świat ludzi i istot żywych. Otaczający nas Jawny Świat to Świat żółtych Gwiazd i systemów słonecznych, będący niczym ziarnko piasku w bezkresnym Wszechświecie.

Na równi z nim istnieją Gwiazdy i Słońca białe, niebieskie, liliowe, różowe, zielone i inne, naszymi zmysłami niepojmowane. Choć jest ich nieskończenie wiele, to są niczym w porównaniu z innymi światami leżącymi poza znanym nam Wszechświatem.

Świat Nawi (cienki, astralny, zmysłowy) zawiera w sobie więcej wielowymiarowych obszarów i realności, niż Świat Jawi. Początkowo Świat Nawi był jednolity, lecz wskutek ciągłych konfrontacji Sił Światła i Ciemności – wszystkie Ciemne Światy Nawi zostały oddzielone od Jasnych Światów i przesunięte poniżej Świata Jawi. WP: Wela zawiera w sobie świat Nawi. Wela miejsce przebywania Bogów, Bogiń, welańskich zwierząt, roślin, inogów, czarownych krain pięknych i niebezpiecznych, pomocników Bogów i Bogiń welańskich…


 Źródło artykułu


Czytaj dalej

Nacjonalizacja pieniędzy – Słowianie dzisiaj

Nacjonalizacja pieniędzy Nacjonalizacja pieniędzy. Walka o suwerenność monetarną. LINK DO ARTYKUŁU: http://nawigatorzy-jutra.pl/wp-conten. Artykuł napisany jest językiem naturalnym i jest przeznaczony dla wszystkich inteligentnych, myślących ludzi – niekoniecznie ekonomistów. Neoliberalne wykształcenie ekonomiczne, skróty myślowe i nawyki generujące przywiązanie do liberalnych dogmatów, może stanowić przeszkodę w zrozumieniu tego opracowania, gdyż opracowanie odrzuca wiele podstawowych twierdzeń teorii liberalnych i opiera się na przekonaniu, iż obecnego wadliwego ustroju monetarnego, który ukształtował „mentalność kupiecką” wśród ludzi (homo economicus),  nie da się zreformować – trzeba go całkowicie zmienić, zaczynając od określenia podstawowych wartości. Rozwój duchowości pośród ludzi jako warunek konieczny do przeprowadzenia zmiany ustroju monetarnego oraz jej powodzenia. 


Noc Kupały – 20-22 czerwca. Słońcakres

Noc Kupały Noc Świetojańska Kwiat Paproci


20-22 czerwca: Noc Kupały (Słońcakres). Sobótka, Palinocka, Kupałnocka (w zależności od regionu). Pierwszy dzień lata. Święto obchodzone ku czci ognia, poświęcone Dadźbogowi. Zabawy w lasach i nad rzekami, skakanie przez ogień, puszczanie wianków na wodę, poszukiwanie kwiatu paproci. Łączenie się w pary, szczęśliwy czas poczynania dzieci. Święto Kupały, czyli Sobótki zostało później zawłaszczone przez chrześcijan jako noc świętego Jana… Powszechnie wierzono, że osoby czynnie uczestniczące w obrzędach i uroczystościach Kupalnej Nocy, przez cały rok będą żyły w dostatku i szczęściu.

W tradycji słowiańskiej było to święto wody i ognia, ale również święto miłości, płodności, Słońca i Księżyca. Zwyczaje i obrzędy kultywowane w Noc Kupalną miały na celu zapewnienie zdrowia i urodzaju. W trakcie tej najkrótszej nocy w roku palono ogniska wokół których tańczono przy wtórze muzyki. Stare gospodynie rzucały do ognia zioła (bylicę, szałwię i inne), by zapewnić płodność oraz urodzaj. Skakanie przez ogniska i tańce wokół nich miały oczyszczać, chronić przed złymi urokami i chorobami.