Głóg – rośliny lecznicze


Zacznę od czerwonej wstążeczki. Tej, którą przywiązuje się do łóżeczek i wózków dla dzieci. Często spotykany jeszcze widok, prawda? Mama także mi taką sprawiła. Podobno była związana w wielką kokardę. Zapytajcie się mam, czy też takowa Wam za niemowlęcia dyndała nad głową. A co ma wspólnego czerwona wstążeczka z głogiem?

Głóg posiada w sobie wielką magię i siłę. Jego kolce chroniły przed złymi siłami, czarami, nieszczęściami i nieprzyjaznymi demonami, dlatego dbano o to, by znalazł się tam, gdzie było coś cennego, coś, czego trzeba było strzec. Na przykład niemowlę, które szczególnie narażone jest na uroki i złe życzenia. Jako, iż Słowianie uważali, że każde niedomaganie spowodowane jest złym duchem, te szczególnie podatne na choroby dzieci kąpano w wywarze z głogu.

Gałązki głogu służyły także do odstraszania czarownic. Ta, gdy przychodziła po zmroku by rzucić złą wróżbę, nie mogła przejść przez próg domu, gdyż pokłułaby sobie dłonie o wiszące na ścianie gałązki.Autor: Andrew Hutchinson

Głóg pomagał także rolnikom przy roli. Ci specjalnie sadzili je przy miedzach, by chroniły zboża przed szkodnikami, a na wiosennych obrzędach palono w ogniskach jego ciernie, zapewniając sobie w ten sposób udany plon.


 Źródło artykułu


Czytaj dalej

Stworze – wstęp


Czesław Białczyński – Opisanie Stworzów (czyta Marek Malman).


Oto parę etnograficznych przykładów dotyczących Bogunów i Boginek (Stworzów). Rusałki: są dziś najlepiej pamiętane przez Małorusów i Białorusinów, czyli potomków dawnych południowych Budynów. Dziwożony znają Małopolanie, Słowacy i Czesi – potomkowie dawnych Nurów, Chobołdy i Chichoły przetrwały u Łużyczan, potomków zachodnich Lugiów-Ługów. Pamięć o Łamjach-Łojmach najlepiej zachowali Podolanie, Białorusini wywodzący się z odłamu zachodnich Budynów, oraz Litwini i Łotysze pochodzący od Ostów-Aistów będących Bałtami. Wiły są dziś najlepiej znane Serbom, Chorwatom i Bułgarom, którzy są spadkobiercami zmieszanych ludów Sorbomazów, Nurów i Antów-Wątów oraz Czarnosiermiężnych-Burów (Sklawenów).

Pamięć o Narecznicach zachowali Bułgarzy (dawni Antowie-Wątowie), a pod innymi nazwami: Oriśnicy – Bośniacy, Czarnogórcy i Macedończycy (dawni Sklaweni), Sjudenicy – Czesi, Chorwaci, Słowacy (Nurowie), Udełnicy-Małorusowie i Białorusini (Budynowie), Rodzanicy – Polacy, Ślązacy, Pomorzenie (dawni Lugiowie i Wenedowie-Wądowie). O Płanetnikach, Chmurnikach, Obłoczycach i Latawcach mówią dziś Wielkopolanie i Małopolanie, Małorusowie i Mazowszanie, jak i Chorwaci, Słoweńcy, Czesi i Słowacy będący kontynuatorami tradycji Lugiów, Mazów i Nurów. O Laskowcach i Leśnicach wiedzą dziś najwięcej potomkowie północnych i wschodnich gałęzi wielkiego szczepu Burów-Czarnosiermiężnych, czyli Wielkorusowie. Także wśród Wielkorusów najlepiej zachowała się tradycja duchów domowych – Domowików, Detków, Domowych Dziadków, rozwinięta w licznych szczegółach… c.d.n.


Źródło oryginalnego artykułu

Ciało i dusza w wierzeniach dawnych Słowian – Andrzej Szyjewski (fragment)

Boginie


„W tradycyjnym światopoglądzie istnienie ludzkie jawi się jako pewna całość syntetyzująca przemiany wszechczasu. Ziemski i pozaziemski byt człowieka tworzą szczególny cykl w obrębie życia w ogóle”. [A. Zadrożyńska, Powtarzać czas początku, cz. II: O polskiej tradycji obrzędów ludzkiego życia, Warszawa 1988, s. 8].

Dola. Skoro świat, jest wspólnym dziełem Boga i Diabła, przynależy i do rzeczywistości organizującej, i do sfery chaosu i śmierci. „Potrzebuje więc przewodnika, pomagającego mu w lawirowaniu między potęgami i żywiołami świata, prowadzącego go ku jego przeznaczeniu”. Wydaje się, że – wbrew słowom Moszyńskiego i Urbańczyka – Słowianie znali ideę przeznaczenia, indywidualnego losu, który wyznaczany był w momencie stworzenia. Światem nie rządził przypadek, ludzie mieli swoją dolę, której przyznawali życie i osobowość. Jej zawiązanie następowało w momencie narodzin, czyli przejścia z tamtego świata na ten.

Wówczas przy kołysce zjawiały się postacie określane jako Rod i rodzanice (odpowiednik greckich Mojr) i aby je ugościć, zostawiano im chleb, ser i miód z kaszą (kutię). Jeśli wierzyć źródłom wschodniosłowiańskim, Słowianie składali ofiary Rodowi i Rodzanicom, nawet przed złożeniem ich deifikacji, Perunowi. Słowa te natchnęły radzieckiego archeologa B. Rybakowa do postawienia bardzo ryzykownej hipotezy. Jego zdaniem Słowo św. Grzegorza Teologa opisuje rzeczywisty proces historyczny: Słowianie najpierw „kłaniali się upiorom i beregyniom”, potem „Rodowi i rodzanicom”, w końcu zaś (przechodząc do henoteizmu) „Perunowi”. Kult duchów dobra i zła (animizm) Rybakow datuje na okres zbieraczo-łowiecki, po czym aż do X wieku zaczęły dominować więzi rodowe, a ich ucieleśnieniem stał się kosmiczny, wszechogarniający bóg Rod (naturyzm).


 Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Bogini Chorsawa


Córka Chorsa i Chorsiny. Zajmuje się wszelkimi urokami, czarami, kuszeniem, obrzędy i ryty, w tym tany i czerty, ustrojenie, stroje, suknie, zbytek-wystrój. Szatana – Pani Czarów i Uroków, Władczyni Czert oraz Pani Tanów.


Czytaj dalej

Glagolica – Biała Magia Słowiańska

Glagolica-pismo-Słowian


Najważniejszą z cech głagolicy jest połączenie w niej możliwości graficznych, spełniających jednocześnie funkcje fonetyczne,  co owocuje wkroczeniem w świat dźwięków w zapisie graficznym. Stosowany obecnie alfabet łaciński  jest alfabetem ubogim posiadającym 26 liter i w pełni nie oddaje możliwości głośni ludzkiej, co jest właściwe dla alfabetu głagolicowego o 49 indywidualnych znakach dla wszystkich brzmień. O  istotnych różnicach  między alfabetami  jak i o doniosłości roli stosowanego alfabetu mówi Pani Małgorzata Brzoza od ok. 28 minuty   na filmie link  https://www.youtube.com/watch?v=–qdZ_0EEWo.

AMULETY  I  TALIZMANY. Tradycja Słowiańska posiada rozbudowany system zapisów ochronnych opartych na głagolicy, ułożonych w logiczną całość  z wykorzystaniem elementów rękodzieła tkackiego.

A M U L L E T . Amulet w nazewnictwie słowiańskim określany jako Ladanka, co oznacza Dar od Bogini Łady – Ledy uosabianej na Niebiosach przez gwiazdozbiór Łabędzia. Pierwszym stopniem w słowiańskiej  magii ochronnej jest kołowrotek służący do przędzenia nici . Podkreślenie ważności tworzenia nici związane jest z podstawami ludzkiego życia w ciele fizycznym. Mistyczne odniesienia do nici znajdujemy w wielu mitologiach , legendach i przekazach historycznych np. nić Ariadny.


 Źródło artykułu


  Czytaj dalej

Ciota, czyli słowiańska czarownica

Czarownice


Ciota, jako nazwa dla określenia czarownicy, funkcjonuje jedynie w Wielkopolsce i na terenach nią sąsiadujących. Powstanie owej nazwy nie jest to końca jasne. Najprawdopodobniejsza hipoteza zakłada, że wyrażenie to zostało wprowadzone, aby uniknąć wymawiania niebezpiecznego słowa „czarownica”.

Wybór nazwy CIOTA być może, był związany ze szczególnym zaangażowaniem się w praktyki magiczne starszych, niezamężnych kobiet, nazywanych po prostu mianem „ciotki”. Ludność wiejska termin CIOTA interpretowała jako „ciota, bo ciotka złego”. Cechą charakterystyczną dla ciot była między innymi przynależność społeczna. Gdyż ciotą nazywano kobietę, nie posiadającą majątku. Pochodziła ona zazwyczaj z gospodarstwa małorolnego, albo była robotnicą na majątku. Znamienna jest tutaj informacja uzyskana podczas badań terenowych od jednej z kobiet, która w przeszłości była uznawana za ciotę: „Jak się wzbogaciłam to ludzie przestali mi dokuczać”. Nie bez przyczyny uważano, że czary miały na celu nie tylko zniszczenie dobytku, ale także jego odebranie i przejęcie na rzecz sprawców.


 Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej