Jezus, którego nie było – część 2

Bóg-Słońca


W czasach biblijnych nie stosowano żadnych znaków interpunkcyjnych, nie rozróżniano dużych i małych liter, nie stosowano także przerw między poszczególnymi wyrazami. Treści zapisywane były jako niekończący się ciąg liter (dla niektórych niezrozumiałych „robaczków”). Przykładowo zapis „niemaznamibogatego” mógł oznaczać zarówno „nie ma z nami Boga tego” jak również „nie ma z nami bogatego”. Możliwości interpretacyjne  były zawsze zależne od oczekiwań czytającego. Podziału Biblii na rozdziały dokonano dopiero w XIII wieku n.e., a wersety ponumerowano w wieku XVI.

Nie posiadamy ani oryginałów pism składających się na kanon Nowego Testamentu, ani nie posiadamy ich kopii, ani kopii kopii, ani kopii kopii kopii ich kopii. W zasadzie są to manuskrypty powstałe po setkach lat i różniące się między sobą w tysiącach szczegółów. Najstarszy manuskrypt tzw. P 52 (Papirus Rylands – kilka wersetów z Jana 18:31-33, 37-38) ma wymiary 6 cm na 9 cm pochodzi dopiero z początków drugiego wieku (prawdopodobnie około roku 125). Należący podobnie do najstarszych papirus Chester Beatty (P45 i P46) pochodzi prawdopodobnie dopiero z okresu III- IV wieku, ale zdaniem biblistów zawiera wiele błędów.

Powielaniem manuskryptów zajmowali się zawodowi kopiści. Byli to w części ludzie niepiśmienni, których praca polegała na „przerysowywaniu robaczków” (liter), których znaczenia nie rozumieli.  Nie umieli tez czytać ani pisać pierwsi chrześcijanie,  którzy stanowili trzon kopistów pism wczesnochrześcijańskich. Kolejni autorzy przekazów i kopiści, nie licząc się z faktami, wybierali jakie fragmenty z licznych przekazów o Jezusie podobały im się bardziej, a jakie mniej i te bądź to rozwijali bądź pomijali w dalszym przekazie.   Dopisywali także do istniejących manuskryptów takie treści, które ich zdaniem powinny się w nich znaleźć, a niewygodne przekazy niszczyli.  Zdarzało się także, że autorzy pisali dzieła o postaciach i zdarzeniach fikcyjnych, które w ich wyobrażeniu odpowiadały „prawdzie teologicznej”. Tak powstała m.in. postać św.Tekli,   która choć ma swoje święto w kalendarzu (23.IX.) to tak naprawdę nigdy nie istniała.


Czytaj dalej

Jezus, którego nie było – część 1

Jezus-Jesusu-Superstar


Rzecz o popędzie religijnym. Teza: Jest bardzo prawdopodobnym, że postać Jezusa jest złożeniem wątków biograficznych kilku postaci oraz społecznych oczekiwań przyjścia Mesjasza wyrażanych powszechnie w pierwszych wiekach naszej ery.

„Życiorys Jezusa” był pisany i zmieniany wyłącznie przez tych, którzy w Niego wierzyli. Od niemal dwóch tysięcy lat przekaz o Jezusie jest „wzmacniany”, i „uwiarygadniany” siłą, i autorytetem władzy, w której Kościół partycypuje.

Gdyby racjonalnie analizować treść przekazów o Jezusie to nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jest to postać stworzona sztucznie. Bardzo niewielu chrześcijan zapoznało się gruntownie z przekazami o Nim, zresztą, dość długo Kościół zabraniał czytać Biblię. Nasza wiara w Jezusa wynika z tkwiącego w każdym z nas popędu religijnego oraz faktu, że chrześcijaństwo jest dla nas tu i teraz najatrakcyjniejszą ofertą religijną. (WP: nasza rodzima prawdziwa wiara została zniszczona i trzeba było zapełnić pustkę. I niestety ludzie byli zmuszeni do wyznawania tej krwiożerczej religii stworzonej-wymyślonej przez system rzymsko judejski. Trójca religii więzień i kłamstw stworzonych przez te same siły-bractwa to: judaizm potem chrześcijaństwo, a na końcu wymyślono Persom-semitom islam. Wszystkie one uznają plagiat zwany biblią).


Czytaj dalej

Fałszywy bóg


Dlaczego wiemy tak mało? Wielu ludzi doskonale wie jak zaciekle kościół tępił starożytne kroniki podczas tak zwanej ewangelizacji Ameryk, podczas której wymordowano kilkaset milionów Indian. Palono i niszczono wszystkie święte księgi Majów, Azteków, mordowano kapłanów, rabowano tubylców, wywożono ich majątek i tak dalej. Do dziś ocalały zaledwie trzy księgi z czasów sprzed chrystianizacji Ameryk. Dużo ludzi o tym wie. Bardzo mało ludzi natomiast zdaje sobie sprawę, że w Polsce podczas tak zwanego katoliczenia było dokładnie… to samo. Po wkroczeniu na nasze ziemie obcej religii mającej korzenie w judaizmie natychmiast niszczone były nasze kroniki, bóstwa i świątynie słowiańskie, wycinane były święte dla Słowian dęby i gaje.

(Notabene obecnie wystarczy zaglądnąć do tv, najmłodsze dziecko judaizmu islam, postępuje dokładnie tak samo… po zajęciu wrogiego im terytorium znika pamieć i święte miejsca innych wierzeń i cywilizacji, takie działania maja już zakodowane genetycznie…)

„Warto też przypomnieć sobie, że tylko w czasie „dobrowolnego” chrztu Rusi Kijowskiej na religię grecką w 6496 roku (988 rok), zorganizowanego przez Władimira Krwawego – pseudoruskiego kniazia, wyniszczono praktycznie całą populację dorosłych, ponad 70% całej ludności Rusi Kijowskiej! Po takim „dobrodziejstwie”, ziemie Rusi Kijowskiej praktycznie opustoszały!”


Czytaj dalej