Germania według historyków rzymskich

 

Rzym-Roma-Romaje


Gajusz Mariusz, łac. Gaius Marius (157-86 p.n.e.) był politykiem rzymskim okresu republikańskiego. Wielokrotny konsul, dowódca wojskowy i reformator armii rzymskiej. Jego konflikt z Lucjuszem Korneliuszem Sullą rozpoczął serię wojen domowych, które w I poł. I wieku p.n.e. doprowadziły do upadku systemu republikańskiego i powstania nowej formy rządów zwanej pryncypatem. W „Żywotach” Plutarcha określony mianem „trzeciego założyciela Rzymu” (po Romulusie i dyktatorze Kamilusie).

W latach 111-105 p.n.e. Rzym prowadził wojnę z Jugurtą, królem Numidii, która została nazwana wojną jugurtyńską (wojna południowa). Sukcesem okazała się strategia Mariusza polegająca na zdobywaniu miast, a przez to pozbawianie Numidyjczyków kolejnych punktów oporu. W końcu, w wyniku zdrady zięcia Jugurty króla Mauretanii Bokchusa, król numidyjski został pojmany. Jednocześnie Rzym w latach 113-104 p.n.e. prowadził również wojnę północną, w której walczył o swój byt.

Wywołały ją plemiona, które ukazały się nagle – jak przypuszczano, z północnych mórz – w atmosferze śródziemnomorskiej w poszukiwaniu nowych terenów wraz z żonami i dziećmi w liczbie kilkuset tysięcy. Głównymi z pośród nich plemionami byli Cymbrowie i Teutonowie pod przywództwem króla Bojkowicza (Boiorix). Dziwne i groźne wrażenie sprawiały na południowcach te jasnowłose błękitnookie olbrzymy, ich powolny niszczący pochód, kiedy się posuwali niezmierną siłą, stłoczeni dokoła swych niezgrabnych furgonów, które im służyły jako ruchome domy i twierdze przenośne. Jakkolwiek doskonała była rzymska sztuka wojenna – wobec nich okazała się bezsilna, jak wobec szarańczy. W ogóle ukazanie się Teutonów było zapowiedzią tej nawałnicy germańskiej, która po upływie kilku stuleci przyniosła ze sobą zagładę świata antycznego. Podobieństwo polegało i na tym, że zamiary barbarzyńców były początkowo pokojowe: żądali oni ziemi na osiedlenie, ofiarując za nią Rzymowi swoje usługi. Ale ponieważ żądanie to było niewykonalne, więc u stóp Alp rozpoczęto kroki wojenne (Tadeusz Zieliński, „Rzeczpospolita Rzymska”, Książka i Wiedza, Warszawa 1958).


Czytaj dalej

Wielka Lechia. Słowiańszczyzna Zachodnia – część I

Slavs-Lehia-Lehistan


Germania w granicach od Renu do Łaby. Swetoniusz w książce „Poczet cesarzy” pisze, że „wiosną 9 p.n.e Druzus, jako konsul rzymski, poprowadził wojska w głąb Germanii. Zaatakował i pokonał Chattów, Szwabów, Markomanów i Cherusków. Przekroczył Wezerę i dotarł do Łaby. Był to najdalszy punkt na terenie Germanii, do jakiego kiedykolwiek dotarła rzymska armia. Dla utrwalenia zdobyczy podjął wiele środków: budował fortece wzdłuż Łaby, Wezery i Mozy, zorganizował stałą flotyllę na Renie. Podobno od przekroczenia Łaby odwiodło go tylko widzenie, w którym nadnaturalnej wielkości zjawa kobiety przepowiedziała mu zbliżającą się śmierć”. Miesiąc później zmarł. Rzymianie byli bardzo przesądni, wierzyli w wiele rzeczy, których nie mogli logicznie wytłumaczyć, i dlatego już później nie zapuszczali się za Łabę. Po nich zapewne przejęli to Germanie. Liczne rzymskie wyprawy na wschód od Łaby musiały zostać porzucone po przegranej bitwie w Lesie Teutoburskim w 9 r. n.e.

Jeżeli obszar od Renu aż po Wisłę zamieszkiwali Germanie, to dlaczego Druzus budował fortece wzdłuż Łaby, Wezyry i Mozy? Odpowiedź jest prosta. W 9 r. p.n.e. za Łabą na wschód nie było plemion germańskich. Natomiast zamieszkiwały tam plemiona słowiańskie.

Od dawien dawna toczy się spór o to, kiedy Słowianie zajęli obszerne swe siedziby, albowiem według teorii uczonych niemieckich mieszkały niegdyś w całej Europie Środkowej narody germańskie. Nie było zatem miejsca dla Słowian, którzy posunąć się mogli dopiero wtedy ku zachodowi, gdy Niemcy im ustąpili, co miało stać się w VI, a nawet może już w IV wieku po Chrystusie (Wojciech Kętrzyński, „О Słowianach, mieszkających niegdyś między Renem a Łabą, Salą i granicą czeską”).

Obecnie sami Niemcy już przyznają, że Słowianie zamieszkiwali obszar na wschód od Łaby od VII w., ale nie można mówić o znaleziskach archeologicznych świadczących o tym, że obszar ten był zamieszkały przez Słowian o kilka wieków wcześniej. W wiekach IV-VI doszło do wielkiej wędrówki ludów – okres migracji plemion barbarzyńskich, w szczególności Hunów i Germanów na terytorium Cesarstwa Rzymskiego i sąsiednie, u schyłku starożytności i w początkach średniowiecza.

Niemcy twierdzą, że w tej wędrówce plemiona germańskie opuściły swoje ziemie na wschód od Łaby i udały się na zachód, a na ich miejsce przybyły plemiona słowiańskie. Obecnie przyznają, że Słowianie rzeczywiście zamieszkiwali obszar na wschód od Łaby, ale twierdzą, że zamieszkiwali oni na ziemiach germańskich.


Czytaj dalej

Ruiny Świątyni Światła Świata w ujgurskiej części Chin


W Ujgurskiej części Chin (hg R1a1a) odkryto ruiny Świątyni Światła Świata. Ruiny Świątyni Światła Świata w ujgurskiej części Chin  odkryto już w 1993 roku. Niemal 25 lat władze chińskie zwlekały z pracami archeologicznymi na tym stanowisku. Czy dlatego, że to Ujguria, która ma uchodzić w Chinach za ziemię nomadów, koczowników pozbawionych starożytnych korzeni i kultury, które mogłyby stać się źródłem dla wierzeń i religijności chińskiej, np. taoizmu?

Widać charakterystyczne cztery (czwartej, północnej nie używano w świątyniach Światła Świata) wejściowe drogi do Kręgu – zachodnią, wschodnia i południową, co odpowiada bajnemu podaniu o Twerze/Twornicy – Obwarze Swąta (Światła Świata – Świętowita).

Przypomnę, że podobnie postępowano z Rudymi Mumiami Toharów z Takla Makan. Świat musiał czekać wiele lat zanim dowiedzieliśmy się w ogóle o tym odkryciu, a potem, że to byli Toharowie i że posiadali oni haplogrupę R1a1a.  Ujgurzy zamieszkują okolicę Takla Makan, są często niebieskoocy i płowowłosi, są potomkami Scyto-Słowiańskich Hunów, którzy zostali sturczeni językowo, a potem zislamizowani, a także zmieszali się rasowo z Mongołami i Chińczykami. Do dzisiaj żyje wśród nich duża grupa ludności o haplogrupie R1a1a, a więc pochodzą oni od  Ariów (Praindoeuropejczyków, Słowiano-Indo-Scytów; Białych Ludów Królestwa SIS).


Czytaj dalej

Pięć zdarzeń, które przesądziły o klęsce Słowian Połabskich

Słowianie-Połabscy


Anatomia eksterminacji. Pięć zdarzeń, które przesądziły o klęsce Słowian Połabskich. Połowa dzisiejszych Niemiec należała tysiąc lat temu do Słowian. Dziś prawie nie ma tam po nich śladu. Zadecydowała o tym seria niefortunnych przypadków. Oto 5 najważniejszych z nich. Ku przestrodze.

Łowca staje się zwierzyną. W 955 roku koalicja Lutyków i Obodrytów (dwóch największych związków plemiennych na Połabiu) zatrzymuje pochód wojsk cesarza Ottona I nad rzeką Rzekienicą (Raxą). „Niemcy„, utknąwszy na błotnistym brzegu, mają odcięty odwrót. Zmuszeni są zmagać się z głodem i chorobami. Wyborowej „niemieckiej” armii przed oczami staje widmo haniebnej klęski.

Słowiański wódz Stojgniew trzyma ich w garści. Zrozpaczony Otton I próbuje desperackiego manewru: jeden oddział pozoruje atak, podczas gdy drugi biegnie w kierunku brodu po wewnętrznej stronie zakola rzeki. Słowianie rzecz jasna pilnują drugiego brzegu, ale ich oddział reaguje zbyt wolno. Następuje nieoczekiwany zwrot akcji. Dotąd pewne swego zwycięstwa, zjednoczone siły słowiańskie trafiają w jednej chwili w żelazne kleszcze.


Czytaj dalej

Czytajmy Długosza uważniej – ta baśń jest wiedzą

Ivan-Carewicz-i-Żmij


Przede wszystkim czytajmy od nowa to co nauka uznała za mity, z których nie chce wyciągać wniosków. Powtórzona, za biblią i tradycją z zamierzchłych czasów, długoszowa genealogia Polaków zaczyna się pokrywać z wędrówką Indoeuropejczyków z Bliskiego Wschodu nad Wisłę, którą odtwarzają genetyka, antropologia, archeologia i językoznawstwo.

Zacznijmy od czasu po potopie. Jan Długosz w swoich „Rocznikach…” pisze: „Jakoż ród wszystek Noego mieścił się początkowo w Chaldei, Damaszku Syryjskim i Armenii większej…”.

Genetyka genealogiczna wyznacza jako ważny etap w wędrówce populacji haplogrupy R1a – z Azji Środkowej na Bałkany – terytorium Anatolii i południowo-wschodniej Turcji na pograniczach Syrii i Palestyny, z najstarszymi ośrodkami rolnictwa i osiedli o charakterze miejskim, np. Göbekli Tepe (kurdyjskie Girê Navokê – może Góra Nawii Oka po polsku) i Çatal Höyük.

Anatol Klyosov i Giancarlo Tomezzoli w pracy „DNA Genealogy and Linguistics. Ancient Europe”dotarcie Indoeuropejczyków przez Anatolię na Bałkany wyznaczyli między 10 a 8 tys. lat temu. Zdaniem obu naukowców, przedstawiciele tego ludu następnie przeszli przez Europę i środkową Azję, by przybyć do Indii. Taką drogę potwierdziły też ustalenia Petera Underhilla oraz innych genetyków, o czym pisaliśmy m.in. już tu. Te same wnioski zawarł Robin J. Ryder w dysertacji doktorskiej obronionej w Oxfordzie „Phylogenetic Models of Language Diversifcation”, pisząc: „[…], all our results agree with the Anatolian hypothesis that the spread of the Indo-European family started around 8000 BP.”

Wybitny amerykański genetyk Peter Underhill przyjmuje wyodrębnienie się R1a z rodu R na około 20 tys. lat p.n.e. w rejonie Iran zachodni – Azja Mniejsza wschodnia. Z kolei polski genetyk Tomasz Grzybowski mówi o pochodzeniu rodu H (najpopularniejszego wśród Polek i szeroko rozpowszechnionego w całej współczesnej Europie) z tego samego terenu (Środkowy Wschód – tereny Iranu i Iraku) – i tego samego okresu. Tam wówczas zaczęły powstawać pierwsze kultury Indeuropejczyków, które następnie ogarnęły również tereny bardziej na zachód, a więc i Anatolię.


Czytaj dalej

Największe sekrety: Hyperborea – Lechina

R1a-genetyka-haplogrupy


„…Skąd się więc w tym tyglu wzięli Słowianie i zniknęli Wentowie, Scytowie i Sarmaci? Zakończone w 2013 r. międzynarodowe badania genetyczne wykazały, że jesteśmy na ziemiach polskich autochtonami. Prog. dr. Grzybowski w z UMK w Bydgoszczy ogłosił, że Polacy mają zarówno w linii żeńskiej jak i męskiej genetyczną haplogrupę R1a1a7 in situ od conajmniej 7 tys. lat. Inne badania wskazały na obecność tej haplogrupy na ziemiach polskich o 10, 7 tys. lat – czyli od pierwszej osadniczej fali neolitycznej! Oznacza to, że lud Wenetów-Pomorzan był ludem prasłowiańskim. (Co potwierdza średniowieczne przekazy np. gockiego kronikarza Jordanesa mówiące, że Wenetowie byli odłamem Słowian.)”

Co znajdowało się na ziemiach Polski i sporej części Europy Środkowo-Wschodniej zanim nastała na nich era chrześcijańska? Według oficjalnej wersji od VI-VII w. osiedlali się na tych terenach Słowianie, którzy przyszli z Ukrainy, a skąd się wzięli nad Dnieprem nie wiadomo. Słowianie przejęli tereny od różnych plemion, z których część była bliżej nie zidentyfikowana, część germańska a część celtycka. W VI w. nad całym regionem miał panować koczowniczy lud Awarów, który wziął się znikąd, najeżdżał Europę Zachodnią i Południową, zostawił po sobie niewiele śladów i rozpłynął się bez śladu (jeśli nie liczyć zamieszkującego Dagestan małego narodu Awarów).

Wraz z Awarami Europę mieli najeżdżać Słowianie. Przed Awarami rządzić mieli w Europie Środkowo-Wschodniej Hunowie – koczowniczy lud, który przybył znad chińskiej granicy, najeżdżał Europę Zachodnią i Południową po czym rozpłynął się bez śladu. Współcześni historycy wskazują coraz częściej, że Hunowie nie byli jednolitym etnosem ale pospolitym ruszeniem ze stepów. Wśród Hunów byli przedstawiciele najrozmaitszych ludów, w tym Słowiańskich a także rzymscy dezerterzy. Wraz z Hunami Europę najeżdżali ich słowiańscy sojusznicy – Serbowie i Chorwaci. (Według oficjalnej chorwackiej historiografii, Chorwaci żyli na przełomie V i VI w. przed n.e. na pograniczu Iranu i Turkmenistanu.) W IX i X w. w miejsce Hunów z azjatyckich stepów przybyli na Nizinę Pannońską Węgrzy. Nie byli oni jednolitym etnosem – wśród węgierskich plemion, dwa były pochodzenia tureckiego, co z dumą podkreślają węgierscy nacjonaliści z Jobbiku. Madziarska konfederacja plemion jakoś nie rozpłynęła się w historii zamieniając się w naród węgierski, który z kolei uznawał się za dumnego spadkobiercę spadkobiercę Hunów, tak jak Polacy dawniej uważali się za spadkobierców innej koczowniczej konfederacji – Sarmatów.


Czytaj dalej

Gdzie podziali się Germanie? – Winicjusz Kossakowski

German-Germanie


Ludy jakie przywykliśmy określać plemionami germańskimi to przemieszana ludność skandynawska I1, słowiańska R1a i celtycka R1b, którą połączyły wspólne interesy, wspólnota zamieszkiwanych terenów i wreszcie wspólny wódz, który poruszył ich do parcia na Rzym. Artykuł pod tym tytułem opublikował Analityk. Autor zaznacza że, dane do opracowania są z „Distribution of European Y- chromosome DNA ( Y-DNA) haplogroups by country in percentage”. Autor razem z naukowcami germańskimi szuka Haplogrupy chromosomu Y dla narodów uważanych za Germanów. Niżej ważniejsze cytaty z opracowania pana Analityka.

HAPLOGRUPA R1a

Poznawanie haplogrup zacznijmy od chyba dla nas najciekawszej, bo nosi ją ponad 50% obywateli naszego kraju, jak i krajów sąsiednich. Mutacja pojawiła się około 21 tys. lat temu na terenach południowej Rosji. Na naszych terenach jej przedstawiciele to kultura ceramiki sznurowej 3300 – 2500 lat p.n.e. Ekspansja tej haplogrupy związana jest z udomowieniem konia na stepach Eurazji. Ludność ta była na tyle ekspansywna, że dziś stanowi ponad 20% populacji tak oddalonych obszarów jak zachodnia część Skandynawii i Islandia. Należy dodać, że 80% populacji najwyższych kast w Indiach jest posiadaczką tej haplogrupy.

HAPLOGRUPA  R1b

Mówiąc o tej haplogrupie należy wspomnieć dzieje Europy z okresów V – VIII w. Dotychczasowa historia opisywała ten czas jako ekspansję ludów germańskich, które spychały Celtów na tereny dzisiejszej Brytanii, Walii, Szkocji. Ale  porównajmy te informacje z częstotliwością występowania  haplogrupy R1b na tych terenach. O ile w krajach dziś uważanych za germańskie(Niemcy, Austria, Szwajcaria) haplogrupa R1b występuje u 40 -50% mieszkańców, o tyle w Irlandii, Szkocji, Walii, zachodniej Francji, gdzie mówimy o potomkach Celtów, występuje ona u około 80% mieszkańców. To grupa ewidentnie skojarzona z Celtami. I co ciekawe, jest to haplogrupa młodsza od R1a, bo pojawiła się około 20 tys. Lat temu w okolicach Morza Kaspijskiego i centralnej Azji.

HAPLOGRUPA  I1

Jako pre – germańską haplogrupę niektórzy chcą określić haplogrupę I1.  Haplogrupa I, jest to najstarsza haplogrupa Europy, występowała z bardzo dużym prawdopodobieństwem u przeważającej większości ludzi z Cro – Mangan. Tak samo najstarsze budowle megalityczne tworzyli ludzie z tą haplogrupą. Później, między 10 a 5 tysięcy lat B.C. w Jutlandii i Skandynawii wyizolowała się z niej haplogrupa I1.

Jest to grupa dziś stosunkowo nieliczna. Praktycznie nosi ją 30 – 40% ludności w środkowej Skandynawii i na Islandii. W krajach przez historie określanych jako germańskie występowanie I1 odnotowuje się w zakresie 10 – 20% . Nie ulega wątpliwości, że  to lokalna, skandynawska i stara mutacja mająca  niewielkie znaczenie w dzisiejszej Europie i na pewno nie byli to ci Germanie, którzy mogliby podbijać rozwinięte cywilizacje takie jak Cesarstwo Rzymskie.


Czytaj dalej

Ariowie autochtonami Doliny Indusu w Indii

Arians-Ariowie


Obalanie błędnej teorii o aryjskiej inwazji której nie było. Nieudaczna pseudonaukowa hipoteza szumnie zwana „teorią o migracji Ariów do Indii” jest prymitywnym antynaukowym oszustwem, matactwem i mistyfikacją dokonaną w XIX wieku przez brytyjskich oraz niemieckich pseudonaukowców i rozpowszechnioną przez germańskich nazistów już w XX wieku. Lud wedyjski opisywany w Rygwedzie, naród Aryjski, zasiedla Indie przynajmniej od 6 tysięcy lat, mając z Indii i Pakistanie (Dolina Indusu u Saraswati oraz w Himalajach) ciągłość kulturowo historyczną sięgającą przynajmniej 4 tysięcy lat p.e.ch., a ciągłość genetyczną nawet 18 tysięcy lat.

W Rygwedzie napisano: Praja arya jyotiragrah – dzieci Arya (आर्य) prowadzone są przez światło (RV.VII.33.17), co oznacza, że duchowo i fizycznie Arjami są ci, którzy prowadzeni są przez mistyczne Światło. Cywilizacja Doliny Sindhu-Sarasvati była prastarą autochtoniczną cywilizacją wedyjską.


Czytaj dalej

Hariowie od Lęhów, którzy od Słewów

Haria-Aria-Ariowie-Arian


Z opisów rzymskich historyków wynika, że najważniejszym i obejmującym główną część Germanii państwem na północ od Dunaju jest Słewia (Suevia). W ramach tej federacji najpotężniejszy w początkach naszej ery był związek Lęhów (Lugiów). Z kolei wśród najważniejszych narodów lęhickich wymieniani są najgroźniejsi w walce Hariowie/Ariowie. Wiódł ich do boju wódz zwany Ariowitem.

Pod takim mianem przywódcę Hariów poznał Juliusz Cezar, który nazwał go Ariowistem. Według „Komentarzy o wojnie galijskiej”, rzymski wódz musiał najpierw pokonać słewską armię Ariowita i morską flotę Wędów, aby następnie zacząć podbój całej Galii. Mimo porażki nad Renem, lęhicki król walczył z rzymskim cesarzem do końca życia ich obu. Giną – najpierw w zasadzce w drodze do Dalmacji – Ariowit, czyli Leszek II Przemysł, a kilka miesięcy później Juliusz Cezar zostaje zamordowany w spisku w Idy Marcowe 44 r. p.n.e.. Po śmierci Ariowita jego państwo rozpada się, ale już w 25 r. udaje się jego synowi Kotysowi Awiłło Leszkowi odzyskać większość dawnych ziem. Ponad sto lat później Tacyt opisuje je jako federację Słewów. Rozdzielać ją miało „nieprzerwane pasmo górskie” (najprawdopodobniej Sudety oraz może także Karpaty), za którym znajdował się i był największy „związek Lugiów, podzielony na liczne plemiona. Wystarczy wymienić najważniejsze: Hariowie, Helwekonowie, Manimowie, Helizjowie, Nahanarwalowie”.


Czytaj dalej

Skąd się wzięła Ukraina

Ziemia-Halicka


Witold Szirin Michałowski: Skąd się wzięła Ukraina… Ziemia Halicka, razem z Grodami Czerwieńskimi, sięgała od Karpat do Morza Czarnego i Dunaju, obejmując dolny bieg Prutu, Seretu i Dniestru. Wyróżniała się jakością gleby i bogactwami naturalnymi a szczególnie dużą ilością żup solnych. W wiekach XII i XIII, po upadku Kijowa była obszarem najlepiej rozwiniętym ekonomicznie i kulturalnie w centrum naszego kontynentu.

Od IX wieku tereny położone nad Sanem, Dniestrem, Bugiem i górną Prypecią zajmowały zachodniosłowiańskie plemiona Wiatyczów i Radymiczów. Do takiego wniosku, opartego na wnikliwej analizie dostępnych źródeł pisanych, wyników badań archeologicznych i toponomastycznych doszła przeważająca większość historyków tamtego okresu. Poglądy, że ziemie te były zamieszkałe przez wschodniosłowiańskie plemiona Dulębów, Wołynian czy Chorwatów lub Chrobatów, zdaniem wielu nie odpowiadają prawdzie historycznej [1].

Przed rokiem 981 najstarsza granica polsko-ruska (WP: poprawniej lechicko-ruska, żadnej Polski jeszcze nie było ani nie nazywaliśmy siebie Polakami – Polak, Polska nazwa sztuczna nic nieznacząca językowo) w przybliżeniu odpowiadała granicy między osadnictwem Słowian wschodnich i zachodnich, przebiegając po prawej stronie Bugu, od Brześcia na południe, w rejonie grodu Busk, tworząc głęboki łuk na pomiędzy Styrem i Horyniem i dochodziła do głównego grzbietu karpackiego wododziałem Wereszycy i Gniłej Lipy.

W bliżej nieznanych okolicznościach Wiatycze i Radymicze zostali zmuszeni do opuszczenia swoich siedzib i częściowo przenieśli się daleko na północny-wschód, a ziemie ich zostały objęte osadnictwem Lachów znad Warty i włączone do państwa pierwszych Piastów.


Czytaj dalej

Prasłowianie. Słowianie potomkami Trojańczyków – część 2

Troya


Ilion i Iliria. Titus Livius pisze, że „Trojanie wyparli Euganejczyków, zamieszkujących tereny między morzem Adriatyckim a Alpami, i sami objęli ten obszar w posiadanie”. Dalej: „I rzeczywiście, ta miejscowość, w której najpierw wysiedli z okrętów, nazywa się Troją i stąd okręg nosi nazwę trojańskiego; cały zaś szczep otrzymał nazwę Wenetów”. Zapewne później teren ten nazwano Wenecją od Wenetów. Obszar, który Wenetowie zajęli po Euganejczyków nazwali Troją, bo Wenetowie wywodzili się od Trojańczyków. Potem całe wybrzeże Morza Adriatyckiego zostało nazwane Ilirią od Ilionu.

Ilion (łac. Ilium) założył Ilos, przybysz z Troady (skąd pochodził) do Frygii i tam wziął udział w igrzyskach urządzanych przez króla tego kraju. Zdobył wówczas nagrodę w postaci piętnastu młodych niewolników obojga płci. Króla za radą wyroczni dołączył do nagrody krowę. Polecił Ilosowi podążać za zwierzęciem i w miejscu, w którym się ono zatrzyma, wznieść miasto. Krowa skierowała się na północ i zatrzymała się na wzgórzu zwanym Wzgórzem Ate (Wzgórze Błędu) we Frygii. Tam właśnie spadła Ate (tzn. zaślepienie, uosobienie Błędu) strącona z Olimpu przez Zeusa.

Ilos zbudował więc w tym miejscu miasto, które nazwał Ilionem (późniejsza Troja). Leżało ono w dolinie Skamandra, niedaleko od darda nos, miasta zbudowanego przez Dardanosa. W jakiś czas po wzniesieniu Ilionu Zeus zesłał na prośbę Ilosa znak, by okazać w ten sposób swa przychylność i utwierdzić go w wyborze miejsca. Pewnego ranka Ilos znalazł przed swym namiotem posąg, w cudowny sposób zesłany z niebios, palladion. Postać mierzyła trzy łokcie wysokości, stopy jej były złączone. W prawej ręce dzierżyła włócznię, w lewej kądziel i wrzeciono. Wyobrażała ona boginię Pallas-Atenę. Ilos zbudował dla posągu wielką świątynię Ateny w Troi.


Czytaj dalej

Dlaczego grodzisko Scytów na Podkarpaciu jest sensacją?


Scytów na Podkarpaciu zmienia całkiem sporo. W Chotyńcu (gm. Radymno) znajdowało się wielkie grodzisko.  Archeolodzy znali je już od dłuższego czasu, ale jak to zwykle u nas bywa – pracy dużo, ale już rąk do niej zawsze za mało. Na szczęście dla stanowiska i zespołu badawczego, dzięki grantowi z Narodowego Centrum Nauki archeolodzy z Uniwersytetu Rzeszowskiego rozpoczęli badania.

Grodzisko poddano najpierw badaniom powierzchniowym,  a następnie wytypowano miejsca, w których wykopano sondaże. Dopiero jednak zdjęcia wykonane za pomocą drona uwidoczniły skalę założenia. Na załączonym materiale wideo wyraźnie widać linię wału przebiegającą na planie okręgu przez pole (mniej więcej te jasne linie – więcej na temat wyróżników roślinnych pisaliśmy tutaj).

Ostatecznie przebadano sam wał oraz majdan – teren wewnątrz. To co odnaleźli archeolodzy zaskoczyło wszystkich. Spodziewali się oni kolejnego grodziska średniowiecznego, a odnaleźli Scytów! Miałyby to potwierdzać odnalezione zabytki ruchome (ceramika, militaria), obiekt wewnątrz interpretowany jako tzw. zolnik, oraz wyniki datowań C14 węgli drzewnych odnalezionych w wale (tutaj o tym czym jest metoda C14). Wstępne datowanie grodziska przypada na okres od VIII do V w. p.n.e.


Czytaj dalej