Żydowskie mordy na Narodzie Polskim


Czas już napisać coś o tym czwartym mordercy Polaków. Kto wie czy nie najgorszym. Atakującym i zabijającym z ukrycia, po cichu. Zabijający ludność cywilną i wykrwawionych żołnierzy. Robiących dywersję na tyłach. Mordujących skrytobójczo i pod osłoną innych. Nienawidzących Polaków tylko dlatego że kiedyś ci sami Polacy udzielili ich przodkom gościny i pomogli przetrwać w momencie kiedy cała Europa chciała się ich pozbyć. Ta nienawiść trwa i potęguje się do dzisiaj. Chodzi o to, że trzeba zwalić swoje winy na kogoś innego, bo najgorszymi wrogami żydów był nie kto inny tylko sami żydzi. Nikt inny tylko właśnie żydzi mają na sumieniu najwięcej swoich ziomków. Żydzi. W przypadku żydów naprawdę nie wiadomo , kto wróg a kto przyjaciel. Wszystko jest zagmatwane, przenikające się nawzajem. Byli i są żydzi którzy się spolonizowali, uważali i uważają Polskę za swoją ojczyznę. Jest ich zdecydowana mniejszość. A byli i są żydzi nienawidzący Polski i Polaków, próbujący ukraść Polskę Polakom. Nigdy nie pomagających Polakom w ich dziele odzyskania niepodległości, a wprost przeciwne.  Tych jest zdecydowana większość, Niestety.

To tylko tyle słowem wstępu. Poniżej nie ma ani jednego mojego słowa. Wszystko to są fragmenty większych całości. Całości napisanych przez historyków badających temat oraz świadków zbrodni żydowskich na Polakach. W sumie to tylko wierzchołek góry lodowej.


Czytaj dalej

Dzień Pamięci Ofiar Kościoła Katolickiego i Chrystianizacji Słowian

Ofiary-kościoła-katolickiego


14 kwietnia 2017 roku minęła okrągła, 1050 rocznica „chrztu Polski”. Każdemu z nas już od pierwszej klasy szkoły podstawowej wpajano, iż jest to najważniejsza data w historii naszego państwa – jego początek, zaś przed tym wydarzeniem na tych ziemiach nie było nic. Jest to oczywiście kłamstwo, jednak nie o tym chcemy dzisiaj powiedzieć. 3 maja (w zależności od grupy inni upamiętniają 1 maja, ale to nie ma znaczenia, liczy się pamięć) chcemy przypomnieć o tych, o których próżno dziś szukać informacji w podręcznikach, o tych, których pamięć próbuje się zamieść pod dywan – o ofiarach chrystianizacji oraz działalności Kościoła w Polsce, jak i na reszcie Słowiańszczyzny.

To były jakieś ofiary? Większość Polaków po przeczytaniu wstępu zareaguje mniej więcej w ten sposób. Otóż należy postawić sprawę jasno: chrystianizacja nie miała pokojowego przebiegu. Jest to oczywiste, biorąc pod uwagę zarówno sam fakt wybuchu powstania skierowanego przeciwko niej (pogardliwie nazwanej w chrześcijańskiej nomenklaturze „reakcją pogańską”), jak również to jak wyglądały procesy szerzenia „jedynej słusznej wiary” (jednej z wielu) w późniejszych wiekach (nie tylko w Europie). Już sam fakt, że władca Polski musiał przyjąć jakiś obrządek religijny by usankcjonować swoje rządy w oczach zachodnich władców daje do myślenia.

„U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk”.


Czytaj dalej

Żydowskie zbrodnie na Narodzie Polskim

Zbrodnie-Żydów


Żydzi w strukturach władzy komunistycznej. „Polska była w ciąży z Izraelem” – tak zaczyna się rozmowa Roberta Mazurka z Szewachem Weissem. I choć połowa pierwszego Knesetu mówiła po polsku, polsko-żydowskie relacje nie należą do najłatwiejszych.

– Część Żydów po wojnie z ofiar zamieniła się w katów w UB. To niesłychanie gorzka historia i tak łatwo tu, w wywiadzie nie da się jej opowiedzieć – przekonuje były ambasador Izraela w Polsce, były przewodniczący Knesetu, profesor nauk politycznych. Dalej: „I wtedy się miarkuję, staram się być obiektywny – kontynuuje Szewach Weiss. – Ale zaraz potem włączam telewizor i oglądam film dokumentalny o wojnie i przypominam sobie, jaką tragedią była ona dla Polaków. A później czytam nazwiska żydowskich sędziów, prokuratorów czy ubeków, którzy mordowali Polaków w czasach stalinowskich. Myślę wtedy: „Czy ja mam prawo krytykować Polaków?” – dodaje (http://www.tvp.info/29743694/czesc-zydow-po-wojnie-z-ofiar-zamienila-sie-w-katow-w-ub). Cały wywiad ukazał się w „Dziennik Gazeta Prawna”, 30 marca 2017 r.

Żydzi byli już przy władzy w Polsce w latach 1944-1956. Władze państwowe RP w 1947 r.: na prezydenta RP wybrano dotychczasowego prezydenta KRN Bolesława Bieruta. Premierem został E. Osóbka-Morawski. I-szym Wicepremierem i Ministrem Ziem Odzyskanych został Władysław Gomułka, II-gim wicepremierem Antoni Korzycki (SL), ale już 8.II.1947 roku, pod naciskiem ŻSPRobot, „Poalej Syjon” (SO) Osóbka-Morawski składa rezygnacje, a stanowisko to obejmuje Józef Cyrankiewicz. Osóbce-Morawskiemu powierzono resort administracji publicznej, gdyż miał za dużo obiekcji i pytań do żydowskich działaczy, na które nikt nie zamierzał udzielać mu ścisłych odpowiedzi. Podobne wątpliwości wówczas targały również Rolę-Żymierskiego i innych. Wiadomo co ich za to musiało później spotkać.


Czytaj dalej

29 stycznia 1944 – zbrodnia sowiecko żydowska

koniuchy


Zbrodnia w Koniuchach – masakra dokonana 29 stycznia 1944 przez partyzantów radzieckich-sowieckich (Rosjan i LitwinówGenrikasa Zimanasa i żydowskich Jaakowa Prennera na co najmniej 38 polskich mieszkańcach (mężczyznach, kobietach i dzieciach; najmłodsze miało 2 lata) we wsi Koniuchy (dziś na terenie Litwy, dawniej w II Rzeczypospolitej w województwie nowogródzkim w powiecie lidzkim)[1].

W czasie pogromu we wsi spalono większość domów, oprócz zamordowanych, co najmniej kilkunastu mieszkańców zostało rannych, a przynajmniej jedna osoba z nich zmarła następnie wskutek otrzymanych ran. Przed atakiem wieś zamieszkana była przez około 300 polskich mieszkańców, istniało w niej około 60 zabudowań. Partyzanci radzieccy wcześniej często rekwirowali mieszkańcom wsi żywność, ubrania i bydło, dlatego też tutejsi mieszkańcy powołali niewielki ochotniczy oddział samoobrony.

Dotychczas ustalono, że napadu dokonały radzieckie-sowieckie oddziały partyzanckie stacjonujące w Puszczy Rudnickiej„Śmierć faszyzmowi” i „Margirio”, wchodzące w skład Brygady Wileńskiej Litewskiego Sztabu Ruchu Partyzanckiego, oraz „Śmierć okupantowi”, wchodzący w skład Brygady Kowieńskiej. Do oddziałów tych należeli Rosjanie i Litwini, większość oddziału „Śmierć okupantowi” tworzyli Żydzi i żołnierze Armii Czerwonej zbiegli z obozów jenieckich. Oddział żydowski liczył 50 ludzi, a oddziały rosyjsko-litewskie około 70 osób. Dowódcami byli Jakub Penner i Samuel Kaplinsky. Według jednego z napastników Chaima Lazara celem operacji była zagłada całej ludności łącznie z dziećmi jako przykład służący zastraszeniu reszty wiosek. Według ustaleń Kongresu Polonii Kanadyjskiej, będących podstawą wszczęcia śledztwa, liczba zabitych była większa (ok. 130).


Czytaj dalej

Kroki zmierzające do zniszczenia Lechii


Zrozumieć kroki zmierzające do zniszczenia Lechii ,a potem wolnej Rzeczypospolitej. Audycja nagrana na żywo na FB wieczorem 17.01.2018 tematem jest w tym filmie : Zrozumieć kroki zmierzające do przejęcia słowiańszczyzny aż do czasów wypełniania się tych działań , które skutkowały w XVI wieku ostateczną rozgrywką między wolną Rzeczypospolitą a Rzymem i Teutońskim okupantem oraz wślizgnięciem się do władzy Rzeczypospolitej lobbystów żydowskich.

Zbrodnie żydowskie

Archipelag-Gułag


Aleksander Sołżenicyn: pokazał światu zbrodnie żydowskie w powieści Archipelag Gułag – Terror żydowski zabił 66 milionów ludzi w Rosji. Aleksander Isajewicz Sołżenicyn urodził się 11 grudnia w roku 1918 w Kisłowodzku, na terenie rosyjskiej federacji SRR. Zmarł dnia 3 sierpnia roku 2008 w Moskwie. Był znanym pisarzem rosyjskim, laureatem Nagrody Nobla, którą otrzymał w dziedzinie literatury w roku 1970.

Za krytykę sposobów prowadzenia wojny przez Związek Radziecki i Józefa Stalina był aresztowany 9 lutego 1945 roku w Elblągu, po przejęciu przez NKWD jego listu skierowanego do przyjaciela. Trafił do więzienia na Łubiance, potem na Butyrki w Moskwie. Został następnie skazany na 8 lat wychowawczego obozu pracy. Został zwolniony w lutym 1953 roku.

Pisał bardzo dużo, szczególnie poświęcił się ujawnieniu zbrodni żydowskich związanych z aparatem komunistycznym zniewolenia i terroru. Swoją główną pracę w tym temacie zatytułował Archipelag Gułag. Dzieło to w istocie jest potężnym trzytomowym zbiorem informacji historyczno-dokumentalnych ukazującym potworność życia w łagrach, czyli obozach na terenie sowieckiej Rosji stworzonych przez Żydów.

Z uwagi na doniosłe fakty ukrywane przed narodami ziemi w roku 1973 miesiącu wrześniu rękopis Archipelag Gułag został skonfiskowany przez KGB. Wszystko co się działo z powieścią, chcieli kontrolować Żydzi poprzez cenzurę mediów, wydawnictw. Za pracę nad przepisywaniem powieści powieszono Elżbietę Woroniańską, jednak przed tym faktem przesłuchiwano ją trzy dni.

Aleksander Sołżenicyn po tym wydarzeniu zezwolił na wydanie powieści przez wydawnictwo YMCA Press z Paryża w grudniu 1973 roku. Postanowił tym samym skończyć ukrywanie powieści dla bezpieczeństwa wielu ludzi, którzy mu dali szereg informacji, wykorzystanych przez niego w tym dziele.


Czytaj dalej

Poczytajcie i pomyślcie czy my Słowianie potrzebujemy …

wiara-przyrodzona


„Poczytajcie i pomyślcie czy my Słowianie potrzebujemy obcej nam kultury i religii? Poznajcie prawdę o naszych korzeniach i bądźcie z nich dumni. Zdecydowałem się przytoczyć moją polemikę z roku 2005 (artykuł z fundacyjnej strony poświęconej Mitologii, która funkcjonuje do dzisiaj, zachęcam do jej odwiedzenia:

http://www.mitologia.kei.pl/4_tajemnice/4_9_zag.htm )

allochtonistyczne wnioski artykułem Wojciecha Jóźwiaka zamieszczonym wtedy w TARACE, ponieważ artykuł ten pokazuje nie tylko pewne metody dowodzenia i wyciągania fałszywych wniosków przez allochtonistów z materiału źródłowego, ale wskazuje także że nie trzeba było dowodów genetycznych choć one mają dzisiaj charakter przesądzający by skutecznie podważyć sądy o przybyciu Słowian do Polski najwcześniej w V wieku n.e.

Do obalenia takich sądów trzeba jednak oprzeć się i posiadać wiedzę nie z jednej wąskiej specjalistycznej dziedziny (zwłaszcza nie z archeologii), w której ktoś działa, ale ogólniejszą z wielu dziedzin. W roku 2002 rozpocząłem pisanie II Tomu Mitologii Słowiańskiej Księgi Ruty. Już wtedy musiałem rozstrzygnąć posługując się wielodziedzinową analizą (holistyczną) kto skąd pochodzi i dlaczego, co się kiedy mogło stać a co nie mogło. Skąd Słowianie przybyli albo czy w ogóle i kiedy przybyli, gdzie i jak długo musieli siedzieć. Nijak nie chciało się to dostosować do modnych wtedy teorii o odwiecznej germańskości ziem Polski. Nie chciało pasować bo nie mogło, bo ta teoria pangermańska to tylko uprawiana przez 200 lat propaganda pruska a nie żadna teoria naukowa.”


Czytaj dalej

O zagładzie Prusów-Borusów przez „Niemców” i kradzieży ich miana przez Prusaków

Prusy Prussai Prusy


Barwy Chorągwi Chełmińskiej rycerstwa pruskiego i wykopaliska rosyjskiego archeologa Kułakowa pochodzącego z VII-VIII wieku, najstarszego pruskiego symbolu Trójzębu, barwy Prusów i flagę zaprojektował Sławomir Klec Pilewski, a graficznie projekt wykonała Pani Justyna Barwina-Myszka. (C.B. barwy mieszczą się idealnie w Słowiano-Istyjskich kolorach flag, zobacz tutaj: Boski ist a flagi narodowe Słowian).

Ze strony Prusowie.pl przytaczamy dzisiaj ważny artykuł oraz fragmenty na temat Trójkąta Pruskiego, z którego lud cały dziwnym trafem wyparował. Ja od siebie dodam tylko tyle, że szczytem perfidii niemieckiej i barbarzyństwa jest, iż Niemcy nie poprzestali na wymordowaniu owego bałtyjsko-ilmerskiego (istyjskiego) ludu, ale ukradli mu jego miano, nazywając swoje najbardziej drapieżne, zamordystyczne, hegemonistyczne cesarstwo – PRUSAMI. Czesław Białczyński:

Każdy z nas zapewne słyszał o Trójkącie Bermudzkim… Trójkąt Bermudzki to nazwa obszaru Atlantyku, w rejonie Bermudów, przez fascynatów zjawisk paranormalnych uznawanego za miejsce wielu niewyjaśnionych zaginięć statków, jachtów, samolotów i ludzi. Uważają oni, iż na tym obszarze mają miejsce zjawiska łamiące prawa fizyki, wykrywana jest obecność „obcych” – co ma ich zdaniem wyjaśniać rzekomo niewytłumaczalne zdarzenia. Nie istnieje jeden ustalony obszar trójkąta,  jego kształt opisywany jest różnie przez poszczególnych autorów tych „mrożących krew w żyłach“ opowieści. Na jego temat krąży mnóstwo opowieści, plotek szalonych teorii i kpin świata nauki. Większość naukowców w krytyce i wykpiwaniu nie pozostawia suchej nitki na wyznawcach teorii mówiących o zjawiskach paranormalnych występujących na tym obszarze.

Mało kto jednak zdaje sobie sprawe z faktu, że świat nauki szczególnie w polskim i niemieckim wydaniu głosi publicznie teorie o wiele bardziej w swej absurdalności przekraczającą opowieści o Trójkącie Bermudzkim. Nazwijmy te pseudonaukowe, głoszone przez współczesnych historyków twierdzenia umownie „Teorią Trójkąta Pruskiego“.


Czytaj dalej

Prusowie – Dzieje, podbój i eksterminacja

Prusy-Prusowie


Pisana o Prusach historia nie tylko ukrywa i fałszuje dzieje Pruskiego ludu, lecz pod płaszczykiem zarzutu pogaństwa Prusów skrywa prawdziwy cel ich podboju i zagłady. Z wielką łatwością można o Prusach pozbierać informacje i w całość je łożyć żeby przedstawić prawdę. Niemcy po bezwzględnym podboju przez siedem stuleci również bezwzględnie kontrolowali ziemię Prusów. Przeszkodą dla ukazania prawdziwego oblicza ludu pruskiego, jest powszechne ukrywanie zbrodniczej polityki niemieckiej, niechlubnej polityki polskiej i heretyckiej polityki rzymskich papieży.

Dzisiejsi badacze opierając się na pisanych od XII-go wieku przez Krzyżaków i polskich kronikarzy źródłach zostali jakby zaprogramowani by bezmyślnie, bez wnikliwości powielać fałszerstwa. Historia badań nad wiedzą o Prusach wręcz szokuje, że nauka posunąć się może do tak skandalicznego wypisywania różnego kalibru bzdur.

Nawet takie pseudo badania naukowe przeprowadza się w zamkniętym gronie, ażeby wiedza o Prusach ogółowi nie znana była i nie wzbudzała zainteresowania.

Poprzez wieki i nadal prawda o Prusach, pozostaje tematem tabu. Fałszowanie historii odbywa się bez wątpienia z pełną premedytacją ażeby ukryć fakt, że na Prusów w XIII- tym wieku wydany został wyrok zagłady.

W ówczesnych jak i we współczesnych czasach podboje, zniewalanie ludów lub wręcz całych narodów było i jest normalnością. Jednak posunięcie się w eksterminacji do tego stopnia by w rezultacie na opustoszałych terenach pruskiej ziemi zabrakło nawet niewolników do pracy, tak że musiano zaludniać je nowymi osadnikami, to już należy do wydarzeń przypominających eksterminację Indian, konkwisty czy krucjaty.

Dlaczego tak surowy wyrok zagłady został wydany na Prusów? 


Czytaj dalej

Fałszywy bóg


Dlaczego wiemy tak mało? Wielu ludzi doskonale wie jak zaciekle kościół tępił starożytne kroniki podczas tak zwanej ewangelizacji Ameryk, podczas której wymordowano kilkaset milionów Indian. Palono i niszczono wszystkie święte księgi Majów, Azteków, mordowano kapłanów, rabowano tubylców, wywożono ich majątek i tak dalej. Do dziś ocalały zaledwie trzy księgi z czasów sprzed chrystianizacji Ameryk. Dużo ludzi o tym wie. Bardzo mało ludzi natomiast zdaje sobie sprawę, że w Polsce podczas tak zwanego katoliczenia było dokładnie… to samo. Po wkroczeniu na nasze ziemie obcej religii mającej korzenie w judaizmie natychmiast niszczone były nasze kroniki, bóstwa i świątynie słowiańskie, wycinane były święte dla Słowian dęby i gaje.

(Notabene obecnie wystarczy zaglądnąć do tv, najmłodsze dziecko judaizmu islam, postępuje dokładnie tak samo… po zajęciu wrogiego im terytorium znika pamieć i święte miejsca innych wierzeń i cywilizacji, takie działania maja już zakodowane genetycznie…)

„Warto też przypomnieć sobie, że tylko w czasie „dobrowolnego” chrztu Rusi Kijowskiej na religię grecką w 6496 roku (988 rok), zorganizowanego przez Władimira Krwawego – pseudoruskiego kniazia, wyniszczono praktycznie całą populację dorosłych, ponad 70% całej ludności Rusi Kijowskiej! Po takim „dobrodziejstwie”, ziemie Rusi Kijowskiej praktycznie opustoszały!”


Czytaj dalej

Niszczycielski buldożer wyznawców boga Jawhe


Szukałem w internecie informacji na temat świątyni słowiańskiej na Śląskiej Górze Chełmskiej, przywłaszczonej przez katolików i przechrzczonej początkowo na Górę św. Jakuba, później na Górę św. Jerzego, a na końcu na Górę św. Anny. Niestety, poza lakonicznymi wzmiankami, że na Śląskim Chełmie mieściła się „pogańska świątynia”, nie znalazłem absolutnie żadnych szczegółów, jak choćby imienia słowiańskiego boga, któremu ta świątynia była poświęcona. W zapiekłym zapale zacierania śladów religii Słowian katolicyzm zniszczył na Śląskim Chełmie wszystkie ślady pogańskiej świątyni. Być może mieli w tym swoją „zasługę” Austriacy i Prusacy. Gdy przejęli oni Śląsk (najpierw Habsburgowie, potem Hohenzollernowie), niszczyli słowiańskie ślady tych ziem w myśl zasady – raz germańskie – od zawsze germańskie. Ale nie tylko Niemcy tak robili. To była metoda działania wszystkich katolików, także i polskich. Raz katolickie – od zawsze katolickie.

Wymazywanie pamięci o przeszłości u podbijanych i zniewalanych (w nomenklaturze wyznawców Jahwe – „nawracanych„) ludów to była ich podstawowa metoda budowy „bożego porządku”. Zwróciłem uwagę na to, że wspominający zdawkowo o pogańskiej świątyni na Śląskim Chełmie katolicy w sposób lekceważący mówią o „bożkach” (…niegdyś poganie w tym miejscu oddawali cześć bożkom), czy o „bałwochwalczych” ofiarach (W czasach pogańskich miejsce składania bałwochwalczych ofiar).

Podejrzewam, że Śląska Góra Chełmska była ważnym ośrodkiem słowiańskiego kultu. Może świadczyć o tym „ranga” czczonej tam obecnie „świętej” (katolickiej i prawosławnej) Anny. Gdyby słowiańska świątynia była podrzędna to i katolicki patron góry byłby drugorzędny. A tymczasem patronką góry jest sama babka Jezusa/Joszue (ciekawe, dlaczego ona nie została „wniebowzięta” – być może należałoby zwrócić uwagę panu na Watykanie – B16 – na to niedopatrzenie).

Sam ten kult jest o tyle obskurny, bo tzw. „kanoniczne księgi” NT o babce Joszue nie piszą nic. Zmitologizowane „informacje” o niej zawierają jedynie apokryfy. A te zgodnie z jedynie słuszną wykładnią nie są „natchnione” przez Jahwe czy jego trzeci segment – ducha świętego. No i mamy sytuację, że w przeszłości tłumaczenia na języki narodowe „kanonicznych ksiąg” lądowały na indeksie ksiąg zakazanych (a nuż owieczki czytając samodzielnie niewłaściwie coś zinterpretują), a kult kolejnej „świętej” znad Jordanu budowano w oparciu o „niekanoniczne” apokryfy. I kto tutaj się kłania „świętym bożkom”?


Czytaj dalej

Zamęt ze świętym Ogniem Swarożycem

jahwe-swarozyc


O tym, że jahwiści nie mają zielonego pojęcia o pogańskiej wierze, nie trzeba nikogo rozsądnego przekonywać. Wydawać by się mogło, że tylko dogmatolubca mógł napisać coś takiego: „Ustalono, że w mitologii słowiańskiej Swaróg oznacza boga wszechświata (nieba, ziemi, ognia i wody), natomiast jego syn Swarożyc – boga słońca.” Koniec! Kropka! Ustalono!

Tak samo, jak ustalono, że wymysły żydowskich kapłanów w ST to objawione słowo boże, prawda, prawda i tylko prawda. Jedyna, święta, objawiona, jedynie słuszna i jedynie prawdziwa. Wieczna i ostateczna… Jak to często w jahwistycznej propagandzie bywa, autor tekstu pisze o „ofiarach z ludzi” składanych Swarożycowi: „W miejsce dawnej świątyni i posągu bóstwa postawiono na kopcu w Przemyślu kaplicę pod wezwaniem św. Leonarda jako zadośćuczynienie ofiarom składanym z ludzi (Chrześcijan)…”

Jak widać słowo „chrześcijan” autor pisze z dużej litery. O poganach z dużej litery raczej by nie pisał. O muzułmanach pewnie też nie. Wygląda na to, że jedynie chrześcijanie na taki zaszczyt i wyróżnienie u autora zasługują. Ponadto z kontekstu wypowiedzi wynika, że jedynie chrześcijanie są ludźmi…

W innym miejscu autor pisze: „Przeprowadzone badania archeologiczne na kopcu potwierdziły składanie ofiar z ludzi. U podstawy kopca od strony północnej odkryto czaszki ludzkie i szkielety.”


Czytaj dalej