KelThuz – Marsz Słowian


„Jedyny i Jego STALMOC”
Jeszcze Lechia nie umarła póki my żyjemy Co nam obca moc wydarła szablą odbierzemy Marsz marsz Słowianie Triumfujmy nad wrogiem Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem Przejdziem Wisłę przejdziem Wartę będziem Lechitami Hordy wroga już od odparte Świętowit jest z nami Marsz marsz Słowianie Triumfujmy nad wrogiem Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem Ludzi krzyża wypędzimy z naszej ziemi całej Ich świątynie wnet spalimy Przywrócimy święte gaje Marsz marsz Słowianie Triumfujmy nad wrogiem Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem Za krew naszych starych ojców Którą spiła ziemia Za te lasy i jeziora których dawno nie ma Marsz marsz Słowianie Triumfujmy nad wrogiem Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem Marsz marsz Lechici W chwale bronić Sławii Nasi woje co zabici przejdą bramy Nawii Sława nam Lechici Dumni wojownicy Przywrócimy dawną chwałę naszej ziemi całej

Słowiańska Mantra Wewnętrznego Wglądu i Oczyszczenia – muzyka słowiańska


Słowiańska Mantra (Agma) Wewnętrznego Wglądu i Oczyszczenia 432 Hz. Słowiańska Agma ~CZARODORO DRAGO JARGA~ Jest to Agma słowiańska wymawiana niegdyś tylko w Bożnicach.. Bóżnica była gajem świętym, w którym z rozkoszą przebywali bogowie. Świątynia taka, ręką samych bogów wzniesiona, różniła się od Gontyny, ręką ludzi zbudowanej. Bóżnice były nie borami, ale dąbrowami. Otaczał je parkan, mający dwie brony, to jest warowne, wstępu broniące bramy. W środku bóżnicy strzelał swym wzrostem ku niebu ogromny, stary, zieloną jemiołą obrosły dąb, a do koła niego znajdowały się posągi bogów. Świątynia podobna uważaną była za tak przeczystą, źe pod żadnym warunkiem nie godziło się jej skalać krwią ludzką, choćby z nieprzyjaciela ojczyzny lub wiary wylaną.” Słowiańscy Bogowie [1865]. Audiobook: https://www.youtube.com/watch?v=0yjht…

Czesław Białczyński: ,,Słowiańska mantra nazywana jest ogma, albo agma (od ognia i mieć/móc/moc/mać-macierz/imać – dające żar, nadające moc/energię/życie. Ogma to inaczej mogta – mogtowija – magija, magia. Ogma/mogta/modła/agma składa się (nie tylko ale także) z czarownych mantrowych sylab związanych z bóstwem: np. ~RAGA GARA CHRON~, albo TRADO ISTRA WESE JARGA ŁADODEJA.

Każde z tych słów jest świętą runą głagołem- dźwiękiem mowy-rzykania i magicznym znakiem. Np Ładodeja to dziełanie/dawanie/nadawanie dźwiękiem i znakiem Ładu, a jednocześnie odwołanie się do bogów Ładu – Uładzenia Świata, Uk-Ładu – tworzenie odpowiednich myślokształtów.

Ogma powtarza tę mudrę tak jak czynią to mnisi w Tybecie. Om mani padme hum – to mantra/mudra działająca wewnętrznie wibracjami na osobę, która powtarza mantrę. Poszczególne dźwięki sylab mają wnikać w istotę człowieka i przekształcać sześć uczuć, przeszkadzających w drodze do oświecenia. Takie samo jest działanie słowiańskich mudr i ogmat/agmat.”


Czytaj dalej

JARUHA – LECHISTAN – muzyka słowiańska


POLACY ! POZNAJCIE SWOJĄ PRAWDZIWĄ HISTORIĘ ! MANIPULUJĄ CAŁY CZAS PRZY WYŚWIETLENIACH NA YT ! Tego nie dowiecie się na lekcjach w „polskiej” szkole ! Mieszko nie był naszym pierwszym władcą. Pominięto 48 władców nie licząc 4 okresów bezkrólewia kiedy to władali Lechią wojewodowie.

Celem utworu jest zwrócenie uwagi Po-Lachów i reszty Świata na zapomnianą prehistorię Polski odnoszącą się do początków naszej państwowości (ok 1800 p.n.e.) jak również nawołuje do jednoczenia się wszystkich Słowian w celu odnowy świata poprzez powrót do korzeni i życia w wolności blisko przyRODy. SŁOWIANIE ! bądźmy przykładem dla całego „cywilizowanego” świata ! Zakończmy stare waśni, które nas dzielą, odbierając złym istotom moc niszczenia naszej Matki Midgard-Ziemi i wspaniałego dziedzictwa Ariów stojącego na jej straży. Utraciliśmy MOC zapominając o naszych wielkich władcach-założycielach Lechii, Scytii, Sarmatii i przodkach, których geny i krew nosimy w sobie. Połączmy się SERCEM z naszymi dalekimi przodkami i uaktywnijmy własną siłę w obecnym czasie (Apokalipsy) Odsłonięcia Prawdy. Jeśli indentyfikujecie się z tym przekazem proszę UDOSTĘPNIAJCIE ten teledysk jak największej ilości osób na całym świecie ! Bądźmy dumni z naszego dziedzictwa !

W teledysku zostały wykorzystane obrazy: Banjamina Westa – „Wygnanie Adama i Ewy” oraz Antonio Ciseri – „Ecce Home”

Teledysk jest z napisami w 3 wersjach językowych: polskiej, rosyjskiej i angielskiej. Utwór jest skonwertowany do właściwej częstotliwości 432 Hz.
Zapraszam na mój fanpage http://www.facebook.com/jaruhanadaje

Link do kroniki Prokosza:
http://ksiegarnia-armoryka.pl/Kronika…

Link do skanów kroniki Prokosza z 1825 roku:
https://www.facebook.com/groups/jaraw…

JARUHA – muzyka słowiańska


JARUHA – Słowiańska mantra zdrowia, Славянская мантра здоровья, Slavic mantra of health 432 Hz. Feel the true Slavic healing power of the body and spirit. Mantra bring order, harmony and tranquility to your life. Poczuj prawdziwą Słowiańską moc uzdrawiania ciała i ducha. Mantra wprowadzi ład, harmonie i spokój do Twojego życia. Ощути настоящую славянскую силу исцеления тела и духа. Мантра принесёт лад, гармонию и спокойствие в твою жизнь.

JARA WIEDZA na FB: https://www.facebook.com/groups/jaraw…
Profil Jaruhy https://www.facebook.com/jaruhanadaje/

ARKONA – Stenka Na Stenku – muzyka słowiańska


Korzenie grupy sięgają początków 2002 roku, kiedy członkowie koła rodzimowierców z miasta Dołgoprudnyj: Masza „Scream” Archipowa i Aleksandr „Warlock” Koroliew postanowili zorganizować grupę muzyczną odpowiadający ich poglądom. Początkowo grupa nazywała się Hiperboreja (oryg. ros. Гиперборея). W jej skład weszli: Masza „Scream” Archipowa (wokal), Jewgienij Kniaziew (gitara), Jewgienij Borzow (bas), Ilja Bohatyriew (gitara), Aleksandr «Warlock» Koroliew (bębny), Olga Łoginowa (klawisze). Już w lutym tego samego roku grupa zmieniła nazwę na Arkona (oryg. ros. Аркона). Tematyka utworów początkowo była zorientowana na folk-pagan metal, z tekstami nawiązującymi do rodzimowierstwa i historii Rusi.

W związku z rosnącą popularnością grupy, zaistniała potrzeba nagrania dema. Miało to miejsce w końcu 2002 roku w studiu CDM-records. Demo zawierało trzy utwory: Kołada, Sonceworot, Ruś. Materiał ten można znaleźć na bonus-tracku albumu Żyzń wo sławu…

ARKONA – Slavsia, Rus – muzyka Słowiańska


The Russian horde ARKONA delivers a masterpiece of Slavic Pagan Metal with their latest full-length release „Ot Serdca K Nebu” („From the Heart to the Sky”). Authentic traditional folk instruments merge skillfully with powerful guitar riffs and pounding drums creating catchy yet versatile songs that have quickly become the trademark of mastermind and frontwoman Masha Scream. Her unique compositions and lyrics set the stage for her impressive vocals that range from clean passages to brutal screams and grunts. The lyrical concept breathes of lore and legend, inviting the listener to enter the realm of nearly forgotten gods. „Ot Serdca K Nebu” is undoubtedly an album that will turn ARKONA into a legend of their own and help them become a rising force within the international Pagan Metal scene.
http://shop.napalmrecords.com/arkona-…

Kupalnocka


SUTARI – KUPALNOCKA. Muzyka i słowa tradycyjne / aranż: Sutari, nagranie: Studio Zakład Nagrywalniczy w Warszawie, miks: Marcin Szwajcer, video: Aleksandra Gronowska, www.sutari.pl, www.facebook.com/sutarisutari, kontakt: kuchnia@sutari.pl


Bóg Kupała-Dziwień. Postacie-wcielenia (równe miana): Dziwień-Kupała, Dziwień-Kapała i Dziwień-Wesel, Kupajło. Inne nazwania jego osoby (przydomki): Pan Żądzy i Władca Połowu, Krasz, Kreszeń, Kres, Kryszna, Lubicz, Pust. Funkcje, zakres działania: Zarządza żądzą i łowami we wszelkiej ich postaci.


Kalendarz Słowian – ciągle uzupełniany i poprawiany.


Kupalnocka – najkrótsza i najbardziej szalona noc roku – niegdyś obchodzona była uroczyście w całej Europie – od Morza Śródziemnego po Skandynawię. Wierzono, że wtedy przyrodę przenika niezwykła, potężna siła – woda i ogień nabierają szczególnej mocy oczyszczającej i ochronnej, a rośliny – leczniczej.

Palono zioła, wito z nich wianki i puszczano na wodę – obrzędy miały te trzy elementy spleść i zatrzymać ową niezwykłą siłę, by działała dla dobra zwierząt i ludzi przez cały okres dojrzewania i zbierania plonów – zarówno łąkowych, leśnych, jak i polnych. A za najbardziej świętojańskie ziele, poza dziurawcem, uchodziła bylica. Na Mazowszu, Podlasiu i w Krakowskiem przyozdabiano nią bramy i wejścia do budynków, wierząc, że roślina ta ma właściwości odbierania mocy „złemu oku”, zdejmowania zadanych uroków i leczenia chorób, zwłaszcza febry, nasłanych przez diabła czy czarownicę. Szesnastowieczny botanik Metthiolus pisał w swoim zielniku: „Osoby przesądne, które zerwą to ziele w wigilię dnia świętego Jana i ozdobią wieńcami z niego głowy, będą uwolnione od potworów, uroków, nieszczęść i chorób”. W Czechach i w Rosji podczas sobótkowych szaleństw pary zakochanych opasane powrósłami splecionymi z bylicy, trzymając się za ręce, przeskakiwały przez płomienie, co miało silniej je połączyć i uchronić ich miłość przed knowaniami zawistników. W czasach, nim Kupalnocka przeistoczyła się w noc świętego Jana, po zabawie i uczcie, tańcach i skokach, czekało na nich pachnące legowisko usłane z bylicy i dziurawca, ponieważ noc owa była również świętem płodności, a bylica płodność wzmagała…

Rytuał Nocy Kupały rozpoczynał się rozpalaniem ogniska z drewna jesionu i brzozy. Kora brzozowa dobrze się pali (znowu odwołuję się do doświadczenia tych, to w warunkach terenowych ognisko rozpalali, czyli coś z survivalu). Może więc były to względy przede wszystkim praktyczne, dopiero później obrosły one interpretacjami magicznymi (dlaczego ma byc brzoza).

Wokół ognisk gromadziła się przede wszystkim młodzież (bo to im figle w głowie i poszukiwanie drugiej połówki), a panny na wydaniu przybywały w białych sukniach i wieńcach z ziół na głowach, przepasane bylicą. Bylica kwitnie od lipca do września. Pod koniec czerwca zapewne była to już duża roślina. Nie trudno było się więc przepasać bylicą pospolitą lub zrobić z kilku roślin splecione powrósło.

Panny na wydaniu, w tańcu przy ognisku i śpiewach, prosiły św. Jana (a wcześniej pewnie inne siły duchowe pogańskiego świata) o gorącą, odwzajemnioną miłość i szczęśliwe zamążpójście. Teraz może bardziej w naszej kulturze seks by był nam w głowach. I może interpretujemy Noc Kupały jako okazję do uciech i figli. Ale dawniej zamążpójście było niezwykle ważne, przede wszystkim społecznie. Dziewczyna stawała się dorosłą kobietą, z zapewnionym bytem materialnym, czasem sukcesem społecznym i awansem. Natomiast urodzenie dziecka (w zasadzie dzieci) było również ważne i było społecznym i osobistym spełnieniem. Bezpłodność była tragedią. Przyroda rodziła, a skoro człowiek był częścią przyrody, to jakże miał nie rodzić? Niczym jałowa ziemia? A gdy bociany na dachu nie pomagały to i za bylicą po siedmiu miedzach kobiety się trudziły. To był inny świat i inne wartości. Czasem o tym zapominamy.

Tańce wokół ogniska i skakanie przez nie ponoć chroniły przed złymi mocami. Zwłaszcza jeśli miało się na sobie magiczne zioła. Pewnie oprócz bylicy były i inne gatunki roślin. Przecież trzeba nie tylko demody wodne odpędzić od siebie i swojego życia, ale i inne: leśne, polne, podziemne. Udany skok przez ognisko, ze złączonymi dłońmi chłopca i dziewczyny, wróżył im szybki ślub i udane małżeństwo.


Źródło oryginalnego artykułu