Zapomniane powstanie Prusów

prusowie-krzyzacy


We wrześniu 2010 roku minęło dokładnie 756 lat od wybuchu antykrzyżackiego powstania Prusów, największego znanego powstania średniowiecznej Europy. Walki trwały 15 lat. Odwet wzięty przez Krzyżaków na pokonanych powstańcach i ich rodzinach umieszczony został przez historiografów wśród najkrwawszych kart dziejów ludzkości.

Należący do ludów bałtyckich Prusowie już ok. VI–V w. p.n.e. zasiedlili tereny między Wisłą a Niemnem. Zajmowali się przede wszystkim rolnictwem (© www.prusowie.pl)

Uroczystości rocznicowych jednak nie było, bo i Prusów dziś nie ma. Należący do ludów bałtyckich Prusowie już ok. VI-V w. p.n.e. zasiedlili tereny między Wisłą a Niemnem. Zajmowali się przede wszystkim rolnictwem, bartnictwem, hodowali zwierzęta, łowili ryby. Handlowali z Anglosasami, Germanami, Czechami, a nawet Arabami. O sprawach obrony, wyprawach wojennych czy podziale pracy decydowały wiece plemienne. Prusowie nigdy nie stworzyli organizacji plemiennej czy państwowej, do końca swojego istnienia funkcjonowali w ramach związków plemiennych. Byli przez to łatwym celem dla sąsiadów. Tereny zamieszkiwane przez Prusów już ok. X w. próbowali podbić Duńczycy i Rusini. Po nieudanych misjach chrystianizacyjnych Wojciecha i Brunona na Prusy – z miernym skutkiem – wyprawili się Bolesław Chrobry, a później Bolesław Krzywousty. Najeżdżali na nie też kolejni władcy polscy, powodując odwetowe najazdy Prusów na ziemie polskie. Po tym, jak na czele misji chrystianizacyjnej w 1210 r. stanął mnich Chrystian, który kilka lat później został biskupem pruskim, misja nabrała rangi krucjaty. Posłuchał Piast Piasta Sytuacja zmieniła się znacznie, kiedy Henryk Brodaty podpowiedział Konradowi Mazowieckiemu, że zakon krzyżacki może ochronić północne granice Mazowsza przed Prusami. Konrad posłuchał księcia śląskiego i nadał zakonowi ziemię chełmińską. Okazało się jednak, że Krzyżacy bardziej niż ochroną granicy mazowiecko-pruskiej zainteresowani byli stworzeniem własnego państwa. Pod dowództwem Hermana von Balka oddział Krzyżaków wspierany przez papiestwo, wojska polskie, śląskie, pomorskie i zachodnioeuropejskie w 1230 r. zaczął podbijać ziemie pruskie, tworząc na zdobytych terenach państwo. Odwet wzięty później przez Krzyżaków i krzyżowców na Prusach uznawany jest za jedną z najkrwawszych kart w dziejach ludzkości Prusowie nie pogodzili się z istnieniem państwa krzyżackiego na swoich ziemiach i narzucaniem im wiary chrześcijańskiej.

Krzyżacy zdawali sobie zresztą sprawę z tego, jak silny jest sprzeciw Prusów, terroryzowali więc podbitą ludność, sądząc, że zastraszana da się łatwiej podporządkować i spacyfikować. Skutek był odwrotny. W 1241 r. wybuchło pierwsze powstanie Prusów, pewnych, że chrześcijańska Europa zagrożona nagłym i potężnym najazdem mongolskim nie udzieli braciom zakonnym skutecznego wsparcia zbrojnego. Jednak Krzyżacy otrzymali pomoc od książąt piastowskich, którym najazd mongolski nie zagrażał. Wsparcia nie udzielił tylko książę pomorski Świętopełk. Najechał państwo krzyżackie i walczył z braćmi zakonnymi przez osiem lat, po czym uznał się za pokonanego i wycofał.

Wkrótce powstanie upadło, a niewielka część Prusów zawarła z Krzyżakami w Dzierzgoniu układ, w którym zobowiązywała się do przyjęcia chrześcijaństwa oraz lojalności wobec zakonu, płacenia na jego rzecz dziesięcin i posiłkowania go w walkach. W zamian miała otrzymać równouprawnienie ze sprowadzaną przez Krzyżaków ludnością niemiecką (WP: żadnej niemieckiej ludności wtedy nie było – Niemcy? Jacy Niemcy? – Niemcy NIE są starsze od USA!), z zastrzeżeniem, że w przypadku niedotrzymania zobowiązań utraci wolność. Jednak to Krzyżacy łamali postanowienia układu i wobec podbitych ludów postępowali tak jak wcześniej. Błąd krzyżackiego wójta W 1260 r. klęską zakończyła się wyprawa zakonu na Żmudź, co Prusowie przyjęli z nieukrywaną radością. Zakon został osłabiony. Na terenie całych Prus rozpoczęły się uzgodnione przez starszyzny plemienne staranne przygotowania do ostatecznej rozprawy z Krzyżakami. Chcąc uniknąć grożącego już wyraźnie buntu, bracia zakonni postanowili wyeliminować tych, którzy mogliby go zorganizować i stanąć na jego czele. Wójt krzyżacki z położonego nad Zalewem Wiślanym Lenzenburga Volard Mirabilis zaprosił do siebie możnych z najgroźniejszych, najbardziej wojowniczych plemion Natangów i Warmów na negocjacje. Podczas spotkania kazał ich zabić.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Polacy zdobyli Indie jako Ariowie z Kujaw

Arian Aria Arianie Arjowie


Gdy publikowaliśmy tekst, a było to w roku 2011 https://rafzen.wordpress.com/2011/08/12/from-polish-to-india/ czekaliśmy z niecierpliwością na badania genetyczne potwierdzające tezę, iż to Polacy jako Ariowie zdobyli Indie oraz dali początek językom fałszywie nazywanymi indo-europejskimi, a które de facto zwać się powinny Polsko- europejskimi. Więcej tutaj: https://rafzen.wordpress.com/2012/06/16/w-raju-adam-i-ewa-rozmawiali-po-polsku-2/

Ogłoszone 15.9.2014 wyniki badań archeologicznego mtDNA z grobu w Novosvobodnaja podają datę grobu: 3500 lat przed pne i jego przynależność do środkowoeuropejskiej kultury pucharów lejkowatych. Genealogia Y-DNA Praindoeuropejczyków jako niezbity dowód geograficznej kolebki tej wspólnoty  przytacza fakt obecności tylko w Środkowej Europie blisko genetycznie spokrewnionych gałęzi z rodem R1a-M417 czyli Polakami.

Już ponad 100 lat temu w 1892 roku w miejscowości Novosvobodnaja pod Kaukazem, w areale związanej z mezopotamską kulturą Uruk słynnej północno-kaukaskiej kultury Majkop, wyodrębniono archeologiczną  kulturę, która w niczym nie przystawała do kultury Majkop. W roku 1952 światowej sławy angielski archeolog Gordon Childe rozpoznał tu zupełnie odrębną jednostkę archeologiczną,  Kulturę Amfor Kulistych – KAK i wskazał na jej pochodzenie z terenów Polski. Tę odrębność i jej związek z Polską tzw, Europą Środkową  potwierdzili archeolodzy A.D. Rezepkin oraz A.N. Gej. Następnie para badaczy rosyjskich, W.A. Safronov i N.A. Nikołajeva, podejmując w 1974 r. badania licznych kurhanów na teranie osady Novosvobodnaja, nie tylko jednoznacznie potwierdzili istnienie tam kamiennych i ceramicznych zabytków oraz dolmenowych obrzędów grzebalnych kultury, wywodzącej się ze środkowo-europejskiego areału Kultury Amfor Kulistych w tym tzw. „amfory kujawskie”, ale je znacznie ubogacili swoimi odkryciami i publikacjami naukowymi.

To wszystko stało się podstawą sformułowania tezy o ojczyźnie Praindoeuropejczyków na terenie obecnej Polski w Europie Środkowej, którą usilnie głosi zwłaszcza W.A Safronov (zob. http://istorya.ru/book/safronov/index.php). Sekunduje mu także archeolog, zwany ojcem archeologii Kaukazu i Środkowej Azji, A.D. Rezepkin (zob. Резепкин, Алексей Дмитриевич – Wikipedia, zob. literatura). Rezepkin jednak w zabytkach kultur kaukaskich widzi raczej kulturę pucharów lejkowatych która wg niego związana jest z ziemiami na zachód od obecnej Polski. Ale już sam ten fakt, że w archeologicznej kulturze północnego Kaukazu widzi się nawet trzy kultury, najściślej związane z ziemiami polskimi, świadczy o kierunku migracji ludności: z Polski na południowy wschód, a nawet dalej – ku Iranowi i Indiom.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Jak to było z Cyrylem i Metodym

cyryl-i-metody


„Wy byliście dzikimi barbarzyńcami, odzianymi w skóry zwierząt, ganiającymi po lasach za zwierzyną. Kulturę i pismo przyniosło wam chrześcijaństwo. To święty Cyryl stworzył wam alfabet i pismo. Bądźcie wdzięczni za niesienie kultury i oświaty.”

Ostatnio robi się coraz głośniej o chrystianizacji Słowian. Cały więc polega na tym, że świat nauki prawie od początku chrześcijaństwa jako instytucji z siedzibom w Watykanie sprowadził Słowiaństwo do poziomu człowieka dzikiego, krwiożerczego barbarzyńcy. Dzieci w naszych szkołach uczy się, że Słowiaństwo za czasów Imperium Rzymskiego było jeszcze na etapie leśnego życia w szałasie, zaś okres około 1000 roku n.e. to wspólnoty plemienne na półdzikie. Taki też mamy podawane w szkołach opis wczesnego Słowiaństwa, jak to biskupstwo niemieckie ze swoim żołdactwem wkraczało na ziemie Słowian przynosząc im cywilizację, pismo i wiarę w Boga. Tego typu bzdury możemy przeczytać prawie wszędzie a pod tym wszystkim podpisują się wielkie autorytety historii i archeologii.

Jak sprawa wygląda w rzeczywistości? – całkiem odwrotnie i to na korzyść Słowiaństwa. Powiedział bym nawet, że mamy rewolucję prawdy. Systematycznie odkrywana szczególnie na terenach rosyjskich (kościoła prawosławnego) tam gdzie macki Watykańskie nie dały rady wszystkiego zniszczyć co słowiańskie.

Dzisiaj zajmiemy się sprawą wielkiego sukcesu Watykanu w sprawie chrystianizacji Słowian. Mianowicie chodzi tutaj o największe kłamstwo ówczesnych hierarchów kościelnych i ich podwładnych tamtego okresu.

Sprawa dotyczy Cyryla i Metodego. Każdemu chyba w szkole wbito do głowy, że Cyryl i Metody dwaj braciszkowie zakonni wprowadzając chrześcijaństwo na terenach wschodniej Europy (dzisiejsza Rosja i Ukraina) musieli dla prymitywnych Słowian stworzyć pismo dla ich rodzimego języka, bo Słowianie coś tam mówić potrafili ale byli nie piśmienni. Jak wiemy z podstawówki Cyryl stworzył pismo i tym pismem napisał Biblię w słowiańskim języku. Oczywiście był to największe kłamstwo kultywowane przez Watykan i współczesną naukę.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Cywilizacja Słowiańska

Cywilizacja-Słowiańska


Czyli słów kilka o cywilizacji naszych przodków. Nazywanie Słowiańszczyzny jedynie „kulturą” jest błędem. Słowiańszczyzna była samodzielną cywilizacją, odmienną od współczesnych jej cywilizacji helleńskiej czy rzymskiej. Helleńska wytworzyła walczące pomiędzy sobą o prymat Polis i oderwaną od korzeni Natury filozofię. Rzymska zaś bazowała na podbojach, ucisku i niewolnictwie. Słowiańszczyzna wytworzyła własne wierzenia związane z Przyrodą, własną kulturę i zwyczaje, oraz własny system społeczny – odmienny od helleńskiego i rzymskiego jak i od „łacińskiego” czyli de facto żydowskiego (z niewielką ilością domieszek grecko-rzymskich).

Cywilizacja słowiańska wytworzyła też własny system wartości. Były to przywiązanie do własnych bogów, szacunek i cześć dla Ziemi, szacunek dla przyrody, kult przodków i ich tradycji, równość, wolność i solidarność rodowa.

Słowiańska cywilizacja trwała przez długie tysiąclecia. Do najważniejszych cech tej cywilizacji należały Przyrodzona Wiara Przyrody, solidarność wspólnotowa, oraz szacunek i przywiązanie do własnej słowiańskiej kultury i tożsamości. Przyrodzona Wiara Przyrody było to uznanie prymatu Przyrody nad człowiekiem. Człowiek był częścią Przyrody – a nie jej właścicielem i posiadaczem. Nasi przodkowie czcili Świętą Matkę Ziemię jako boginię Mokosz. Byli jej – Ziemi – dziećmi a nie właścicielami. Wiedzieli, że zamach na Matkę Ziemię czy ignorowanie Praw Przyrody to samobójstwo.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Poczet Królów Lechii

wiara-przyrodzona-ikona


Jest to pierwsza publikacja w polskiej historiografii na temat organizacji władzy i funkcjonowania Lechii, czyli starożytnej Polski, zwanej inaczej Imperium Lechitów, Scytią Europejską lub Sarmacją Europejską. Na podstawie ponad 50 kronik i materiałów źródłowych, polskich i zagranicznych, oraz 36 starych map cudzoziemskich autor opracował, po raz pierwszy, poczet słowiańskich królów lechickich w okresie od XVIII w. p.n.e. do X w. n.e. Dokonał także opisu terytorium Lechii, jej gospodarki, handlu, budownictwa miast, grodów, portów oraz żeglugi, transportu i bitych monet lechickich, a także głównych wojen i bitew, pominiętych dotąd.

Powyższe odkrycia były ściśle związane z wynikami najnowszych badań genetycznych Ariów – Słowian, przeprowadzonych w laboratoriach polskich i zagranicznych w latach 2010-2013, według których my Polacy, Ariowie – Słowianie zamieszkujemy tutejsze ziemie od 10 700 lat.

Potwierdziły to również ostatnie odkrycia polskich archeologów na terenie grodów, miast, osad obronnych i grobowców, wybudowanych przez naszych przodków Ariów – Prasłowian na terenie obecnej Polski.

https://ksiegarnia.bellona.pl/?c=ksiazka&bid=8116

POCZET KRÓLÓW LECHII, czyli Kościół w Polsce od 1050 lat ukrywa przed Polakami, że jesteśmy starożytnym, antycznym wielkim imperium z XVIII wieku przed naszą erą! – a więc dużo starszym niż Cesarstwo Rzymskie… Poczet Królów Wielkiego Imperium Lechitów z klasztoru na słowiańskim miejscu mocy – Jasnej Górze [ZOBACZ ZDJĘCIE]


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Ariowie – Kalendarz Słowian – Eddie Słowianin – część 1

Jaka jest różnica między kalendarzem Słowiańskim a Chrześcijańskim? Czas według życia czy śmierci? Jaka jest ziemia wg Słowian a NASA?  Ciekawostka – nie dla dzieci. A wiec aktualnie mamy rok 7525 🙂 Kalendarz Aryjsko-­Słowiański swoją tradycją sięga daleko wstecz. W przeciwieństwie do obecnie używanych kalendarzy równolegle zlicza czas jaki upłynął nie od jednego, a od wielu ważnych wydarzeń. I tak aktualnie mamy rok:
7525 od Stworzenia Świata w Gwiezdnej Świątyni. 13026 od Wielkiego Ochłodzenia. 44563 od Stworzenia Wielkiego Koła Raszenii. 106796 od Stworzenia Asgardu Iryjskiego. 111824 od Wielkiego Przesiedlenia z Daarii. 143008 od okresu Trzech Księżyców. 153379 od Assa dei. 185784 od Czasu Tule. 604392 od Czasu Trzech Słońc i.t.d.

Przydatne linki:
https://bialczynski.wordpress.com/tag…
http://koladydar.blogspot.co.uk/
http://mojaslowianskafilozofia.blogsp…
http://innemedium.pl/wiadomosc/kalend…
https://www.slawoslaw.pl/cykl-roczny/…
http://gromadawanda.blogspot.co.uk/
https://wiaraprzyrodzona.wordpress.co…
http://echaswantewita.blogspot.co.uk/…
https://slowianowierstwo.wordpress.co…
http://cheronea.blox.pl/2013/06/Nicea…
https://en.wikipedia.org/wiki/First_C…
Fake Moon landings – Moon landing hoax – Apollo astronauts staging moon orbit
https://www.youtube.com/watch?v=mCHG6… Muzyka: „Pianomoment” Royalty Free Music from Bensound Kevin MacLeod – Fluidscape https://incompetech.com/

Sobótka, Kupalnocka, Noc Kupały

Иван_Купала.Гадание


WP: W tym okresie kończy się wiosna, a zaczyna lato. Nad latem przejmuje władanie Bóstwo Ruja-Rajek.

„Gdy słońce Raka zagrzewa, A słowik więcej nie śpiewa, Sobótkę, jako czas niesie, Zapalono w Czarnym Lesie” – Jan Kochanowski

Zanotowana przez Kochanowskiego nazwa „Sobótka” nie jest pierwotna, autentyczna nazwa tej, jednej z najdawniejszych uroczystości, obchodzonych, jeżeli nie na całym terenie zasięgu kultur indo-europejskich, to w każdym razie na obszarach zajmowanych przez ludy celtyckie, germańskie i słowiańskie. Jeżeli dawna, powszechna nazwą był termin „Kupała” (czy kupalnocka, co wcale nie jest pewne), to, wbrew dość rozpowszechnionym tłumaczeniom, wyraz ten tylko pozornie miałby coś wspólnego z ruską formą wyrazu „kąpiel.” Takie tłumaczenie zostało wymyślone nie wcześniej niż w X-XI stuleciu, aby powiązać sobótkę z nadanym jej patronem w postaci św. Jana Chrzciciela, którego też nazwano Kupałą, jako że stosował chrzest (w obrządku wschodnim) w formie rytualnej kąpieli. Wyraz „kupała” pochodzi w istocie z indo-europejskiego pierwiastka „k-um-p,” który znaczy grupę, zbiorowość (z niego wywodzą się takie wyrazy jak kupa, kupić (tj. gromadzić) kapa albo kępa itd.)

Wyraz „sobótka” był pierwotnie terminem, w intencji pejoratywnym, oznaczającym jakby „mały sabat czarownic.”

Na temat tego obrzędu (jak i innych obchodów indo-europejskiego cyklu rocznego) w ogóle mamy tylko bardzo skąpe, a niekiedy bałamutne informacje. Parę oderwanych wzmianek u rzymskich historyków i helleńskich kronikarzy, parę, raczej aluzji niż informacji, u arabskich geografów, trochę tendencyjnych wiadomości w kronikach bizantyjskich mnichów, z zasady wrogo nastawionych do takich „diabelskich,” pogańskich tradycji – oto wszystko. Ale, podobnie jak źródło jeżyków indo-europejskich można było zrekonstruować na podstawie systematycznych porównań dźwięków, form i postaci gramatycznych w jeżykach pochodnych, tak tez źródłowe formy i znaczenie obchodów świętojańskich dadzą się zapewne wyprowadzić z systematycznych porównań ceremoniałów, mitów i podań lodów z grupy kultur indo-europejskich.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Chrzest Mieszka I był padaniem na kolana przed obcą kulturą

Wiara Przyrody


Niepozorny pagórek w Birżynianach na Żmudzi, z którego rozciąga się widok na szlachecki, dawny polski dwór i nowy litewski hotel. Dzięki tabliczce z informacją, że wzgórze jest pozostałością osady z mniej więcej X wieku, mogę wyobrazić sobie mickiewiczowskiego Konrada Wallenroda i krzyżaków kolonizujących te ziemie pod pretekstem wyrzynania pogan.

W birżyniańskim hotelu u wejścia witają posągi „zajadłych wojownikach w skóry odzianych, z toporem w garści a fanatyzmem w sercu”, jak dawnych Bałtów opisywała Maria Rodziewiczówna. Wszędzie na Litwie ludowa, wiejska twórczość w „przestrzeniach publicznych” zdaje się estetycznie odwoływać do najdawniejszej, „barbarzyńskiej” historii kraju.

Podobne, pogańskie, słowiańskie grody i kurhany na Kresach rozkopuje już Zorian Dołęga Chodakowski na początku XIX wieku, „dziki wędrownik”, prekursor literacko-ludowych peregrynacji romantycznych, archeolog-amator, raczej fascynat niż naukowiec. Adam Mickiewicz improwizując wykłady w Paryżu odrzuca jednak badania nad „bajeczną przeszłością” Chodakowskiego czy Wawrzyńca Surowieckiego. W zależności od wydania kursu prelekcji paryskich czytamy kategoryczne stwierdzenie, że właściwa historia Słowiańszczyzny „poczyna się z chrześcijaństwem” lub zmiękczone dodatkiem, że „tysiące jej lat poprzednich leżą w pomroce”. Poeta-profesor chce wprowadzić nas – „barbarzyńców” – do uniwersalnej historii Europy odwołując się tylko do chrześcijaństwa. Co prawda świat „odczarowany” przez nowoczesność może „zaczarować” ponownie właśnie Słowianin, uciemiężony, ale świadomy swej pozycji niewolnik, lecz poprzez metafizykę, a nie powrót do wypartej, najdawniejszej historii.


Czytaj dalej

Fałszywa religia i wiara – istota zła


Nie Ma Żartów – 2016.01.04 – Krzysztof Pieczyński. „Zdejmijcie krzyż i zobaczcie co jest pod krzyżem. Ludzie którzy chodzą do tego kościoła uwierzyli w puste rytuały, rytuały skradzione w całości, będące cytatem rytuałów, które mieli Słowianie. Które myśmy mieli zanim wprowadziło się tutaj chrześcijaństwo… Kościół jest mizernym naśladownictwem rytuałów które my mieliśmy… Jak chrześcijaństwo wprowadziło się do Polski”

Słowiańska Siła – Największy Skarb Rasy Aryjskiej

Rasa Aryjska


Rasa Aryjska jest najwspanialszą rasą na Ziemi. Najstarszą. Najbardziej rozwiniętą pod każdym względem, a zwłaszcza kulturalno intelektualnym. Jest najlepszą zatem Rasą, co wyczerpująco udowodnię, i posiada najwspanialszy skarb, jaki tylko istnieje na planecie Ziemi. Jest to skarb ponad skarbami. Skarb, który jest tak gigantyczny i wspaniały, że nawet nie można go ukraść, chociaż już bardzo wiele dzikich hord na przestrzeni dziejów bezskutecznie tego próbowało.

Ale od początku, około 300 lat temu, przekazywana z pokolenia na pokolenie przez długie tysiąclecia pamięć o starożytnym Słowiano – Aryjskim imperium została niemal całkowicie wymazana z oficjalnych źródeł przez dokładnie te same siły, które wymazały fizycznie z mapy świata Rzeczpospolitą. To są dokładnie te same żydomasońskie mętne kliki i tajne stowarzyszenia, które prowadzone na sznureczku koczowników, fizycznie z mapy świata wymazały również Jugosławię, Czechosłowację, a lada rok kto wie czy nie uda im się wymazać jeszcze Ukrainy i docelowo Federacji Rosyjskiej – gdyż to o Rosję im zawsze chodziło. Rosję – Matkę wszystkich Aryjskich Słowian.

Ta zwierzęca, czysto fizjologiczna nienawiść do naszej Rasy, jaka od zawsze koczowników cechuje ostatnio jeszcze bardziej się nasiliła, co widać doskonale w uporczywym wmawianiu nam, że słowo Słowianie wywodzi się od „slave” co oznacza w języku angielskim niewolnika. Prawidłowa geneza tego słowa jest tymczasem zupełnie inna, i oczywiście dziesiątki wieków starsza niż tak zwany język angielski, który wówczas nawet nie istniał, i znaczy po prostu „Sloboda”, czyli człowieka w pełni wolnego – to jest prawidłowa definicja Słowianina – no i absolutne oczywiście przeciwieństwo niewolnika.

Wyniszczanie naszej Rasy to jednak nie są tylko pyskówki na polu językoznawczym prowadzone przez koczowniczych histo(e)ryków, ale co gorsza wyniszczanie Rasy na polu fizycznym – wszystkie, powtarzam wszystkie bez wyjątku dzisiejsze Narody Słowiańskie są wyniszczane z zimną premedytacją – fizycznie w sposób zaplanowany i niezwykle metodyczny. Znikają z egzystencji, jest to więc i to dosłownie zorganizowana eksterminacja najlepszej części ludzkości. Takiego ludobójstwa, a zwłaszcza jego stopnia zorganizowania, niestety dla nas, ale jeszcze nie znano w dziejach. To co się dzieje obecnie – w czasach dzisiejszych przechodzi po prostu ludzkie pojęcie. Taki na przykład Naród Bułgarski z 10 milionowego w latach 90-tych liczy obecnie zaledwie połowę. Połowa wspaniałego Narodu Bułgarskiego po prostu… zniknęła! Pobudka! 5 milionów Bułgarów, od zawsze stojących dzielnie na południowych rubieżach Słowiańszczyzny – zniknęło. Ich już nie ma ale to jeszcze nie wszystko. Nie ma również paru milionów Serbów oraz Chorwatów w związku ze „zniknięciem” Jugosławii. Słowo Chorwat wywodzi się od „chrwat” – co także oznacza dzielnego strażnika. Strażnika, którego z roku na rok ubywa. Żeby się nie zapędzić za daleko i nie pozostawić kogoś z tyłu, wypada abym nieco zwolnił w tym miejscu i wyjaśnił szczegółowo wszystkim nieświadomym co jest grane, czyli co takiego w ogóle jest do obrony, to znaczy, czego ci wszyscy strażnicy w ogóle tam na południowych rubieżach strzegą.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Mieszko I, człowiek który sprzedał Lechię za wieczną władze

Wiara Przyrodzona


Chrześcijaństwo babilońskie, religia władzy kastowej. Przyczynek do zguby Lechii. Mieszko I (Gall Anonim nazywał go Mesco, a Ibrahim ibn Jakub – Meshekh (Meszek). Co ciekawe Meszek, to nazwa ludu wywodzącego się od biblijnego Jafeta, syna Noego. Ludu, który miał zaginąć gdzieś na północy, i którego przez długi czas poszukiwali historycy i geografowie arabscy, żydowscy, a także chrześcijańscy. Jego inne brzmiało naprawdę Mьžьka (Mieżek) – ktoś kto nie widzi, bowiem nie widział on do 7 roku życia. Dago Mesco Dux, doskonale wiedział, że nie da rady obronić swej utopijnej władzy przed braćmi Słowianami. Postanowił wyplenić wolność, za pomocą ślubu z agentką bractwa babilońskiego (grupa A-bra/h/m) Dobrawą i szybkiego przyjęcia wiary królów, babilońskiego – chrześcijaństwa. Nie będzie Watykan, pluł nam w twarz.

Mieszko I, który zapisał św. Piotrowi całe swoje państwo, jednak zaszczytu oficjalnej świętości nie dostąpił. Co stanęło na przeszkodzie? Mieszko, nie potrafił podporządkować Słowian i przekonać ich do wiary w nowego wymyślonego na potrzeby elit, Boga. Ta przemyślana decyzja zdrajcy, położyła kres Lechii i Słowiaństwu. Czym więcej wiemy o sytuacji Lechii w okresie od 7 do 10 wieku, tym jaśniej kształtuje się nam sytuacja zafałszowania współczesnej historii Polski i upadku Lechii.

Idea władzy danej elicie przez ukrytego Boga, uaktywniła religijnych psychopatów do zepchnięcia samostanowiącym społeczeństwa w cień fałszywej władzy, niosącej strach i śmierć w imię m.in. Balla nazywanego teraz Chrystusem.„Dalekowzroczność” Mieszka, była okraszona szaleństwem słowiańskiego holokaustu, trwającego od ponad tysiąca lat. Tu nie chodziło o rolę pogaństwa, bowiem ludy słowiańskie były otwarte na innowierstwo. Tu chodziło tylko i wyłącznie o władze i przymus życia w społeczeństwie niewolniczo – kastowym.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Słowiańskie granice sięgały Renu, rzeki granicznej


KRÓLEWSKA TV proponuje Państwu drugi film z nowej serii Lechia Zachodnia, dokument odzyskiwania narodowości Polaków i edukacji historycznej o POLANORUM IMPERIUM, czyli starożytnym Królestwie lub Cesarstwie Wschodu, bez kresów, zwanym także Lechistan, Sarmatcja, Weneda, itd….  Wykłady prowadzi ekspert niebocentryzmu inżynier Mariusz Szczytyński, polecamy jego ekspercki blog:https://redoctobermsz.wordpress.com/2… Starożytna Polska była przesunięta na lewo, czyli na zachód o ok. tysiąc kilometrów, wiec dlaczego polskie dzieci uczą się niemieckiego, a niemieckie nie uczą się języka polskiego – kto jest temu winien ?


Czytaj dalej