Kościelna fałszywa baśń o chrześcijaństwie jako Kamieniu Węgielnym Europy


Czy słyszał ktoś kiedyś o tym żeby niższa i mniej rozwinięta cywilizacja podbiła nowocześniejszą, bardziej zaawansowaną, dysponującą większą wiedzą, lepiej zorganizowaną? Czy słyszał ktoś kiedyś żeby słabsze i gorsze wyparło lepsze?

Jedyny przykład takiego stanu rzeczy znamy z ekonomii, gdzie gorszy pieniądz wciąż wypiera lepszy. Bierze się to stąd, że pieniądz to nienaturalny, sztuczny twór, który nie ma nic wspólnego z przyrodzonym/naturalnym procesem produkcji i obiegu dóbr.

Wiem, że wielu Wolnych Ludzi uważa, iż nie powinniśmy zbyt wiele uwagi poświęcać dominującej w Polsce religii. Nie powinniśmy się też według nich przejmować płaskimi materialistami, ich propagandą  i całą działalnością, która zmierza donikąd. Także jak oni uważam, że każdy Polak ma prawo wybrać sobie taki system wierzeń jaki mu się podoba i wraz z innymi jemu podobnymi osobami, tworzyć wspólnotę plemienną, która pozwoli mu się w pełni zrealizować, a przy okazji rozbuduje i wzbogaci naszą Polską Rodzinę/Naród + Państwo/Wspólną Organizację Ponadplemienną. Podzielam te argumenty, które mówią, że należy skupić się na pracy u podstaw i robić swoje, nie tracić energii w narzuconych przemocą sporach zastępczych, rozwijać własne struktury nie wtrącając się w egzystencję innych struktur. Jeżeli chcą żyć w swoich religijnych światkach, a to chrześcijaństwa i jego Kościoła Watykańskiego czy innego kościoła, a to w materializmie i jego Kościele Naukowym, mają do tego prawo i nic nam do tego.

Z drugiej strony istnieją fakty, których ignorować nie sposób i zasady, których lekceważenie według Prawa Przyrodzonego (Naturalnego) prowadzi w sposób pewny do fatalnych skutków.

Jednym z tych faktów niezaprzeczalnych jest, że Ruch Wolnych Ludzi (wszelkie wolne i wolnomyślicielskie poglądy oraz przedsięwzięcia) jest bezpardonowo atakowany w Polsce przez środowiska, które jednostronnie uzurpują sobie prawo do stanowienia o Kształcie Naszej Wspólnej Ojczyzny/Macierzy. Są to środowisko katolickie i środowisko materialistycznych Paneuropejczyków. I jedno i drugie z tych ugrupowań posiadających pozapolskie centrale i ośrodki sterowania (Watykan, Bruksela-Wall Street) wypowiedziało Ruchowi Wolnych Ludzi i Wolnej Polsce wojnę. Przeszkadza im bardzo Odradzanie się Słowiańskiej Duchowości i Świadomości Korzeni. To FAKT.


Czytaj dalej

Demokracja Słowian


Większość ma zawsze rację” – jest to jedno z najbardziej bzdurnych haseł wyznawców współczesnej fasadowej demokracji. Większość jest w stanie – tylko i wyłącznie – przeforsować (często podstępnie jej podsuniętą) „jej” (często głupią i szkodliwą) wolę. Większość ma siłę większości, co nie oznacza, że ma rację.

Większość może też np. wybrać sobie na premiera, prezydenta, posła czy senatora obiecującego im więcej oszusta lub agenta obcych sił. Wybiorą go nie dlatego że mają rację, a dlatego, że po prostu wymanipulowanemu bydełkowi wyborczemu  podsunięto pod nos w kontrolowanych wyborach „wybór” „ich” przedstawicieli. Wybór” ująłem w cudzysłów, ponieważ jest to wybór kontrolowany (i zdalnie sterowany) – bydełko wyborcze manipulowane jest mediami do których dostęp mają tylko wybrańcy. Wybierać mogą więc wyborcy pomiędzy różnymi promowanymi medialnie agenturalnymi kandydatami. Kandydaci nieagenturalni przy pomocy różnych metod będą wyciszani, kompromitowani  lub eliminowani.

Ich” (przedstawicieli) ująłem w cudzysłów, gdyż owi przedstawiciele nie są tak naprawdę przedstawicielami wyborców, a są najczęściej podstawionymi agentami banksterów (Tusk, Kaczyński, Palikot, Pawlak, Miller).

Zanim przystąpię do opisu demokracji Słowian, przeanalizuję fasadowość innych znanych „demokracji”. Zacznijmy od antycznej Grecji. Znamy z lekcji historii demokrację ateńską. Wprowadziła ona nawet obowiązkowe szkolenie obywatelskie i dopiero po nim uzyskiwało się prawo do uczestnictwa w obradach.


Czytaj dalej

Historia Słowian

Niszczenie wiedzy słowiańskiejCzym powinna być historia? Czym jest historia jaką znamy? Obiektywna historia powinna być chronologicznym zapisem faktów, które miały miejsce w określonym czasie. A czym jest to co wiemy i dlaczego ci, którzy podają nam taką informację chcą żebyśmy mieli TAKĄ WIEDZĘ.

Jak mówi porzekadło historię piszą zwycięzcy. W historii mamy pożary bibliotek, celowe palenie ksiąg na stosach, gromadzenie ksiąg w celu ich kopiowania po czym już ich nikt nigdy nie widział. Znamy też takie przypadki, że zachowało się kilka kopii (które się od siebie różnią), a oryginał przepadł. Ale jak się okazuje historia ma jedną wspólną cechę z zapisem na twardym dysku komputera. Można dysk starannie i kilka razy wyczyścić, a przyjdzie ktoś z dobrym programikiem i wszystko odzyska. Ludzkość jeszcze nie wie do końca gdzie i w jakiej formie jest zapisywana informacja.

Są dokumenty pisane, ale są i takie, które trwają w ludzkiej pamięci na różnych poziomach. Jest jeszcze coś takiego jak pamięć zbiorowa i tą najtrudniej sfałszować. Pojawiają się teorie, że wiedza w tym historia jest zapisywana na poziomie genów. Ostatnio pojawiło się pojęcie wojny informacyjnej. Specjaliści podsuwają ludziom wiedzę zgodną z potrzebami zamawiających

Tu przywiodę dziwny przykład, ale za to znany mi od początku do końca z własnej obserwacji. Wziąłem ze schroniska szczeniaka. Miał kilka tygodni 4 może 5, jeszcze ślepka nie miały wyraźnej źrenicy. Wychowywał się bez matki z drugim szczeniakiem około 5 miesięcy starszym. Tamten też z matką był krótko, a matka spędzała większość życia na łańcuchu. Nie miał kto ani jednego ani drugiego czegoś nauczyć. Jak tylko pies już teraz dorosły zje coś co mu szkodzi wybiega na łąkę i bez pudła znajduje właściwe ziółko, które zjada. Skąd wie? Jest zatem jakaś wiedza, z którą przyszedł na świat. Zaraz ktoś powie, że to pies, że instynkt. No, ale to ssak i skądś i gdzieś zapisaną tą wiedzę – instynkt – pamięć ma. A jak jest w przypadku człowieka i historii?


Czytaj dalej

Marian Nosal – Dlaczego nie zostałem archeologiem i  historykiem…?

Swietowid-Wiara-Przyrodzona


Dlaczego nie zostałem archeologiem i  historykiem oraz dlaczego cieszę się z  tego? Historia i  archeologia, to pasje mojego życia, cieszę się jednak z  tego, że nie zostałem zawodowym pracownikiem nauk historycznych.

Ostatnio poznałem też prywatnie kilku archeologów w  stopniu od magistra, poprzez doktora, doktora habilitowanego, profesora aż do dyrektora wyższej placówki badawczej i  szkoleniowej. Muszę powiedzieć, że utwierdzili mnie oni w  przekonaniu, że źle się dzieje w  nauce polskiej. Generalnie środowisko absolwentów archeologii podzieliłbym na tych, którzy będąc pozbawionymi odpowiednich znajomości, wejść i  dojść, zmienili zawód oraz tych, którym udało się objąć jakieś naukowe stanowisko, związane z  tą nauką i  piszą to, co konserwatywne środowisko i  chęć zachowania stanowiska każą im pisać. To taki wstępny podział, który sugerowali ci „nieprzyjęci” i  po przymusowej zmianie zawodu.

Czy tak było? Chyba trochę tak. Prawdopodobnie była tam walka o  stanowiska, ze wzgledu na możliwość zdobycia lukratywnych kontraktów w  Egipcie i  na południu Europy, co za polo-sowietów robiło dużą różnicę. Istnieje też domniemanie, graniczące z  pewnością, o  mocnym przesiąknięciu za komunizmu antypolską agenturą tak „międzynarodowego” towarzystwa. Trochę taka sytuacja, jak z  księżmi, którzy za komuny koniecznie i  za wszelką cenę chcieli wyjechać do Rzymu. Mogli wyjechać, ale najpierw proponowano im coś do podpisania. Za granicą też pewnie coś proponowano, jakąś wymianę usług.

Myślę, że te dawne, wydawałoby się, czasy mogą mieć wpływ na aktualną sytuację w  polskich naukach historycznych. Bo nieuctwo, brak pasji naukowych i  nieuczciwość badawczą dziedziczy się z  ojca na syna i  z profesora na magistra. Rozminął bym się z  prawdą, gdybym twierdził, że nie ma w  Polsce młodych, uczciwych i  otwartych na nowe rodzaje badań pracowników nauki. Jak najbardziej są i  w nich cała nadzieja. Nie będę wymieniał ich nazwisk, ani ośrodków naukowych, aby nie wystawić kogoś na strzał w  potylicę, … o  przepraszam, chciałem powiedzieć w  doktorat lub profesurę.


Czytaj dalej

Prawda w oczy kole. W obronie pana Stasia Michalkiewicza – Pol Lechicki


Na kanale Magna Polonia 14 września 2017 pojawił się wywiad z Szanownym Panem Stanisławem Michalkiewiczem, pt „Michalkiewicz: Cała ta Wielka Lechia to ubeckie rzygowiny”. Rozwścieczone stada TruboLechitów, nie pozostawiło na naszym bohaterze suchej nitki. Stanowczo staje w obronie pana Stasia, pana Grzesia Brauna i nawet Wojtusia Cejrowskiego! Zapraszam do komentarzy, subskrypcji oraz dzielenia się tym nagraniem. Oryginalne nagranie wywiadu z panem Stasiem https://youtu.be/_sCg5bZJ7cA

Wspierajmy Muzykę Słowiańską!


Płyta „Natchnienie Przozdków”. Jabłonowski – Jaruha, wspierajmy Muzykę Słowiańską! LINKI! https://www.youtube.com/watch?v=5KfpNyRr8q4 https://polakpotrafi.pl/projekt/plyta-jaruhy-natchnienie-przodkow
„POLACY ! POZNAJCIE SWOJĄ PRAWDZIWĄ HISTORIĘ! Tego nie dowiecie się na lekcjach w  „polskiej” szkole! Mieszko nie był naszym pierwszym władcą. Pominięto 48 władców nie licząc 4 okresów bezkrólewia kiedy to władali Lechią wojewodowie.

Zakończmy stare waśni, które nas dzielą, odbierając złym istotom moc niszczenia naszej Matki Midgard-Ziemi i  wspaniałego dziedzictwa Ariów stojącego na jej straży. Utraciliśmy MOC zapominając o  naszych wielkich władcach-założycielach Lechii, Scytii, Sarmatii i  przodkach, których geny i  krew nosimy w  sobie. Połączmy się SERCEM z  naszymi dalekimi przodkami i  uaktywnijmy własną siłę w  obecnym czasie (Apokalipsy) Odsłonięcia Prawdy. Melodie i pieśni będę tworzył na nowo, wzbogacał i okraszał je po mojemu czyli dynamicznie ostro i z przytupem tak żebyście się przy nich chętnie bawili, odpoczywali i dumali. Wydobęde z duszy nuty i melodie naszych przodków, które przychodzą do mnie codziennie z nienacka. Niektóre piosenki będą w formie tradycyjnej a niektóre przystroję w nowoczesne rytmy i dźwięki.” Sława Wielkiej Lechii!

Słowiańska racja

Svatoslav


… Ze względu na zawartość poprzedniego artykułu, którego treść przeraziła administratora i jego syjonistycznych nadzorców, który potwierdza, że jesteśmy ordynarnie i bezczelnie oszukiwani przez stworzony i kontrolowany system, postanowili nas karnie zablokować pod zmyślonym pretekstem będącym ich sloganem, że oni stoją na straży dobrych obyczajów, bardziej poprawności. Zamykanie ust to praktyka stosowana powszechnie przez syjonistów a Pejsbuk jest narzędziem do kontroli zidiocenia użytkowników czy już osiągnęli wymagane dno bezmyślności. Jakie przerażenie budzi w nich nasz Biuletyn cieszący się popularnością. Wiemy, że wielu neguje nasze poglądy, bo program, którym zagnieździł się w mózgach nie pozwala na przyjęcie odmiennej wiedzy, którą serwujemy i poprawne zanalizowanie. My wiemy, że zostali skutecznie zombirowani i z tego stanu muszą wyjść samodzielnie. Wskazujemy im drogę, bo ich mózgi odrzucają każdą według nich niepoprawną informacje odmienną od obowiązującej wersji.

Wiem, że jesteście zszokowani naszymi wywrotowymi poglądami i wiedzą, której was celowo pozbawili ci szubrawcy na usługach syjonistów. Problem jest poważniejszy i skoro już się zadomowiliście i czytacie regularnie nasze artykuły to pozwolimy sobie odkryć przed wami system ogłupiania zombirowania ludzi funkcjonujący od szkoły podstawowej poprzez średnią i uczelnie, które wypuszczają bezmyślnych baranów z tytułami naukowymi. Jak tam dotrzesz na szczyt to cię pytają czy chcesz być profesorem szanowanym naukowcem czy zamiatać ulice.

Sam padłem ofiarą tego systemu i zastanawiam się jak to było możliwe, że mnie tak ogłupili. Coś im nie wyszło, bo jednak nie do końca się udało, potrafię samodzielnie myśleć nie biorąc nic na wiarę jak to robią ogłupieni w szkole zindoktrynowani religijnie nasi rodacy, którym wmówili, że wszyscy rodzą się grzesznikami a koszerny włóczykij umarł za nasze grzech, kto go prosił, osobiście nie znamy nikogo. W tym procederze ogłupiania bierze udział każda religia nie tylko katolicka, ponieważ wywodzi się z jednego źródła Judaizmu i ma zadanie wychować bezmyślnego idiotę, niewolnika. W Polskiej Akademii Nauk pracują wybitne łotry lub kretyni opracowujący programy ogłupiania naszych rodaków na podstawie tych wytycznych Ministerstwo Obrzezanych Mózgów zwane MEN co znaczy Pan wprowadza je do szkół i na Uniwersytety. Celem tej nauki jest odcięcie mózgu, powszechne ogłupienie i utrata zdolności logicznego myślenia przytępienie instynktu ochrony swojego Rodu i Narodu, krótko mówiąc przeprogramowanie mózgu, który nie pozwala nam samodzielnie myśleć. Kto kontroluje i finansuje PAN i MEN żeby zajmował się programowaniem naszych mózgów? Szajka przestępców, których idioci wybierają, co cztery lata w celu grabienia nas. A żeby grabić skutecznie i bezkarnie muszą nas ogłupić.


Czytaj dalej

Niepiśmienni Słowianie

Slava-Slavs


Post jest w formie listu otwartego. Dedykowany jest wszelkiej maści językoznawcom i wykładowcom uczelni, co to bzdury do głów studentów wkładają, a potem wymuszają powtarzanie głupot na egzaminach, by zaliczyć uczelniany sezon. Dedykowany jest również studentom, szczególnie polonistyki, lingwistyki i wszelakich filologii, by poza uczelnią, w której zmuszani są do bezmyślnego powtarzactwa w zamian za bezużyteczne dyplomy, usiedli i pomyśleli, co tak naprawdę studiują.

Nazwa “student” oznacza osobę “wnikającą”, a “studiować” to znaczy “zgłębiać temat”, więc jak macie czelność się tak nazywać, to chociaż spróbujcie wniknąć i zgłębić temat, który ponoć “studiujecie”, nawet z kolegami przy studenckim piwku. Inaczej bezmyślnie powtarzacie utarte głupoty, które z nauką mają tyle wspólnego, co środa z maścią na komary. Jeśli uważacie, że Wasz śmieciowy dyplom wart jest okłamywania innych oraz samych siebie, to nie czytajcie dalej.

Artykuł zainspirowany komentarzem użytkownika R. A.  (o ryciu i skrobaniu) pod jednym z wcześniejszych artykułów oraz użytkownika Tomassus, który zacytował studentkę-ignorantkę o ksywce Lotta.

Do wszystkich czytelników: Jeśli gdzieś w necie widzicie jakieś pseudomądre komentarze bez żadnego sensu, a z papką pod publiczkę jakich to my głupot tu nie wymyślamy, a jedyne ich dowody przeciw naszym tezom to: “OOO, ale się uśmiałem”, “Co za głupoty” czy “Ten autor wyssał wszystko z palca” – a konkretów jak zawsze żadnych. Wklejajcie wtedy link do tego właśnie artykułu. Tych oszołomów raczej nie zmienimy, ale pod każdym ich postem będzie link do tego artykułu, gdzie każdy kto zobaczy ich komentarz może sobie sobie kliknąć i się ocknąć. Będzie to takie “jeb z dzidy” dla zagubionego umysłu poszukującego prawdy.

List nie jest miły, bo nie ma być miły. Ma być dosadny na tyle, by dotarł do jak największej rzeszy ludzi. Najlepiej usiądź wygodnie, zrelaksuj się i dopiero czytaj!

UWAGA! Istnieje kontynuacja tego artykułu: Językoznawco, Szach Mat!


Czytaj dalej

Słowianie, Lechia – przyszłość w przeszłości


„Słowianie, Lechia – przyszłość w przeszłości” – Czesław Białczyński – 30.05.2017. Najnowsze badania archeologiczne oraz zakrojone na szeroką skalę kilkuletnie badania genetyczne potwierdzają obecność naszych przodków – Słowian na ziemiach na wschód od rzeki Łaby od przeszło kilku tysięcy lat przed narodzeniem Chrystusa. Oznacza to, że Słowianie są ludem rdzennym dla tych ziem oraz tworzyli organizacje plemienne i zapewne państwowe na tych terenach wiele lat wcześniej niż podaje to oficjalna nauka. Na prelekcji przyglądniemy się temu procesowi oraz odnalezionym artefaktom, również w kontekście zakładanego istnienia przedchrześcijańskiej Polski czyli starożytnej Lechii. Potrzeba dotarcia do prawdy o swoich korzeniach będzie naszym przewodnikiem, a że wiele z przeszłych wydarzeń miało miejsce na terenie dzisiejszego Krakowa i okolic, poprzez bezpośrednią znajomość jego topografii, jak można założyć, będziemy mieli dobrą okazję do lepszego ich zrozumienia.

Czesław Białczyński – polski pisarz, scenarzysta, publicysta, dziennikarz, członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i Polskiej Akademii Filmowej. Od najmłodszych lat zafascynowany dawną historią i wierzeniami Słowian. Badacz i odkrywca artefaktów, których istnienie niejednokrotnie wyjaśnia inaczej niż nauka akademicka. Prowadzi bloga http://www.bialczynski.pl, w którym wyjaśnia wiele zawiłości historycznych dotyczących zarówno starożytnej słowiańszczyzny jak i bieżących wydarzeń z nią związanych. Szczególnego rodzaju rozgłos przyniosły mu publikacje inspirowane wierzeniami dawnych Słowian, szczególnie: „Mitologia Słowiańska/Słowian – Księga Tura„. Choć nie jest to stricte opracowanie naukowe, a sam autor pisze o nim że „jest to beletrystyczna, chronologiczna opowieść o tym, co działo się od stworzenia świata, aż po czas mitycznych początków pierwszych państw słowiańskich” – to stanowi ono bogaty zasób odsyłaczy do źródeł. Sama książka w swoim układzie jest wzorowana na „Mitach greckich” Roberta Gravesa. Zebrane przez autora mity i podania z obszaru od Bałkanów po Polskę i od Połabia po wschodnie krańce Ukrainy i Rosji zostały skomponowane w jedną całość, będąc pierwszą tego rodzaju próbą stworzenia i spisania zrębu mitologii starosłowiańskiej.

Zabójcza ósemka Polaków


Ośmiu polskich weteranów to ogromne wzmocnienie dla sił Gniewu Eufratu. fot. facebook.com/ArcherPL. Ośmiu polskich weteranów oddziałów specjalnych dołączyło do formacji zbrojnej Gniew Eufratu, która walczy z siłami ISIS na Bliskim Wschodzie. Zespół sieje ogromny postrach wśród dżihadystów. Zabójcza skuteczność i zgranie jego członków sprawiają, że islamscy radykałowie nie mają szans. Jak mówią starzy członkowie ekipy, cieszy ich zasilenie grupy przez polskich speców. Doskonale wiedzą bowiem, że polskie oddziały specjalne uchodzą za jedne z najlepszych na świecie. Gniew Eufratu to prawdziwa mieszanka najlepszych z najlepszych. W skład grupy wchodzą weterani oddziałów SAS, Formozy, Rangersów czy Marines. Członkowie grupy cieszą się niemałą sławą na całym świecie. Jak mówią, teraz kiedy siły Gniewu Eufratu zasilili polscy weterani GROM, dżihadyści praktycznie nie mają szans. Poziom doświadczenia, jakim dysponuje każdy z członków grupy, jest ogromny i umiejętności żołnierzy ISIS nie mogą się z nim równać.

-Gdy gdzieś na froncie sytuacja wymyka się spod kontroli, wsiadamy do pick-upów i jedziemy na miejsce. Podróż nieraz trwa nawet 6 godzin. Z uwagi na to, że nasza grupa zadaniowa składa się m.in. z weteranów GROM, Formozy, SAS, JWK, Rangersów, Legionistów i Marines, walka nie trwa długo, gdy już dotrzemy do wyznaczonego miejsca – mówi jeden z członków ekipy.

Warto podkreślić, że ósemka Polaków, która zasiliła ostatnio szeregi zespołu, wzbudziła niesamowity zachwyt na całym świecie. Wszystko przez to, że Polacy odmówili wzięcia zapłaty za działanie w ramach Gniewu Eufratu. Weterani GROM podkreślili bowiem, że dołączyli do ekipy z powodu „moralnego obowiązku” i nie chcą z tego tytułu żadnych pieniędzy. Co więcej, o wyjeździe Polaków do Syrii nie wie nic MSZ, ale jak stwierdził członek sejmowych komisji spraw zagranicznych, Przemysław Czarnecki, z pewnością polskie władze nie potępią ośmiu weteranów GROM, którzy walczą w słusznej sprawie. Ostatnio grupa wzięła udział w odbijaniu syryjskiej miejscowości At-Tabaka, która jest bardzo ważna z punktu strategicznego. Miasto położone jest bowiem tuż przy największej zaporze wodnej w Syrii. Niestety, w boju ucierpiał niemal każdy członek Gniewu Eufratu. Walka o miasto wciąż trwa, a zespół zapowiedział już, że mimo wielu ran nie zamierza odpuszczać.


Źródło artykułu

Czesław Białczyński Księga Tura, Księga Ruty


Czesław Białczyński (ur. 26 sierpnia 1952 w Krakowie) – polski pisarz, scenarzysta, publicysta, dziennikarz, animator kultury. Ukończył technikum geodezyjne, później Wyższe Studium Scenariuszowe łódzkiej PWSTiTV. Debiutował na łamach Młodego Technika (1976) opowiadaniem Styk. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich od 1983 r.(oficjalnie od 1989) – stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki 1985-1986 r., Stowarzyszenia Pisarzy Polskich 1987-1988 r. Członek Polskiej Akademii Filmowej.

Szczególnego rodzaju rozgłos przyniosły mu publikacje inspirowane wierzeniami dawnych Słowian, szczególnie: „Mitologia Słowiańska/Słowian – Księga Tura„. Choć nie jest to stricte opracowanie naukowe, a sam autor pisze o nim że „jest to beletrystyczna, chronologiczna opowieść o tym, co działo się od stworzenia świata, aż po czas mitycznych początków pierwszych państw słowiańskich” – to stanowi ono bogaty zasób odsyłaczy do źródeł. Sama książka w swoim układzie jest wzorowana na „Mitach greckich” Roberta Gravesa. Zebrane przez autora mity i podania z obszaru od Bałkanów po Polskę i od Połabia po wschodnie krańce Ukrainy i Rosji zostały skomponowane w jedną całość, będąc pierwszą tego rodzaju próbą stworzenia i spisania zrębu mitologii starosłowiańskiej.

Tesla nasz słowiański wiedźmin


Komentarz:

Dobry wieczór. Proszę sprawdzić PROJEKT UJAWNIENIE na You Tube. „A z innej beczki”; Profesor Grzybowski Polacy na ziemiach Polski okolo 11 000 lat na you tube. Kroniki francuskie opisują zdobycie Francji i Paryża przez Lechitöw pod wodzą G(K)raka i jego brata z Krakowa. Lechici zasiedlili duża część Skandynawi. Zjazd gnieznienski niemiec uznaje sie lennikiem POLAKA! Zresztą on byl takim niemcem jak my jesteśmy chinczykami. GOTALE czyli Ostro Goci i Wizy Goci ( Wiedzo…) od rzeki Gotali- dzis Odry, Hunowie to Lechici. Zderzak i Pradnik Lagiewki na you tube. PAWEL SZYDLOWSKI na you tube. Historia Polski i Lechii, Kronika Polska Wincenty Kadłubek i Imperium Lechitów https://www.youtube.com/watch?v=1KPKq7jjYgg , Leszek III Ariowist – opisywany przez Juliusza Cezara władca Germanów – Lechitów. Germania według Rzymian obejmowała wszystkie ludy nie podlegające ich władzy na północ od naddunajskiej Panonii i na wschód od Renu. W pierwszym wieku naszej ery, Publiusz Korneliusz Tacyt, w swojej „Germanii” wyjaśnia: „Marsowie, Gambrywiowie, Suebowie, Wandyliowie (…) to imiona prawdziwe i starożytne; (…) nazwa Germania jest świeża i nadana niedawno, ponieważ Germanami nazywali się niegdyś ci, którzy pierwsi przekroczyli Ren i wypędzili Gallów, dziś zwani Tungrami ”.http://rudaweb.pl/index.php/2016/08/06/leszek-szwagier-cezara/Kronika Czeska i Ausburska (Niemcy). Lechici, Wandale, Polacy zaludnili całą Germanię aż po Westfalię. https://books.google.pl/books?
id=uZoAAAAAcAAJ&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false
Germania, w której władcą był Ariovistus. https://en.wikipedia.org/wiki/Pannonia#/media/File:Costantino_nord-limes_png.PNG Ariovist był Swewem. Według powyższej kroniki Czeskiej jest to lud Polaków/Lechitów. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ariowist Leszka III Ariowista opisują także nasi kronikarze: Długosz w rocznikach, Bogufał w kronice Lechitów i Polaków (obecnie pod nazwa kronika wielkopolska), Miorsz, franciszkańska kronika Dzierżwy i inni. https://polona.pl/item/522737/19/ Historyja Polski o Leszku III https://books.google.pl/books?id=BI1KAAAAcAAJ&pg=PA36&lpg=PA36&dq=leszek+iii+juliusz+cezar&source=bl&ots=MNULqO8dhn&sig=Z1sKnneYabksuF43sFxVvZP62G0&hl=en&sa=X&ved=0ahUKEwiD29v0 Pozdrawiam.


Źródło