Kolorowanka i czytanka o dawnych Słowianach

Słowiańskie-bajki


…aby WIEŚĆ SIĘ NIOSŁA na Świat Cały… Pełna niespodzianek KOLOROWANKA i CZYTANKA o dawnych Słowianach… Anna Miarczyńska to niezwykle utalentowana artystka, która  niemal  całe życie zajmuje się sztukami pięknymi – głównie rysunkiem, ilustracją, malarstwem sztalugowym, malarstwem na ścianie… starając się wspierać coś co sama nazywa SZTUKĄ DLA ŻYCIA – dla radości, dobrego nastroju, zdrowia i możliwości odkrywania siebie… W swoich pracach pokazuję bajkowe wielobarwne przestrzenie, przyjazną przyrodę wypełnioną pięknymi, mądrymi istotami. W takim świecie sama chętnie przebywa i dzieli się nim ze wszystkimi…

Pani Anna jest też autorką opublikowanej właśnie niezwykłej książki na polskim rynku wydawniczym pt. Wieść niesie po lesie…

Oto co o niej powiedziała: „Książka ta powstała  w odpowiedzi na oczekiwania wielu osób. Od lat namawiano mnie bym rysowała kolorowanki dla dzieci i dla dorosłych (zwłaszcza te ostatnie stają się coraz bardziej popularne). W ostatnim czasie zaczęły dochodzić do mnie coraz donośniejsze głosy od różnych środowisk, wspólnot, grup słowiańskich (wzrastających obecnie jak grzyby po deszczu), że brakuje  książek, materiałów edukacyjnych, zabawek dla dzieci – tworzonych w duchu naszej kultury i wiedzy, związanych z własną tradycją i tożsamością, których tematyka, bohaterowie, postacie są przyjazne człowiekowi, a zwłaszcza młodemu pokoleniu. „


Czytaj dalej

Słowianie to głupi ciemny lud

Slavs-Slavic


Słowianie to głupi ciemny lud, który nadaje się tylko na naszych służących i niewolników. Słowianie wylegli z bagien nad Prypecią, jako na wpół gołe małpoludy w V wieku po Chrystusie. Słowianie nie umieli postawić domu, żyli w ziemiankach jak robaki,  nie umieli nic, nawet utoczyć miski glinianej na kole garncarskim. Przy pomocy maczug i dzid podbili Europę, gdyż daliśmy się zaskoczyć. My szlachetne rycerstwo namaszczonych Królów i Papieży, Cesarzy Rzymu nie spodziewaliśmy się tej hordy barbarzyńców, która w owych bagnach namnożyła się do potęgi. Jednak ujarzmiliśmy ich, nauczyliśmy jeść łyżką i widelcem oraz pacierza i uprawy roli, sadownictwa, wszelkiego rzemiosła. Więc niech się dzisiaj, Anno Domini 1794 – 1812 – 1830 – 1846 – 1863, po prostu cieszą, że żyją i całują nas, swoich panów po rękach za to, że dozwalamy im łaskawie by nam służyli. Zero tolerancji dla ich głupich pragnień wolności i samostanowienia! Mordujcie ich ile wlezie – macie na to przyzwolenie najwyższych autorytetów moralnych – Papieży. ”

„Wiele razy publikowaliśmy i oglądaliśmy różne mapy z zachodnich archiwów, wiele razy sięgaliśmy do starych  XIX wiecznych opracowań naukowych i był to proces tak naturalny, że nie zastanawialiśmy się dlaczego to robimy. Ja przynajmniej nie miałem na ten temat żadnej refleksji. Aż do chwili, kiedy to nasze grzebanie w tamtych czasach nie stało się publicznym zarzutem. Oczywiście kłamliwie sformułowanym przez śmiertelnych wrogów Odrodzenia Narodowej Tożsamości Polaków i Wolnej Polskiej Myśli, w brzmieniu: „Turbosłowianie opierają się na nieaktualnych XIX wiecznych opracowaniach naukowych, albo wręcz na sfałszowanych artefaktach i kronikach”!

Nie potępiajmy w czambuł naszych przeciwników i adwersarzy, jako że między Prawdziwymi Potworami Propagandy i Pasożytami po tamtej stronie linii frontu, znajduje się sporo szlachetnych ludzi, którzy ulegli sączonej przez ostatnie 200 lat narracji historycznej i są zwyczajnie zagubieni.  Ci z nich, którzy zechcą sami sobie pomóc, mają szansę wyrwać się z owej narracji. – Bramy Naszej Arki są szeroko otwarte i wiedza płynie przez nie szerokim potokiem. Nic tylko się nad tą strugą pochylić i czerpać. Okazuje się też, że nawet tym najzacieklejszym Propagandowym Potworom, Pasożytom i Jawnym Draniom coś zawdzięczamy.

To Nasz wróg śmiertelny, wróg Naszego Odrodzenia, zwrócił uwagę na ten ważny szczegół, że koncentrujemy się na XIX wieku. Wzbudziło to jego najwyższe zaniepokojenie. I słusznie.”


Czytaj dalej

O tym jak Rockefeller, Soros i Jaruzelski obalili komunę w Polsce

Unia-Komunizm-Faszyzm-Izrael


Wymądrzający się na tematy polityczne Polacy, nie znają na ogół kulis najnowszej historii Polski. Z tego właśnie powodu powiedzenie „zła historia jest matką złej polityki” jest wciąż boleśnie aktualne. Wszystkie kluczowe decyzje polityczne i ekonomiczne zostały podjęte bez udziału Polaków w latach 1985 -1988, a więc na długo przed słynnym i fikcyjnym obaleniem komuny w 1989 roku.

  • 1985 – decyzja o rozpoczęciu pierestrojki w ZSRR i o „obaleniu komuny” w Polsce

„W trzeciej fazie przemian zostanie uformowany rząd w Polsce. Koalicyjny. Skupiający przedstawicieli partii komunistycznej, reaktywowanej „Solidarności” i Kościoła… W tym rządzie mogłoby się znaleźć kilku tzw. liberałów”. /A. Golicyn, 1985/.

  • 1985 – początki fundacji Rockefellera w Polsce

Rok 1985 jest kluczowy także z tego powodu, że właśnie wtedy Michaił Gorbaczow podjął decyzję o Pieriestrojce (ros. перестройка – przebudowa). Otrzymawszy od Moskwy carte blanche, generał Jaruzelski mógł swobodnie rozmawiać z w cztery oczy z Davidem Rockefellerem podczas wizyty w USA 25 września 1985. właśnie wówczas wmurowano kamień węgielny w fundament procesu stopniowej aneksji polskiej gospodarki przez kapitał powiązany z międzynarodowymi aktywami. Aktualnie większość kapitału bankowego, handlowego, produkcyjnego w Polsce należy do banksterów i wielkich korporacji.


Czytaj dalej

Klątwy rzucone na Lechitów i klątwa Unii Europejskiej

Klątwy-watykańskie


Tekst ten jest o osłabieniu sił witalnych Narodu Lechitów poprzez różne zabiegi propagandowe, Czarno-Magiczne, militarne, trucicielskie i ekonomiczne. Także o  blokach fizycznych i  psychicznych, które ciągle jeszcze nosimy w  sobie na skutek tych praktyk. O bloku założonym na nasz seks, czyli naszą Podstawową Siłę Życiową, która pozwala na przeżycie i  rozwój każdego narodu, każdego człowieka. Ogólnie o próbach zniewolenia i depopulacji Lechitów. Oraz przede wszystkim o  tym jak wyjść z  tego kryzysu.

Historię Lechii można włączyć do historii Polski, ponieważ jest jej poprzedniczką. Słowa Lechia i Lech pierwotnie brzmiały Lę(c)hia i  Lę(c)h, dlatego te pisownie stosuję zamiennie.

Chociaż bardziej właściwym i  zgodnym z  prawdą historyczną byłoby stwierdzenie, że to historia Polski jest małym i  bardzo późnym fragmentami historii Wielkiej Lechii.

Na szczęście społeczeństwo polskie coraz wyraźniej zdaje sobie sprawę z  tego, że Lechici, to nasi przodkowie, a  słowa Polska i  Polacy powstały dość niedawno, około 1000 lat temu i  zostały nam Lechitom narzucone.

Czytaj dalej

Flagi narodowe Słowian

Flagi-słowiańskie


Boski ist a flagi narodowe Słowian. Ist – czyli boski żywy płyn – krasz, ichor i płoń. Niekiedy z pozoru oczywiste elementy naszej rzeczywistości mają nieoczekiwanie złożoną historię. Na przykład kolory… Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego flagi narodowe większości krajów słowiańskich zawierają tylko trzy barwy – białą, czerwoną i niebieską? Historycy rzecz tę tłumaczą wpływami rewolucji francuskiej i nawiązaniem do symboliki barw tej rewolucji. Niby logiczne. Jednak dziwi powszechność ich użycia właśnie wśród Słowian i zgoda tak wielu narodowości słowiańskich na użycie właśnie tych samych barw.

Barwy te w istocie mają swoje o wiele głębsze korzenie wrośnięte w pradzieje używania symbolu i barwy w herbach rycerstwa słowiańskiego, na proporcach poszczególnych ziem rodzinnych i w chorągwiach bojowych. Ale chorągwie bojowe i herby rycerskie Słowiańszczyzny wywodzą się od tzw. stanic – świętych chorągwi niesionych przed oddziałami Słowian w czasie bitew przez pogańskich kapłanów. Symbolika i barwy dzisiejszych flag wypływają zatem z dawnej wspólnej słowiańskiej wiary, z Wiary Przyrodzonej – naturalnej religii – i jej boskich symboli. Dziś już powszechnie mówi się i wskazuje na związki herbów słowiańskich rycerzy i szlachty z motywami irańskimi, a w istocie skołockimi (scytyjskimi) i serbomazowskimi (sarmackimi). Przyjęta konwencja współczesnych flag narodowych Słowian ma związek z kultywowaną już w XV w. p.n.e. Wiarą Przyrody, w niej ma swoje korzenie, i dlatego dotyczy wszystkich narodów wywodzących się z prastarego rodu Zerywanów, a potem ze wspólnego wielkiego Królestwa Sis (Słowian, Istów i Skołotów), nazywanego najdawniej Wenedią, potem Wielką Skołotią (Wielką Scytią), a jeszcze  jeszcze później Wielką Serbomazją (Sarmacją), na koniec zaś Rzeczpospolitą.

We współczesnych flagach narodów Polski, Łużyc, Czech, Słowacji, Łotwy, Białorusi (mowa o historycznej fladze Białorusi obecnie nie używanej przez reżim Łukaszenki), Rosji, Serbii, Czarnogóry, Chorwacji, Słowenii czy Bośni przetrwały wyłącznie słowiańskie, niezakłócone obcymi wpływami, barwy. Copyright © by Czesław Białczyński.


Czytaj dalej

Dzień Pamięci Ofiar Kościoła Katolickiego i Chrystianizacji Słowian

Ofiary-kościoła-katolickiego


14 kwietnia 2017 roku minęła okrągła, 1050 rocznica „chrztu Polski”. Każdemu z nas już od pierwszej klasy szkoły podstawowej wpajano, iż jest to najważniejsza data w historii naszego państwa – jego początek, zaś przed tym wydarzeniem na tych ziemiach nie było nic. Jest to oczywiście kłamstwo, jednak nie o tym chcemy dzisiaj powiedzieć. 3 maja (w zależności od grupy inni upamiętniają 1 maja, ale to nie ma znaczenia, liczy się pamięć) chcemy przypomnieć o tych, o których próżno dziś szukać informacji w podręcznikach, o tych, których pamięć próbuje się zamieść pod dywan – o ofiarach chrystianizacji oraz działalności Kościoła w Polsce, jak i na reszcie Słowiańszczyzny.

To były jakieś ofiary? Większość Polaków po przeczytaniu wstępu zareaguje mniej więcej w ten sposób. Otóż należy postawić sprawę jasno: chrystianizacja nie miała pokojowego przebiegu. Jest to oczywiste, biorąc pod uwagę zarówno sam fakt wybuchu powstania skierowanego przeciwko niej (pogardliwie nazwanej w chrześcijańskiej nomenklaturze „reakcją pogańską”), jak również to jak wyglądały procesy szerzenia „jedynej słusznej wiary” (jednej z wielu) w późniejszych wiekach (nie tylko w Europie). Już sam fakt, że władca Polski musiał przyjąć jakiś obrządek religijny by usankcjonować swoje rządy w oczach zachodnich władców daje do myślenia.

„U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk”.


Czytaj dalej

Religia, Wiara i Wiedza Słowian dzisiaj, czyli co Bogowie Słowiańscy mogliby powiedzieć ludziom


Religia, Wiara i Wiedza Słowian dzisiaj, czyli co Bogowie Słowiańscy mogliby powiedzieć ludziom współczesnym Ważne własności Wiedzy Przyrody i Bogów Słowiańskich. a) Odzyskanie więzi z Rodem, czyli z Przodkami. b) Zrozumienie Praw Przyrody w różnych aspektach i wymiarach. c) Odzyskanie Wolnego i niedogmatycznego Widzenia/Wiedzenia Świata/Światła d) Rożnicę między pojęciami religii, a Wiary i Wiedzy Przyrody e) Wybór Słowiańskich Bogów na potrzeby tego filmu: Lada i Perun. http://slowianieiukrytahistoriapolski…

Wielka Lechia Odrodzona

Słowiańska-Polska


„Wielka Lechia, Haria-Aria, Wenedia-Wędia zostały odrodzone w umysłach i świadomości Polaków! Machina wymierzonej w Polskę-Lechię banksterskiej propagandy nabiera rozpędu na tzw. Wschodzie i na sprzężonym z nim w jeden antypolski front tzw. Zachodzie. Manipulanci spod Czarno-Czerwonej Flagi, spod Herbu „Pan-Niewolnik”, Słudzy Pasożytów – podejmują rozpaczliwe próby zniewolenia Odrodzonej Świadomości Polaków.

Bądźmy gotowi na najbrutalniejsze ataki propagandy i akty fizycznej przemocy. Banksterskie media toczą antylechicką krucjatę próbując nakręcić w Polsce spiralę nienawiści i stłumić Polski Płomień Wolności promieniujący z Serca Świata.

Dla Wolnej Polski, dla Wolnych Polaków, dla Wolnych Ludzi najbliższy czas to czas wielkiej próby. Niezbędna jest Żelazna Dyscyplina, Dalekowzroczność, Nieugiętość, Odwaga i Odporność na prowokacje i kłamstwa antypolskiej propagandy.

Nie ma takiej siły na Świecie, która byłaby zdolna zawrócić NAS z drogi Odrodzenia Ojczyzny w Pełni Wolnej i Suwerennej, z drogi Przyjaźni i Współpracy z Narodami Wielkiej Lechii, z Narodami  Rzeczpospolitej Szlacheckiej, z Narodami Międzymorza. Najlepsze co możemy zrobić i co powinniśmy w tym trudnym czasie, to głosić nieugięcie nasze racje i poglądy, demaskować prowokatorów i propagandystów obcych ośrodków władzy, piętnować zdrajców, stojąc na Straży Prawdy cierpliwie prostować banksterskie kłamstwa oraz ignorować ignorantów.”


Źródło oryginalnego artykułu

Zbrodnie żydowskie

Archipelag-Gułag


Aleksander Sołżenicyn: pokazał światu zbrodnie żydowskie w powieści Archipelag Gułag – Terror żydowski zabił 66 milionów ludzi w Rosji. Aleksander Isajewicz Sołżenicyn urodził się 11 grudnia w roku 1918 w Kisłowodzku, na terenie rosyjskiej federacji SRR. Zmarł dnia 3 sierpnia roku 2008 w Moskwie. Był znanym pisarzem rosyjskim, laureatem Nagrody Nobla, którą otrzymał w dziedzinie literatury w roku 1970.

Za krytykę sposobów prowadzenia wojny przez Związek Radziecki i Józefa Stalina był aresztowany 9 lutego 1945 roku w Elblągu, po przejęciu przez NKWD jego listu skierowanego do przyjaciela. Trafił do więzienia na Łubiance, potem na Butyrki w Moskwie. Został następnie skazany na 8 lat wychowawczego obozu pracy. Został zwolniony w lutym 1953 roku.

Pisał bardzo dużo, szczególnie poświęcił się ujawnieniu zbrodni żydowskich związanych z aparatem komunistycznym zniewolenia i terroru. Swoją główną pracę w tym temacie zatytułował Archipelag Gułag. Dzieło to w istocie jest potężnym trzytomowym zbiorem informacji historyczno-dokumentalnych ukazującym potworność życia w łagrach, czyli obozach na terenie sowieckiej Rosji stworzonych przez Żydów.

Z uwagi na doniosłe fakty ukrywane przed narodami ziemi w roku 1973 miesiącu wrześniu rękopis Archipelag Gułag został skonfiskowany przez KGB. Wszystko co się działo z powieścią, chcieli kontrolować Żydzi poprzez cenzurę mediów, wydawnictw. Za pracę nad przepisywaniem powieści powieszono Elżbietę Woroniańską, jednak przed tym faktem przesłuchiwano ją trzy dni.

Aleksander Sołżenicyn po tym wydarzeniu zezwolił na wydanie powieści przez wydawnictwo YMCA Press z Paryża w grudniu 1973 roku. Postanowił tym samym skończyć ukrywanie powieści dla bezpieczeństwa wielu ludzi, którzy mu dali szereg informacji, wykorzystanych przez niego w tym dziele.


Czytaj dalej

Poczytajcie i pomyślcie czy my Słowianie potrzebujemy…

wiara-przyrodzona


„Poczytajcie i pomyślcie czy my Słowianie potrzebujemy obcej nam kultury i religii? Poznajcie prawdę o naszych korzeniach i bądźcie z nich dumni. Zdecydowałem się przytoczyć moją polemikę z roku 2005 (artykuł z fundacyjnej strony poświęconej Mitologii).

Allochtonistyczne wnioski artykułem Wojciecha Jóźwiaka zamieszczonym wtedy w TARACE, ponieważ artykuł ten pokazuje nie tylko pewne metody dowodzenia i wyciągania fałszywych wniosków przez allochtonistów z materiału źródłowego, ale wskazuje także że nie trzeba było dowodów genetycznych choć one mają dzisiaj charakter przesądzający by skutecznie podważyć sądy o przybyciu Słowian do Polski najwcześniej w V wieku n.e.

Do obalenia takich sądów trzeba jednak oprzeć się i posiadać wiedzę nie z jednej wąskiej specjalistycznej dziedziny (zwłaszcza nie z archeologii), w której ktoś działa, ale ogólniejszą z wielu dziedzin. W roku 2002 rozpocząłem pisanie II Tomu Mitologii Słowiańskiej Księgi Ruty. Już wtedy musiałem rozstrzygnąć posługując się wielodziedzinową analizą (holistyczną) kto skąd pochodzi i dlaczego, co się kiedy mogło stać a co nie mogło. Skąd Słowianie przybyli albo czy w ogóle i kiedy przybyli, gdzie i jak długo musieli siedzieć. Nijak nie chciało się to dostosować do modnych wtedy teorii o odwiecznej germańskości ziem Polski. Nie chciało pasować bo nie mogło, bo ta teoria pangermańska to tylko uprawiana przez 200 lat propaganda pruska a nie żadna teoria naukowa.”


Czytaj dalej

Kościelna fałszywa baśń o chrześcijaństwie jako Kamieniu Węgielnym Europy


Czy słyszał ktoś kiedyś o tym żeby niższa i mniej rozwinięta cywilizacja podbiła nowocześniejszą, bardziej zaawansowaną, dysponującą większą wiedzą, lepiej zorganizowaną? Czy słyszał ktoś kiedyś żeby słabsze i gorsze wyparło lepsze?

Jedyny przykład takiego stanu rzeczy znamy z ekonomii, gdzie gorszy pieniądz wciąż wypiera lepszy. Bierze się to stąd, że pieniądz to nienaturalny, sztuczny twór, który nie ma nic wspólnego z przyrodzonym/naturalnym procesem produkcji i obiegu dóbr.

Wiem, że wielu Wolnych Ludzi uważa, iż nie powinniśmy zbyt wiele uwagi poświęcać dominującej w Polsce religii. Nie powinniśmy się też według nich przejmować płaskimi materialistami, ich propagandą  i całą działalnością, która zmierza donikąd. Także jak oni uważam, że każdy Polak ma prawo wybrać sobie taki system wierzeń jaki mu się podoba i wraz z innymi jemu podobnymi osobami, tworzyć wspólnotę plemienną, która pozwoli mu się w pełni zrealizować, a przy okazji rozbuduje i wzbogaci naszą Polską Rodzinę/Naród + Państwo/Wspólną Organizację Ponadplemienną. Podzielam te argumenty, które mówią, że należy skupić się na pracy u podstaw i robić swoje, nie tracić energii w narzuconych przemocą sporach zastępczych, rozwijać własne struktury nie wtrącając się w egzystencję innych struktur. Jeżeli chcą żyć w swoich religijnych światkach, a to chrześcijaństwa i jego Kościoła Watykańskiego czy innego kościoła, a to w materializmie i jego Kościele Naukowym, mają do tego prawo i nic nam do tego.

Z drugiej strony istnieją fakty, których ignorować nie sposób i zasady, których lekceważenie według Prawa Przyrodzonego (Naturalnego) prowadzi w sposób pewny do fatalnych skutków.

Jednym z tych faktów niezaprzeczalnych jest, że Ruch Wolnych Ludzi (wszelkie wolne i wolnomyślicielskie poglądy oraz przedsięwzięcia) jest bezpardonowo atakowany w Polsce przez środowiska, które jednostronnie uzurpują sobie prawo do stanowienia o Kształcie Naszej Wspólnej Ojczyzny/Macierzy. Są to środowisko katolickie i środowisko materialistycznych Paneuropejczyków. I jedno i drugie z tych ugrupowań posiadających pozapolskie centrale i ośrodki sterowania (Watykan, Bruksela-Wall Street) wypowiedziało Ruchowi Wolnych Ludzi i Wolnej Polsce wojnę. Przeszkadza im bardzo Odradzanie się Słowiańskiej Duchowości i Świadomości Korzeni. To FAKT.


Czytaj dalej

Demokracja Słowian


Większość ma zawsze rację” – jest to jedno z najbardziej bzdurnych haseł wyznawców współczesnej fasadowej demokracji. Większość jest w stanie – tylko i wyłącznie – przeforsować (często podstępnie jej podsuniętą) „jej” (często głupią i szkodliwą) wolę. Większość ma siłę większości, co nie oznacza, że ma rację.

Większość może też np. wybrać sobie na premiera, prezydenta, posła czy senatora obiecującego im więcej oszusta lub agenta obcych sił. Wybiorą go nie dlatego że mają rację, a dlatego, że po prostu wymanipulowanemu bydełkowi wyborczemu  podsunięto pod nos w kontrolowanych wyborach „wybór” „ich” przedstawicieli. Wybór” ująłem w cudzysłów, ponieważ jest to wybór kontrolowany (i zdalnie sterowany) – bydełko wyborcze manipulowane jest mediami do których dostęp mają tylko wybrańcy. Wybierać mogą więc wyborcy pomiędzy różnymi promowanymi medialnie agenturalnymi kandydatami. Kandydaci nieagenturalni przy pomocy różnych metod będą wyciszani, kompromitowani  lub eliminowani.

Ich” (przedstawicieli) ująłem w cudzysłów, gdyż owi przedstawiciele nie są tak naprawdę przedstawicielami wyborców, a są najczęściej podstawionymi agentami banksterów (Tusk, Kaczyński, Palikot, Pawlak, Miller).

Zanim przystąpię do opisu demokracji Słowian, przeanalizuję fasadowość innych znanych „demokracji”. Zacznijmy od antycznej Grecji. Znamy z lekcji historii demokrację ateńską. Wprowadziła ona nawet obowiązkowe szkolenie obywatelskie i dopiero po nim uzyskiwało się prawo do uczestnictwa w obradach.


Czytaj dalej