Mazonki z Mazowii czyli Amazonki – jak to było? – z Księgi Ruty

Amazonki Mazonki AmazonsNarodziny Mazonek. Maza, Łagoda-Lęda i Węda były siostrami narodzonymi z krwi Boga Wojny i Walki, Pana Wojów – Ładziwa-Diwa, zwanego też Włodzicem i Ładziwcem. Sturęki Łado jest więc ich dziadem a Dziewanna babką. Stąd też późniejsza wielka cześć, jaką Mazonki oddawały zarówno Ładziwcowi jak i Ładowi oraz Dziewannie.

Według kapiszt burskich ze Wschodu, każda z tych dziewcząt miała inną matkę, a podług podań kapiszt południowych, ich matką była Łada-Łagoda, dla której Ładziw był tylko pasierbem.

Powiadają południowi mudrowie-żegłowie Cakonów-Czakonów i Skrytów-Skortów z Wyspy Skryty, a także kapłani-skrytowie z Kijowa, że owe potajemne narodziny, które oboje z bogów pragnęli ukryć przed innymi Welanami, dokonały się w ziemicy istyjskiej, na Łukomorzu, u ujścia rzeki Dźwiny. Ich przybraną matką została Jaśniena II Istyjska, a przybranym ojcem burski mąż Jaśnieny kniagan-kagan-aga Nor.

Jednakże wschodni kaziciele burscy i rzekacze istyjscy przekazują, że matkami tych trzech były: Wąda dla najstarszej Wędy, Łada-Łagoda dla średniej Łabędy-Lędy oraz Swara, lub Daboga-Dobra, dla najmłodszej Mazy, którą zwano też Mazją, Azją, Azową, albo Azowką.

Czarownicy Nurscy z Caroduny prawią, że te dziewoje były trzema z dwunastu córek Kąptorgi, spłodzone zostały z nią przez Ładziwca, podczas gdy pozostałe zostały poczęte również po trzy: w drugiej kolejności – przez Nura (Kęcina-Gontyna, Tamara i Odziera), w trzeciej grupie trojaczków – przez Kriwędysa (Zaręba-Żarewa, Dumna, i Mirna) i w czwartej grupie po trzy – z Pałomęża I Pylajmena z Nuruso-Buro-Istów lub Ojca z lęgijskiego plemienia Ojców (Miodewa-Medeja, Tugomira i Kejkaja-Kiedykęda).

Według tych kapłanów wszystkie trzy córki Ładziwca umieszczono w rodzie czarodzieja i wróża Połuczan, pochodzących od skołocko-nuruskich Łyskowiców i Pałkinów ze Świętogór. Przybrany ojciec zwał się Nur Sadko, a dla skrócenia wołano go Sadko, albo Sądek. Ich przybraną matką była zaś Istyjka Jaśniena.


Czytaj dalej

Słowiańscy Królowie Lechii – Janusz Bieszk


Gościem Janusza Zagórskiego jest Janusz Bieszk – autor książki „Słowiańscy Królowie Lechii”. Rozmowa oscyluje wokół tematyki słowiańskiej, z uwzględnieniem zafałszowywanej historii Słowian i pomijania jej w oficjalnych naukowych opracowaniach. Wenedowie-Wędowie wielcy podróżnicy i zdobywcy. Słowianie utworzyli najwięcej miast na północy Europy. Słowianie panowali od Renu do Donu – Sarmacja. Historia Mazonek-Amazonek naszych słowiańskich wielkich wojowniczek. Podbijaliśmy również północną Afrykę. Kolonizacja Afryki Północnej przez ówczesnych władców Imperium Lechickiego.

Germania to była słowiańszczyzna. Germania kraj sąsiedni bratni.

Wedy hinduskie wskazują, że aryjscy przodkowie Słowian mieszkali w Arktyce

Aria-Ariowie


Gdy zagłębimy się w poszukiwaniu korzeni Słowian zawsze dojdziemy do Ariów. Zaraz potem pojawia się pytanie gdzie oni mieszkali jak się to stało, że zaczęli migrować. Odpowiedź na tę zagadkę kryje się w starożytnych księgach. Wiele wskazuje na to, że nasi przodkowie mieszkali daleko na północy, w miejscu które dzisiaj nazywamy Arktyką. Hipoteza taka pojawiła się już na początku XX wieku i sformułował ją znany historyk i polityk hinduski Bâl Gangâdhar Tilak.

Tilak ogłosił swoją teorię w publikacji naukowej „Arktyczny Dom w Wedach”. Dowodził w nich, że protoplaści ludów indoeuropejskich żyli pierwotnie w Arktyce gdzie widzieli zorze polarne, które uważali za walki bogów.

Odnalazł on wiele odniesień w Wedach i dowodził na ich podstawie słuszność swojej teorii. Zwraca on uwagę o zwrotkach z Rig Vedy, w których bóg Indra symbolizujący Słońce, „wspiera niebo i ziemię i jak koło z osi pojazdu przesuwa się po niebie. To byłoby typowe dla obszarów polarnych. Przekonują też odniesienia do tego, że dzień i noc trwał 6 miesięcy.

Hipoteza arktyczna nie zdobyła przychylności środowiska naukowego. Zarzucano jej, że jest amatorska i nie można jej traktować poważnie ze względu na braki metodologiczne. Jednak zamiast zaproponować coś konkretnego pozostawiono Ariów w mrokach niewiedzy zadowalając się tym, że ludy indoeuropejskie nagle się pojawiają.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Ariowie – Historia Słowian – Eddie Słowianin – część 1


Wedy Santi (Santi Weda Pierrona) – 75000 BC. Imperium Ramy – około 12 000 BC. James Churchward http://www.infra.org.pl/historia-/zak
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/88347/

http://www.bibliotecapleyades.net/arq… http://www.sacred-texts.com/atl/ssm/
Kapłani Ryszi – https://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszi. Ujgurzy – http://www.psz.pl/124-polityka/hanna-…
Wedy Peruna – https://indianchinook.wordpress.com/2…
http://ag.108.pl/index.php/forum/3-fo…

Ksiaże Rama – http://www.rama.info.pl/. „Bałtyckie” Jezioro Lodowe – https://pl.wikipedia.org/wiki/Ba%C5%8…
R1A1 – https://en.wikipedia.org/wiki/Haplogr…

Awesta – http://armoryka.otwarte24.pl/60,Awesta. Ignacy Pietraszewski –
https://bialczynski.wordpress.com/201…
Wzgórze Lasoty – https://bialczynski.wordpress.com/201…

Król Alan II – zmarł w 1272 roku przed naszą erą. (Dwustuletnia „luka” w okresach rządów niewątpliwie zostanie kiedyś wypełniona – najprawdopodobniej królem Alanem Pierwszym skoro są dane że panował Alan Drugi). Według aż pięciu różnych kronik król Alan II został wybrany na króla na prawomocnym wiecu słowiańskim ze względu na swoją wartość. – http://innemedium.pl/wiadomosc/prawdz…
https://bialczynski.wordpress.com/

Tajemnicze ekspedycje na północ: w poszukiwaniu Hyperborei

Hiperborea Aria


Jak czekiści szukali Hyperborei. W 1922 roku na obszar jeziora Sejdoziero i Łowoziero okręgu murmańskiego wyruszyła pierwsza ekspedycja pod kierunkiem Barczenki i Kondiaina. Idea wysłania tam specjalistów podjęta została osobiście przez Feliksa Dzierżyńskiego. Obecnie trudno ustalić, jakie konkretne cele miała ekspedycja. Wywiadowcze czy tylko naukowe: później ujawniono duże złoża pierwiastków ziem rzadkich. Po powrocie materiały znalezione przez ekspedycję studiowano na Łubiance. Szefowie do tego trzymali je pod kluczem. A wkrótce Barczenko został aresztowany i rozstrzelany, Kondiain zesłany do obozu, gdzie umarł na początku lat 30-tych. Żaden materiał z tej ekspedycji nie zachował się.

Uciążliwości – bezzasadny strach. Jednak, kiedy 75 lat później, w 1999 roku poszukiwacze pod kierunkiem Walerija Diomina wrócili na te tereny, udało się wszystko wyjaśnić: oddział Barczenki natrafił wtedy na dziwne wejście, idące pod ziemię. Wejście to zachowało się. Wtedy dostać się do środka naukowcom najwyraźniej się nie udało: ingerował jakiś bezwiedny strach, dosłownie przenikający ich ręce i nogi. Miejscowy starzec 85-letni Fiodor Ignatjew, przynoszący wyprawie w 1922 r. chleb i mleko ze wsi, opowiadał tak: „Uczucie było takie, jak gdyby cię żywcem obdzierali ze skóry. Jeżeli ktoś decydował się zrobić krok do podziemi, padał i nie był w stanie się poruszać”. Prócz tego, opowiedział on o znalezionych na skałach starych wizerunkach jakichś zwierząt i bóstw. Podobne odczucia potwierdza inny naoczny świadek podczas odwiedzin starożytnego miasta w jaskini. Jaskinia posiadała spiralne wejście i tunel wiódł w głąb skał na 80 metrów. Zejście do celu trwało spokojnie, powierzchnia podziemnego zbiornika wodnego, nie przekraczała kilka metrów. Schodzących dosłownie wybiło w tył na powierzchnię. Nikt nie był w stanie wytłumaczyć swoich odczuć podczas tego zdarzenia.


Źródło oryginalnego artykułu


  Czytaj dalej

O Budynach i Nurach , czyli późniejszych Nurusach-Rusach i Harusach oraz o Istach. Zasięg Wenedów-Wędów, Lęgów-Lugiówi Nurów-Neurów – kontra dalszym fałszerstwom niemieckim

Wenedowie


Kilka wniosków z cytatów: Sidoniusz Apollinaris i Paweł Diakon (choć to bardzo późne wzmianki): …”za walecznym Rugijczykiem postępuje srogi Gepida… wdzierają się Hunowie, Bellonci, Neurowie, Basternowie, Turyngowie, Brukterowie i Frankowie”… ”podlegał zaś jego władzy (Attyli) ów znakomity król Gepidow Ardaryk, a także władca Gotów, Walamir, znakomitszy niż sam król… raz wiele innych barbarzyńskich nacji mieszkających w północnych stronach.”… czy w szeregach Attyli maszerowali Słowianie? Oczywiście, że tak – i to nie podlega dyskusji.


Źródło: Czesław Białczyński


Czytaj dalej