Europejskie początki metalurgii

Kowalstwo-Metalurgia


Alex Imreh. Etnogeneza Europy: od Starej Europy do epoki żelaza. Przekład: Jerzy J. Florczykowski.

Pierwszym odnotowanym w historii metalem wydobywanym przez ludzi wydaje się być złoto, które może występować w stanie wolnym, jako złoto rodzime. [en.wikipedia.org/wiki/History_of_chemistry] Pierwszy dowód tej wydobywczej metalurgii jest datowany na 5 i 6 tysiąclecia p.n.e. i został znaleziony na archeologicznych stanowiskach w Majdanpek, Yarmovac i Plocnik, wszystkie trzy w Serbii. Do tej pory najwcześniejsze wytopy miedzi znaleziono na stanowisku w Belovode, i są to miedziane siekiery z 5500 r. p.n.e. należące do kultury Vinča. Poprzez połączenie miedzi i cyny uzyskuje się doskonały metal, stop zwany brązem, który stanowił przełom technologiczny i rozpoczął epokę brązu około 3500 p.n.e. Według Dušana Šljivara, archeologa z serbskiego Muzeum Narodowego, eksperci znaleźli „miedziane dłuto i kamienną siekierę w miejscu koło Prokuplje, gdzie, jak się okazało, fundamenty liczą sobie 7500 lat, co prowadzi nas do przekonania, że było to jedno z pierwszych miejsc w świecie, gdzie broń i narzędzia metalowe były wykonywane w czasach prehistorycznych. [www.narodnimuzej.rs/zbirke/zbirke-narodnog-muzeja]


Czytaj dalej

Lechia, Polanie, Polahy. Odkryto prawdę sprzed 7000 lat?

Rondel


Są to najstarsze przykłady monumentalnej architektury w Europie, określane najczęściej mianem centrów ceremonialnych lub świątyń.

„Najprawdopodobniej za zasłoną palisad odbywały się zróżnicowane obrzędy i rytuały. To specjalne miejsce w ówczesnym krajobrazie przyczyniało się do wzmacniania tożsamości i integracji grupowej, przekazywania wartości i wzorców zachowań oraz utrwalania pamięci społecznej”

Komentarz Archeologów badających odkrycie z woj. Dolnośląskiego.

Polska to piękny kraj i dumny Naród. Przeszłość, wielokrotnie pokazywała nam, że w Europie panuje tendencja wyniszczania naszej Ojczyzny, świadczą o tym liczne rozbiory, wojny toczone na terenie Rzeczpospolitej czy wreszcie ukrywane i tuszowane informacje na temat Wielkiej Lechi czy też w szerszym kontekście królestwa Słowian. Na naszej stronie staramy się raz na jakiś czas przekroczyć ową linię milczenia, dziś właśnie jest taki dzień. Otóż chcemy napisać o niezwykłym odkryciu, do jakiego doszło w województwie Dolnośląskim.

Początkiem odkrycia, które chcemy dziś opisać były pojawiające się kręgi w zbożu pod Oławą, bardzo szybko przypisano je działalności UFO. Jednak już po kilku dniach okazało się, że owe kręgi nie mają nic wspólnego z ingerencją istot pozaziemskich, lecz są to kontury monumentalnej konstrukcji, której wiek szacuje się na 5 do 7 tysięcy lat. Są to z pewnością odległe czasy, zwłaszcza, że ów konstrukcję chronią palisady oraz system rowów. Jak na tamten okres to bardzo zaawansowana forma budownictwa. Podobnie sytuacja ma się w przypadku odkrycia z Małopolski. Pisaliśmy o nim kilka tygodni temu. Chętnych zgłębienia tematu zachęcamy do zapoznania się z ową publikacją.

„Na jednym z pól pod Oławą ujrzeliśmy kręgi w zbożu. Nie są one jednak dziełem kosmitów ani istot nadprzyrodzonych. Jest to pozostałość monumentalnej konstrukcji drewniano-ziemnej, wznoszonej z mozołem, przy użyciu prostych narzędzi, przez nieznającą metalu społeczność z młodszej epoki kamienia”


Czytaj dalej

Aryjska droga z Lechii do Indii

Aria-India-Ariowie


6 tysięcy lat temu w Europie Środkowo-Wschodniej kwitła cywilizacja obejmująca ziemie obecnej Polski. Jej twórcami były ludy, które w osiągnięciach techniki przewyższały Egipt i Sumer. Zainicjowały cywilizacje Europy, Azji Środkowej i Południowej. Ta Kultura Matka została zapomniana przez swoich późnych potomków. Dalej pozostawałaby ukryta, gdyby nie rozwój nauk przyrodniczych, odkrycia archeologii i przebudzenie Słowian w XXI w. n.e..

Eksplozja, o której mowa, nie była jednak skutkiem interwencji jakichś kosmitów. Poprzedził ją rozwój cywilizacji protosłowiańskiej w basenie Dunaju. Cykl kultur starczewskich (ze słynną już wińczańską) zaczął się około 9 tys. lat temu. Około pół tysiąca lat później pierwsze rolnicze społeczności Europy wkroczyły na tereny dzisiejszej Polski. Na początku IV tysiąclecia p.n.e. stworzyły pierwsze miasta. Przykładem takiego ośrodka były Bronocice w Dolinie Nidy.


Czytaj dalej

Historia Słowian

Niszczenie wiedzy słowiańskiejCzym powinna być historia? Czym jest historia jaką znamy? Obiektywna historia powinna być chronologicznym zapisem faktów, które miały miejsce w określonym czasie. A czym jest to co wiemy i dlaczego ci, którzy podają nam taką informację chcą żebyśmy mieli TAKĄ WIEDZĘ.

Jak mówi porzekadło historię piszą zwycięzcy. W historii mamy pożary bibliotek, celowe palenie ksiąg na stosach, gromadzenie ksiąg w celu ich kopiowania po czym już ich nikt nigdy nie widział. Znamy też takie przypadki, że zachowało się kilka kopii (które się od siebie różnią), a oryginał przepadł. Ale jak się okazuje historia ma jedną wspólną cechę z zapisem na twardym dysku komputera. Można dysk starannie i kilka razy wyczyścić, a przyjdzie ktoś z dobrym programikiem i wszystko odzyska. Ludzkość jeszcze nie wie do końca gdzie i w jakiej formie jest zapisywana informacja.

Są dokumenty pisane, ale są i takie, które trwają w ludzkiej pamięci na różnych poziomach. Jest jeszcze coś takiego jak pamięć zbiorowa i tą najtrudniej sfałszować. Pojawiają się teorie, że wiedza w tym historia jest zapisywana na poziomie genów. Ostatnio pojawiło się pojęcie wojny informacyjnej. Specjaliści podsuwają ludziom wiedzę zgodną z potrzebami zamawiających

Tu przywiodę dziwny przykład, ale za to znany mi od początku do końca z własnej obserwacji. Wziąłem ze schroniska szczeniaka. Miał kilka tygodni 4 może 5, jeszcze ślepka nie miały wyraźnej źrenicy. Wychowywał się bez matki z drugim szczeniakiem około 5 miesięcy starszym. Tamten też z matką był krótko, a matka spędzała większość życia na łańcuchu. Nie miał kto ani jednego ani drugiego czegoś nauczyć. Jak tylko pies już teraz dorosły zje coś co mu szkodzi wybiega na łąkę i bez pudła znajduje właściwe ziółko, które zjada. Skąd wie? Jest zatem jakaś wiedza, z którą przyszedł na świat. Zaraz ktoś powie, że to pies, że instynkt. No, ale to ssak i skądś i gdzieś zapisaną tą wiedzę – instynkt – pamięć ma. A jak jest w przypadku człowieka i historii?


Czytaj dalej

Wybrali się czajką za morze

slowianscy-zeglarze


Nie tylko ubiór „Ludów Morza” jest dla nas interesującą wskazówką ich pochodzenia, ale również parę innych szczegółów widocznych na reliefach w świątyni Medinet Habu. Najważniejsze znajdziemy na reliefach z bitwą morską i wizerunkach okrętów. Różnią się one wyraźnie od kształtu okrętów egipskich i to przede wszystkim tym, że są one absolutnie symetryczne. Patrząc na ich zarys nie możemy odróżnić tego, gdzie znajdował się ich dziob a gdzie rufa.

Jest to bardzo ważny szczegół, ponieważ ten typ statku morskiego jest rzadkością. Jedynymi którzy konsekwentnie stosowali taki typ budowy okrętów byli Słowianie. Tego typu statki przetrwały aż do czasów prawie że współczesnych i najbardziej znanym przykładem są kozackie i serbskie czajki.

Charakterystyczne zakończenie dziobu i rufy tych statków nie było więc związane z elementami ozdobnymi, tak jak u Egipcjan, ale stanowiło konstrukcję mocowania steru. Oczywiście nie jest wykluczone, ze kształt tej konstrukcji nawiązywał do wyglądu ptasiego dzioba co podkreślano jeszcze odpowiednim zdobieniem. Bardzo ciekawą analogię znajdziemy w postaci ceramicznej figurki wozu znalezionego w miejscowości Dupljaja w Serbii. Przednie kolo wozu jest zamocowane w ten sam sposób w jaki mocowano ster na czajkach Ludów Morza.

Wyjaśnia to dlaczego łodzie kozaków na Dnieprze i Serbów na Dunaju nazywano czajkami, ponieważ mocowanie steru miało kształt ptasiego dzioba.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Starożytna Cywilizacja Polski

venedowie-weneci-wenetowie


W nauce obowiązuje „zasada zachowania informacji” która w fizyce nie pozwala na zniknięcie informacji nawet w czarnych dziurach. Wydaje się więc, że tym bardziej ta zasada powinna obowiązywać w historii, jednak historycy twierdzą, że nie jest znana nasza historia przed X wiekiem, siłą rzeczy zgodnie z zasadą zachowania informacji w tym wypadku historycznych, nie jest to twierdzenie naukowe.

W sposób oczywisty historycy muszą się mylić, nasza historia jest znana, tylko oni nie potrafią jej odczytać z tysięcy różnych kwantów informacji i całych fragmentów tekstów, które dotarły do nas z starożytności, informacji mówiących nie tylko o naszej historii, ale o równie wysoko rozwiniętej cywilizacji co grecka czy rzymska, „zasada zachowania informacji” nie jest prawem absolutnym, ale co do głównych faktów nasza historia jest znana tylko napisana w języku niezrozumiałym dla historyków, dla nich te zachowane informacje to rzeczy przypadkowe, nie mające związku, mity, fantazje, bajki, wszystko to czego pojąć nie mogą, lub przechodzi ich pojęcie itd.

Więc oczywiście mamy takie informacje sprzed 2000 lat jak:

1. Doskonałe dużej dzielności morskie płaskodenne okręty żaglowe Wenedów, w bitwie morskiej z Rzymianami koło półwyspu bretońskiego, oraz Tysięczników i Setników z organizacji militarnej starożytnych Polaków w kronice Kadłubka, całkowicie zbieżne co do istoty organizacji z okręgami tysiąca zbrojnych Suevów w „O wojnie” Cezara, hutnictwo przeworskie czyli stal sprężynowa w starożytnych szablach, czyli dlaczego Rzymianie nie podbili starożytnej Polski.

Pomijając tragiczny los elit Wenetów w Armoryce (Bretanii) ludu dysponującego wspaniałą flotą morską i wielkim doświadczeniem żeglarskim, zadajmy sobie pytanie skąd się oni tam wzięli? Z ich zaawansowaną technologią budowy wspaniałych żaglowców. Bo z poniższego tekstu wygląda, że z swoją kulturą morską przybyli tam jak Grecy na Sycylię czy Fenicjanie do Kartaginy. Czy nie byli oni po prostu kolonią wielkiego narodu Wenedów (Wenetów) nadbałtyckich, zresztą parę plemion ich sprzymierzeńców nosi dość słowiańskobrzmiące nazwy jak Moryni czy Diablinci, a Leksowie jak łacińska kalka nazwy Słowianie (leksyka–słownictwo).


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej