Polska – stolica czarnej i białej magii

Twardowski-Magia-Czary


W ostatnich latach Kościół coraz częściej mówi o zagrożeniu, jakie dla duchowego życia katolika niesie okultyzm i wszystko, co z nim związane. W ostatnim liście Episkopatu pt. „O zagrożeniach naszej wiary” biskupi przestrzegają przed wróżkami, jasnowidzami i innymi formami praktyk tajemnych. Jest jednak coś, o czym hierarchowie pamiętać nie chcą i nawet historycy wspominają o tym rzadko. Chodzi o to, iż przez jakiś czas, począwszy od XVI w., nasz kraj uznawany był za lokalne centrum nauk tajemnych, do którego tłumnie zjeżdżali najwięksi europejscy magowie, alchemicy i nekromanci, nie musząc obawiać się prześladowań.

Boom na czary. Duchowni od zawsze musieli walczyć ze skłonnością Polaków (WP: Sławian, Lechitów) do wiedzy zakazanej. Byli w tym tak skuteczni, że do dziś w legendach i języku zachowały się jedynie nikłe ślady okultystycznych pasji naszych przodków. Są wśród nich wyrażenia „urodzić się pod szczęśliwą gwiazdą” czy „być typem spod ciemnej gwiazdy”, upamiętniające wielką popularność astrologii, która rozkwitła w dobie renesansu. Prognozowanie przyszłości na podstawie pozycji ciał niebieskich stało się domeną wykładowców Akademii Krakowskiej, gdzie sztuki tej uczono już od lat 20. XV w. Krakowskie kalendarze (tzw. judicia) zawierające horoskopy i porady cieszyły się dużym wzięciem w sąsiednich krajach.

Oprócz tego uprawiano inne sztuki magiczne. Legendarny Mistrz Twardowski, po którym ślady skrzętnie wymazano z kart historii, istniał naprawdę i prowadził ponoć w Krakowie szkołę czarów. Mówiono nawet, że słynny mag, Johann Faust (ok. 1480-1540), który miał zawrzeć pakt z Diabłem, nauczył się sztuk czarnoksięskich właśnie w Polsce. Nad Wisłę ściągali też inni słynni okultyści, w tym nekromanci John Dee (ok. 1527-1608) i Edward Kelley (1555-97) czy słynny lekarz-alchemik Paracelsus (1493-1541). To w Polsce urodził się mag rabin Maharal (ok. 1520-1609) – twórca legendarnego „Praskiego golema”. Wreszcie, to Polska wydała jednego z najsłynniejszych alchemików w dziejach, Michała Sędziwoja (1566-1636).


Czytaj dalej

Pochodzenie Rodu Gojdź

Gojdz-Gojdź


W celu zweryfikowania przekazu rodzinnego, wykonałem badania genetyczne Paternal Line (linia ojcowska) Y DNA 67 markerów. Y-Chromosome DNA (Y-DNA) jest przekazywana w liniach prostych tylko przez ojców i tylko swoim synom od pierwszego praojca, „chromosomalnego Adama” aż do dziś, czyli pozwala odszukać wszystkich kuzynów. Próba 67 markerów potwierdza pokrewieństwo prawie w 100%. Z badań wynika, że nasza (męska) Y DNA Haplogrupa to I-P37 (I2a), tzw. wenedzka charakterystyczna dla Staroeuropejczyków, dziś głównie słowiańska. Oznacza to, że jesteśmy paleoeuroejczykami przedlodowcowymi.

Haplogrupa I (litera i) powstała 28 tys. lat temu w epoce przedlodowcowej. Nasi przodkowie byli to Wenetowie/Wenedowie czyli rdzenni Europejczycy. Przetrwali epokę wielkiego zlodowacenia i rozprzestrzenili się po całej Europie. Obecnie ok 15 % populacji Europy. Jesteśmy pierwszymi Europejczykami, ludem przedindeuropejskim, nie przybyliśmy z Azji lecz bezpośrednio z terenów Afryki, gdzie około 250.000 lat temu żył wspólny przodek wszystkich obecnie żyjących mężczyzn, czyli tzw. „Y-Adam”, Y DNA haplogrupa A.

Mirosław Gojdź. Wynik badania  genetycznego Y DNA 67 markerów, Paternal Line. Więcej na stronie:https://www.familytreedna.com/login.aspx oraz ciekawa strona:http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/pol_dunajec.htm#Haplogrupa_I1

Na obecnych ziemiach polskich byliśmy wiele tysięcy lat przed ukształtowaniem się etnosu Słowian. Nasi przodkowie to autochtoni Europy, stworzyli wiele kultur. Udało się ustalić pierwszych wspólnych przodków dla poszczególnych populacji haplogrupy I2. Wspólny przodek dla obecnej populacji I2 w Europie Wschodniej łącznie z Polską żył na tych ziemiach 14200 lat p.n.e.


Czytaj dalej

Sarmaci, Germanie i Słowianie

Germanie-Sławianie-Sarmaci


„Państwa silne, zwycięskie piszą swoją historię na miarę odniesionych sukcesów, niewiele patrząc na to, co faktycznie miało miejsce. Co więcej, tak samo piszą też historię słabym, biednym i przegranym. I to, co było kiedyś, dopasowują do potrzeb dzisiejszej sytuacji”. Rafał A. Ziemkiewicz

Autor powyższych słów, znany polski dziennikarz i publicysta, wypowiedział je w kontekście zakłamywania faktów związanych z drugą wojną światową. [1] Zacytowałem je dlatego, gdyż uważam, że są one uniwersalne i dotyczą wszelkich wydarzeń historycznych. Konieczność napisania przeze mnie niniejszego artykułu również wynika z zakłamywania historycznych faktów, jednakże znacznie odleglejszych niż druga wojna światowa. Wynika ona z zakłamania najdawniejszych dziejów Polski, Polaków i Słowian. Dziejów, które zostały nam narzucone przez Niemców i Europę Zachodnią. W historii tej występują niezliczone mity, nadinterpretacje i zwykłe, jawne kłamstwa. Co gorsza – są one podtrzymywane i bronione z niesłychaną zajadłością przez polskie środowiska naukowe. Skala tego zakłamania i zmitologizowania jest tak wielka, że potrzeba wiele czasu i wiele pracy, aby odkłamać wszystko. Na szczęście jednak nowoczesne dziedziny nauk krok po kroku zaczynają obalać te wszystkie mity i przekłamania. Historiografia jest na początku tego procesu. Rozpowszechnienie Internetu powoduje łatwiejszy dostęp do informacji oraz wzrost zainteresowania tematyką najstarszych dziejów Polski. W tej sytuacji, na dłuższą metę nie da się więcej podtrzymywać mitów historycznych i zakłamanej narracji.

Wszystkie moje dotychczasowe artykuły, publikowane na różnych portalach były próbą zmierzenia się z archaicznymi mitami i pisania historii na nowo podług prawdy. Również niniejszy tekst jest tego kolejną próbą. Jest kolejnym krokiem na drodze do odkłamania historii Polaków i Słowian. Tym razem krokiem jest próba wyjaśnienia znaczenia dawnych nazw ludów i określenia ich tożsamości. W artykule spróbuję wytłumaczyć kim były starożytne ludy zamieszkujące Europę Środkowo-Wschodnią i jaki był ich związek ze współczesnymi Polakami i ogólnie Słowianami. Miałem okazję napisać już trzy artykuły na temat Wenedów oraz Wandalów i ich związków ze Słowianami. [2][3][4] Miałem okazję wytłumaczyć, że dawne znaczenie Germanów nie jest tożsame z jego obecną definicją. [5] Obecnie, mając na względzie wszystkie te artykuły, podejmę się ponownie tego tematu, z tą różnicą, że oprócz wspomnianych ludów skupię się także na Sarmatach. Jak wiadomo, lud ten również był kojarzony z Polakami (vide: sarmatyzm polskiej szlachty) oraz ogólnie ze Słowianami.


Czytaj dalej

Król Awiłło Leszek

Awiłło


„Niniejsza płyta marmurowa z dedykacją cofa oficjalną historię Polski o tysiąc lat, do I wieku p.n.e., kiedy urodził się król Awiłło Leszek” – pisze Janusz Bieszk w swojej (r)ewolucyjnej książce „Słowiańscy królowie Lechii. Polska Starożytna”.

Dedykacja na marmurowej płycie z I wieku n.e. z grobowca lechickiego króla Awiłła Leszka, ufundowanego mu jeszcze za życia przez cesarza rzymskiego Tyberiusza Klaudiusza, panującego w latach 14-37 n.e.:

Na pożegnanie: „Awiłłowi Leszkowi, Tyberyusz Klaudyusz grób ten z cztérma framugami, na ośm urn popielnych, jeszcze za życia, jemu jedynie, dla zaszczytu, na zupełną własność oddał”. (Tłumaczył z języka łacińskiego Tadeusz Wolański w 1843 roku)


Czytaj dalej

Słowianie, Venedi, Sclaveni

Sclaveni-Słowianie


Słowianie 2000 lat temu nie mieli takiej nazwy a ich etnos z pewnością różnił się od obecnego. W Europie było ogromne zróżnicowanie etniczne, większe niż obecnie, w wyniku podziałów plemiennych i większej ich izolacji. Niemniej można mówić o pra- lub proto- plemionach słowiańskich, choć trudno o pewne dowody, które plemiona były słowiańskie. Wędrówki ludów europejskich we wczesnym średniowieczu dokonały takich zmian, że jasna identyfikacja etniczna jest teraz bardzo trudna. W tym kontekście pisanie, że na terenie Polski żyli Germanie wg rzymskich opisów nie wyklucza teorii autochtonicznej mieszkańców ziem między Odrą i Bugiem. I chyba nam wszystkim o to chodzi, a jeśli mieli hg R1a to daje dodatkowe argumenty, chociaż prawdę mówiąc nie można utożsamiać tych dwóch rzeczy.

Ustalenie jaki to był etnos i na ile bliski współczesnym Polakom/Słowianom jest bardzo trudne. Byli to przodkowie Polaków, ale być może mówili językiem, którego teraz byśmy nie zrozumieli. Są jednak pewne rzeczy, które nas i Słowian wyróżniają, a w skromnych zapisach starożytnych czy średniowiecznych kronikarzy odnajdujemy własne cechy. Demokracja, wolność, szacunek dla przyrody, duchowość, a nie materializm, religia i prawa naturalne, szacunek dla kobiet, pokojowe nastawienie, gościnność, odwaga, ale i kłótnie oraz spory, brak jedności na co dzień i jeszcze z tuzin wad, których nie wymieniam, aby nie psuć nastroju czytelnikom. Trzeba pamiętać, że nazwa plemion/ludów „Germanie” jako mieszkańców Germanii czasów rzymskich została niesłusznie w całości zawłaszczona przez Niemców i obecnie utrudnia opis historyczny tamtych czasów.


Czytaj dalej

Indianie, nasi bracia – najnowsze badania DNA

Indianie-nasi-bracia


Poniższy artykuł pomoże Wam ułożyć pewne elementy w całość. Skąd się wzięli pierwsi mieszkańcy Ameryki?

DNA wyodrębnione z czaszki sześciotygodniowej dziewczynki, której szczątki znaleziono na Alasce sugeruje, że region ten został zasiedlony przez ludzi ponad 20 000 lat temu. Naukowcy wyodrębnili przy tym nową grupę rdzennych mieszkańców Ameryki, którą nazwali Pradawnymi Beringianami.

Historia podboju Ameryki wciąż nie jest jasna. Odkrycia dokonane w 2013 roku na Alasce mogą rzucić nowe światło na ten okres. Praca opublikowana w styczniowym numerze „Nature” stanowi poważną zmianę w koncepcji naukowców dotyczącej sposobu, w jaki ludzie zaludnili Amerykę Północną.

W 2013 roku w środkowej Alasce odkryto pochodzące sprzed 11,5 tysiąca lat szczątki dzieci. Należały do dwóch dziewczynek – starsza miała około sześciu tygodni, młodsza była prawdopodobnie wcześniakiem. DNA starszej z dziewczynek nazywanej przez miejscowych Indian Xach’itee’aanenh T’eede Gaay, co oznacza Dziewczynkę Wschodzącego Słońca, dostarczyło bezprecedensowych danych.

Dzięki analizie DNA szczątków sześciotygodniowej dziewczynki, międzynarodowy zespół naukowców wyodrębnił nową grupę rdzennych mieszkańców Ameryki – Pradawnych Beringian. – Nawet nie wiedzieliśmy, że taka populacja istniała – powiedział profesor antropologii z University of Alaska Fairbanks Ben Potter, jeden z autorów publikacji w „Nature”. – Dane te rzucają nowe światło na to, jak wczesne populacje migrowały i osiedlały się w Ameryce Północnej – dodał.


Czytaj dalej

Lechia, Polanie, Polahy. Odkryto prawdę sprzed 7000 lat?

Rondel


Są to najstarsze przykłady monumentalnej architektury w Europie, określane najczęściej mianem centrów ceremonialnych lub świątyń.

„Najprawdopodobniej za zasłoną palisad odbywały się zróżnicowane obrzędy i rytuały. To specjalne miejsce w ówczesnym krajobrazie przyczyniało się do wzmacniania tożsamości i integracji grupowej, przekazywania wartości i wzorców zachowań oraz utrwalania pamięci społecznej”

Komentarz Archeologów badających odkrycie z woj. Dolnośląskiego.

Polska to piękny kraj i dumny Naród. Przeszłość, wielokrotnie pokazywała nam, że w Europie panuje tendencja wyniszczania naszej Ojczyzny, świadczą o tym liczne rozbiory, wojny toczone na terenie Rzeczpospolitej czy wreszcie ukrywane i tuszowane informacje na temat Wielkiej Lechi czy też w szerszym kontekście królestwa Słowian. Na naszej stronie staramy się raz na jakiś czas przekroczyć ową linię milczenia, dziś właśnie jest taki dzień. Otóż chcemy napisać o niezwykłym odkryciu, do jakiego doszło w województwie Dolnośląskim.

Początkiem odkrycia, które chcemy dziś opisać były pojawiające się kręgi w zbożu pod Oławą, bardzo szybko przypisano je działalności UFO. Jednak już po kilku dniach okazało się, że owe kręgi nie mają nic wspólnego z ingerencją istot pozaziemskich, lecz są to kontury monumentalnej konstrukcji, której wiek szacuje się na 5 do 7 tysięcy lat. Są to z pewnością odległe czasy, zwłaszcza, że ów konstrukcję chronią palisady oraz system rowów. Jak na tamten okres to bardzo zaawansowana forma budownictwa. Podobnie sytuacja ma się w przypadku odkrycia z Małopolski. Pisaliśmy o nim kilka tygodni temu. Chętnych zgłębienia tematu zachęcamy do zapoznania się z ową publikacją.

„Na jednym z pól pod Oławą ujrzeliśmy kręgi w zbożu. Nie są one jednak dziełem kosmitów ani istot nadprzyrodzonych. Jest to pozostałość monumentalnej konstrukcji drewniano-ziemnej, wznoszonej z mozołem, przy użyciu prostych narzędzi, przez nieznającą metalu społeczność z młodszej epoki kamienia”


Czytaj dalej

Dzisiejsza Polska to potężna Lechia istniejąca setki lat przed naszą erą

Lech-Lachvs.jpg


Jesteśmy Polachami, dumnymi i prastarymi RODAMI Słowiańskimi (Rdzeń męski – haplogrupa R1a)). Dziś Polska to coś więcej aniżeli terytorium, Polska to My, ja i Ty drogi Czytelniku. Czym byłaby ziemia i terytorium Polski bez Polachów. Z pewnością przestałaby istnieć jako Polska i zostałaby podzielona pomiędzy sąsiednie mocarstwa. W ostatnich latach prowadzono anty Polską politykę. Nasi rodacy opuszczali te ziemię, w poszukiwaniu lepszego życia, a nam wmawiano, że jesteśmy zieloną wyspą na mapie Europy. Nie był to przypadek, lecz celowe i zaplanowane działanie mające na celu zmniejszenie populacji naszego Narodu właśnie tutaj w sercu Starego Kontynentu. Naród wymarły, bez przyszłości łatwo podbić. Tak, Niemcy coraz częściej roszczą swoje rzekome prawa do naszych zachodnich ziem a Rosja do reszty terytorium. Dlatego pamiętajmy, Polska to nie tylko ziemia, ale i Naród, oba te czynniki składowe są równie ważne.

Nasz naród jest coraz częściej stawiany na równi z narodem Żydowskim. Nie chodzi tutaj o zestawienie na płaszczyźnie kulturowej, ideologicznej czy politycznej, lecz chodzi o pewnego rodzaju wyjątkowość, niepowtarzalność. Jak wiemy z Biblii ale i innych prastarych tekstów Izrael był narodem wybranym przez Boga, dziś coraz częściej się mówi, że Bóg poniekąd odwrócił Swój wzrok od Żydów i spogląda od kilku wieków na Polskę. Polska dumna i niezwyciężona, niczym Feniks z popiołów zawsze powstaje, nikt nie może nad narodem Polskim zapanować. Polska dziś jest narodem wybranym, narodem, który stanowi światło w mroku i drogowskaz w zagubionym świecie globalizmu, wymieszania wielu kultur oraz współczesnym Babilonie.

To nie wszystko, od kilku miesięcy w internecie, na niezależnych portalach pojawiają się bardzo ciekawe a wręcz sensacyjne informacje. Owych informacji nie doszukamy się w mediach głównego nurtu, te media nie chcą podawać owych informacji, gdyż świadczyłyby one jeszcze mocniej i bardziej dobitnie o potędze Polski. Co to za ważne, a być może przełomowe informacje? Otóż nasz kraj, nasz naród jest opisany już tysiąc lat przed narodzeniem Jezusa Chrystusa. Przeszłość woła do nas, historia domaga się sprostowania, otóż Polska to nie naród, który poniekąd został uformowany i zespolony około tysiąca lat temu, lecz historia Polski i Polaków sięga znacznie dalej.

Naukowcy potwierdzają, że wcześniejsza nazwa Polski to Lechia (WP: Lęchia), są na to jednoznaczne dowody, można o tym przeczytać w wielu książkach i publikacjach naukowych. Przed katolicką Polską istniała Lechia, dziś ten fakt za wszelką cenę próbuje się zataić, zepchnąć w niepamięć. Chce się nam narzucić myślenie, że dopiero od momentu chrztu Polsku nasz Naród tak naprawdę rozpoczął swoje funkcjonowanie. Jednak to kłamstwo, chrzest Polski to ważne wydarzenie, ale nie można fałszować historii tylko po to, aby chełpić się tym religijnym wydarzeniem, nie może pewna grupa ludzi budować swojego autorytetu i mocy na tym wydarzeniu, gdyż wcześniej Polska, czyli Lechia istniała i miała się dobrze, było to Państwo silne i szanowane. Potęga Lechi przełożyła się na potęgę Polski. O to fragment Księgi Sędziów ze starego testamentu, rozdział 15.


Czytaj dalej

Lechici – wymazana historia starożytnej Polski

Lechia-Lahy-Lechici


Wielu Polaków ma dzisiaj problemy z identyfikacją swojej prawdziwej tożsamości i kultury. No i w sumie nie ma się co dziwić, ponieważ zostaliśmy brutalnie poddani zmianie tożsamości, a cała nasza historia została przekłamana i raz na zawsze wymazana z kart historii. Jedyne co nam pozostaje, to badanie naszej przeszłości i dochodzenie do prawdy na własną rękę. Możemy tego dokonać poprzez analizę szczątkowej wiedzy historycznej, która została pozostawiona przez średniowiecznych kronikarzy oraz poprzez analizę religioznawstwa i językoznawstwa słowiańskiego. Wystarczy tylko uruchomić zdolność do logicznego myślenia i powiązać ze sobą niektóre fakty w jedną logiczną całość. 

Lechici – wymazana historia Polaków

Tak więc na podstawie faktów i niektórych drobnych szczegółów, jesteśmy w stanie w przybliżeniu zrekonstruować naszą wymazaną, antyczną historię oraz zapomniany system wierzeń. Jest to jednak dość trudne, ponieważ zmieniono nam zarówno naszą tożsamość, nazwę państwa, jak i rodzime wierzenia oraz kulturę.

Polska, która przed chrztem nosiła nazwę Lechia, ma o dziwo dość skrupulatnie udokumentowaną swoją historię przez średniowiecznych kronikarzy. Większość antycznych map z zachodu zawsze pokazują Europę podzieloną pomiędzy dwa mocarstwa – Cesarstwo Rzymskie oraz białą plamę – czyli Imperium Lechitów, złożonego ze słowiańskich plemion WandaliWenetów, Polan, Sarmatów, Scytów, Gotów oraz Alanów.


Czytaj dalej

Niebywałe odkrycie na Południu Polski powiązane z Lechią

Lechia-Lahy


Polska ziemia skrywa wiele sekretów. Część z nich już niebawem może zostać ujawniona, o czym chcemy dziś napisać. Nim jednak to zrobimy pragniemy zauważyć jedną podstawową kwestię. Otóż historia naszego Narodu, historia Polski w wielu miejscach zawiera rozbieżności i dziwne nieścisłości, jak gdyby ktoś lub jakaś instytucja chciała za wszelką cenę ukryć prawdę o naszym narodzie. Ukryć prawdę o naszym pochodzeniu i czasie powstania. Otóż może się okazać, że Polacy to najstarszy naród Europejski, który dziś jest tępiony tak by Polska i Polacy na nowo nie mogli się podnieść. Owe powstanie ku chwale mogłoby i z pewnością zagroziłoby potędze Niemiec, Francji czy Rosji. W Starym Testamencie możemy przeczytać takie o to fragmenty.

,,Odpowiedzieli mu: Nie, chcemy cię tylko obezwładnić i oddać w ich ręce, ale nie zamierzamy cię zabijać. I związawszy go dwoma nowymi powrozami, wyprowadzili go z jaskini skalnej. Kiedy przybył do Lechi, Filistyni na jego widok zaczęli wznosić radosne okrzyki. Wtedy duch Boga zawładnął nim, a powrozy, którymi był skrępowany, stały się nagle jak spalone włókna lniane i opadły z jego ramion. Znalazłszy szczękę oślą, jeszcze świeżą, chwycił ją i zabił tysiąc mężów. I powiedział Samson: Przebiłem ich oślą szczęką, oślą szczęką zabiłem ich tysiąc. Wypowiedziawszy te słowa, odrzucił oślą szczękę, a miejsce owo nazwano Ramat-Lechi.’’

,,Kiedy zaczął odczuwać pragnienie, modlił się tak do Boga: Poprzez ręce twojego sługi Ty sam dokonałeś tego dzieła ocalenia. Czyż dopuścisz, żebym teraz skonał z pragnienia albo dostał się w ręce tych nieobrzezańców? I rozwarł Bóg szczelinę, która się znajdowała w skale w Lechi, i wypłynęła z niej woda. Kiedy Samson ugasił pragnienie, ożywił się i nabrał nowych sił. Dlatego nazywa się to źródło: En-Hakkore [to znaczy: źródło Powołującego]. Bije ono do dnia dzisiejszego w Lechi.’’


Czytaj dalej

Próba rozplątania historii ukrytej w polskich herbarzach

HErby-Słowiańskie.jpg


Winicjusz Kossakowski – Próba rozplątania historii ukrytej w polskich herbarzach. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że wiadomości które możemy odnaleźć w polskich herbarzach są częścią naszej historii. Ukryta jest w nich wiedza nie tylko o naszych dawnych rodach, ale i polityce prowadzonej przez władze państwa. Przypomina mi to kłębek różnokolorowych nici powiązanych i niemiłosiernie poplątanych z sobą w taki sposób by nie można było tego rozplątać i trafić do prawdy. Fakty powiązane z legendami prawdziwymi i wymyślonymi bzdurami w taki sposób, aby zatrzeć dawne wierzenia i dawną historię narodu. Znaki herbowe, pozostałość po dawnym cesarstwie rzymskim, poplątano z polskimi stanicami. Zatarto znaczenie jednych i drugich. Nikt się nie zastanawia po co cesarstwu rzymskiemu były potrzebne herby a narodom słowiańskim stanice.

Sprawa jest stosunkowo prosta. Cesarstwo rzymskie miało niewolniczą organizację państwa. Król był niewolnikiem cesarza, książę niewolnikiem króla. Po drabinie społecznej schodziły następne urzędy. Hrabia był odpowiedzialny za hrabstwo, baron za baronię. Baronom podlegali właściciele ziemscy, czyli szlachta a szlachcie reszta społeczeństwa. Każdy na swym urzędzie stanowił prawo, które obowiązywało niższe kasty społeczne. Po rozpadzie cesarstwa rzymskiego na państwa, zwane Zachodem, pozostał system organizacyjny państwa, któremu nadano nazwę feudalizm. Logo feudałów były znakami osobniczymi, bogato zdobionymi liśćmi rozmaitego ziela, po łacinie herba, stąd nazwa znaku.

Znaki staniczne Słowian wyrosły z innej potrzeby, której nie mogli pojąć i zrozumieć Rzymianie i post-rzymianie. Patrzyli i widzieli, ale mierzyli własną miarką. Pozostał opis „niemieckiego” biskupa i kronikarza Thietmara żyjącego w czasach Bolesława Chrobrego.

W czasie najazdu króla „niemieckiego” na państwo Bolesława Chrobrego, „Niemcy” wcielili do swej armii słowiańskie plemiona zza Łaby, które jeszcze nie zostały schrystianizowane. Gorszył się biskup, że poganie na wojnę niosą z sobą chorągwie i znaki swoich pogańskich bogów. W innym miejscu opisuje laskę z ręką trzymającą obręcz żelazną z którą wkraczano do domów i odprawiano obrzędy (sądy). Oczywiście, w pojęciu chrześcijańskiego biskupa owa laska była obrazem pogańskiego bóstwa, któremu nadał jakieś imię.


Czytaj dalej

Łysa Góra – wzgórze Królów słowiańskich

Łysa-Góra


Łysa Góra to jedna z najsłynniejszych Gór Świętokrzyskich o wysokości 594 m n. p. m. Majestatyczne widoki i liczne szlaki turystyczne co roku ściągają na to magiczne miejsce tysiące turystów. Powszechnie wiadomo, że Łysa Góra była terenem słowiańskiego kultu, z biegiem czasu oczywiście ziemię przejął kościół katolicki. Jednak Łysa Góra była czymś o wiele ważniejszym dla naszych przodków. Ostatnie odkrycia archeologiczne świadczą o tym, że mieszczą się tam grobowce naszych pradawnych władców i był to jeden z najważniejszych terenów dla całej słowiańskiej cywilizacji.

ODRODZENIE SŁOWIAN. Wymazywanie historii Słowian to świadomy proces, pozbawiający miliony Europejczyków ich prawdziwej tożsamości. Aby zawładnąć nad danym społeczeństwem, trzeba pozbawić go pamięci o jego prawdziwej historii.

Teatralna sztuka ma swoich wielu aktorów. Politycy, zakłamani historycy czy finalnie, duchowni kościoła katolickiego od wieków starają się nam wmówić, że na tych terenach żyły zwykłe, prymitywne ludy, które jako walut używały kurzych łapek i daleko im było do rozwoju, który wraz z chrystianizacją przyszedł z zachodu.


Czytaj dalej