Starosłowiańskie praktyki uzdrawiania i odmładzania


Starosłowiańskie praktyki uzdrawiania i odmładzania – Luczis na XV Harmonii Kosmosu. Prelekcja Luczisa, którą wygłosił na XV Harmonii Kosmosu poświęcona była starosłowiańskim rytuałom miłości, zachowania zdrowia i długowieczności. Luczis z humorem poruszał trudne tematy związane z seksem i wzajemnymi relacjami dwóch płci w tym zakresie. Księgi Rodowe, zapisy przodków o ich chorobach, czym się zajmowali, co robili złego i dobrego.

Słowiańska Mantra Wewnętrznego Wglądu i Oczyszczenia – muzyka słowiańska


Słowiańska Mantra (Agma) Wewnętrznego Wglądu i Oczyszczenia 432 Hz. Słowiańska Agma ~CZARODORO DRAGO JARGA~ Jest to Agma słowiańska wymawiana niegdyś tylko w Bożnicach.. Bóżnica była gajem świętym, w którym z rozkoszą przebywali bogowie. Świątynia taka, ręką samych bogów wzniesiona, różniła się od Gontyny, ręką ludzi zbudowanej. Bóżnice były nie borami, ale dąbrowami. Otaczał je parkan, mający dwie brony, to jest warowne, wstępu broniące bramy. W środku bóżnicy strzelał swym wzrostem ku niebu ogromny, stary, zieloną jemiołą obrosły dąb, a do koła niego znajdowały się posągi bogów. Świątynia podobna uważaną była za tak przeczystą, źe pod żadnym warunkiem nie godziło się jej skalać krwią ludzką, choćby z nieprzyjaciela ojczyzny lub wiary wylaną.” Słowiańscy Bogowie [1865]. Audiobook: https://www.youtube.com/watch?v=0yjht…

Czesław Białczyński: ,,Słowiańska mantra nazywana jest ogma, albo agma (od ognia i mieć/móc/moc/mać-macierz/imać – dające żar, nadające moc/energię/życie. Ogma to inaczej mogta – mogtowija – magija, magia. Ogma/mogta/modła/agma składa się (nie tylko ale także) z czarownych mantrowych sylab związanych z bóstwem: np. ~RAGA GARA CHRON~, albo TRADO ISTRA WESE JARGA ŁADODEJA.

Każde z tych słów jest świętą runą głagołem- dźwiękiem mowy-rzykania i magicznym znakiem. Np Ładodeja to dziełanie/dawanie/nadawanie dźwiękiem i znakiem Ładu, a jednocześnie odwołanie się do bogów Ładu – Uładzenia Świata, Uk-Ładu – tworzenie odpowiednich myślokształtów.

Ogma powtarza tę mudrę tak jak czynią to mnisi w Tybecie. Om mani padme hum – to mantra/mudra działająca wewnętrznie wibracjami na osobę, która powtarza mantrę. Poszczególne dźwięki sylab mają wnikać w istotę człowieka i przekształcać sześć uczuć, przeszkadzających w drodze do oświecenia. Takie samo jest działanie słowiańskich mudr i ogmat/agmat.”


Czytaj dalej

Ćwiczenia słowiańskie dla mężczyzn


Sprzyjaciele – Marcin Kurek – Słowiańska gimnastyka mężczyzn. Marcin Kurek opowiada o tzw. regulacji psycho-energetycznej czyli po ludzku mówiąc gimnastyce słowiańskiej mężczyzn na wiecu w Kruszwicy w dniach 25-29.05.2016

Starosłowiańska sztuka miłości


Starosłowiańska sztuka miłości – Luczis – 20.10.2016. W studio NTV osobiście zagościł Luczis i rozmowa o starosłowiańskiej sztuce miłości. LUCZIS jest duchowym nauczycielem nauki o Miłości i mistrzem Tantry Jogi. Ukończył fakultet praktycznej psychologii, psychoterapii i socjoterapii w Moskwie i posiada dyplom psychologa-terapeuty. Naucza Duchowych Praw Natury. Posiada zdolność widzenia rzeczywistości duchowej, która otacza i przenika świat fizyczny. Pomaga innym pojąć, zaakceptować, a potem zmienić swoje losy, tak, aby mogli wypełnić misję, z jaką przyszli na Ziemię, a przede wszystkim otworzyć się i na nowo połączyć z Energią Miłości, odnajdując szczęście w Miłości Życia, bezgranicznej, wszechogarniającej i wszechobecnej Boskiej Istocie, której prawdziwe Ja istnieje wszędzie dookoła, a także w każdym z nas. Jest założycielem i kierownikiem Szkoły Miłość Życia, która cały czas się rozwija i rozrasta, ale przede wszystkim otwiera jej uczniów na doświadczenia Miłości Życia i odnajdywania tej Miłości w swym wnętrzu, we wszystkich i we wszystkim.

Strona Luczisa: http://loveoflife.pl/
Seminarium Luczisa we Wrocławiu: http://niezaleznatelewizja.pl/seminar…

JARUHA – muzyka słowiańska


JARUHA – Słowiańska mantra zdrowia, Славянская мантра здоровья, Slavic mantra of health 432 Hz. Feel the true Slavic healing power of the body and spirit. Mantra bring order, harmony and tranquility to your life. Poczuj prawdziwą Słowiańską moc uzdrawiania ciała i ducha. Mantra wprowadzi ład, harmonie i spokój do Twojego życia. Ощути настоящую славянскую силу исцеления тела и духа. Мантра принесёт лад, гармонию и спокойствие в твою жизнь.

JARA WIEDZA na FB: https://www.facebook.com/groups/jaraw…
Profil Jaruhy https://www.facebook.com/jaruhanadaje/

Słowiańska czystość ciała i ducha – izba, łaziemlanka, bania, sauna

Bania Sauna


„Otwierają się im pory i wychodzą zbędne substancje z ich ciał. Płyną z nich strugi [potu] i nie zostaje na żadnym z nich śladu świerzbu czy strupa. Domek ten nazywają oni: al-istba.” Tak zbawienny wpływ słowiańskich łaźni na zdrowie człowieka opisał w X w. n.e. żydowski kupiec i podróżnik z państwa arabskich kalifów Ibrahim ibn Jakub. Łaźnie, które dziś nazwalibyśmy saunami parowymi, stały w każdej słowiańskiej wiosce. Natomiast w chłopskich zagrodach były łaziemlanki.

Nazwa łaziemlanka to połączenie słów łaźnia i ziemlanka, czyli łazienka w ziemiance. Najważniejszym sprzętem była w niej wanna wydłubana i wypalona z pnia lipy. Łaziemlankę traktowano jako siedzibę boga kąpieli i pożądania Kupały – urządzano w niej uczty i ceremonie. Natomiast wspólnym kąpielom dla zdrowia ciała i ducha mieszkańców całych osad służyły izby (jak należy rozumieć arabski zapis „istba”).

Tradycja słowiańskich łaźni jest jednak znacznie starsza. Biorąc pod uwagę to, jak bardzo jest powiązana z historią Słowian, warto przyjąć, że była obecna w naszej kulturze od zawsze. Można zakładać, że kultura łaźni dotyczy czasów co najmniej starożytnych.

Jednak pierwsza historyczna (pisana) wzmianka o łaźni Słowian pochodzi z X w. n.e. od wspomnianego ibn Jakuba: „Nie mają oni łaźni, lecz posługują się domkami z drzewa. Zatykają szpary w nich czymś, co bywa na ich drzewach, podobnym do wodorostów, a co oni nazywają: meh. Służy to zamiast smoły do ich statków. Budują piece z kamienia w jednym rogu i wycinają w górze na wprost niego okienko dla ujścia dymu. A gdy się piec rozgrzeje, zatykają owo okienko i zamykają drzwi domku. Wewnątrz znajdują się zbiorniki na wodę. Wodę tę leją na rozpalony piec i podnoszą się kłęby pary. Każdy z nich ma wiecheć z trawy, którym porusza powietrze i przyciąga je ku siebie. Wówczas otwierają się im pory i wychodzą zbędne substancje z ich ciał. Płyną z nich strugi [potu] i nie zostaje na żadnym z nich śladu świerzbu czy strupa. Domek ten nazywają oni: al-istba”.


Czytaj dalej

Kobieta jest energią dla mężczyzny

kobieta


Mężczyzna funkcjonuje na kobiecej energii tak jak samochód na benzynie. Kobiety posiadają ogromną lecz zupełnie nie uświadomioną przez siebie moc. Większość kobiet zupełnie z niej nie korzysta, garstka z nich posługuje się tylko maleńką częścią tej mocy. Przypomnijcie sobie opowieści jak z powodu kobiet zaczynały się wojny, rycerze strzelali do siebie w pojedynkach, a wszystko to z powodu ręki i serca kobiety.  Najwyraźniej kobiety te były doskonałe – widocznie miały świadomość swojej mocy i mądrze się nią posługiwały.

Zapamiętajcie kochane – jeśli kobieta nie posługuje się swoją kobiecością to czym się posługuje? Męskością. I oczywiście od razu przegrywa a to dlatego, że nie jest mężczyzną! Jedyną możliwością dla kobiety aby walczyć o swoje (czy to jest uwaga najbardziej nieprzystępnego mężczyzny czy też zachowanie miłości w rodzinie itd.) to być Kobietą! Działać po kobiecemu!

Co znaczy „działać po kobiecemu” ?  To oznacza całym swoim wyglądem przejawiać piękno – zarówno piękno zewnętrzne jak i wewnętrzne. Nie powinna to być wydmuszka w ładnym opakowaniu ani też jakaś „niechluja” z pięknym światem wewnętrznym. We wszystkim jest ważna harmonia! Kobiety boją się być wyrazistymi, boją się wyrażać siebie, ubierają się na czarno, noszą szare chusty i przy tym mają nadzieję, że mężczyźni je zauważą.  Ale dla mężczyzn ważnym jest zobaczenie piękna, widzieć obok siebie słoneczko, które jaskrawo świeci.

To oznacza być spełnioną i szczęśliwą. Wskaźnikiem naszego spełnienia jest bezwarunkowy uśmiech. Spójrz w tej chwili na siebie – uśmiechasz się czy też siedzisz z buzią jak szara chmurka? Jeśli jest to wariant 2. to musisz pilnie zwiększać zapas kobiecej energii, rzucić wszelkie zadania, oderwać się od czytania niniejszego artykułu i iść rozkoszować się życiem, radować się przyjemnymi doświadczeniami.


Czytaj dalej

Gimnastyka Czarownic – słowiańskie ćwiczenia dla kobiet

GimnastykaGimnastyka słowiańska


Mimo rosnącego zainteresowania różnorodnymi praktykami aktywności fizycznej (zachodni pilates, indyjska joga, moda na bieganie etc), naprawdę garstka osób w Polsce wie, że Słowianie mieli własny system praktyk duchowych i ćwiczeń fizycznych. Co więcej, ten system przetrwał u naszych sąsiadów i podbija ich serca. Okazuje się, że gimnastyka jest elementem słowiańskiej tradycji, przekazywanej zarówno przez kobiety, jak i w linii męskiej. System słowiańskiej gimnastyki zakłada inne ćwiczenia dla kobiet, inne dla mężczyzn. Ten artykuł poświęcony i dedykowany jest słowiańskim kobietom: czarownicom, czarodziejkom i uwodzicielkom.

Słowiańska gimnastyka skierowana do kobiet (znana pod nazwami: gimnastyka czarownic, „stojąca woda”, „siła Bieregini”, czy „narodziny gwiazdy”) to rytuał ćwiczeń, który działa jak psychoterapia ciała. Praktyka ma swoje korzenie w kulturze pogańskiej Słowiańszczyzny. Gimnastyka czarownic to przede wszystkim holistyczny system odnowy i odblokowywania energii oparty na słowiańskim dziedzictwie etnicznym. System ten w niczym nie ustępuje wschodnim praktykom, takim jak joga czy tai chi. Ale przez to, że ma słowiańskie korzenie jest najbliższy duszy i energii słowiańskich kobiet.

Według Giennadija Adamowicza, autora książki „Słowiańska gimnastyka czarownic”, każdy naród tworzy dokładnie takie psychofizyczne systemy, które odpowiadają jego kulturze. Trudno praktykować jogę, jeśli nie należy ona do otaczającej tradycji. Nasi przodkowie byli zmuszeni aktywnie przeciwstawiać się środowisku: krótkie lata i zacięte zimy, plemienne waśnie, pański ucisk. Nie mogli rozpraszać się skomplikowaną sztuką wieloletniego samodoskonalenia. Gimnastyka Słowian jest praktyczna, zajmuje niewiele czasu. Szybciej też możemy czerpać satysfakcję z ćwiczeń. (Nie ma typowego dla początkujących joginów problemu zazdrości: inni zakładają nogę za głowę, a my nie potrafimy się schylić :)).


Czytaj dalej

Głóg – rośliny lecznicze


Zacznę od czerwonej wstążeczki. Tej, którą przywiązuje się do łóżeczek i wózków dla dzieci. Często spotykany jeszcze widok, prawda? Mama także mi taką sprawiła. Podobno była związana w wielką kokardę. Zapytajcie się mam, czy też takowa Wam za niemowlęcia dyndała nad głową. A co ma wspólnego czerwona wstążeczka z głogiem?

Głóg posiada w sobie wielką magię i siłę. Jego kolce chroniły przed złymi siłami, czarami, nieszczęściami i nieprzyjaznymi demonami, dlatego dbano o to, by znalazł się tam, gdzie było coś cennego, coś, czego trzeba było strzec. Na przykład niemowlę, które szczególnie narażone jest na uroki i złe życzenia. Jako, iż Słowianie uważali, że każde niedomaganie spowodowane jest złym duchem, te szczególnie podatne na choroby dzieci kąpano w wywarze z głogu.

Gałązki głogu służyły także do odstraszania czarownic. Ta, gdy przychodziła po zmroku by rzucić złą wróżbę, nie mogła przejść przez próg domu, gdyż pokłułaby sobie dłonie o wiszące na ścianie gałązki.Autor: Andrew Hutchinson

Głóg pomagał także rolnikom przy roli. Ci specjalnie sadzili je przy miedzach, by chroniły zboża przed szkodnikami, a na wiosennych obrzędach palono w ogniskach jego ciernie, zapewniając sobie w ten sposób udany plon.


 Źródło artykułu


Czytaj dalej

Polska sztuka walki – Koluchstyl – Słowianie dzisiaj


Polska sztuka walki znana na całym świecie. Wiesław Koluch to twórca pierwszej polskiej sztuki walki Koluchstyl, stworzonej jako pierwsza w XXI wieku nie tylko w Polsce, ale również na świecie. W 2009 r. Wiesław Koluch stworzył polską dyscyplinę Koluchstyl. Jest to dyscyplina integracyjna, w której walczą zawodnicy z różnych stylów walki. Zorganizował kilkanaście turnieji rangi krajowej, w tym pięciokrotnie Mistrzostwa Polski, oraz turnieje międzynarodowe, w tym czterokrotne Mistrzostwa Europy oraz Mistrzostwa Świata. http://koluchstyl.pl/

Słowiańskie Pismo

R1a


PIE-RUNY (PIErwsze RUNO, co znaczy: „będący źródłem owocnego życia”). Prawdziwe pismo Sławian. Dalej w artykule widzicie 95 wybranych liter- lub właściwie znaków- ze sławiańskiego, genetycznego słownika. To nie są te przeinaczone, jakie znacie pod nazwami: Głagolica, Bukwica i Runy. Vladimir Govorov, który zestawił poniższą tablicę, studiuje od kilkunastu lat, a bardzo intensywnie od 2005 roku, starosławiańskie pismo. Zapoznał się i opracował do tej pory 700 znaków. Nie wiem, ile było ich u Słowian w sumie. Prawdopodobnie 1234. Sławianie otrzymali je na krótko po zawarciu pokoju z biorobotami Koszczajów (WP: dzisiaj nazywani archontami), zajmującymi tereny dzisiejszych Chin. Było to przed około 7524 laty (licząc od 2016 roku koszczajowej ery) i przyniósł je stwórca zwany PIERONEM, pochodzący z planety Uraj. To ten sam, którego słowa spisane zostały w tzw. Santi Wedach.

Możecie wybrać kilka z tych znaków i w celach ochronnych, zdrowotnych i pomocnych w przywróceniu pamięci genetycznej, rozwiesić je w domu. Te znaki generują korzystne dla nas zawirowania światła, radiacji. Kto nie rozumiał zasad ich funkcjonowania, przypisywał im magiczne właściwości. – To nie magia, lecz fizyka.

Nazwa GENETYCZNY SŁOWNIK jest celowo wybrana i ważna w swym znaczeniu. SŁOWNIK, a nie ALFABET dlatego, że nazwa pierwszej litery to nie ALFA, lecz SŁOWO. Każda litera, przede wszystkim obrazuje coś, a w drugim rzędzie ma znaczenie dźwiękowe. Dlatego dla zobrazowania czegoś, mamy dwie możliwości: Zapisać w postaci wyrazu, lub użyć jednej litery symbolizującej to coś.

GENETYCZNY dlatego, bo zniewolenie ludzi zaczyna się od wymuszenia degradacji genetycznej, jednak stosując odpowiedni dla naszej genetyki słownik, wspieramy poprawne funkcjonowanie naszych komórek, chronimy je i pomagamy wzmocnić powstające w nich wiry energetyczne, które niosą ze sobą informacje życiowe, genetyczne, obecne w kosmosie. Stosując natomiast alfabety zainstalowane przez naszych koszczajowych wrogów (różne rasy Obcych), pozostajemy w dalszym ciągu sterowalnymi przez nich bio-robotami, absolutnie nie będącymi świadomi tego, że działamy według ich programów, a nie własnej woli i programów wykreowanych przez nas samych.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Jerzy Zięba – Słowianie dzisiaj


Komentarz do filmu. Zbigniew Borek : „Panie Jerzy. Jestem pełen najwyższego szacunku i uznania dla Pańskiej heroicznej i wspaniałej walki. Walczy Pan z przemysłem farmaceutycznym wartym nie miliardy a biliony dolarów. Lek w postaci pokarmu, zioła, witaminy C nie jest dla tego przemysłu nic wart choćby była stuprocentowa pewność wyleczenia, bo na tym się nie zarobi. Trzeba opatentować jakiś pojedynczy składnik leku, co najśmieszniejsze często na skutek badań finansowanych przez państwo, czyli przez nas. To przemysł farmaceutyczny sponsoruje lekarzy. To przemysł farmaceutyczny rozsiewa idiotyczny szum informacyjny powodujący, że ludzie nie wiedzą już w co wierzyć i komu. To co się dzieje w Centrum Zdrowia Dziecka w wobec doktora Bachańskiego to walka o grubą kasę. Taką o której nam się nie śni. Pani Dyrektor jest długim ramieniem koncernów farmaceutycznych. Pacjent jest tylko dojną krową. Nie chodzi o wyleczenie pacjenta. Chodzi o LECZENIE DOŻYWOTNIE. Koncern zarabia na chorym ale żywym nawet ledwo żywym pacjencie. Z punktu widzenia koncernu i akcjonariuszy jest to działanie skuteczne. Zdrowie się nie liczy. Na zdrowych się nie zarabia. Trzymam kciuki za Pana krucjatę…
https://www.youtube.com/watch?v=MlBCy82DpCM