Słowiańskie walki: Stienka na Stienku, Hopak, Asgarda, Buza


Walczyli wszyscy, zawsze i wszędzie… Ale nie wszyscy walczyli nago. Wojownicy rezygnujący z używania zbroi, tarczy, a nawet odzienia to wątek ignorowany przez historyków. Trudno dziś zrozumieć całkowitą nagość archaicznych wojowników. Ponoć starożytni ruszali do boju odziani tylko w błogosławieństwo Bogów… A jak było ze Słowianami? Czy nie wiedzieli do czego służy pancerz? Czy ich techniki wojenne były po prostu prymitywne?

Historyk Michał Mazur próbuje zrozumieć fenomen „nagości” analizując zwyczaje słowiańskich wojowników również w kontekście praktyk szamańsko-magicznych. Mazur przekonuje, że tradycje sztuki wojennej związane z nagością przetrwały na Słowiańszczyźnie do końca średniowiecza, a miejscami nawet do czasów nowożytnych. Wyparte z kultury wojowniczej i rycerskiej, zachowały się w kulturze ludowej.

Niniejszy wpis przypomina zapomniane słowiańskie tradycje bojowe, prezentuje również odtwarzane współcześnie, głównie w Rosji, słowiańskie sztuki walki. Zapraszam do lektury. Będzie o walce wręcz i walce nogami. Będą bojowe tańce i ćwiczenia. Będzie samczo, brutalnie, z dużą ilością testosteronu i nagości…


Czytaj dalej