Sarmaci – najszlachetniejsi z ludzi

Sarmaci Sarmacja


Dokonując rewizji dotychczasowych interpretacji najdawniejszych zapisów dziejów Polski przedpiastowskiej, Pan Piotr Makuch, autor „Od Ariów do Sarmatów. Nieznane 2500 lat historii Polaków”, zauważa uderzające analogie pomiędzy mitem założycielskim państw zachodniosłowiańskich, a historią starożytną ludów irańskich.

Głównymi źródłami do snucia opowieści są kronika Galla Anonima, i przede wszystkim Kronika polska Wincentego Kadłubka, a także: kronika wielkopolska, kronika Mierzwy, a także Roczniki czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego Jana Długosza, Kronika czeska Kosmadsa, Kronika Pulkawy, Dalimila, Piccolominiego, Legenda o Jerusłanie Łazarewiczu, cykl babiloński epiki ruskiej, irański Szahnam, historia królów perskich itd.

Mityczne dzieje Słowian są de facto historią Iranu: Scytów, Persów i Sarmatów, a pewna część Słowian, warstwa panująca, pochodziła rzeczywiście od irańskich Sarmatów i to ona odpowiedzialna była za przekaz dawnej irańskiej historii.

Szkoły w Polsce nauczają o braku wysublimowanych form kultury na naszych ziemiach przed Mieszkiem I, który w „cudowny” sposób pojawił się na arenie dziejowej i tak naprawdę dopiero chrzest powołał Polaków do życia. Buduje to, fałszywy z gruntu, obraz Polaków jako narodu bez własnej tradycji i kultury mających na tym tle uzasadniony kompleks niższości. Obraz ten powstał w czasach zaborów, i kontynuowany był w PRL – u jak i kontynuowany jest dziś w PRLu – bis. Wyraźnie działaniom tym przyświecał nie cel naukowy, a polityczny, który polegał w tym wypadku na likwidacji najbardziej żywotnej idei politycznej Polaków. Cel ten udało się zrealizować, tym samym Polacy zostali pozbawieni tożsamości historycznej, stając się łatwymi do sterowania, najpierw przez państwa zaborcze, potem przez Związek Sowiecki, a ostatnio przez narzuconą nam  Dyktaturę Lumpenproletariatu. Warto jednak zauważyć, ż od XV w funkcjonował w narodzie zupełnie inny obraz Polaka – szlachcica, potomka starożytnych Sarmatów, będącego ucieleśnieniem wszystkich cnót, który charakteryzował ten wyjątkowo dzielny i szlachetny lud. 200 lat niewoli sprawiło, że zmieniliśmy diametralnie nasz osąd, wszak jedną z części składowych wynarodowienia Polaków było budowanie wizerunku „gorszego gatunku”.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Bizantyjsko-słowiańskie dzieje Polski

Morawianie


DZIEDZICTWO WIELKOMORAWSKIE. Państwo wielkomorawskie to jedna z najpiękniejszych kart Słowiańszczyzny. To w ramach miast wielkomorawskich zakumulowano najwięcej doświadczeń Słowian w nowej chrześcijańskiej rzeczywistości.

Unikatowość doświadczeń wielkomorawskich polega na tym, że dała ona wzór łagodnej chrystianizacji. Zmiana religii była nieunikniona. Kwestią otwartą było tylko, czy przejście do chrześcijaństwa odbędzie się okrutnie, ze zniszczeniem dorobku poprzedniej kultury, czy łagodnie, poprzez wchłonięcie tego dorobku. Główna ówczesna batalia nie rozgrywała się w gruncie rzeczy między pogaństwem a chrześcijaństwem, lecz między łagodną a destruktywną formą zmiany religii.

Państwo wielkomorawskie (820-907) załamało się pod naporem węgierskim. Było to wielkie państwo słowiańskie w środkowej Europie, w skład którego wchodziła Małopolska i Śląsk. Słowianie polscy mieli więc podstawy, by nawiązywać do tego dziedzictwa. Chrobry pokonał siły węgierskie zdobywając Morawy i tereny dzisiejszej Słowacji.Pozostałością państwa wielkomorawskiego było księstwo nitrzańskie (Nitra była drugą metropolią państwa wielkomorawskiego), które balansowało między Polską a Węgrami w czasie kiedy kształtowały się dwie nowe monarchie (Węgry — Stefan I — 1000, Polska — Bolesław Chrobry — 1025).

Kartą przetargową stała się w pewnym momencie religia, gdyż w księstwie nitrzańskim silnym pozostawał ryt bizantyjski, podczas kiedy nowi monarchowie swe drogi do korony upatrywali przez łaciński neofityzm. Zarówno Stefan jak i Chrobry stosowali przymusowe nawracanie na religię łacińską. Mieszko II zrozumiał, że w tej sytuacji polityka tolerancji religijnej będzie atutem, który pozwoli mu nie tylko uspokoić sytuację wewnątrz kraju, ale i zdobyć przewagę nad królem Węgier a także uniezależnić się od Niemców” (w rycie łacińskim to Niemcy wysuwali się na głównego hegemona).


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej