Bogini Laila-Łada-Lelija


 

W Polsce po roku 1031 nastąpiła tak zwana reakcja pogańska, czyli trwające w niektórych zakątkach Polski aż kilkadziesiąt lat, powstanie ludowe przeciw władzy królewskiej i kościelnej. Powstanie zostało ogólnie zdławione przez Kazimierza Odnowiciela za pomocą zbrojnych rycerzy cesarza niemieckiego.

(WP: raczej rycerze zakonu podlegli Świętemu Cesarstwu Rzymskiemu – żadnych Niemiec wtedy nie było. Obecne „Niemcy” – Sp. z o.o. to są ziemie buforowe mieszania się Celtów, Słowian i Nordów. Naród Niemiecki to sztuczny twór – mieszanka różnych genów, haplogrup białej rasy np. R1a, R1b… Przypominam że zachodnimi granicami Sławian był prze długi czas Ren – rzeka graniczna).

Przystąpiono wówczas do energicznego zwalczania kultu pogańskiego, niszczenia świątyń, posągów, a także dowodów pisemnych istnienia zaawansowanej religii słowiańskich. Innymi słowy, specyficzny brak źródeł jest spowodowany historią, czyli mniej lub bardziej gwałtowną, inkwizycyjną chrystianizacją danego kraju. Tak jak i w reszcie pogańskiej Europy, na miejscach Gontyn (Kącin) zostały pobudowane kościoły, ludność została masowo ochrzczona, a wiedźmy-szamanki i Żyrzcy – zgładzeni, jeśli nie udało im się uciec lub zakamuflować. Święte gaje i drzewa wycinano, posągi ordynarnie niszczono. Huczne święta pogańskie, odzwierciedlające cykle przyrody, starano się zastąpić świętami kościelnymi. Dlatego przykładowo Święto Kupały – przesilenie letnie zostało oficjalnie przemianowane na święto Jana Chrzciciela, chociaż nic nie wskazuje na to, że urodził się on akurat w tym czasie.


 Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Rodzima Wiara – Wskrzeszając Bogów Słowian

Swarog


W Dniu Wiosny, jak co roku, płoną rytualne ogniska, przy których ludzie w białych szatach oddadzą cześć Świętowitowi, Laili, Mokoszy, Perunowi czy Swarożycowi. To ci, którzy w poszukiwaniu własnej tożsamości odrzucają skorumpowane i skażone pedofilią księży  chrześcijaństwo i kłaniają się w modlitwach bóstwom przepędzanym z polskich puszcz przed tysiącem lat. Kim są i w kogo wierzą ci, których bóstw jednak nie udało się wypędzić pomimo zbrodniczego i ludobójczego palenia setek tysięcy wyznawców słowiaństwa na stosach chrześcijańskiej inkwizycji czyli morderczej orgii zbrodni z krzyżem w ręku.

O zachodzie słońca wszyscy wyznawcy i sympatycy Słowiaństwa stają w uświęconym tysiącami lat tradycji kręgu. Płoną rytualne ogniska, płoną święte pochodnie. Żerca, czy raczej żyrca w białej szacie zaczyna duchowy obrzęd prawdziwej religii Narodu Polskiego: dziś jest dzień Jarego Święta, chwalmy Mokosz – Matkę Ziemię, by wilgocią przesiąknięta, udźwignęła plonu brzemię.

Kapłani i kapłanki Słowiaństwa kolejno oddają cześć bogom: Mokoszy, Perunowi, Swarożycowi. Miecz wbija się w miękką ziemię: to pierwsza wiosenna błyskawica boga grzmotów Peruna symbolicznie zapładnia Matkę-Ziemię. Dwóch wojów staje do pojedynku: Perun walczy z uosabiającym siły chaosu Żmijem. Jak co roku zwycięża władca gromów.

Kapłani składają bogom obiatę: kołacz, malowane jajka, miód pitny. Ich śladem idą wszyscy zgromadzeni: ofiarę kładą przed posągami bóstw, wrzucają do ognia lub zakopują w ziemi. Grają bębny, miód pitny leje się strumieniami, formuje się taneczny korowód, który zatrzymuje się dopiero nad pobliskim strumieniem. Zewsząd słychać: odejdź martwe, odejdź stare, my palimy ognie jare. Podpalona słomiana Marzanna ląduje w wodzie. Bogini zimy i śmierci została przepędzona. Czas na wiosnę, czas na nowe życie.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej