Poczet Królów Lechii

wiara-przyrodzona-ikona


Jest to pierwsza publikacja w polskiej historiografii na temat organizacji władzy i funkcjonowania Lechii, czyli starożytnej Polski, zwanej inaczej Imperium Lechitów, Scytią Europejską lub Sarmacją Europejską. Na podstawie ponad 50 kronik i materiałów źródłowych, polskich i zagranicznych, oraz 36 starych map cudzoziemskich autor opracował, po raz pierwszy, poczet słowiańskich królów lechickich w okresie od XVIII w. p.n.e. do X w. n.e. Dokonał także opisu terytorium Lechii, jej gospodarki, handlu, budownictwa miast, grodów, portów oraz żeglugi, transportu i bitych monet lechickich, a także głównych wojen i bitew, pominiętych dotąd.

Powyższe odkrycia były ściśle związane z wynikami najnowszych badań genetycznych Ariów – Słowian, przeprowadzonych w laboratoriach polskich i zagranicznych w latach 2010-2013, według których my Polacy, Ariowie – Słowianie zamieszkujemy tutejsze ziemie od 10 700 lat.

Potwierdziły to również ostatnie odkrycia polskich archeologów na terenie grodów, miast, osad obronnych i grobowców, wybudowanych przez naszych przodków Ariów – Prasłowian na terenie obecnej Polski.

https://ksiegarnia.bellona.pl/?c=ksiazka&bid=8116

POCZET KRÓLÓW LECHII, czyli Kościół w Polsce od 1050 lat ukrywa przed Polakami, że jesteśmy starożytnym, antycznym wielkim imperium z XVIII wieku przed naszą erą! – a więc dużo starszym niż Cesarstwo Rzymskie… Poczet Królów Wielkiego Imperium Lechitów z klasztoru na słowiańskim miejscu mocy – Jasnej Górze [ZOBACZ ZDJĘCIE]


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Lechistan Lachistan Lachy i Lechoi

Jan Długosz, wybitny polski historyk i jednocześnie kanonik, w swych rocznikach zarysował m.in. prastare dzieje Polski i wcześniejszego Lechistanu. Pamiętajmy, że historyk był o niemal 600 lat bliższy tej epoce niż my. Nie miał internetu, jednak miał dostęp do tronów i wielu duchownych, a tym samym do dość elitarnych wówczas źródeł. Sam akcentował, że spisywał dzieje dla potomnych, sam także podkreślał, że dokonywał wielokrotnych poprawek swych zapisów. Co ciekawe, w jego rocznikach nie znajdziemy wyłącznych pochwał i hagiografii książąt, królów czy możnych, a często ich surowe oceny, co winniśmy docenić, jako odważne.

Korzystając z dzieł Galla Anonima i Wincentego Kadłubka, miał także zapewne dostęp do innych, pisanych i niepisanych, źródeł. Zanim odrzucimy jego opis prastarego Lechistanu, rozważmy czy można to było zrobić lepiej…


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej