JARUHA – Premiera płyty – Demo utworów


Z wielką Ra-dością komunikuję Wam że premiera płyty odbędzie się na najbliższej Harmonii Kosmosu 22-24 czerwca 2018. Płyta jest już w trakcie tłoczenia. Zapraszam do wysłuchania demówki  składającej się z krótkich fragmentów wszystkich utworów znajdujących się na płycie. Na płycie mam ogromny zaszczyt i przyjemność jako jedynego gościa mojego pierwszego i wyjątkowego w życiu albumu, gościć Harevisa, który jest  czarodziejem fletu i honorowym członkiem plemienia  Majów Quiché oraz wtajemniczonym strażnikiem czasu. Bardzo Ci dziękuję Tomku za Twoją wyjątkową energię dodaną do utworów. Ogromnie mnie cieszy, że poprzez subtelną wibrację dźwięków zagranych na albumie spłynęła na mnie pradawna wiedza Majów i przekazuję ją dalej moim sympatykom, aby moc ich ducha zasilał nieuchronnie zbliżającą się Erę Prawdy.

Płyta będzie dostępna tylko u mnie na stronie więc wiąże się z tym pewien czas oczekiwania. Na pewno najszybciej będzie wejść w jej posiadanie poprzez uczestnictwo w Harmonii lub innych imprezach tego typu o których będę Was informował w nowościach. Dodatkowa korzyść z to niższa cena płyty na imprezach. Album zawiera 10 utworów wraz z wersją MP3. Niestety więcej się nie zmieściło i przepraszam moich gości, że nie udało zawrzeć na tej płycie utworów, które mieliśmy razem nagrać. Co się odwlecze to nie uciecze. Pomysły na kolejną płytę czekają i na niej wspólnie zaszalejemy 🙂 Zapraszam do monitorowania stronki, subskrypcji lub kanału Jara Wiedza.

Donatan – Trzeci Wymiar – Równonoc „Z Dziada Pradziada” – muzyka słowiańska


Wszystko zaczęło się od słowa i od słowa zginie. W krainie bursztynowych polan, w cieniu orła skrzydeł. Jesteśmy synami pogan i choć już znamy Boga imię. W moich żyłach Odra płynie, z godła jestem Słowianinem. Nasz orszak idzie, przed nami święta góra Ślęża. My w kapturach przez las, nie brakuje ducha męstwa. Niezmienna jedna skóra, nie jak skóra węża. To słowiańska natura nauczyła nas zwyciężać. Przez tysiąclecia chcieli wyciąć w pień nas. Pozostawić kraj bez berła, a miasta bez nas. Chcieli grody, zamki, miasta puścić z dymem Lecz nie mieli woli walki i musieli zwrócić imię. Polska powstań, zaborów i licznych upokorzeń. w ’45 sen się ziścił, powiedz z dumą to, że Kiedy zetną słowiańskie drzewo, wyrośnie jutro nowe. Bo by nas zniszczyć, musieliby najpierw uciąć korzeń.

Ref. To dźwięki nut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór. Wisły cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód. Wszystkich tu żyznych gór, naszych warmińskich pól. Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród. x2

Siemano Lechici, ślijcie wici, jak zryci. Jutro lecim my do Siczy narąbać trochę dziczy. Więc dziś nikt nie liczy siana, jest hulana. Kwiczy hałas, są polanie, jest polane, pieczemy barana.
Kielichy w górę, z miodem i rumem, trzodę na rurę, Lubimy młode, rude, dziane, jasne, grube jak Rubens. Z kubek pod kurek, sznurek, kaburę damy ci, trzymaj, Jak ty ze swym kumem, kuzyna wujem. Powiedz kto tak ugości gości, nawet podczas stypy. Kto ma w sobie tyle zazdrości no i pychy, (My!) Zawsze chętni do wojaczki i do antałyku Nieważne czy ubrani w kontusz, żupan, czy garnitur. Więc witajcie sarmaci, renegaci i kamraci, Pozdrówcie dziadki, żony, braci, matki, rodów naszych. Te chatki, grody, lasy brak tu trzody, oczy nasyć. Kończę po słowiańsku, bo nie wiem kto dziś za to płaci

Ref. To dźwięki lut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór. Istny cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód. Wszystkich tu żyznych gór, naszych warmińskich pól. Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród. x2

Ponoć ten co włada światem, kiedyś zwołał nas na apel, Z dolin, gór, lasów, bagien ludzkość podążyła szlakiem, Żeby wybudować Babel, wtedy mógł nam dać alfabet. Zapewne cwany diabeł popierdolił coś z tematem. Prawie pewne, że na pewno dzisiaj beton, kiedyś drewno. Kiedyś niebo, dzisiaj piekło, dzisiaj euro, kiedyś srebro. Kiedyś jedno było plemię, korzenie wrastały w ziemię. Ty przenieś flow w dawne dzieje, to że jest, to ma znaczenie. I nie jest dziełem przypadku, wejdź na teren pełen wiatru. Białasie mam szereg faktów, zobacz je jak scenę z kadru. Plemię, które biegnie jak gnu, które chleje za dwóch. Pielęgnuje sferę sacrum, a za nami cienie diabłów. A do K do R do O do B do A do T do A tu, Co, kojarzysz go z plakatów? Przejebany do kwadratu. Ten z gatunku psychopatów. Mów mi Cyryl, dziecko znaków. Naturalnie spec od rapu, nie dotykaj eksponatu.

Ref. To dźwięki lut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór. Istny cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód. Wszystkich tu żyznych gór, naszych warmińskich pól. Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród. x2


Czytaj dalej

Percival Schuttenbach – Svantevit! – muzyka Słowiańska


Svantevit – Zwyciestwo Starej Wiary; muzyka i słowa: Percival Schuttenbach.

W brudzie i pyle go wlekli prastarych traktów mrokiem by wojny i chwały powodem kłamcy uczynić go mogli. Klątwa została rzucona Bogów was kara dosięgnie. Śmierć jest już na was gotowa przed zgubą więc żaden nie zbiegnie. Zazdrość, tchórzostwo i słabość! Boicie się spojrzeć nam w oczy Słowian. Bogowie – kto z nimi kroczy ten siłę ma oraz chrobrość. Klątwa …

Ref. Będziemy wolni – na zawsze Będziemy walczyć o honor Słowiańskie bogi będą trwać wiecznie Rodzimej wiary nie wyrwiecie z naszych serc

Nasz ród, nasza wiara i duma. Opluwane, przezywane: „Zabobon!” Własnego piekła chłostani pożogą wić się będziecie u Perunowych stóp. Klątwa …

Ref. Będziemy wolni …

Lza idole naszych bogów kraść Lza żertwienniki kalać kąciny nasze mogą spłonąć. Wżdy przed Perunem nie uda wam się schować. Depczą nas kopyta wrogów Gniotą wciąż zdradliwi Germanie Lecz w naszych żyłach nieprzerwanie wre duch potężny wojów Klątwa …

Ref. Będziemy wolni …

I za tysiące lat Przetrwa słowiański ród Pamiętać będzie wciąż I dawnych bogów czcić.


Czytaj dalej