Przebudzenie Śpiących Rycerzy

Husaria-Søowianie


Legenda o Śpiących Rycerzach od pokoleń funkcjonuje w świadomości Polaków i pomimo mnogości wersji wszystkie niosą wspólny przekaz mówiący, iż w chwili zagrożenia Rycerze przebudzą się by bronić Rodaków i Ojczyzny. Przez lata myślałem, że to tylko legenda, którą stworzyli uciskani ludzie opanowani tęsknotą za Obrońcą o nadprzyrodzonej sile, a dodatkową inspirację zapewne dawał specyficzny kształt Giewontu przypominający swym wyglądem sylwetkę śpiącego człowieka.

Jednakże życie i wydarzenia ostatnich tygodni zweryfikowały mój pogląd na ten temat i zmusiły do ponownego zastanowienia się nad tym mitem, zwłaszcza, że według mnie „Śpiący Rycerze” kilka tygodni temu „przebudzili się”, gdyż „nadszedł czas”.

W tym miejscu może ktoś zapytać „hola, a gdzie ci tytani? Niczego nie widać, ziemia nie drży od końskich kopyt, zbroje nie połyskują w zimowym słońcu, a wrogowie Polski i Polaków nadal knują i mieszają w najlepsze!”.

To prawda, nie ma żadnych herosów czy tytanów fizycznych, gdyż Śpiący Rycerze nie posiadają takiej formy. Są energią, siłą, starożytnym polem świadomości zawierającym w sobie pradawne wzorce myślowe, z którego korzystali Prasłowianie, a które zostało utworzone prawdopodobnie jeszcze za czasów Ariów. Efekty oddziaływania nie są natychmiastowe i od razu widoczne. To bardziej działa jak ciężki skład kolejowy – rusza bardzo powoli, gdy jednak już nabierze rozpędu; mocy nikt nie jest w stanie zatrzymać tej machiny, a śmiałka lub raczej głupca, który stanie jej na drodze przerobi na mielone.


Czytaj dalej