8-9 września: Rodzanice – święta słowiańskie


8-9 września: Rodzanice. Modły kobiet o dobry połóg, zdrowie niemowląt i całej rodziny. Początek babiego lata.

W noc po narodzinach przybywają do dziecka Rodzanice, by uwić nić jego życia i by naznaczyć jego czoło niewidzialnym dla nas znakiem. Aby ta nić była długa, jasna i szczęśliwa, należy odprawić obrzęd ku czci tych Bogiń. Miejsce w którym się znajduje, i łóżeczko w którym leży należy oczyścić ogniem Swarożycowym. W ofierze dla Roda Rodzanic należy pozostawić kaszę, chleb, ser i miód. W czasie składania ofiar trzeba zmawiać odpowiednie modlitwy. Aby żaden zły duch nie zaszkodził dziecku, pod łóżeczko wkłada się jakiś ostry przedmiot a do środka czosnek. Rodzanice

13-20 marca: Wiosenny Tydzień Jaryły-Jarowita – święta słowiańskie

Jarylo.jpg


13-20 marca: Wiosenny Tydzień Jaryły-Jarowita. Nasi słowiańscy przodkowie śpiewali pieśni pochwalne, czyścili chaty, czcili wodę, palili stosy na wzgórzach i malowali jaja, by celebrować odradzające się życie. Modły do Słońca-Jaryły, wieśnianki, korowody, taniec „Żuczek”, oprowadza się Jaryłę – chłopca w świątecznej białej odzieży, śpiewa się Jaryle pieśni pochwalne.

Modły do Słońca-Jaryły, wieśnianki, korowody, taniec „Żuczek”, oprowadza się Jaryłę – chłopca w świątecznej białej odzieży, śpiewa się Jaryle pieśni pochwalne.

Jaryło, Jaryła, Jaruna, Jarowit jest synem-córką Swąta-Światowida i Wspóry-Strąprzy lub Swąta i Głąbi-Powłoki. Jaryło jest bogiem płodności, zwiastuje zakończenie zimy i początek wiosny. Przedstawiany jest często jako bosy młodzieniec (rzadziej jako dziewczyna) na białym koniu. Jego atrybutami jest snop zboża w jednej ręce i ludzka głowa w drugiej. Ludzka głowa symbolizowała starego Jaryłę czyli stary rok, detronizował Go młody Jaryło uosabiający nowy rok. Więcej o tym bóstwie, bogu, bogini…

Święta Słowiańskie – 2 lutego: Gromnica. Zimowa Perunica. Święto Peruna – Święto Ognia

gromnica


Zima spotyka się z Wiosną. Modły do słońca, pieśni-zamawiania ciepła. Z tym dniem początek uczenia się wiośnianek i robienie pisanek. Wychodzimy w tym dniu na miejsce obrzędowe, czcimy wszystkich sławiańskich bogów, wspominamy Przodków. Zapalanie smolistych łuczyw. W ten dzień, wieczorem zapala się świece, z prośbą o odpędzenie z domostw złego, i żeby Perun oszczędził ten dom, bo w nim ognia jest dostatek. Bóg Perun.

Więcej o tym święcie po przejęciu go przez katolicyzm.

Zaduszki

zaduszki


Pamięć o zmarłych stanowi wartość dla wszystkich ludzi na całym świecie. Na kuli ziemskiej nie ma takiego miejsca, gdzie nie oddawano by czci zmarłym, dlatego obchody zaduszne od początku świata były i są zjawiskiem globalnym. W przeszłości uroczystości ku czci zmarłych odprawiano kilka razy do roku i zawsze towarzyszyły im ofiary z jadła i napitku. Polskie Zaduszki to nic innego, jak przedłużenie uroczystości odprawianych przez słowiańskich przodków. Kościół nie posiadał mocy, aby wyplenić ze świadomości społeczeństwa pamięć o dawnych zwyczajach i obrzędach. Tak więc Zaduszki były po prostu kontynuacją słowiańskich dziadów.

Jak kraj długi i szeroki wierzono, że w noc zaduszną cienie zmarłych wychodzą w procesji z cmentarza i udają się do kościoła, gdzie wysłuchują mszy celebrowanej przez zmarłego proboszcza. Wśród ludu można było spotkać osoby, które twierdziły, że o północy słyszeli kościelne dzwony, a nawet widzieli kościoły w pełni oświetlone. W tę własnie noc dusze przodków mogły nawiedzać swe domostwa i rodziny. Zostawiano uchylone dla nich drzwi, furtki i bramy. Na stole lub parapecie zostawiano chleb, kaszę a często także flaszkę gorzałki. Na Podlasiu gotowano dla duszyczek kisiel owsiany i pełną miskę zostawiano na całą noc na stole.

Wiara w obecność dusz zmarłych na ziemi i ich ugaszczania najdłużej przetrwała wśród wyznawców prawosławia. Na Kresach Wschodnich w nocy poprzedzającej Zaduszki gotowano bób, groch, soczewicę oraz kutię, obowiązkowo w poczęstunku musiały znaleźć się też bochny chleba i smażone pierogi. W dzień zanoszono wszystkie te potrawy na cmentarz i składano na grobach, wylewając na nie także parę kropli wódki.

Dawniej w pobliżu cmentarzy i na rozstajach dróg rozpalano wielkie ogniska, aby dusze mogły ogrzać się przed długą powrotną drogą w zaświaty. Ogień miał także chronić ludzi przed złymi duchami i upiorami. Ognie zaduszkowe rozpalano więc na mogiłach osób zmarłych gwałtowną i niespodziewaną śmiercią, szczególnie na grobach samobójców, którzy grzebani byli pod murem cmentarnym. W niektórych regionach Polski np. na Podhalu w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci każdy przechodzący miał obowiązek rzucić gałązkę na stos, który następnie co roku palono. Ogniska dla dusz rozpalali także nasi słowiańscy przodkowie. W późniejszych czasach ogień zapalano na podwórkach i bacznie obserwowano, jak się palił. Gdy dym kłębił się tuż przy ziemi oznaczało to, że zmarli mają do żyjących jakieś żale i uzasadnione pretensje. Gdy zaś dym unosił się do góry, stanowiło to nieodłączny dowód na to, że zmarli odeszli od nas ze spokojem.

Obecnie Kościół wspomina dusze zmarłych w trakcie tzw. wypominków. Owe wypominki to nic innego jak przedchrześcijańskie ofiary składane duszom, tylko jadło i napitek zostało zastąpione opłatą składana księżom. Oskar Kolberg zanotował: W dzień zaduszny wszyscy dążą do kościoła. Podają organiście kartkę złożoną i imion i nazwisk zmarłych swoich krewnych, dobrodziejów, przyjaciół i znajomych. Organista od każdej zapisanej duszy przyjmuje 3 grosze, a następnie kartę podaje proboszczowi, a ten odczytując nazwiska wznosi za nimi wspólnie z korzącym się ludem modły do Stwórcy. Następnie lud wiejski i miejski udaje się do karczmy lub szynkowni, gdzie do później nocy topi swe smutki w anyżówce lub kminkówce, tak, że częstokroć z guzami, siniakami i oczami podbitymi do domu wraca”.

Dawniej zwyczaj zakazywał tego dnia wykonywania niektórych czynności, aby nie skaleczyć, nie rozgnieść czy w inny sposób nie znieważyć odwiedzającej dom duszy. Zakazane było: klepanie masła, deptanie kapusty, maglowanie, przędzenie i tkanie, cięcie sieczki, wylewanie pomyj i spluwanie.

Źródła: B Ogrodowska, Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne. O. Kolberg, Dzieła Wszystkie – Kaliskie. Obraz: W. Pruszkowski, Zaduszki


Źródło oryginalnego artykułu

Słowiańska Kultura – Rafał Merski


Rozpoczynamy cykl edukacyjny na antenie NTV, poświęcony Słowiańskiej Kulturze, wspólnotom rodzimowierczym oraz słowiańskiej tradycji. W tej audycji rozmowa z Rafałem Merskim, Żercą Wspólnoty Rodzimowierców WATRA. WP: Bogini Watra.

Kalendarz Słowian


Nowy Rok to czas zmian, a u nas czas reaktywacji. Temat świąt i obrzędów słowiańskich został troszeczkę usunięty w kąt, ale na Waszą prośbę, wracamy, miejmy nadzieję, że już w regularnym cyklu.

W ramach zadośćuczynienia zamieszczamy kalendarz świąt słowiańskich z krótkim opisem. W okolicach podanych dat będziemy dodawać dłuższy opis. Pawia Biblioteka robi się coraz obszerniejsza, więc na pewno opublikujemy wiele intrygujących, porywających, mrocznych, radosnych, a także nostalgicznych opisów. Kalendarz świąt słowiański jest ciągle uzupełniany…


Źródło artykułu


Czytaj dalej