Luty, Lutycy i nasze wilcze korzenie

Lutycy


Racjonalista.pl: Mariusz Agnosiewicz – Luty, Lutycy i nasze wilcze korzenie. Spis treści: Święty Walenty — patron zakochanych wilków. Wilcza bogini Leto, matka Latynów. Lutycy — dzieci Wilka. „Ponieważ żyli prawem wilka Historia o nich głucho milczy”. Skąd się wzięła nazwa Polski? Gromniczna — Wilcza Matka Boska.

Nazwę miesiąca luty tłumaczy się jako „srogi” [mróz], bo słowiański luty to także srogi. W rzeczywistości luty pochodzi od wilka, bo w słowiańskiej kulturze był to wilczy miesiąc. źródło: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10157/

Święty Walenty — patron zakochanych wilków. Nazwę związku Lutyków sporadycznie tłumaczy się jako „dzicy”, ale zdecydowanie dominuje tłumaczenie Wilcy. Związek naszego kraju z wilkami sięga jednak znacznie głębiej. Wśród historyków za najstarszą pisaną informację o ziemiach polskich [ 1 ] a zarazem za najstarszą wzmiankę o likantropii, uznaje się fragment Herodota o Neurach (wywodzonych z okolic Narwi): „Ludzie ci wydają się być czarodziejami. Opowiadają bowiem Scytowie i zamieszkali w Scytii Hellenowie, że stale raz do roku każdy z Neurów na kilka dni staje się wilkiem, a potem znowu przybiera dawną postać. Ja wprawdzie w to nie wierzę, niemniej tak oni utrzymują i na to przysięgają.” (Herodot IV, 105). Plemię ludzi-wilków żyło zatem na polskich ziemiach w VI w. p.n.e. 1500 lat później mamy u nas potężne plemię uważające się za dzieci Wilka.


Czytaj dalej

Gonur – Stara Koliba Zerywanów sprzed ponad 6500 lat

Gonur


Gonur – Stara Koliba Zerywanów (haplogrupy R1a1a) sprzed ponad 6500 lat. O Gonurze i innych ośrodkach aryjskiej cywilizacji, które odkryto na terytorium dzisiejszego Turkiestanu niewiele sobie poczytacie w języku polskim w internecie, więc niestety siłą rzeczy większość materiału będzie po angielsku. Z Gonurem, Merv i innymi starożytnymi grodami  związany jest ośrodek cywilizacyjny, w którym upatruje się nową kolebkę cywilizacji, starszą i potężniejszą być może niż cywilizacja Międzyrzecza – czyli tak osławiona i rozreklamowana jako kolebka wszystkiego Mezopotamia. Olbrzymie terytorium, rozprzestrzeniające się od  Morza Koszów (Koszpijskiego) i rosyjskich stepów Azji Centralnej po rzekę Okosz (Oxus) i Jezioro Orol (Aral) było najprawdopodobniej usiane kwitnącymi ośrodkami, które mogły bez problemu konkurować z wielkimi metropoliami Międzyrzecza. Wiele wskazuje na to, że dotychczasowy pogląd, który tradycyjnie wskazywał na Mezopotamię, dolinę Nilu i dolinę Indusu, jako kolejne miejsca powstania pierwszych cywilizacji, musi ulec zmianie.

W Polsce poświęcono tematowi nieco uwagi w roku 2007, kiedy te rewelacje wstrząsnęły środowiskiem archeologów. Dzisiaj, gdy wiemy, że tamten region jest i był obszarem, który uważa się za  Kolebkę Prasłowian, ludu który możemy określić jako nierozdzielone jeszcze grupy Ariów-  Słowian, Ariów Indyjskich i Ariów Irańskich, nie pisze się w ogóle na temat tamtego regionu, odkryć archeologicznych, skarbów kultury i wytworów materialnych jakie tam odkryto. Podobnie nikt prawie nie pisze o Arkaimie – innym ośrodku związanym z kulturą archeologiczną Andronovo  – uważaną dzisiaj za prasłowiańską.


Czytaj dalej

Piramidy w Bośni – historia odkrycia


Pewnego dnia, dokładnie 15 kwietnia 2006 roku, stacja CNN podała wiadomość o piramidzie odkrytej w Bośni przez Semira Osmanagicia. Informacja jak lawina przetoczyła się przez cały świat, by w dwa dni później zawitać w serwisach informacyjnych w Polsce. Rozpoczęły się dyskusje o przełomie w archeologii, odkryciu niemożliwego, o pierwszych tak potężnych piramidach w Europie, dorównujących egipskim. Jednak niemal jednocześnie z romantycznym zrywem ku odkryciu tajemniczej cywilizacji budowniczych piramid pojawiły się wątpliwości i sceptycyzm. Z jednej strony być może twory naturalne, z drugiej – zdjęcia kamiennych bloków poukładanych jak na rzymskiej drodze. O co tu chodzi? Jeśli to nie piramidy, to co? Kto to zbudował? Kiedy? Czy nie można tego sprawdzić raz a dobrze?


Czytaj dalej