Kraina Elfów – Słowiański świt

slavs


“Cudze chwalicie swego nie znacie sami nie wiecie co posiadacie”. Jest to artykuł naszego kolegi „Dobrogosta” opublikowany na blogu Opolczyka: „Blog Polski” , który zainspirował mnie do tego by pomyśleć nad stworzeniem cyklu bajek i legend dla dzieci. Legend bazujących na idealizowanej być może ale za to przepięknej i bogatej w Mity, Legendy i Baśnie Słowiańszczyźnie. Porównanie ginącego świata Elfów i Skrzatów do dawnego świata Pogan czczących Naturę i widzących w niej sacrum samo się nasuwa… zapraszam do czytania!

Kiedy zaczynamy zapoznawać się ze słowiańszczyzną, sposobem życia naszych przodków ich zwyczajami i wierzeniami wyłania się z tego obraz podobny do tego jaki znamy z opisów Elfich królestw w literaturze Fantazy. Słowianie tak samo jak i Elfy żyli w harmonii z naturą, kochali lasy, czcili przyrodę i kochali piękno. Podobna była również ich struktura społeczna, była to struktura rodowa. Żywiły ich lasy, które uwielbiali, chociaż rolnictwo i hodowla były co najmniej równie ważne jak łowiectwo. Uprawa roli nie przypominała jednak tej jaka znamy z innych kultur czyli rolnictwa wielkoobszarowego tylko raczej to co dziś nazwalibyśmy rolnictwem ekologicznym, pozostającym w harmonii z naturą, nie niszczącym środowiska. Głównie była to uprawa owoców i warzyw. Podobnie hodowla opierała się na niewielkich rozproszonych pośród lasów stad, nie powodując zniszczeń i zaburzeń środowiska typowych dla innych systemów agrarnych opartych na gospodarstwach wielkotowarowych.

Podobnie do Elfów Słowianie czcili życie, kochali pokój i słynęli ze swych przymiotów ducha jednak jeśli ktoś próbował wtargnąć do ich ukochanych lasów wówczas byli równie groźni jak Elfy, sam las walczył po ich stronie. „Niczego tak doskonale nie umieją, jak celnie strzelać i w każdy zamierzony przedmiot celnie ugodzić” – pisze o Słowianach Kamenjata w X wieku.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Słowianie, genetyka i język – Czeslaw Bialczynski


Haplogrupa w genetyce oznacza grupę podobnych ze względu na wspólne pochodzenie haplotypów, czyli serii alleli genów położonych w specyficznym miejscu na chromosomie. Badanie występowania haplogrup pozwala na śledzenie migracji populacji. W genetyce człowieka najczęściej bada się haplogrupy chromosomu Y i DNA mitochondrialnego. Chromosom Y dziedziczony jest tylko w linii ojcowskiej, natomiast mtDNA, tylko w linii matczynej. Haplogrupa R1a występuje w Europie wśród ludzi o słowiańskich korzeniach. R1a jest podgrupą haplogrupy R i jest blisko spokrewniona z haplogrupą R1b, która dominuje w Europie zachodniej, nieco dalej spokrewniona z haplogrupą R2. O tych zagadnieniach odkryć współczesnej genetyki w opowieści Czesława Białczyńskiego – badacza Słowian, autora mitologii Słowian Księga Ruty i Księga Tura.

Słowianie są niczym jeden stary Naród podzielony sztucznymi granicami dialektów…

slavs


Słowianie – gałąź ludów indoeuropejskich posługujących się językami słowiańskimi, o wspólnym pochodzeniu, podobnych zwyczajach, obrzędach i wierzeniach, słowiański super naród. Zamieszkują Europę wschodnią, środkową i południową oraz pas północnej Azji od Uralu po Ocean Spokojny. Słowianie stanowią najliczniejszą grupę ludności indoeuropejskiej w Europie i to Słowianie powinni mieć decydujący głos we wszystkich sprawach europejskich.

O historii etnosu słowiańskiego można dowiedzieć się ze źródeł pisemnych, genetycznych, paleoantropologicznych, legendarnych, etnograficznych, lingwistycznych i archeologicznych. Najstarsze źródła pisane wymieniające ludy, które ewentualnie mogą być utożsamiane ze Słowianami, pochodzą z I wieku e.ch. i są dziełem starożytnych historyków i geografów greckich i rzymskich. Wspominają oni mianowicie o ludzie Wenedów (Venedi) lub Wenetów (Venethi), zamieszkującym m.in. tereny identyfikowane z obszarem dzisiejszej Polski. Tacyt w dziele Germania wymienia Wenetów wśród mieszkańców wschodniej Europy (na wschód od Wisły), Pliniusz Starszy w dziele Historia naturalna wymienia Wenedów jako zamieszkujących tereny pomiędzy Bałtykiem a Morzem Czarnym. W II wieku Ptolemeusz z Aleksandrii w dziele Geographia wymienia Wenedów jako zamieszkujących Sarmację, w pobliżu Zatoki Wendyjskiej (utożsamianej z Zatoką Gdańską) i na wschód od rzeki Wistuli (Wisły). Wysunięto przypuszczenie, że Wenedów można identyfikować po części z twórcami archeologicznej kultury przeworskiej. Tenże sam Ptolemeusz w dziele Geografia wymienia inne plemię Souobenoi (Słobeni czyli Słoweni), zamieszkujące nad Wołgą (Rha), które według odmiennej hipotezy jest utożsamiane ze Słowianami.

Znacznie później, bo w połowie VI w. n.e. Słowian opisał w swoim dziele „Opus magnum” (pol. „Historia wojen”) największy historyk bizantyński – Prokopiusz z Cezarei. Użył on terminów Sklaboi (Σκλάβοι), Σκλαβηνοί Sklabēnoi, Σκλαυηνοί Sklauenoi, Σθλαβηνοί Sthlauenoi, oraz Σκλαβίνοι Sklabinoi. Także gocki historyk Jordanes w dziele „Getica” stwierdził, że Słowianie niegdyś zwani byli Wenetami, a po łacinie użył dla określenia ich nazwy Sclaveni. Na tej podstawie wielu uczonych, już od XIX w. utożsamiało Wenedów/Wenetów ze Słowianami i to utożsamienie stało się podstawowym argumentem dla teorii autochtonicznej.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Wiec Słowiański – Marcin Kurek


Słowiański kalendarz słoneczny, czyli jakie siły kierują naszym życiem i jak funkcjonować zgodnie z natura przynależną życiu Słowian. Przestrzeganie tych praw jest nieodłącznym elementem harmonii i spokoju życia.

Wierzenia dawnych Słowian – dr. Jan Witold Suliga


Wierzenia dawnych Słowian – dr. Jan Witold Suliga (etnograf i antropolog kultury). O świątyniach słowiańskich, obyczajach, wierzeniach, obrzędach, bogach, zduszach. Bóg Weles syn Czarnogłowa i Białobogi. Włada Welą, jest jej gospodarzem i panem, odpowiada za urządzenie Weli i to co się dzieje w Nawiach. Posługuje się Drabiną Siedmioszczeblową (albo Trzydziewiętną), siekierką-wałem Trebiną-Walachą, Złotą Czaszką Ludzką i Złotą Czaszką Końską. Wilks – Pan Zaświatów, Władcy Weli, Pan Żywota po Śmierci.

WELES – miano Pana Weli, Władcy Zaświatów, boga Śmierci – rozkłada się na dwa człony wel- i -les. Pierwszy z nich oprócz pojęcia Władający Welą, Wel –mieszkaniec i król Welów (Zmarłych) znaczy takżewielki (welmi – wielki). Człon -les określa władającego lasem (symbolem siedliska tajemniczych i ciemnych sił, bezładu i Zaświatów). Weles jest władcą Welańskiego Lasu – Rajca położonego w Nawi Raju -miejsca odpoczynku wojowników.

Leszek szwagier Cezara

Slowianie


Ariowita/Ariowista chętnie przypisują sobie Niemcy, podobnie jak Arminiusza. Tymczasem na wiele setek lat przez ich sensacjami większość europejskich kronikarzy/historyków wiedziała, że Ariów Wiodący nazywał się Leszek i był trzecim władcą Sławów (Suevi/Suebi) o tym imieniu. Stracił północną Galię na rzecz Juliusza Cezara, ale zmusił go do zawarcia pokoju i oddania siostry za żonę. W ten sposób boski Cezar został szwagrem wodza Ariów i Słowian.

Zanim przedstawimy kilka zaledwie zapisów – z kilkudziesięciu różnych – o przywódcy Sławów walczącym z największym wodzem Rzymian, wyjaśnijmy podstawowe terminy starożytne, które dziś stosowane wybiórczo pozwalają wielu historykom manipulować dziejami.

GermanieGermania według Rzymian obejmowała wszystkie ludy nie podlegające ich władzy na północ od naddunajskiej Panonii i na zachód od Renu. W pierwszym wieku naszej ery, Publiusz Korneliusz Tacyt, w swojej „Germanii” wyjaśnia: „Marsowie, Gambrywiowie, Suebowie, Wandyliowie (…) to imiona prawdziwe i starożytne; (…) nazwa Germania jest świeża i nadana niedawno, ponieważ Germanami nazywali się niegdyś ci, którzy pierwsi przekroczyli Ren i wypędzili Gallów, dziś zwani Tungrami”.

Wśród tych ludów Germanii, Tacyt wyróżnia więc co najmniej dwa – później przez setki, a nawet tysiące już lat – wiązane z dzisiejszymi Polakami. Mowa o Sławach (Suebach) i Wandalach (Wandyliach). Jeszcze Mieszko I tytułowany był „Dux Vandalorum”, a Słowianami wszyscy Polacy są do dziś. Dalej Tacyt wyjaśnia, że różne ludy Germanii posługują się różnymi językami, ale federacja plemion sławskich była jednej mowy i podobnych obyczajów. Wszystkich ich opisuje zaś tak: „Wygląd ciał jest jednakowy u wszystkich: dzikie, niebieskie oczy, rude włosy, ciała potężne”.

Podobnie opisywani są Słowianie w późniejszych wiekach. W „Historii wojen”, spisanej przed 550 r., Bizantyńczyk Prokopiusz z Cezarei opisuje Antów i Sklawinów: „Nawet wyglądem zewnętrznym nie różnią się między sobą. Wszyscy są bowiem wysocy i niezwykle silni, skóra ich nie jest zbyt biała, a włosy nie są ani płowe, ani czarne, lecz wszyscy są rudawi”. O tym, że wszystkie szczepy słowiańskie „pochodziły z jednej krwi” wspomina również „Getica” Jordanesa (VI w.), a później IX-wieczny Geograf Bawarski i X-wieczny historyk arabski AlMasudi.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Polska przed rokiem 966 – Zakazana Historia

Lechia Polska przed chrześcijańska

Silne państwo polskie (WP: bardziej Lechickie. Lechia, Lęchia…) istniało na długo przed rokiem 966 a więc chrztem Polski. Dlaczego oficjalna historia ukrywa prawdę?

Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do mitu (powstałego całkiem niedawno, bo… w XX wieku), że Polska istnieje dopiero od daty chrztu. Czyli od 966 roku. A wcześniej? Z jednej strony mówi się nam, że osadnictwo Słowian zaczęło się aż 10.000 lat temu.

A z drugiej strony – aż do 966 roku naszej ery – nic, zero, null, biała plama. Jakby żadnych struktur państwowych tam nie było.

W takim razie, jeśli Słowianie byli, cytuję: “nieokrzesanymi dzikusami” bez własnego pisma, to czemu tych terenów nie zajęło Imperium Rzymskie, które przez wieki musiało się zadowalać co najwyżej wyprawami handlowymi na nasze ziemie? I to też w ograniczonym zakresie?

Taki trick historyczny, że Polska istnieje od momentu chrztu w 966, ma także inne podłoże – typowo socjotechniczne. Oto bowiem podświadomie łączy organizm państwa polskiego z kościołem katolickim, a więc najbardziej zbrodniczą organizacją na świecie. Organizacją, która nie tylko błogosławiła inkwizytorów, ale także pobłogosławiła hitlerowskie tanki ruszające najpierw na podbój II RP a potem ZSRR (Cytat: “nowa wyprawa krzyżowa” – ówczesny papież).

Cytat: “Obejrzałem sobie animację produkcji zachodniej prezentującą zmiany map Europy na przestrzeni wieków i zrozumiałem, jak groźne jest twierdzenie, iż Polska powstała dopiero wraz ze chrztem Mieszka.


Źródło oryginalnego artykułu

Czytaj dalej

Co jeszcze łączy Słowian

Slavian-Slavs-Slovian


Słowianie zunifikowani od ponad 10 tysięcy lat wspólnym genem R1a1 powoli się rozchodzą. Kwestia tożsamości. Odpowiedź na pytanie, jak to się stało, że pamięć o największej co do języka i pochodzenia indoeuropejskiej grupie ludnościowej w Europie powoli się zaciera, a poczucie etnicznej przynależności schodzi na plan dalszy wobec euforii budowania europejskiej wspólnoty, zbyt wielkim zainteresowaniem się nie cieszy, a jeśli już, to bywa różnie interpretowana. „Nigdy nie życzyłem sobie zmieniać ani języka, ani świata (…), zawsze chciałem zmienić tylko siebie”, pisał Bohumil Hrabal w eseju „Kim jestem”, rozkładając przed czytelnikiem na drobne szereg dylematów człowieka z Europy Środkowo-Wschodniej, doświadczanego nieuchronnością biegu historycznych wydarzeń, bolesną przeszłością i niepewną przyszłością. Człowieka, którego teraźniejszość nie sposób zidentyfikować bez kategorii pamięci. Bo Słowian nie można wydziedziczyć z żadnego fragmentu historii ziem, na których zamieszkiwali od lat.

Wojny religijne, rozbiory, zabory, nazistowska eksterminacja, komunistyczne imperium i oswajanie wolności w takim samym stopniu dotyczą wszystkich narodów słowiańskich. Historyczne doświadczenie na różne sposoby jest aktualne wśród Rosjan, Polaków, Czechów, Słowaków, Bułgarów, Słowian południowych. Demitologizacja imperialnej przeszłości przebiega kosztem powstawania ruchów nacjonalistycznych w Rosji, rozliczenia powojennych losów narodów z perspektywy działań tajnych służb w Polsce i Czechach, krwawych rachunków krzywd na Bałkanach. Tyle że współcześnie trudne konfrontacje z własną historią nie mogą być dla wybranej grupy etnicznej kryterium kształtującym tożsamość. Niewygodna przeszłość ciąży zarówno potomkom plemion germańskich – wielkie wojny, jak i frankijskich – kolonialne dziedzictwo.

Nie należy również mylić pogaństwa ze słowiańszczyzną. Po przyjęciu chrześcijaństwa Słowianie przestali być jedynie poganami. Słowianami nigdy. Ich znakiem szczególnym stała się wyjątkowa żarliwość wiary. Niezależnie od religijnego obrządku, wschodniego lub zachodniego, zawsze podkreśla się u Słowian niezwykle mistyczny charakter obrządków, bogatą liturgię i nabożny sposób odprawiania rytuałów. Wśród dominujących wyznań są przede wszystkim prawosławie, katolicyzm i islam, ale też surowa doktryna protestancka. Zatem wydaje się, że nie religia, ale religijność ukształtowała Słowian. Tylko jak wytłumaczyć Czechów? Chyba tylko historycznie. Jeden z najbardziej zlaicyzowanych narodów na świecie miał wiele powodów, żeby zniechęcić się do religii. Polityczne zabójstwo Jana Husa, który wypowiedział wojnę Rzymowi i odmówił papieżom boskiego pochodzenia, zemsta katolickich Habsburgów po wojnach husyckich i kolaboracja kleru z monarchią austro-węgierską, a także okres po 1945 r. sprawiły, że dzisiaj w Czechach ponad 65% obywateli deklaruje ateizm. Przy czym nikt nie może odmówić im naiwnej szczerości. Tak jak Polakom, Rosjanom, Bułgarom i pozostałym Słowianom. Być może to jest cecha konstytutywna Słowian. I wszystkie związane z nią synonimy. Otwartość, dobroduszność, wrażliwość i serdeczność.


Źródło artykułu


Czytaj dalej

Kto jest Słowianinem?

Wiara Przyrody Słowianie Slavs Slavic


Jedyną rzeczą, o której można powiedzieć, sensownie i obiektywnie, że jest słowiańska, jest język. Mówiąc inaczej, jest tak, że niektóre języki należą do grupy języków słowiańskich.

Słowiańskie w dosłownym sensie są i mogą być tylko języki. Słowiańskie są języki, ale nie ludzie. „Słowianie” to tylko umowne i skrótowe określenie „ludzi, którzy należą do narodów (lub innych zbiorowości) w których używany jest któryś z języków słowiańskich”. Jeśli ktoś pisze/mówi, np. że „Półwysep Bałkański zamieszkują (prócz innych) Słowianie”, to jest skrótowo powiedziane, że ów region Europy zamieszkują społeczeństwa, w których mówi się językami słowiańskimi.

Jeśli ktoś pisze o „słowiańskiej osadzie nad Bzurą z VIII wieku” (czytałem kiedyś, że taką odkryto i do dziś zachowała się dębowa obudowa studni), to przez to daje do zrozumienia, iż uważa (z powodów znanych mu jako archeologowi), że między ludnością tamtej osady (której języka nie zna, bo skąd?) a późniejszymi mieszkańcami okolic Bzury, niewątpliwie i do dziś mówiącymi po słowiańsku, zachodzi ciągłość i być może ci dzisiejsi (jak niżej podpisany) są potomkami tamtych z wczesnego średniowiecza.

W każdym razie czy coś innego niż język – a więc osadę, plemię, naród, mieszkańców pewnego regionu, kulturę, plecionki, obrazki, melodie, instrumenty muzyczne, obyczaje, wierzenia, bóstwa i demony – można nazwać słowiańskimi, o tym decyduje dokładnie jedno: czy ludzie „zamieszani” w wymienione rzeczy mówili językiem, który jest zaliczony do słowiańskich. Zatem ludzie, narody, plecionki, fujarki i bogowie mogą być słowiańscy (lub – ludzie – Słowianami) tylko w sensie przenośnym, czy jak kto woli, wtórnym. (W sensie dosłownym i pierwotnym są nimi, powtarzam, tylko języki. Literatura jest słowiańska o ile jezyk w którym jest pisana, jest słowiański.)

Wobec tego, kto jest Słowianinem? Słowianinem jest ten, kto należy do jednego z narodów używających któregoś z języków słowiańskich. (W tym momencie pominę fakt, że przyporządkowanie języka do narodu nie musi być jednoznaczne. Ukraińcy używają przynajmniej dwóch języków słowiańskich: ukraińskiego i rosyjskiego. (Jeśli nie trzech: bo jeszcze jest rusiński albo karpatorusiński.) Polacy trzech: polskiego, kaszubskiego i śląskiego. Serbsko-chorwackiego przynajmniej cztery narody: Chorwaci, Serbowie, Bośniacy i Czarnogórcy. Co to znaczy, że ktoś „należy do narodu”? To znaczy, że poczuwa się do przynależności do tego narodu. Można też dodać, dla wyjaśnienia przypadków wątpliwych, że przez innych jest uważany za członka tego narodu. W każdym razie przynależność do narodu jest sprawą własnego wyczucia i osobistej deklaracji.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Jak to było z Cyrylem i Metodym

cyryl-i-metody


„Wy byliście dzikimi barbarzyńcami, odzianymi w skóry zwierząt, ganiającymi po lasach za zwierzyną. Kulturę i pismo przyniosło wam chrześcijaństwo. To święty Cyryl stworzył wam alfabet i pismo. Bądźcie wdzięczni za niesienie kultury i oświaty.”

Ostatnio robi się coraz głośniej o chrystianizacji Słowian. Cały więc polega na tym, że świat nauki prawie od początku chrześcijaństwa jako instytucji z siedzibom w Watykanie sprowadził Słowiaństwo do poziomu człowieka dzikiego, krwiożerczego barbarzyńcy. Dzieci w naszych szkołach uczy się, że Słowiaństwo za czasów Imperium Rzymskiego było jeszcze na etapie leśnego życia w szałasie, zaś okres około 1000 roku n.e. to wspólnoty plemienne na półdzikie. Taki też mamy podawane w szkołach opis wczesnego Słowiaństwa, jak to biskupstwo niemieckie ze swoim żołdactwem wkraczało na ziemie Słowian przynosząc im cywilizację, pismo i wiarę w Boga. Tego typu bzdury możemy przeczytać prawie wszędzie a pod tym wszystkim podpisują się wielkie autorytety historii i archeologii.

Jak sprawa wygląda w rzeczywistości? – całkiem odwrotnie i to na korzyść Słowiaństwa. Powiedział bym nawet, że mamy rewolucję prawdy. Systematycznie odkrywana szczególnie na terenach rosyjskich (kościoła prawosławnego) tam gdzie macki Watykańskie nie dały rady wszystkiego zniszczyć co słowiańskie.

Dzisiaj zajmiemy się sprawą wielkiego sukcesu Watykanu w sprawie chrystianizacji Słowian. Mianowicie chodzi tutaj o największe kłamstwo ówczesnych hierarchów kościelnych i ich podwładnych tamtego okresu.

Sprawa dotyczy Cyryla i Metodego. Każdemu chyba w szkole wbito do głowy, że Cyryl i Metody dwaj braciszkowie zakonni wprowadzając chrześcijaństwo na terenach wschodniej Europy (dzisiejsza Rosja i Ukraina) musieli dla prymitywnych Słowian stworzyć pismo dla ich rodzimego języka, bo Słowianie coś tam mówić potrafili ale byli nie piśmienni. Jak wiemy z podstawówki Cyryl stworzył pismo i tym pismem napisał Biblię w słowiańskim języku. Oczywiście był to największe kłamstwo kultywowane przez Watykan i współczesną naukę.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Prawdziwa Historia część III – Kto To Jest Słowianin

Prokosz Kroniki Slavs Słowianie


Na pytanie co to jest Słowianin uczciwie może odpowiedzieć tylko i wyłącznie kronika jego działań. Zapis czynów jakich dokonał. Żaden nawiedzony bełkot lub pobożne mrzonki nigdy nie zastąpią historycznych faktów i dlatego właśnie po czynach a nie urojeniach ich poznacie – mądrzy powiadają. Tak więc znacznie lepiej będzie na spokojnie przedstawić rzeczywiste dokonania starożytnego człowieka o nazwie Słowianin.

O tym, że Słowianin żyje w Europie jako lud pierwotny – ściśle spokrewniony ze sobą mimo mnóstwa różnych plemion – od ponad 10 tysięcy lat – każdy, kto śledzi temat już wie doskonale na podstawie badań DNA. Badań, których nikomu jeszcze nie udało się podważyć lub obalić. 10 700 lat – na tyle naszej obecności w Europie są niepodważalne dowody i w związku z tym jest to kwestia absolutnie bezsporna.

Pozostają zatem do przedstawienia tylko owoce słowiańskiej bytności, czyli opisy jego historycznych dokonań, aby samodzielnie wyrobić sobie opinię na temat tego, kim jest Słowianin.

Te opisy to nie będą bajki ku pokrzepieniu serc, to nie będą dyrdymałki paranaukowe ale ścisły i mocno precyzyjny zapis jego rzeczywistych dokonań na podstawie starożytnej kroniki. Kroniki Prokosza. Kroniki, której potomkowie starożytnych Słowian nigdy nie mieli zobaczyć na własne oczy. Kroniki tak zaciekle tępionej przez zaborców, wszystkie odmiany judaizmu oraz oczywiście masonerię, że tylko przypadek sprawił, że nie zaginęła bezpowrotnie jak wiele innych kronik w przeszłości. Wielu ludzi doskonale wie jak zaciekle kościół tępił starożytne kroniki podczas tak zwanej ewangelizacji Ameryk, podczas której wymordowano kilkaset milionów Indian. Palono i niszczono wszystkie święte księgi Majów, Azteków, mordowano kapłanów, rabowano tubylców, wywożono ich majątek i tak dalej. Do dziś ocalały zaledwie trzy księgi z czasów sprzed chrystianizacji Ameryk. Dużo ludzi o tym wie. Bardzo mało ludzi natomiast zdaje sobie sprawę, że w Polsce podczas tak zwanego katoliczenia było dokładnie… to samo. Po wkroczeniu na nasze ziemie obcej religii mającej korzenie w judaizmie natychmiast niszczone były nasze kroniki, bóstwa i świątynie słowiańskie, wycinane były święte dla Słowian dęby i gaje.

Każde miejsce rodzimej wiary było plugawione judaistycznymi bałwanami. Mające wcześniej jedną religię i jeden język plemiona i słowiańskie narody nawzajem były przeciwko sobie podjudzane. Słowiańskie miejsca kultu były burzone, kapłani zabijani a w ich miejsce i na ich kościach stawiano demoniczne kapliczki sił ciemności… kościoły. Najzacieklej jednakże, bo ogniem, mieczem i egzekucjami niszczono starożytną wiedzę: zwyczaje, święta, kapłanki, wymazując wszelkie starożytne ślady dotyczące naszej wcześniejszej historii oraz przyrodzonej wiary. Zamiar tych działań był tak prosty, że aż oczywisty: brutalnie wprowadzić niewolnictwo wcześniej wolnych ludzi (feudalizm), obarczyć zniewoloną ludność systemem podatkowym narzuconym przez pseudo władzę, eksploatować gotową i w pełni niepodległą infrastrukturę (miasta, wsie i grody), potem zaprowadzić u niewolników historyczny analfabetyzm, a następnie pokazać późniejszym – (łatwo)wiernym analfabetom „dowód”, że przed katolikiem Mieszkiem Pierwszym na ziemiach Słowian nie było… niczego. Pustka. Nie było nic, tylko dzikie zające tam biegały do czasu, aż z dobrą nowiną i sercem na dłoni przyszedł ksiądz dobrodziej i wyczarował Polskę, kiedy pomachał kropidłem jak Harry Potter. A jak już wyczarował no to mamy od tysiąca lat:


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

Ariowie – Kalendarz Słowian – Eddie Słowianin – część 1

Jaka jest różnica między kalendarzem Słowiańskim a Chrześcijańskim? Czas według życia czy śmierci? Jaka jest ziemia wg Słowian a NASA?  Ciekawostka – nie dla dzieci. A wiec aktualnie mamy rok 7525 🙂 Kalendarz Aryjsko-­Słowiański swoją tradycją sięga daleko wstecz. W przeciwieństwie do obecnie używanych kalendarzy równolegle zlicza czas jaki upłynął nie od jednego, a od wielu ważnych wydarzeń. I tak aktualnie mamy rok:
7525 od Stworzenia Świata w Gwiezdnej Świątyni. 13026 od Wielkiego Ochłodzenia. 44563 od Stworzenia Wielkiego Koła Raszenii. 106796 od Stworzenia Asgardu Iryjskiego. 111824 od Wielkiego Przesiedlenia z Daarii. 143008 od okresu Trzech Księżyców. 153379 od Assa dei. 185784 od Czasu Tule. 604392 od Czasu Trzech Słońc i.t.d.

Przydatne linki:
https://bialczynski.wordpress.com/tag…
http://koladydar.blogspot.co.uk/
http://mojaslowianskafilozofia.blogsp…
http://innemedium.pl/wiadomosc/kalend…
https://www.slawoslaw.pl/cykl-roczny/…
http://gromadawanda.blogspot.co.uk/
https://wiaraprzyrodzona.wordpress.co…
http://echaswantewita.blogspot.co.uk/…
https://slowianowierstwo.wordpress.co…
http://cheronea.blox.pl/2013/06/Nicea…
https://en.wikipedia.org/wiki/First_C…
Fake Moon landings – Moon landing hoax – Apollo astronauts staging moon orbit
https://www.youtube.com/watch?v=mCHG6… Muzyka: „Pianomoment” Royalty Free Music from Bensound Kevin MacLeod – Fluidscape https://incompetech.com/