O Lechu, Czechu i Rusie – co mówi genetyka genealogiczna?

Lech-Czech-Rus


Genetyka genealogiczna pokazuje nam, że w legendzie o Lechu, Czechu i Rusie tkwi głęboka i PRASTARA , WRĘCZ STAROŻYTNA PRAWDA. Ta Bajna Opowieść sięga jednak nie tak jak chcieli jej niektórzy zapisywacze, nasi pierwsi kronikarze, czasów tuż przed dynastią Piastów i X wieku n.e. lecz 7000 lat przed naszą erą. Prawda naukowa o rodowodzie słowiańskich ludów nie jest też tak prosta jak to gdzieniegdzie zapisano. Zwłaszcza nie aż tak prosta, aby można ją było sprowadzić do trzech braci założycieli Scyto-Ario-Słowiańszczyzny (SIS).  Ale jak sami zobaczycie wcale nie odbiega od tej opowieści zbyt daleko. Pamiętano więc w średniowieczu w Po-Lachii, że w którymś kościele dzwoniło, ale nie do końca zapamiętano w którym i jak naprawdę brzmiał ów dźwięczny przekaz.


Czytaj dalej

Starosłowiańskie praktyki uzdrawiania i odmładzania


Starosłowiańskie praktyki uzdrawiania i odmładzania – Luczis na XV Harmonii Kosmosu. Prelekcja Luczisa, którą wygłosił na XV Harmonii Kosmosu poświęcona była starosłowiańskim rytuałom miłości, zachowania zdrowia i długowieczności. Luczis z humorem poruszał trudne tematy związane z seksem i wzajemnymi relacjami dwóch płci w tym zakresie. Księgi Rodowe, zapisy przodków o ich chorobach, czym się zajmowali, co robili złego i dobrego.

15 sierpnia: Święto Matki Ziemi – święta słowiańskie

Matka-Ziemia-Siemia-Ziemlja


15 sierpnia: Święto Matki Ziemi. Jest to czas, kiedy piękne złote kłosy zbóż już dojrzały i rozpoczęły się żniwa. Przyroda jest teraz piękna i dojrzałą. W czasie obrzędu ku czci Matki Ziemi-Siemi, zebrane dzień wcześniej polne zioła, kładzie się wśród pól uprawnych, ogrodów, sadów. Podczas obrzędu zioła uplecione w wianki-wieńce-wianeczki, święci się ogniem i wodą. A z ostatnich zżętych kłosów zbóż splatamy. W wieńcu powinny znaleźć się pszenica, żyto i owies, a także pęki lebiodki, maku, rozmarynu, mirtu, wrotyczu, dziewanny, borówki, ruty, bylicy i koniczyny. Obrzęd tradycyjnie zakończony jest biesiadą i zabawą.

Kim nie jest żerca?

Żerca-Wolchw-Zerca


Środowisko rodzimowiercze w Polsce poszczycić się może posiadaniem co najmniej kilkunastu osób mieniących się żercami, czasem wołchwami. Z uwagi, iż środowisko jest nadal dość rachityczne w swej strukturze, żerca taki zwykle wykonuje swoją posługę „po godzinach”, czyli najczęściej posiada zwykłą pracę i życie, a żercą staje się głównie na czas obrzędów. A więc kilka razy do roku. Pod artykułem dotyczącym zbiórki na świątynię zbulwersowany czytelnik zarzucił jej inicjatorom, że gdy taka świątynia już stanie, ktoś będzie musiał w niej siedzieć, a ludzie na niego łożyć, aby ten mógł się utrzymać. Patrząc praktycznie byłaby to wizja wcale ciekawa, ale czy a) wśród dzisiejszych żerców istnieje ktoś gotowy na takie poświęcenie i jakby nie patrzył niepewny byt; oraz b) czy na takiego żercę, dostępnego 24/7 jest w ogóle popyt, pomijając przekaz o żercach utrzymujących się z pracy własnych rąk?

Odpowiedź na oba pytania wydaje się być prosta: wątpliwe. Przeciętna wspólnota rodzimowiercza gromadzi od kilku do góra kilkudziesięciu osób, którym wystarczy uczęszczać na obrzędy, a jeśli potrzebują osobistego kontaktu z Bogami to raczej udadzą się w głuszę (jeśli w ogóle), niż do człowieka. Rodzi to kolejne pytanie czy w takim razie żerca jest w ogóle potrzebny. W jednej z dyskusji inny czytelnik zauważył, że wybór przez grupę osoby prowadzącej obrzędy jest sztuczny, bo „lać miód w ognisku umie każdy głupi”. Dlatego zastanówmy się przez chwilę kim żerca nie jest – a kim powinien być. Zgodnie z naszym redakcyjnym kierunkiem „narzucania”*.


Czytaj dalej

Aryjska droga z Lechii do Indii

Aria-Ariowie-Aryan


6 tysięcy lat temu w Europie Środkowo-Wschodniej kwitła cywilizacja obejmująca ziemie obecnej Polski. Jej twórcami były ludy, które w osiągnięciach techniki przewyższały Egipt i Sumer. Zainicjowały cywilizacje Europy, Azji Środkowej i Południowej. Ta Kultura Matka została zapomniana przez swoich późnych potomków. Dalej pozostawałaby ukryta, gdyby nie rozwój nauk przyrodniczych, odkrycia archeologii i przebudzenie Słowian w XXI w. n.e..

Eksplozja, o której mowa, nie była jednak skutkiem interwencji jakichś kosmitów. Poprzedził ją rozwój cywilizacji protosłowiańskiej (WP: hapolgrupa R1a) w basenie Dunaju. Cykl kultur starczewskich (ze słynną już wińczańską) zaczął się około 9 tys. lat temu. Około pół tysiąca lat później pierwsze rolnicze społeczności Europy wkroczyły na tereny dzisiejszej Polski. Na początku IV tysiąclecia p.n.e. stworzyły pierwsze miasta. Przykładem takiego ośrodka były Bronocice w Dolinie Nidy.


Czytaj dalej

KelThuz – Marsz Słowian


„Jedyny i Jego STALMOC”
Jeszcze Lechia nie umarła póki my żyjemy Co nam obca moc wydarła szablą odbierzemy Marsz marsz Słowianie Triumfujmy nad wrogiem Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem Przejdziem Wisłę przejdziem Wartę będziem Lechitami Hordy wroga już od odparte Świętowit jest z nami Marsz marsz Słowianie Triumfujmy nad wrogiem Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem Ludzi krzyża wypędzimy z naszej ziemi całej Ich świątynie wnet spalimy Przywrócimy święte gaje Marsz marsz Słowianie Triumfujmy nad wrogiem Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem Za krew naszych starych ojców Którą spiła ziemia Za te lasy i jeziora których dawno nie ma Marsz marsz Słowianie Triumfujmy nad wrogiem Świat nam we władanie oddał Perun ze Swarogiem Marsz marsz Lechici W chwale bronić Sławii Nasi woje co zabici przejdą bramy Nawii Sława nam Lechici Dumni wojownicy Przywrócimy dawną chwałę naszej ziemi całej

Czy Słowianie zmienili Boga w czasie chrystianizacji?

Bóg Słońca God of Sun


Pytanie zaskakujące, ale nie pozbawione sensu. Dla nazwania Pierwszej Przyczyny Słowianie wynaleźli nazwę BÓG. Nie ulega wątpliwości, że nazwa tyczy bóstwa słowiańskiego i tylko słowiańskiego. Gdyby zdecydowali się na czczenie bóstwa Rzymian nazywali by go Deus i jemu oddawali cześć. Gdyby oddawali cześć bogu Habirów nazwali by go Jahwe – Moloch, a boga Egipcjan – Ra. Jednak pozostali przy własnym Bogu. Została zmieniona jedynie liturgia i to nie od razu.

Przez długi okres nierozumiana liturgia w języku łacińskim szła swoją drogą a liturgia słowiańska – śpiewana i odprawiana przez lud – swoją.

Zachowała się skarga kapłana katolickiego odprawiającego modły żałobne związane ze śmiercią Chrystusa na lud, który w tym czasie tańczył, klaskał w dłonie i śpiewał Lelum – Polelum, oddając w ten sposób cześć swojemu Bogu (WP: swoim Bogom). Nie wątpię, że lud był przekonany, iż kapłan czyni to samo tylko w obcym języku.

Słowiańskie Lelum – Polelum wiąże się z „narodzeniem słońca w dniu 25 grudnia” , czyli powrotem, a powrót słońca wiąże się z powrotem burzy i gromów, które wypędzają „Zamróz” i zapładniają rośliny i drzewa. Następuje powrót życia w przyrodzie. Stąd tańce, klaskanie i uciecha, które tak zniesmaczyły katolickiego kapłana.

Kapłani słowiańscy mieli w swych obowiązkach zadania religijne i czysto polityczne, chociażby takie jak sądownictwo tyczące etycznych praw boskich.


Czytaj dalej

Słowiańska Mantra Wewnętrznego Wglądu i Oczyszczenia – muzyka słowiańska


Słowiańska Mantra (Agma) Wewnętrznego Wglądu i Oczyszczenia 432 Hz. Słowiańska Agma ~CZARODORO DRAGO JARGA~ Jest to Agma słowiańska wymawiana niegdyś tylko w Bożnicach.. Bóżnica była gajem świętym, w którym z rozkoszą przebywali bogowie. Świątynia taka, ręką samych bogów wzniesiona, różniła się od Gontyny, ręką ludzi zbudowanej. Bóżnice były nie borami, ale dąbrowami. Otaczał je parkan, mający dwie brony, to jest warowne, wstępu broniące bramy. W środku bóżnicy strzelał swym wzrostem ku niebu ogromny, stary, zieloną jemiołą obrosły dąb, a do koła niego znajdowały się posągi bogów. Świątynia podobna uważaną była za tak przeczystą, źe pod żadnym warunkiem nie godziło się jej skalać krwią ludzką, choćby z nieprzyjaciela ojczyzny lub wiary wylaną.” Słowiańscy Bogowie [1865]. Audiobook: https://www.youtube.com/watch?v=0yjht…

Czesław Białczyński: ,,Słowiańska mantra nazywana jest ogma, albo agma (od ognia i mieć/móc/moc/mać-macierz/imać – dające żar, nadające moc/energię/życie. Ogma to inaczej mogta – mogtowija – magija, magia. Ogma/mogta/modła/agma składa się (nie tylko ale także) z czarownych mantrowych sylab związanych z bóstwem: np. ~RAGA GARA CHRON~, albo TRADO ISTRA WESE JARGA ŁADODEJA.

Każde z tych słów jest świętą runą głagołem- dźwiękiem mowy-rzykania i magicznym znakiem. Np Ładodeja to dziełanie/dawanie/nadawanie dźwiękiem i znakiem Ładu, a jednocześnie odwołanie się do bogów Ładu – Uładzenia Świata, Uk-Ładu – tworzenie odpowiednich myślokształtów.

Ogma powtarza tę mudrę tak jak czynią to mnisi w Tybecie. Om mani padme hum – to mantra/mudra działająca wewnętrznie wibracjami na osobę, która powtarza mantrę. Poszczególne dźwięki sylab mają wnikać w istotę człowieka i przekształcać sześć uczuć, przeszkadzających w drodze do oświecenia. Takie samo jest działanie słowiańskich mudr i ogmat/agmat.”


Czytaj dalej

Amazonki i ich królestwo w obecnej Polsce – Maegdaland, kraj kobiet

Mazonka-Amazonka-Mazons


Co zrobić, gdy historia płata nam figla i wrzuca na tereny ziem obecnej Polski nietypową społeczność? Może spróbujmy opisać historię tego nietypowego tworu państwowego, opartego na matriarchacie i niewolnictwie. Wierząc Ibrahimowi ibn Jakubowi, ów twór kwitł jeszcze w jego czasach. Przypomnę zastanawiającą zbieżność doniesień archeologów i badaczy średniowiecznych źródeł. Jedni odkryli na omawianym obszarze Wschodniego Mazowsza niewytłumaczalną nieobecność pochówków męskich na cmentarzyskach z epoki późnej starożytności, a badacze średniowiecznych źródeł przypomnieli sobie z tej okazji o powtarzanych legendach, w myśl których gdzieś tutaj roztaczać się miała legendarna Amazowia- kraj kobiet. W publikacji „Cronologia y repertorio de la razon de los tiempos: El mas copioso que hasta …” autor Rodrigo Zamorano, Na stronie 34, wymieniając nazwy różnych krain, wymienia także Amazovię. Czy nazwa ta mogła wywodzić się nie tylko od plemienia Massagetów, którego przedstawicieli znaleźli na Mazowszu średniowieczni podróżnicy opisujący jego etnografię?


Czytaj dalej

JARUHA – LECHISTAN – muzyka słowiańska


POLACY ! POZNAJCIE SWOJĄ PRAWDZIWĄ HISTORIĘ ! MANIPULUJĄ CAŁY CZAS PRZY WYŚWIETLENIACH NA YT ! Tego nie dowiecie się na lekcjach w „polskiej” szkole ! Mieszko nie był naszym pierwszym władcą. Pominięto 48 władców nie licząc 4 okresów bezkrólewia kiedy to władali Lechią wojewodowie.

Celem utworu jest zwrócenie uwagi Po-Lachów i reszty Świata na zapomnianą prehistorię Polski odnoszącą się do początków naszej państwowości (ok 1800 p.n.e.) jak również nawołuje do jednoczenia się wszystkich Słowian w celu odnowy świata poprzez powrót do korzeni i życia w wolności blisko przyRODy. SŁOWIANIE ! bądźmy przykładem dla całego „cywilizowanego” świata ! Zakończmy stare waśni, które nas dzielą, odbierając złym istotom moc niszczenia naszej Matki Midgard-Ziemi i wspaniałego dziedzictwa Ariów stojącego na jej straży. Utraciliśmy MOC zapominając o naszych wielkich władcach-założycielach Lechii, Scytii, Sarmatii i przodkach, których geny i krew nosimy w sobie. Połączmy się SERCEM z naszymi dalekimi przodkami i uaktywnijmy własną siłę w obecnym czasie (Apokalipsy) Odsłonięcia Prawdy. Jeśli indentyfikujecie się z tym przekazem proszę UDOSTĘPNIAJCIE ten teledysk jak największej ilości osób na całym świecie ! Bądźmy dumni z naszego dziedzictwa !

W teledysku zostały wykorzystane obrazy: Banjamina Westa – „Wygnanie Adama i Ewy” oraz Antonio Ciseri – „Ecce Home”

Teledysk jest z napisami w 3 wersjach językowych: polskiej, rosyjskiej i angielskiej. Utwór jest skonwertowany do właściwej częstotliwości 432 Hz.
Zapraszam na mój fanpage http://www.facebook.com/jaruhanadaje

Link do kroniki Prokosza:
http://ksiegarnia-armoryka.pl/Kronika…

Link do skanów kroniki Prokosza z 1825 roku:
https://www.facebook.com/groups/jaraw…

Atlanci z Atlantydy

Atlantyda Atlanta Atlantydzi Atlanci


Każdy przeczytał na pewno przynajmniej jedną książkę o Atlantydzie, mitycznym kontynencie wyspie i mocarstwie Atlantów, które nim zapadło się w odmęty Atlantyku natarło na antyczny świat chcąc zamienić wszystkie tamte narody, ”nawet te które nigdy nie były zniewolone w niewolników”. Czy to bajka czy historia, napisano być może zbyt wiele książek o Atlantydzie które są bajkami, jednak Atlantyda bez wątpienia musiała istnieć, ale chcąc oddzielić bajki o Atlantydzie od historii o Atlantydzie powinniśmy umiejscowić ją w czasie i archeologii, zarazem oddzielić to co racjonalne od fantastycznego czyli fizycznie niemożliwego, oraz znaleźć inne też historyczne czy mityczne ale niezależne od greckich przekazy o Atlantydzie niekoniecznie tak samo nazywanej.

Wybierzemy najpierw rzeczy najistotniejsze i największej wagi, czyli wielkość, położenie i ustrój Atlantydy oraz moment i skala jej agresji, skierowanej na państwa będące z tamtej strony słupów herkulesa względem Atlantydy, czyli agresji na ziemie będące w bezpośrednim sąsiedztwie Egiptu i Grecji, jak też ziemie znane dobrze Grekom, a zwłaszcza atakowanym przez Atlantów Egipcjanom, od których Grecy wtórnie dowiedzieli się o Atlantach.

1. Od razu możemy wykluczyć obszar wokół Egiptu i Grecji, jak i dobrze znane terytoria Grekom i Egipcjanom czyli Anatolię i Mezopotamię, wykluczmy też Libię(północną Afrykę jako ziemie przez Atlantów zdobyte), nie mogła Atlantydą być tez Kreta Minojska co często jest podnoszone, raz bo dobrze znana jest Egipcjanom, po drugie liczy ona 8220 km2, ma więc najwyżej 2 do 3 tys. działów (a królestwo hegemon Atlantydy liczy ich 60 tys.). Mało prawdopodobną lokalizacją pierwotnej Atlantydy są wybrzeża morza Śródziemnego, wydaje się, że przez wzgląd na kierunek agresji Atlantów czyli od strony Atlantyku możemy wykluczyć wschód czyli terytoria późniejszej Persji oraz ogólnie wschodu.

Pozostaje nam wnętrze półwyspu Iberyjskiego, Galia zaalpejska, oraz północ Hiperborejska (strefa na północ od Dunaju), czyli lądy będące północno zachodniego kierunku względem Egiptu i Grecji, podsumowując tylko tam fizycznie mogła się znajdować Atlantyda, agresja na wielka skalę przez ocean z Ameryki w tamtych czasach jest mało prawdopodobna. Z poniższego tekstu Platona o Atlantydzie możemy też obliczyć powierzchnię hegemonicznego królestwa Atlantydy, która składała się z dziesięciu królestw.[ liczyło to królestwo 60000 działów, po 10 na 10 stadiów (od 160m do 190m), daje to powierzchnię od około 150 tys. km2 do 215 tys. km2 ziemi uprawnej (działów rolniczych), jeśli uwzględnimy lasy, nieużytki, bagna, rzeki, jeziora, jakieś 30% ziem królestwa to powierzchnia tego królestwa osiągnie 200 do 300 tys. km2, jeśli dziewięć pozostałych królestw będzie miało średnio 120tys km2 to powierzchnia całej Atlantydy (związku dziesięciu królestw) wyniesie najmniej 1200-1300tys km2] Ostatecznie więc przy tak wyliczonej powierzchni Atlantyda może znajdować się tylko na nizinie północnoeuropejskiej. Półwysep Iberyjski jest na to za mały i zbyt odseparowany, Galia nadalpejska stanowiła by też tylko około jednej trzeciej jej terytorium, główna masa Atlantydy musi znajdować się na północ od Dunaju. Za wtórnie zmutowaną bajkę, uznamy zatopienie wielkiej wyspy~kontynentu bo to fizycznie nie jest możliwe.


Czytaj dalej