O Sławianach


Rozmowa z Władysławem Kołodziejem (wyd.1970) Alicja Sienkiewicz.Artykuł pt. Wierni czterem twarzom z tygodnika ,,Argumenty” 1970 Alicja Sienkiewicz Rozmowa z Władysławem Kołodziejem. Kronika Święta Lechitów Hierarchiczne stopnie godności sławiańskich. Władysław Kołodziej, Jan Sas Zubrzycki, Lechosław Tadeusz Pietruszka, Natalia Dzierżkówna (Leszek Orwicz), Roman Zmorski, Ignacy Kraszewski.

Próba rozplątania historii ukrytej w polskich herbarzach

HErby-Słowiańskie.jpg


Winicjusz Kossakowski – Próba rozplątania historii ukrytej w polskich herbarzach. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że wiadomości które możemy odnaleźć w polskich herbarzach są częścią naszej historii. Ukryta jest w nich wiedza nie tylko o naszych dawnych rodach, ale i polityce prowadzonej przez władze państwa. Przypomina mi to kłębek różnokolorowych nici powiązanych i niemiłosiernie poplątanych z sobą w taki sposób by nie można było tego rozplątać i trafić do prawdy. Fakty powiązane z legendami prawdziwymi i wymyślonymi bzdurami w taki sposób, aby zatrzeć dawne wierzenia i dawną historię narodu. Znaki herbowe, pozostałość po dawnym cesarstwie rzymskim, poplątano z polskimi stanicami. Zatarto znaczenie jednych i drugich. Nikt się nie zastanawia po co cesarstwu rzymskiemu były potrzebne herby a narodom słowiańskim stanice.

Sprawa jest stosunkowo prosta. Cesarstwo rzymskie miało niewolniczą organizację państwa. Król był niewolnikiem cesarza, książę niewolnikiem króla. Po drabinie społecznej schodziły następne urzędy. Hrabia był odpowiedzialny za hrabstwo, baron za baronię. Baronom podlegali właściciele ziemscy, czyli szlachta a szlachcie reszta społeczeństwa. Każdy na swym urzędzie stanowił prawo, które obowiązywało niższe kasty społeczne. Po rozpadzie cesarstwa rzymskiego na państwa, zwane Zachodem, pozostał system organizacyjny państwa, któremu nadano nazwę feudalizm. Logo feudałów były znakami osobniczymi, bogato zdobionymi liśćmi rozmaitego ziela, po łacinie herba, stąd nazwa znaku.

Znaki staniczne Słowian wyrosły z innej potrzeby, której nie mogli pojąć i zrozumieć Rzymianie i post-rzymianie. Patrzyli i widzieli, ale mierzyli własną miarką. Pozostał opis „niemieckiego” biskupa i kronikarza Thietmara żyjącego w czasach Bolesława Chrobrego.

W czasie najazdu króla „niemieckiego” na państwo Bolesława Chrobrego, „Niemcy” wcielili do swej armii słowiańskie plemiona zza Łaby, które jeszcze nie zostały schrystianizowane. Gorszył się biskup, że poganie na wojnę niosą z sobą chorągwie i znaki swoich pogańskich bogów. W innym miejscu opisuje laskę z ręką trzymającą obręcz żelazną z którą wkraczano do domów i odprawiano obrzędy (sądy). Oczywiście, w pojęciu chrześcijańskiego biskupa owa laska była obrazem pogańskiego bóstwa, któremu nadał jakieś imię.


Czytaj dalej

Kościół

Koścoł


Kościół – świątynia bóstwa. Nie każda świątynia jest jednak kościołem. Mianem tym należy określać wyłącznie świątynie najwyższego rzędu, które sadowiono na zrębie z kości świętego zwierzęcia atrybutywnego danego bóstwa. Czasami cała świątynia opierała się na kościanej podstawie, czasami zaś pod budowlą zakopywano kości jednego albo kilku świętych zwierząt.

Jak wykazują wykopaliska archeologiczne, zawsze były to zwierzęta jednego gatunku. Jest to ważna wskazówka pozwalająca odtworzyć, jakiemu bóstwu mógł być poświęcony określony kościół a. Obrządek ten wykazuje ciągłość od XIII w. p.n.e.b aż do późnego średniowiecza, kiedy wciąż jeszcze ważniejsze budynki grodów, wały obronne, mosty, a nawet zwykłe domy sadowiono na czaszkach zwierzęcych bądź całych szkieletach, które stanowiły ofiarę zakładzinowąc.

Fakt sadowienia świątyń na kościach zwierząt potwierdzają także relacje kronikarzyd. Kościoły sadowione na rogach turów (jak w Radogoszczy na Połabiu) miały związek z kultem słońca i służyły bogom Nieba. Znane są kultowe znaleziska czaszek koni, szkieletów psów i wilków, dzików, niedźwiedzi, rogów wołów, jeleni, kozłów i innych zwierząt. Każde z tych zwierząt związane było z innym kultem. Nie należy przy tym mylić ofiar zakładzinowych ze znajdowanymi w jamach przy ołtarzach ofiarnych kośćmi zwierząt i szczątkami ludzkimi, związanymi z wykonywaniem zwyczajnych treb i obiat.


Czytaj dalej

Magia ludowa

Magia Czary


Opisy i działanie zaklęć, uroków ludowych używanych przez tzw. „Mądre Baby” szeptuchy lub czarownice, zebrane z terenów Słowiańszczyzny.

ZASADY, SCHEMATY DZIAŁANIA MAGII LUDOWEJ

Zabierając się do zbierania materiałów dotyczących magii ludowej której korzenie znajdują się w dawnej wierze Słowiańskiego ludu nie sądziłem, że trafię na tak bogaty materiał. Nie jestem ani etnografem ani naukowcem który mógłby zabrać się za ten temat schematycznie i w pewnej uporządkowanej formie dlatego proszę czytelników o wybaczenie, że poniższe teksty będą czasami chaotyczne lub nie zawsze zgodne z najnowszymi badaniami etnograficznymi.

Opieramy się jednak na bezpośrednich przekazach prostego ludu z niewielkich z dala od tzw. cywilizacji leżących wiosek i osad słowiańskich gdzie z potrzeby i bliskości z naturalnym magicznym światem żywą jest jeszcze naturalna widza i kultura. Nie można wiedzy naturalnej którą prezentują między innymi Szeptuchy, Szeptuni, Magowie, Szamani, Baby wiejskie postrzegać jako zabobony czy podchodzić do nich z uprzedzeniem w świetle zdobytej „cywilizacji”. W każdej wierze ludowej, zabobonie, magicznym obrzędzie, zaklęciu znajduje się stara prawda zdobywana przez wiele pokoleń z doświadczenia i współżycia z Matką Naturą. My się od niej zamiłowani w wygodach i rozkoszach cywilizacji oddalamy wyobcowując się ze środowiska z którego powstaliśmy i którego cząstką jesteśmy. Prawie dwa wieki temu pisał Zorian Dołęga Chodakowski  w dziele:

„O SŁAWIAŃSZCZYŹNIE PRZED CHRZEŚCIJAŃSTWEM”:

„Zniknęły przed wiedzą uczoną dzieje, obrzędy i zwyczaje nasze w epoce wielobóstwa. Nie sprzyjała oświata Europy całemu czasowi, w którym Krzyż święty wznosić się począł wśród rozległej i podzielonej Sławiańszczyzny. Pierwsi posłańcy do nas z wiarą dzisiejszą dalecy byli od umiarkowania, ażeby mieli co oszczędzić dla historii i wieków, i ten nieprzychylny zapał w ich następcach ledwo do naszych czasów nie doszedł. W tym duchu dziesięciu lub więcej władców naszego plemienia kolejno wywracali budowę przyrodzonym natchnieniem wzniesioną i obok nowych prawideł nieba nie zdołali zabezpieczyć własności ziemskiej, która by przetrwała do nas i była ich że samych pamiątką.” …i dalej zauważał: „…Można powiedzieć, iż żaden z narodów upadłych, żaden z nowożytnych i polerownych nie pomyślał o takim układzie ziemskich nazwisk, nikt za pomocą podobnego słownika nie zapewnił sobie wiecznie trwającej pamięci. Nie jest to litania wszystkich świętych w hiszpańskiej Ameryce i na wyspach, bez ładu umieszczona. Sławiański porządek jest oryginalny, właściwy naszym tylko zakonodawcom i przodkom, co przez tyle wieków w tysiącznych miejscach zrobili i zachowali. W tym była ich spólność, jedność, stąd wszystkim należny zaszczyt, stąd chcę mówić— wszyscy okryli się wieńcem i nazwiskiem Sławy.


Czytaj dalej

Słowiańscy Bogowie i Boginie. Kosmologia aryjska – część II

Bogowie-i-Boginie


Artykuł ten ma być zwięzłym uporządkowaniem wiedzy na temat słowiańskich Bogów. Informacje do niego czerpane były w dużej mierze z książek Koszuny Finista Aleksieja Trehlebowa oraz MitologiSłowian Czesława Białczyńskiego, a także z szeroko pojętej literatury ezoterycznej. Autor artykułu rozumie Bogów jako pierwotne byty, które wyłoniły się w momencie Stworzenia. Ostatecznie jest więc tylko Najwyższy Bóg (Rod) i Jego Stworzenie. Stworzenie ma wiele poziomów, a ostatnim z nich, najbardziej zagęszczonym i skondensowanym, jest Przyroda (ta, która jest przy Rodzie), czyli Rodżana (żona Roda, materia „opleciona” wokół Boga, uporządkowana przez Niego). Królem Boskiego Stworzenia jest zaś Człowiek. Zawiera on w sobie wszystkie energie Wszechświata – wszystkie Świetliste energie utrzymujące Świat w ładzie (władające nim) obecne są w Człowieku.

Jeśli chodzi o różne imiona Bogów, szczególnie te zaczerpnięte z tradycji wedyjskiej, to należy zaznaczyć, iż podane są one czasami jako synonimy, a czasami jako aspekty danego bytu lub energie blisko z nim związane. Autor artykułu nie jest bynajmniej specjalistą od literatury wedyjskiej i nie posiada wiedzy o wszystkich filozoficznych niuansach, jakie są w niej zawarte; jednakże pewne związki i analogie między pojęciami wydają się dość oczywiste.

Niniejszy teskt, a tym bardziej załączony do niego schematyczny wykres, celowo sporządzone są w sposób uproszczony – mają służyć bowiem pomocą w uporządkowaniu podstawowych pojęć, stworzenia kręgosłupa, fundamentów słowiańskiego obrazu Świata. Życie we Wszechświecie jest bardzo bujne, bardzo bogate, toteż można by takie „drzewo Bogów” rozwijać niemal w nieskończoność dodając do niego byty pomocnicze, energie pokrewne, rozróżniać różne aspekty tych bytów, itd. U Czesława Białczyńskiego na przykład istnieje 88 lub 89 Bogów, a do tego ogromna liczba innych stworzeń (jak chociażby różnorakie duchy przyrody) – oddaje to dobrze obfitość, jaka panuje wśród Boskiego Stworzenia.

Na koniec wstępu chciałbym przypomnieć jeszcze słowa Aleksieja Trehlebowa, że mitologie są bajkami opowiadanymi różnie w róznych stronach, a sam słowiański obraz życia cechuje brak dogmatyzmu. Nie ma więc sensu spierać się o szczegóły i pojęcia (które są poniekąd istotne, bo niosą ze sobą znaczenia; należy jednak pamiętać, iż stanowią one jedynie intelektualną interpretację rzeczywistości, która poza intelekt wykracza). Jeśli ten artykuł pomoże uporządkować informacje, połączyć ze sobą różne – czasami na pozór nieprzystające do siebie – koncepcje, rozjaśnić świat Bogów dla kogoś, kto czuje się pośród natłoku pojęć zagubiony – autor będzie więcej niż rad.


Czytaj dalej

Postrzyżyny i Zapleciny

Zapleciny-Podstrzyżyny


Nowo narodzone dziecko we wspólnotach słowiańskich było otoczone specyficzną formą troski, która wynikała z wysokiej śmiertelności wśród dzieci. Dziś wśród chrześcijan uroczystym wprowadzeniem młodego człowieka do wspólnoty jest chrzest, podczas którego dziecko obmywa się z „grzechu pierworodnego”, a także nadaje mu się imię. Współcześnie młodzi rodzice chrzczą swe dzieci najczęściej w pierwszym roku po urodzeniu, jednak nasi praojcowie byli bardziej ostrożni przy wprowadzaniu do wspólnoty nowych jednostek. Uroczyste nadanie imienia we wspólnocie słowiańskiej następowało dopiero, gdy dziecko miało od 7 do 12 lat. Do tego czasu pociecha nosiła imię ochronne, które miało je zabezpieczyć przed zainteresowaniem sił demonicznych. W celu odstraszenia złego imię to, mogło przybrać rozmaitą formę: Wilk, Niemoj, Nielub.

Z wkraczaniem w wiek dorosły są związane dwa słowiańskie obrzędy inicjacyjne, do których przystępowali chłopcy lub dziewczęta w odpowiednim wieku. Mowa tutaj o chłopięcych postrzyżynach i dziewczęcych zaplecinach-wiankowinach, które były symbolicznym wkroczeniem w wiek męski lub kobiecy. Od tego czasu chłopcy byli przyuczani do typowo męskich zajęć, takich jak: polowanie, wojaczka, rzemiosło i rola, zaś dziewczęta stawały się pannami – dziewczętami przygotowywanymi do przyszłego zamążpójścia. Obu tym obrzędom towarzyszyły spotkania i uczty, choć warto wyraźnie zaznaczyć, że samym rytuałom towarzyszył bardzo podniosły charakter. Podczas tych obrzędów chłopcom i dziewczętom nadawano również właściwe imiona, pełniące funkcję wróżby na przyszłe życie.


Czytaj dalej

Mity Daków, Słowian, Persów i Hindusów

Tur-Byk


Odcięta Noga Byka/Tura 8: Mircea Eliade o byku/turze, jeleniu i dziku w mitach założycielskich i kosmogonicznych Daków, Słowian, Persów i Hindusów.

„Od Zalmoksisa do Czyngis-chana” Mircei Eliade to jedna z tych książek, które są obowiązkowym źródłem wiedzy przy odtwarzaniu Mitologii Słowian. Wiem, że to nie jest miłe – także dla wyznawców Rodzimej Wiary Słowian – kiedy okazuje się, że dawne gmachy zdawało się dobrze posadowionego odtwórstwa Wiary Przyrodzonej Słowiańskiej, oparte o zapiski mnichów chrześcijańskich z X-XII wieku, chwieją się i walą, przysypując swoimi nieświeżymi pyłami, nasze wyobrażenia o prymitywizmie pierwotnej religii Słowian wyszłych z Bagien Prypeci w VI wieku n.e..

Pragnę jednak zwrócić uwagę wszystkich Rodzimowierców, Sympatyków i wrogów jawnych Wiary Przyrodzonej Słowian, że istnieją dzieła – jak to, Mircei Eliade, kilkadziesiąt lat temu wskazujące już na spójność wierzeń Hindusów, Persów, Hunów, Daków i Słowian. Jak długo można pozostawać ignorantem i wypierać ze świadomości fakty? Do czego taka postawa ma Polaków doprowadzić? Czas ocknąć się i przyjąć do wiadomości, że Wiara Przyrodzona Słowian jest i była zawsze oparta na głębokim systemie filozoficznym (wijozowicznym) i wiedzy (wiedzie) astronomiczno-przyrodniczej jej twórców.


Czytaj dalej

Flagi narodowe Słowian

Flagi-słowiańskie


Boski ist a flagi narodowe Słowian. Ist – czyli boski żywy płyn – krasz, ichor i płoń. Niekiedy z pozoru oczywiste elementy naszej rzeczywistości mają nieoczekiwanie złożoną historię. Na przykład kolory… Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego flagi narodowe większości krajów słowiańskich zawierają tylko trzy barwy – białą, czerwoną i niebieską? Historycy rzecz tę tłumaczą wpływami rewolucji francuskiej i nawiązaniem do symboliki barw tej rewolucji. Niby logiczne. Jednak dziwi powszechność ich użycia właśnie wśród Słowian i zgoda tak wielu narodowości słowiańskich na użycie właśnie tych samych barw.

Barwy te w istocie mają swoje o wiele głębsze korzenie wrośnięte w pradzieje używania symbolu i barwy w herbach rycerstwa słowiańskiego, na proporcach poszczególnych ziem rodzinnych i w chorągwiach bojowych. Ale chorągwie bojowe i herby rycerskie Słowiańszczyzny wywodzą się od tzw. stanic – świętych chorągwi niesionych przed oddziałami Słowian w czasie bitew przez pogańskich kapłanów. Symbolika i barwy dzisiejszych flag wypływają zatem z dawnej wspólnej słowiańskiej wiary, z Wiary Przyrodzonej – naturalnej religii – i jej boskich symboli. Dziś już powszechnie mówi się i wskazuje na związki herbów słowiańskich rycerzy i szlachty z motywami irańskimi, a w istocie skołockimi (scytyjskimi) i serbomazowskimi (sarmackimi). Przyjęta konwencja współczesnych flag narodowych Słowian ma związek z kultywowaną już w XV w. p.n.e. Wiarą Przyrody, w niej ma swoje korzenie, i dlatego dotyczy wszystkich narodów wywodzących się z prastarego rodu Zerywanów, a potem ze wspólnego wielkiego Królestwa Sis (Słowian, Istów i Skołotów), nazywanego najdawniej Wenedią, potem Wielką Skołotią (Wielką Scytią), a jeszcze  jeszcze później Wielką Serbomazją (Sarmacją), na koniec zaś Rzeczpospolitą.

We współczesnych flagach narodów Polski, Łużyc, Czech, Słowacji, Łotwy, Białorusi (mowa o historycznej fladze Białorusi obecnie nie używanej przez reżim Łukaszenki), Rosji, Serbii, Czarnogóry, Chorwacji, Słowenii czy Bośni przetrwały wyłącznie słowiańskie, niezakłócone obcymi wpływami, barwy. Copyright © by Czesław Białczyński.


Czytaj dalej

Chodzenie boso jako najbardziej skuteczne lekarstwo Ziemianina

Boso-po-trawie


Nastała wiosna i niezwłocznie ponawiam apel, by wszyscy Lechici wyszli w Przyrodę, by poprzez chodzenie boso po gruncie Matki Ziemi uzyskali cenne wiosenne zasilenie.

Chodzenie boso po ziemi, trawie czy kamieniach nie jest czymś ograniczonym do wiosny i lata, warto to robić regularnie, nie oglądając się na opady deszczu, śniegu czy mróz. Procesy uzdrawiania, oczyszczania, przebudowy ludzkiego organizmu trwają bowiem cały rok, co kilka miesięcy nakłada się na to mocniejszym akcentem przesilenie – a łącze z Ziemią jest przy tym najlepszym wsparciem…


Czytaj dalej

Zapomniane ziołolecznictwo

Zioła-ziołolecznictwo


Spośród najbardziej efektywnych „kuracji” zielarskich wybijają się na przedzie cztery: europejska (ludowa), rosyjska (ludowa), indyjska Ajurweda (która zasadniczo jest medycyną – przeprowadzane są operacje, diagnozy stawia się w oparciu o wygląd dłoni, oczu, języka) oraz adekwatne do Ajurwedy chińskie zielarstwo.

Nasze rodzime zielarstwo jest mocno ograniczone odnośnie używanych środków oraz celów jakie chce osiągnąć. Przykładowo, Rosjanie w swoich fitoterapiach jawnie stosują środki trujące by wywołać reakcję obronną organizmu. Polskie zielarstwo w dobie postępu medycy wyzbyło się jednak ziół, które mogą być trujące, takich jak Lulek, Pokrzyk i im podobne. Meandry zapomnienia objęły również lecznicze grzyby, minerały oraz „odzwierzęce” medykamenty takie jak pajęczyny (antybiotyk), salamandry, ropuchy, psy, niedźwiedzie. Dla obruszonych tą kwestią dodam, w przenośni, że byłem „szpakami karmiony”.


Czytaj dalej

Siły Zbrojne, technika i metody walki Słowian

Slavs-warrior


Na początek dam na szybko kilka ciekawostek, jak one zainteresują czytelnika to i resztę postu przeczyta… Słowianie, z czego  nie wszyscy zdają sobie sprawę, byli ludem ekspansywnym.  Ślady ich osadnictwa znajdowano w różnych krajach.

Zasiedlili Grecję (Peloponez), Kretę, Azję Mniejszą, Syrię, Półwysep Iberyjski, Maroko.  Liczni Słowianie występowali w Egipcie.  Poza tym osady słowiańskie znaleziono w Skandynawii, na wyspach Bornholm i Gotlandii, które były też systematycznie przez nich napadane i łupione, oraz w północnych Włoszech. Ślady osadnictwa w Islandii datuje się mniej więcej na ten sam okres co osadnictwo Germanów skandynawskich.

Przypuszcza się że mogli brać udział wspólnie z Norwegami Leifa Ericsona w wyprawach do Grenlandii i do Nowego Świata – czyli Ameryki nazwanej wtedy przez nich Vinlandią.  Słowianie, co było rzadkością w średniowieczu, dbali o higienę.  Każda wieś posiadała przynajmniej jedną łaźnię. Skandynawowie przejęli od Słowian topór. Nawet nazwa pozostała ta sama taparoex.

Berlin, Drezno, Lipsk, Greifswald, Brema, Wolgast, i wiele innych miast niemieckich zostało założonych przez Słowian. Niektóre monety Bolesława Chrobrego miały napisy w cyrylicy.  Na monetach Mieszka I, obok będącego w centrum krzyża, znajdują się swastyki, czyli symbole solarne.  Słowianie budowali wspaniałe łodzie przystosowane do podróży morskiej.  Różniły się one od skandynawskich tym między innymi, że były mniej smukłe, czyli mniej szybkie i mniej zwrotne, ale za to mniej wywrotne i przystosowane do transportu koni (ogółem do łodzi wchodziło 40 ludzi i kilka koni).


Czytaj dalej

Religia, Wiara i Wiedza Słowian dzisiaj, czyli co Bogowie Słowiańscy mogliby powiedzieć ludziom


Religia, Wiara i Wiedza Słowian dzisiaj, czyli co Bogowie Słowiańscy mogliby powiedzieć ludziom współczesnym Ważne własności Wiedzy Przyrody i Bogów Słowiańskich. a) Odzyskanie więzi z Rodem, czyli z Przodkami. b) Zrozumienie Praw Przyrody w różnych aspektach i wymiarach. c) Odzyskanie Wolnego i niedogmatycznego Widzenia/Wiedzenia Świata/Światła d) Rożnicę między pojęciami religii, a Wiary i Wiedzy Przyrody e) Wybór Słowiańskich Bogów na potrzeby tego filmu: Lada i Perun. http://slowianieiukrytahistoriapolski…