Subedej, zwycięzca spod Kałki i zdobywca Rusi

Subedej


Kasper Hanus. Instytut Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. XIII wiek był znamiennym czasem w historii Eurazji. W tym właśnie wieku miała miejsce jedna z najwspanialszych epopei w historii ludzkości. W 1206 roku Temudżyn został ogłoszony Wielkim Chanem (mon. Czyngis Chanem), który z nadania Wiecznego Nieba (mon. Tengri) miał za zadanie podbić cały świat. W przeciągu wieku Czyngis Chan i jego następcy uczynili z stepowego ludu zamieszkującego tereny pomiędzy Pustynią Gobi a Jeziorem Bajkał imperium sięgające od stepów Ukrainy po wybrzeża Oceanu Spokojnego [Tajna Historia Mongołów]. Wojska Mongołów walczyły od równin Dolnego Śląska, poprzez szczyty Kaukazu i plaże Japonii po Wietnamską  dżunglę.

Mongołowie zawdzięczali swój niebywały sukces takim czynnikom jak umiejętność adaptacji kulturowej, tolerancji religijnej czy opanowaniu do perfekcji sztuki wojennej [Turnbull 2003]. Trzeba zaznaczyć, że państwo mongolskie nie było tylko bezlitosną maszyną militarną, ale również potęgą kulturalną gdzie mieszały się i przenikały wpływy kultury chińskiej, islamskiej, tureckiej i europejskiej. To właśnie dwór wnuka Temudżyna, Kubiłaja z wielkim zachwytem opisywał Marco-Polo. Kontrolowanym przez Mongołów Jedwabnym Szlakiem odbywała się wymiana handlowa między Europą, a dalekim wschodem, upadek Imperium w Azji Centralnej, a co za tym idzie przerwanie tej drogi pchnęło Krzysztofa Kolumba czy Vasco da Gamę do poszukiwań nowej drogi do serca Azji. Jednak za budową ogromnego organizmu państwowego nie tylko stali charyzmatyczni liderzy tacy jak Temudżyn cz Kubiłaj ale też cały sztab ich dowódców i doradców. Na biografii jednego z nich, Subedeja, chciałbym skupić swoją pracę.


Czytaj dalej

Chrystianizacja Rusi i próby duchowego wyzwolenia


Chrystianizacja ruskiego narodu, jaką najczęściej utożsamia się z Włodzimierzowym chrztem Rusi, rozpoczęła się na długo przed oficjalną datą 988 roku. Już od IV wieku misjonarze chrześcijańscy przyjeżdżali do ruskiego kraju. Dla prestiżu chrześcijańskiej wiary skorzy byli pisać o sukcesach w szerzeniu jej w wielu krajach.

Bodaj najwcześniejszą wzmianką o chrystianizacji Rusi jest wiadomość podana przez Kwintusa Tertuliana (około 160-222 n.e.), w której mówi się o ochrzczeniu Scytów i Sarmatów. Według wszelkiego prawdopodobieństwa mogło to dotyczyć jedynie pojedynczych przedstawicieli tych ludów, a nie ich całości. Spośród pierwszych chrześcijan Rusi możemy z całą pewnością wymienić Scytę Dionizego Małego, który, wzięty jeńcem do Bizancjum, po pewnym czasie został tam ihumenem klasztoru i wsławił się swą mądrością. Dionizego nazwano Małym dla uniknięcia pomyłek z mitycznym Dionizym Areopagitą. Dionizy Mały prowadził rejestr paschalnych cykli Cyryla Aleksandryjskiego, obejmujący okres od 437 po 531 rok. On też zebrał zwód kanonów (kilkaset), dekretów papieskich i aktów soborowych znanych pod nazwą Dionisiana.

Interesująca jest wiadomość podana przez Jana z Nikiu o chrzcie księcia Kija, w źródłach bizantyjskich zwanego Kuwratem: „Kuwrat, książę Hunów i plemiennik Orchana, był ochrzczony i wychowywał się w Konstantynopolu w centrum chrześcijaństwa”. Napisano to w VII wieku. Według Mychajły Brajczewskiego taki fakt był nie tylko możliwy, ale i prawidłowy.

Prawdopodobnie wcześniej chrzcili się wychodźcy z naszej ziemi, którzy przebywali w Bizancjum, gdzie zmuszały ich do tego okoliczności. Natomiast misjonarze, którzy przybywali na Ruś, by głosić wiarę Chrystusa, z reguły spotykali się z niepowodzeniem. Tak np. święty Kolumban, misjonarz, w VI wieku odwiedził ScytięRuś i usiłował nawrócić tamtejszy lud na wiarę chrześcijańską. Spotkało go rozczarowanie i rozgniewał się widząc, że Scytowie nieźle orientują się w zasadach chrześcijaństwa i śmieją się zeń, szczególnie dotkliwie wyszydzając święto Osła, na jakim Jezus wjeżdżał do Jerozolimy (ustanowione w roku 590, ale nie przyjęło się i znikło). Kolumban po powrocie znad Borystenesu mówił, że łatwiej ten lud uśmiercić, niż przekonać, że ich rodzima ojcowska wiara jest nieprzyzwoita. Bardzo możliwe, że właśnie jako odpowiedź na takie usiłowania cudzoziemców powstało na Ukrainie powiedzenie: „Cóż nam po cudzym bogu – swego mamy przy progu”. Jednak o ile prosty lud mocno trzymał się swej rodzimej wiary, to góra społeczeństwa (książęta, bojarstwo, drużyna książęca) często widziała się w trudnej sytuacji i doznawała porażki w dyplomatycznych negocjacjach z powodu nieprzyjmowania cudzej, chrześcijańskiej wiary, jako że prawie wszystkie międzynarodowe umowy wymagały przysięgi w cerkwi czy w pobliżu świątyń. Dlatego kniaziowie zezwalali na budowanie na Rusi chrześcijańskich cerkwi, jakie odwiedzane były przeważnie przez cudzoziemskich posłów, kupców, ochrzczonych drużynników – Waregów.


Czytaj dalej