O narodzeniu Przestworzy i Przedstworzów

Byta Była Buła


Kiedy Bóg Bogów – Światowit ulepił Trzecią z Rzeczy Pierwszych, Bułę, rzucił ją w Głąb. Bogowie Działów, zwani Kaukami albo Alkami – Czarnogłów i Białoboga – zapragnęli natychmiast ją posiąść. W krótkim przelocie rzecz owa błysnęła im prawdziwym pięknem, a zawsze jedno z nich pragnęło panować nad tym co miało drugie i swego panowania z nikim nie dzielić. Buła wpadła na samo dno Głębi. Czarnogłów musiał zanurkować, żeby ją wydobyć. W przeciwnym razie Buła znalazłaby się we władaniu Białobogi, mającej w mocy Głąb. Nurkował trzykrotnie nim wreszcie wydobył Bułę-Bytę na wierzch. Białoboga jednak nie zamierzała rezygnować z nowego nabytku i uczepiła się skrzącej Buły ze wszech sił. Rozpoczęła się walka.

Kaukowie bili się zajadle wezwawszy na pomoc Ażdahy, czyli oddane im na służbę Smoki i Żmijów-Żnuje. Szarpali Bułę w górę i w dół i ciągnęli od wieczności do nieskończoności. Wkrótce włączyli się także do bitwy Stronporowie, Bogowie Stron i Pór, zwani też Kirami, razem ze swoimi pomocnikami żar-ptakami Światłogońcami. W trakcie tej szamotaniny rozciągnięto Bułę na wschód i zachód, z północy na południe, od świtu do zmroku, od wiosny do jesieni, od lata do zimy, od północka do pół dnia.

Kirowie, Kaukowie, Ażdahy i Światłogońce tak mocno ciągnęli we wsze pory, strony i działy, że Buła nagle trzasła i rozleciała się. Rozpadła się na Bryłę i Bryję (Grudę i Glinę), a z jej wnętrza trysnęło snopem iskier zlepiszcze światowitowe – Poświatło (Kir), które uszło w Głąb. Bryła i Bryja rozleciały się od siebie, w różnych kierunkach i teraz Kaukowie nie mogli już utrzymać wszystkiego w swoich rękach. Ponieważ żadne z nich nie zamierzało ustąpić, musieli się rozmnożyć. Kaukowie zawarli krótki rozejm, w czasie którego spłodzili i wydali na świat swych czterdzieścioro dzieci – Jednogłowych.

Było to dwakroć po osiem Żywiołów i dwakroć po tuzin Mocy. Połowa Bogów Jednogłowych miała cechy po Pramaci-Białobodze, zaś połowa po Praoćcu-Czarnogłowie. Żywiołowie i Moce rzucili się razem ze swymi rodzicami ku Ziemi powstałej z Bryji, Zaświatom-Weli powstałej z Bryły i Niebu, które nastało ze złączenia dotychczasowych Niebiosów Poświatłem-Kirem w jedność litą niczym zwierciadło. Bój o panowanie nad światem rozgorzał z nową siłą.


Źródło oryginalnego artykułu



Trzygłów CzarnogłówBogowie Mocy (Wielkomoce) Przeplątowie i Mokosze pognali za umykającymi ku Pierwnicy Ziemią i Welą. Przeplątowie pochwycili je w swoje sieci, a następnie z Mokoszami złączyli je kirem, welonem i bają utkanymi w jednolitą materię wszechświata, tak że przestały się oddalać. Dażbogowie (Żywioły Światła i Nieba) oraz Welesowie (Moce Zaświatów) i Ładowie (Moce Porządku Rzeczy) ułożyli w należytym porządku warstwy niebiańskie, od Najdalszego Nieba przez Niebo Głębokie i Wysokie, które wszystkie złączyli tęczowymi mostami z poświatła. Dażbogowie naciągnęli też wykute przez Swarogów Sklepienie Niebieskie nad Ziemię czyniąc z niego Niebo Niskie.

Simowie pokryli Ziemię lądami, Strzybogowie otoczyli ją powietrzem. Białoboga podczas bijatyki trzasnęła w plecy Czarnogłowa i ten wypluł ukryte pod językiem bryłki, przez co powstały na Ziemi łańcuchy górskie z twardej skały. Sporowie uczynili zalęg w bagnach, Wiłowie nasadzili puszcze i puścili w nie zwierzynę. Wtedy Perun rozciął brzuch Siemi i Wodowie wydobyli się na powierzchnię zalewając wszystko, tak że nieliczne tylko góry wystawały ponad Przedmorze.

Podobna bitwa toczyła się o Welę. Jej krawędzie Białoboga zabrudziła bryją, której pełno schowała za paznokciami. Czarnogłów tłukł ją po palcach, by puściła skraj Zaświatów i wtedy bryja trysnęła spod paznokci Pramaci na sam środek. Na Weli Wodowie nie wydobyli się tak łatwo z pułapki twardych skał, i w związku z tym powstał tam jeden ląd – współśrodkowa wyspa (z bryji Białobożej) zwana Niwą, a otoczył ją głęboki na dziesiątki kilometrów parów zwany Nawią. Ze wzgórz Niwy na dno Nawi spłynęła Rzeka Rzek – Pętlica. Z czasem Niwę zamieszkali Bogowie, zaś Naw przeznaczono umarłym. Ale było to dużo później.

Taka sama straszliwa bitwa toczyła się o władanie Niebem. Swarogowie palili żywym ogniem przeciwników, Morowie siali zarazę i zniszczenie, Perunowie przeszywali wrogów oszczepami-błyskawicami, cięli ich mieczami gromów, rozpłatywali siekierami piorunów. Strzybogowie rozpędzali walczące przeciw nim zastępy Wodów dując straszliwym, gorącym wichrem.

Jednakże i ta krwawa potyczka, w trakcie której Jednogłowi Wielkobogowie ścierali się ze sobą i znów na przemian łączyli, by wydać potomstwo (Małobogów), które by ku nim przechyliło szalę zwycięstwa, nie przyniosła rozstrzygnięcia. Co prawda Kaukowie i ich Ażdahy opadli z sił, a zaraz potem Kirowie i ich Światłogońce oddalili się na płaskowyż zwany Równią Welańską, gdzie osiedli i wyłączyli się z dalszej walki, ale żadna z Mocy ni żaden z Żywiołów nie mógł zapanować samodzielnie nad wszym światem.

Zawarto kolejny rozejm, ponieważ wszyscy czuli się wycieńczeni bojem. Bogowie Żywiołów i Bogowie Mocy zgromadzeni teraz w dziewięciu stronnictwach usiedli na Równi, u dziewięciu ognisk, radząc co dalej począć i knując plany przeciw sobie. Uradzono, że korzystając z nieśmiertelnej materii jaką Światowit zostawił w różnych postaciach po wszym świecie nim się zawił w Kłódź, trzeba ukształcić Potwory. Tak też zrobiono.

Powstało Dziewięć Potworów, które miały wspomóc Żywioły i Moce w rozstrzygnięciu walki. Jednakże Jednogłowi przecenili swoje możliwości. Potwory wymknęły się spod ich kontroli i rozpoczęły między sobą niszczycielską bitwę. Trzy z nich toczyły Bitwę o Ziemię, trzy Bitwę o Welę, zaś trzy pozostałe Bitwę o Niebo. Świat był w trakcie tych bitew obracany w perzynę, a piękne dzieła Bogów zamieniły się w proch. Ziemia została zrujnowana, Wela także zamieniła się w pobojowisko, a Niebo ledwo trzymało się kupy. Bogowie ponosili nieustannie wielkie straty. Boruta stracił oko i na zawsze okulał, Czsnota o mały włos nie rozsypała się na kawałki, z czterdzieściorga dzieci Chorsa ocalało tylko dwoje, dziewięciu synów Swaroga zostało pożartych, jeden z Potworów wyżarł też lewy bok Chorsiny, Prawic stracił jedną rękę.

Sklepienie Niskiego Nieba nad Ziemią trzymało się na drzewie wyrastającym z wierzchołka Góry Trzygław, nazywanym Ósicą. Pozostałe nieba trzymały się na Przypórze Pierwni (Niebo Najdalsze), Gwóździe Głębi (Niebo Głębokie) i Stóżarze Niebieskim (Niebo Wysokie). Potwory w zapamiętaniu pożerały tęczowe mosty, rzucały w siebie łańcuchami górskimi, wypijały morza, rozbijały gwiazdy. Gdy zaczęły łamać kolejne Drzewa Świata i Niebo popękało grożąc całkowitym zawaleniem, a trzęsący się ze strachu Jednogłowi przycupnęli w Lęgowisku na cyplu Trzygławia, przypominając raczej robactwo niż potężnych władców, po raz pierwszy od początku stworzenia Światowit opuścił Kłódź by ratować od upadku swoje dzieło. Na szczęście Jednogłowi nie potrafili uczynić Potworów nieśmiertelnymi, choć taki był ich zamiar. Światowit pozbawiając ich innych główni (głów i obliczy) pozbawił ich bowiem odpowiednich mocy stwórczych. Dzięki temu Potwory, choć wieczne, były śmiertelne i dało się je zabić, rozerwać ich ciała, a z ciał tych uczynić inne wieczne stworzenia. Światowit na własnych barkach podtrzymał całe Niebo, a Potworom ukręcił łby, po czym zlecił Jednogłowym by natychmiast rozszarpali pozostałości po Potworach na wiele kawałków. Czterdzieścioro Jednogłowych Wielkobogów i Małobogowie, ich czterdzieścioro ośmioro dzieci, rzuciło się ochoczo do tej pracy pragnąc wymazać swe winy. Lękano się okrutnie gniewu Boga Bogów pamiętając, co uczynił ze swymi pierworodnymi synami Zniczami.

Przypór, Gwózd, Stóżar i Ósica były czterema kawałkami dawnego Wsporu Świata, który się Światowitowi kiedyś połamał. W ciele jednego z Potworów, olbrzyma Światogora zwanego Podbójem znalazł się także fragment owego Wsporu. Dlatego Bóg Bogów szkielet Podbója wbił w Równię Weli, przez co powstały tam wysokie góry i szczyt zwany Wierchem Weli, a z głowy tego Potwora wyrosło nowe Drzewo Świata – Wierzcha, nazywane też Wierszbą lub Wiechą. Miało trzy konary, lecz cztery wierzchołki i na nich oparło się teraz Całe Niebo. Drzewo pokryło się srebrnymi liśćmi, zakwitło białym kwieciem i wydało złote owoce (Łużyczanie widzą w Wierszbie Jabłkodąb a w jej owocach Złote Jabłka, Polanie widzą Wierzbę a owoce mają za Złote Gruszki, Mazowie widzą Potrójny Dąb-Jawor-Osikę a owoce mają za Złote Żołędzie, Chorwaci prawią o Trójjodle, jeszcze inni o Trójsośnie lub o Potrójnej Morwie).

Jednogłowi dobrali się parami i rozerwali Potwory na Osiemdziesiąt i Osiem części. Każda para ukształciła ze swych części odmienny ród Przedstworzów złożony z czwórki, lub piątki Bogunów bądź Boginek. Przedstworzowie stali się poronnymi dziećmi owych par boskich, jako że nie zostali poczęci płciowo i nie byli nieśmiertelni. Tak narodzeni Przedstworze zostali sługami Bogów i ich pomocnikami w ziemskich, welańskich oraz niebiańskich pracach. Nazwano ich Przedstworzami z kilku powodów: po pierwsze powstali podczas Bitwy o Przestworza (Niebo, Welę i Ziemię), po drugie powstali w przestworzach, po trzecie zostali przepotworzeni z ciał Potworów, po czwarte stworzeni rękami Jednogłowych. W tej postaci dotrwali do kolejnej wojny, Wojny O Krąg. Wtedy dopiero zostali Ustokrotnieni. Zabieg ten, dokonany również przez Jednogłowych, nadał im dzisiejsze rozmiary i sprawił, że ich liczba wzrosła stokrotnie a choć znacznie się przez to pomniejszyli, ich siły również poważnie wzrosły. Od tego momentu zaczęto ich nazywać Stworzami. Wtedy właśnie Stworze przyjęli postać i wymiary, jakie mają do dzisiaj.

Gdy z Potworów powstali Przedstworze Światowit ustalił nowy porządek, dokonał podziału Niw między Bogów i dał im taje, by znaczyli nimi swoje rzeczy i włości. Zakazał kłótni, ustanowił zwierzchnictwo Peruna nad Żywiołami, oraz Prowego nad Mocami, i nakazał uporządkowanie Przestworzy po zaistniałych zniszczeniach. Tym sposobem narodziły się w swym dzisiejszym kształcie Przestworza, jak i Przedstworzowie poczęci z Potworów, którzy przemienili się później w Stworze.

Światowit uspokojony ułożonym porządkiem zamknął się ponownie w Kłódź, lecz jego polecenia zostały potem złamane i znów wybuchła wojna.


Źródło oryginalnego artykułu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s