Narodziny Mazonek i ich najdawniejsze dzieje

Mazons


Taja 22 – Narodziny Mazonek i ich najdawniejsze dzieje. Maza, Łagoda-Lęda i Węda były siostrami narodzonymi z krwi Boga Wojny i Walki, Pana Wojów – Ładziwa-Diwa, zwanego też Włodzicem i Ładziwcem. Sturęki Łado jest więc ich dziadem a Dziewanna babką. Stąd też późniejsza wielka cześć, jaką Mazonki oddawały zarówno Ładziwcowi jak i Ładowi oraz Dziewannie.

Według kapiszt burskich ze Wschodu, każda z tych dziewcząt miała inną matkę, a podług podań kapiszt południowych, ich matką była Łada-Łagoda, dla której Ładziw był tylko pasierbem.

Powiadają południowi mudrowie-żegłowie Cakonów-Czakonów i Skrytów-Skortów z Wyspy Skryty, a także kapłani-skrytowie z Kijowa, że owe potajemne narodziny, które oboje z bogów pragnęli ukryć przed innymi Welanami, dokonały się w ziemicy istyjskiej, na Łukomorzu, u ujścia rzeki Dźwiny. Ich przybraną matką została Jaśniena II Istyjska, a przybranym ojcem burski mąż Jaśnieny kniagan-kagan-aga Nor.

Jednakże wschodni kaziciele burscy i rzekacze istyjscy przekazują, że matkami tych trzech były: Wąda dla najstarszej Wędy, Łada-Łagoda dla średniej Łabędy-Lędy oraz Swara, lub Daboga-Dobra, dla najmłodszej Mazy, którą zwano też Mazją, Azją, Azową, albo Azowką.


Czytaj dalej

Polskie Amazonki, sarmackie syrenki i wierzenia dawnych Polaków

Amazonki-Syrenki-Sarmaci-Mazonki


Czech postanowił sobie, że jego sleczna, gdy zostanie panią, będzie cicho myła garnki w kuchni i smażyła knedle i — osiągnął to w całej pełni. Niemiec nauczył kobietę kornego wyszywania wodnym ściegiem Guten Morgen na ręcznikach. Moskal umiał doskonale okiełznać ogromny, czarnomorski temperament rosyjskiej kobiety i trzymał ją tak długo, jak dało się, w tiurmie. Zaś Polak, już od czasów przedhistorycznych to najgrzeczniejszy z rycerzy. Pani jego była zazwyczaj taką — jaką sama być chciała… Rycerz zaś wcale tego nie żałował. W każdym razie zyskał w niej ruchliwą współpracownicę i cudotwórczą inspiratorkę” — pisał przed wojną Stanisław Wasylewski. Z uwagą studiując polskie dzieje, zwłaszcza te najdawniejsze jako tako znane, czyli piastowskie, co rusz trafiamy na różnorakie potwierdzenia tej opinii. Warto wziąć to pod uwagę: studiując dzieje kobiety w chrześcijaństwie, Polskę trzeba rozpatrywać osobno. Nie da się tutaj sensownie wnioskować z tego, co mamy w innych, nawet sąsiednich krajach.

Najdawniejsze podania o terenach Polski wskazują, że była to ziemia Amazonek, w każdym razie ziemia o wyjątkowym statusie kobiet. Jedną z najstarszych relacji jest Księga dróg i królestw Al-Bakri’ego, hiszpańsko-arabskiego podróżnika i historyka, spisana ok. 1068 w Kordobie. Opisuje on, że na Zachód od Rusi leży „wielki gród kobiet” i są to ziemie Mieszki (a nie Mieszka) — największe ziemie słowiańskie w roku 965. Cytuję za Brücknerem: „Co się zaś dotyczy ziemi Mieszki, to ona największa z ich ziem. (…) I graniczą z Mieszką na wschodzie Ruś a na północy Prusy. (…) I na zachód od Rusi gród kobiet. Władają ziemiami i niewolnikami a rodzą od swoich niewolników, i jeśli z nich która syna urodzi, to go zabija. Jeżdżą zaś konno i osobiście występują do walki i śmiałością i męstwem są nadane. Mówi żyd Abraham Jakóbowic [ 1 ]: ‚Wiadomość o tym grodzie pewna. Opowiedział mi to Otton, król rzymski’. I na zachód od tego grodu (jest) plemię słowiańskie zowiące się narodem Awbaba, a żyje ono na błotach na zachód i północ od ziemi Mieszki.” [ 2 ]

To że jeden kronikarz arabski, opierający się na relacji handlarza żydowskiego, powiadają, że Polska to kraj Amazonek, sprawy nie przesądza. Mogli pobłądzić. Cofnijmy się zatem do Starożytności, kiedy powstały mity o Amazonkach.

Wedle najstarszych podań ludy sarmackie co najmniej zahaczały o polskie ziemie. Od późnego średniowiecza rozwija się w Polsce sarmatyzm. Polacy nie utożsamiają się już ze Słowianami. Dawniej Słowian uważano za odłam Germanów (stąd na Soborze w Konstancji przedstawiciele Polski przypisani są do nacji germańskiej). Czym wyróżniać się mieli Sarmaci? W przeciwieństwie do Słowian czy Germanów — nie byli schrystianizowani. Jest jednak coś jeszcze bardziej charakterystycznego: Nieodmiennie wysoka pozycja kobiet. Znów się nam Amazonki pojawiają, tym razem u Herodota z Halikarnasu (484-426 p.n.e.), który podaje, że zachodni Sarmaci (Sauromaci) to lud pochodzący ze związków Amazonek ze Scytami. Herodot podaje, że sarmackie kobiety na równi z mężczyznami biorą udział w wojnach a ich nadzwyczajną pozycje tłumaczy amazońskimi korzeniami.


Czytaj dalej

Mazonki z Mazowii czyli Amazonki – jak to było? – z Księgi Ruty

Amazonki Mazonki AmazonsNarodziny Mazonek. Maza, Łagoda-Lęda i Węda były siostrami narodzonymi z krwi Boga Wojny i Walki, Pana Wojów – Ładziwa-Diwa, zwanego też Włodzicem i Ładziwcem. Sturęki Łado jest więc ich dziadem a Dziewanna babką. Stąd też późniejsza wielka cześć, jaką Mazonki oddawały zarówno Ładziwcowi jak i Ładowi oraz Dziewannie.

Według kapiszt burskich ze Wschodu, każda z tych dziewcząt miała inną matkę, a podług podań kapiszt południowych, ich matką była Łada-Łagoda, dla której Ładziw był tylko pasierbem.

Powiadają południowi mudrowie-żegłowie Cakonów-Czakonów i Skrytów-Skortów z Wyspy Skryty, a także kapłani-skrytowie z Kijowa, że owe potajemne narodziny, które oboje z bogów pragnęli ukryć przed innymi Welanami, dokonały się w ziemicy istyjskiej, na Łukomorzu, u ujścia rzeki Dźwiny. Ich przybraną matką została Jaśniena II Istyjska, a przybranym ojcem burski mąż Jaśnieny kniagan-kagan-aga Nor.

Jednakże wschodni kaziciele burscy i rzekacze istyjscy przekazują, że matkami tych trzech były: Wąda dla najstarszej Wędy, Łada-Łagoda dla średniej Łabędy-Lędy oraz Swara, lub Daboga-Dobra, dla najmłodszej Mazy, którą zwano też Mazją, Azją, Azową, albo Azowką.

Czarownicy Nurscy z Caroduny prawią, że te dziewoje były trzema z dwunastu córek Kąptorgi, spłodzone zostały z nią przez Ładziwca, podczas gdy pozostałe zostały poczęte również po trzy: w drugiej kolejności – przez Nura (Kęcina-Gontyna, Tamara i Odziera), w trzeciej grupie trojaczków – przez Kriwędysa (Zaręba-Żarewa, Dumna, i Mirna) i w czwartej grupie po trzy – z Pałomęża I Pylajmena z Nuruso-Buro-Istów lub Ojca z lęgijskiego plemienia Ojców (Miodewa-Medeja, Tugomira i Kejkaja-Kiedykęda).

Według tych kapłanów wszystkie trzy córki Ładziwca umieszczono w rodzie czarodzieja i wróża Połuczan, pochodzących od skołocko-nuruskich Łyskowiców i Pałkinów ze Świętogór. Przybrany ojciec zwał się Nur Sadko, a dla skrócenia wołano go Sadko, albo Sądek. Ich przybraną matką była zaś Istyjka Jaśniena.


Czytaj dalej

Inne podanie o Mazie-Mazji i Lądzie – mitologia słowian

Leda Lęda Łabęda


Inne podanie o Mazie-Mazji (Azji) i Lądzie (Łagodzie-Łabędzie). Nie do końca wiadomo kiedy się to działo – tuż przed czy tuż po Wojnie o Taje. Część Kącin Południowych i Kapiszt Południowego Wschodu oraz przechowane w Świętych Księgach innych Wiar zapisy i podania powiadają, że to się działo tuż przed Wojną o Taje, objęło czas równoległy do niej, a potem przeciągnęło się na okres Nowej Koliby.

Kapiszty Zachodu i Kąciny Północy opowiadają się zdecydowanie za tym, że działo się to wszystko już w czasach Nowej Koliby, na samiusieńkim ich początku, kiedy jeszcze nie ujmowano czasu w zapisach tajemnych. Według nich ową opowieść należałoby przesunąć w czasie i umieścić ją w Tai Dwudziestej i Drugiej, gdzie jest mowa o Mazonkach, ale dopuszczają ją również we wcześniejszych tajach Księgi Ruty.

My przytoczymy tę opowieść bajną w tym miejscu, jako że tak przyjmuje tradycja Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata, a najbardziej wtajemniczeni kapłani – kudałowie, posiadający do dzisiaj przynajmniej część wiedzy z Arkajamy nakazują w tym właśnie miejscu ją opowiadać i kłaść, czyli zapisywać. Przejdźmy zatem do owej ważnej, a umieszczanej w dwóch różnych czasach opowieści, która według jednych dotyczy tego samego Męża i Widnura, podczas, gdy według drugich jest późniejsza, działa się w Nowej Kolibie i dotyczy Wudnara-Radomudry oraz Drugiego Męża-Mążynosa, a także ich brata Serpęty – trzech władców z wyspy Skryty.

Wiele ważnych grumad żerców i mudrów wykłada, że Wojna o Taje rozgrywała się tylko ciut wcześniej niż Wojna Widłużańska (o Troję-Widłużę) i ludy Królestwa Sis nie zdążyły się na tyle odtworzyć przed ową wojną widłużańską, aby ją wygrać, tak samo jak wszystkie poprzednie wojny. Miała więc ona miejsce niedługo po powtórnym narodzeniu się Zerywanów z Pępów w Jaskini Lęgu pod postacią Kruków, a więc na początku czasu mierzonego. Musiało to być tak wcześnie, że nawet w czasie mierzonym nie zostało ujęte i dlatego wielu kapisztom poplątały się postacie i okresy z tymi wydarzeniami związane. Zatem można ową opowieść równie dobrze rozpocząć w tym miejscu i pociągnąć dalej, jak i umieścić w czasach opowiadanych przez Taję Dwudziestą i Drugą o najdawniejszych dziejach Mazonek.


Źródło oryginalnego artykułu


Czytaj dalej

O Wudnarze-Radomudrze i Mężu-Mążynosie – mitologia Słowian

Wudnar


O Wudnarze-Radomudrze i Mężu-Mążynosie, zwanych Widnurem Drugim i Drugim Mężem – według mudrów-żegłów cakońskich ze Skryty.

Po Wojnie o Taje Skrytę zajęli i zaludnili potomkowie Bogatyrsów, z których krwi pochodziła Łagoda-Lęda oraz Mądochowie-Mynżanie, Skrytowie i Cakonowie. Ci przejęli władzę nad nielicznym miejscowym ludem-nieludem, który był czarny jak wulkaniczny pył, zwał się Połyskowicami, a któremu przewodził król Gwizd z rodu Pyłozłotogłowych. Z wyspy wyprawiali się owiż nowi włodarzowie na morze i lądy, gdzie bano się ich jak ognia, bowiem wielce byli waleczni. Zwłaszcza Skrytowie słynęli z umiłowania  wojaczki i wielkiego pożądania skarbów. Za skarbami gotowi byli przebyć Pustynię Pustyń i Morze Mórz. Bogatyrsowie chcieli władzy, Skrytowie skarbów, Mądochowie chcieli ziemi, Cakonowie zaś chcieli wiedzy i ciągle ulepszali wszystko co im wpadło w rękę.

Część wojowniczych Skrytów pod dowództwem Kajkeja (Kajżekieja) i jego przybranej córki Mazonki Kejkaji (Kiejkędy), dotarła do Windii, gdzie posłyszeli wieści o wielkim bogactwie Brzeganów, którzy skryli olbrzymie skarby na swojej ziemi. Wieści te mówiły też, iż rządzi Brzeganami gromada kapłanów kopaczy zwanych bierygami, którzy potrafią skarby w ziemi znajdować. Tak więc znaleźli Skrytowie owych Brzeganów i gromadę bierygów i od tej chwili łupili ich często, a też  zabijali i niewolili. Jako niewolników sprowadzali ich zaś na Skrytę, by tutaj także kopali podziemne korytarze i szukali skarbów. Tak właśnie powstał słynny na cały świat Skrytyjski Skrynt, czyli błędyniec. Między bierygami Brzeganów był najmędrszy z ich mudrów niejaki Dodoł, który potrafił wykopać każdy korytarz i podziemny pałac, a także wykonać każdą rzecz, jaką kto zapragnął. Ten pochodził z Brzeganów z północy, którzy mieszkali opodal Draków i Odrysów nad rzeką Oderwą, czyli Odrą. Brzeganowie, tak ci z północy, jak i ci ze wschodu, z Windii, nazywali Skrytów Skrytowyrwami, a określenie to uchodziło wśród nich za równoważne z mianem największego złodzieja, mordercy i łajdaka.


Czytaj dalej