Bóg Weles

 


Weles syn Czarnogłowa i Białobogi. Włada Welą, jest jej gospodarzem i panem, odpowiada za urządzenie Weli i to co się dzieje w Nawiach. Posługuje się Drabiną Siedmioszczeblową (albo Trzydziewiętną), siekierką-wałem Trebiną-Walachą, Złotą Czaszką Ludzką i Złotą Czaszką Końską. Wilks – Pan Zaświatów, Władcy Weli, Pan Żywota po Śmierci.

Weles jest największym złodziejem między bogami, a najzuchwalszą z jego kradzieży było uprowadzenie bydła niebiańskiego, znajdującego się wówczas pod opieką Peruna. Potem ukradł także kozy i barany z zagrody Bożeboga, tuż przed wypędzeniem trzody na ziemskie łąki.

Weles jest władcą Welańskiego Lasu – Rajca położonego w Nawi Raju -miejsca odpoczynku wojowników.

Weles, w swoim zamyku w Nawiach, miele na Czarną Mąkę część złyródzi, które mu przynosi Przepląt. Gdy się ową czarną mąką sypnie komu w oczy, spotka go zły przypadek lub śmierć. To samo, kiedy ktoś jej wrażą ręką dosypie po kryjomu do pokarmu ofiary. Nazywają więc także Welesa Boskim Młynarzem, tak jak Rgiełca, a również i Pasterzem Dusz – bo prowadza je na wypas w Łąki Nawne, by się wykarmiły przed dalszą drogą ku Bogu (lub przed powrotem na Ziemię). Tylko dusz z Piekła nie zabiera nigdy na popas.



kolovrat1


WELES


Znaczenie mian i imion oraz przydomków, i ważniejsze pojęcia wywodzone z jego miana:

WELES – miano Pana Weli, Władcy Zaświatów, boga Śmierci – rozkłada się na dwa człony wel- i -les. Pierwszy z nich oprócz pojęcia Władający Welą, Wel – mieszkaniec i król Welów (Zmarłych) znaczy takżewielki (welmi – wielki). Człon -les określa władającego lasem (symbolem siedliska tajemniczych i ciemnych sił, bezładu i Zaświatów). Weles jest władcą Welańskiego Lasu – Rajca położonego w Nawi Raju -miejsca odpoczynku wojowników.

Welan to Władca Weli i Welów, czyli mieszkających na Weli. Welowie to nie tylko zmarli, ale Bogowie, Stworze, Zdusze i zwierzyna skrzysta (skrzydlata) – welańska. Welan oznacza też Władającego Welańskimi Łąkami, Lędami (welańskim lądem, czyli Niwą Niw).

Przydomek Wałs – znaczy przede wszystkim Wielki (wołos), męski (wał), włochaty (wołos), władyka (właściciel, niepodzielny pan Weli). To właśnie miano łatwo w okresie chrystianizacji połączono ze świętym Własijem i zmieszano kompetencje Welesa z Wołosem-Rogalcem, synem Spora, Opiekunem Bydła (wołów)Wszystkie związki wynikające z rdzenia wał i jego odmian omówiono przy opisie Wodo-Wełma.

Przydomek Welgs (Wilks) nawiązuje zarówno do znaczenia wielki, jak do lśniący, połyskujący, a także dolgnąć i leżeć (legać, lec, polec). Oznacza to szczególną rolę Welesa w opiece nad zmarłymi – poległymi, czyli wojownikami. Jednocześnie jest to nawiązanie do bajumitu mówiącego o klęsce Welesa, który stracił całe skradzione bydło świata, a jedyne, co mu pozostało, to wilki, które od tamtej pory pasa, choć nie są nawet jego własnością. Słowa wilk (wołk) i wołek (wół) mają wspólne źródło w tym właśnie baju, który opowiada inna Taja w tym tomie.

Nazwa Weli ma szereg odniesień określających jej wymiary znaczeniowe dla dawnej wspólnoty Sławian. Wela – znaczy wielka, także ciężka, silna (walny – silny). Walaniem nazywano taczanie, turlanie i uderzanie o siebie, wielkanocnych jaj (walne jaja – silne, życiodajne jaja), waliti, walati – toczyć, walić – uderzać. Jak wiadomo święto przesilenia, nowego roku, a jednocześnie nowego życia, czyli Święto Wiosny, łączyło w sobie także obchody związane z czcią dla duchów zmarłych, topieniem Śmiertnicy-Marzanny, i odradzaniem się żywego świata ze śmierci. Welna noc – wielka noc, to miano nocy przesilenia, pomiędzy pierwszym a drugim dniem święta. Jajo zajmowało w obrzędzie wiosennym szczególne miejsce (i tak pozostało do dzisiaj)a.

Z pojęciem Weli i Welesa wiąże się również znaczenie walka, walczyć – zmagać się, walić – uderzać, wał –fala, walać – poniewierać się, wlec – ciągnąć, uprowadzać wbrew woli. Inne nawiązania prowadzą do woli –siły wewnętrznej, wiary, wolności – wolnej woli, swawoli – swobody, wąwoli – własnej woli, niewoli –pozbawienia woli. Ten krąg wskazuje na dwuznaczny stosunek ludzi do spraw zaświatów i śmierci – jednocześnie wyzwalających od zgryzot żywota, jak i niezależnych od wolnej woli człowieka, odbywających się wbrew woli jednostek. Inne znaczenia związane z pojęciem Weli to: wawel – wądół welański, wąwóz welański, uwal – dolina (czes.), uwala – dolina (serb), wał – wzniesienie, długi nasyp (tu np. Żmijowe Wały – nadnaturalnych rozmiarów wielokilometrowe wały na Ukrainie). Te ostatnie znaczenia nawiązują do brzegów Nawi i krawędzi zaświatów (Skraja Weli). W języku czeskim przetrwało miano Walaszka – zarówno jako imię bohaterki, pramatki Czechów, jak i nazwa przedmiotu, walachy – siekiery. Walacha była narzędziem Welesa – toporem do gruchotania kości. Na jeszcze inny ślad dawnego znaczenia naprowadza miano wałach, serbskie wlach, wlasze – koń wytrzebiony, więc weleszyć – trzebić, walaszyć – ciąć siekierą Welesa, uśmiercać, pozbawiać możliwości ródczych, pozbawiać potomstwa. Najprawdopodobniej stąd wzięło się miano ludności romańskiej, które wśród Słowian brzmi Własi, Wlachy, Wolochy, Wołosi, co znaczyło wielcy, potężni, ale i wymierający, wytrzebieni, bezpotomni.

Inne niebiańskie nawiązania wskazują na vlastici – baby (od włosów, długowłose). Vlasici to serbska nazwa Plejad, czyli gwiazdozbioru Bab. Także wełna – runo, pierwotna nazwa Welonu (Wełon, Wełen) – Sieci Przepląta, w którą została schwytana rozpadająca się Buła. Welń, weń, wolna przestrzeń, przestrzeń niebieska, powietrze, przestwór, zewnątrz.

Niebiańska, czy też Niebieska, Drabina Welesowa ma siedem szczebli i jest nazywana Siedmioszczeblową przez kątyny tradycji zachodniej (winetskiej). Według tradycji kapiszt Wschodu (gleńskiej) ma ona trzy razy po dziewięć szczebli i jest zwana Niebieską Drabiną Trzydziewiętną. Po tej drabinie schodzą dusze zmarłych do wnętrza Komory Sowiego ze szczytu Nawielnej Góry. Na drodze do Zaświatów czyha na dusze zmarłych wiele niebezpieczeństw. Pierwszym z nich jest czuwający pod Szklaną Górą Nawielną smok Wizunas, który dmuchnięciem spycha ze zboczy tych, którzy bluźnili przeciw bogom. Drugim jest możliwość usunięcia przez Welesa owej drabiny spod nóg człeka urągającego boskim prawom. Z tego powodu, aby zabezpieczyć zmarłego w welańskiej drodze, dołączano do jego ekwipunku prawdziwe kładki i drabiny, które razem z ciałem palono na stosie. Z czasem zastąpiono owe przedmioty wypiekanymi z ciasta lub czynionymi z gliny namiastkami. Drabiny i kładki jako pieczywo świąteczne poświęcone Welesowi wypiekano w każde święta Dziadów – cztery razy do roku.


W dworze-tynie Welesów jest także Komora Welesa i Komora Nyi. Tych dwoje jednak rzadko tutaj bywa. Weles woli czas spędzać w Założy albo u Wyraju, a Nyja w swoim zamyku w Pustoszy Otchłani.

Dwór-tyn Welesów jest uczyniony z kamienia wstęgowanego biało, czarno i szaro. Zwą ów czarowny kamień welesowy onyksem, bo ma on moc zwalczającą nycie-śmierć, znikanie, umieranie. Tyn zajmuje całe wnętrze Onawielnej Góry.

Okolicę Przylądu Sowiego, Wawelu i Szklanej Góry porasta bojarysznik, czyli głóg wywołujący wielki strach swoim szelestem, jałowiec pachnący – co przyprawia o zawroty głowy, ciemiężyca wywołująca wonią przygnębienie, łzopędna cebula Lelija i ziele nawrotku oraz przywrotku. Mają tu siedlisko żmije, powietrzem fruną bezszelestne ćmy olbrzymy – Trupie Główki, a w gałęziach głogów pohukują puszczyki.

W Komorze Welesa znajduje się jego onyksowy tron, na którego prawej poręczy spoczywa Wiecznieżywa Złotoczaszka Ludzka, a na lewej taka sama Złotoczaszka Końska. Na prawym zwieńczeniu oparcia tronu przesiaduje lelek, a na lewym wrona. Do tronu wiedzie kobierzec z żywych główek kwitnącego lulka. U stóp Welesa, gdy tu zasiada, wije się jego ulubieniec, syn – Czarny Wąż – Ginwojt. Weles, odkąd stracił swój pałnasiek w walce, przyjmuje bogów dzierżąc w prawicy swoją małą ołowianą siekierkę-wał, zwaną Trebiną-Wałacha. Komnata Welesa wsparta jest na dziewięciu słupach.


Gdy idzie o roboty Welesów, wiadomo, że wiążą się one z przyjmowaniem w Zaświaty dusz zmarłych, trzymaniem pieczy nad nimi w ich zaziemskim bycie, koniecznością ciągłego pilnowania Nawi, dbałości o stan Piekła, Raju, Otchłani i Założy. Uważa się, że Weles, w swoim zamyku w Nawiach, miele na Czarną Mąkę część złyródzi, które mu przynosi Przepląt. Gdy się ową czarną mąką sypnie komu w oczy, spotka go zły przypadek lub śmierć. To samo, kiedy ktoś jej wrażą ręką dosypie po kryjomu do pokarmu ofiary. Nazywają więc także Welesa Boskim Młynarzem, tak jak Rgiełca, a również i Pasterzem Dusz – bo prowadza je na wypas w Łąki Nawne, by się wykarmiły przed dalszą drogą ku Bogu (lub przed powrotem na Ziemię). Tylko dusz z Piekła nie zabiera nigdy na popas.


Lei i Polel, bliźniaczy synowie Łagody i Welesa

Jest oczywiste, że Nyja-Śmierć nie może być niczyją matką. Nie przyłożyła ręki nawet do ożywienia Zduszów, bo czego się tknie, to natychmiast obumiera. Weles potrzebował jednak pomocników, więc matką jego potomstwa musiała zostać inna bogini. Tylko Łagodzie, spośród wszystkich bogiń, zachciało się mieć dzieci z Welesem. Żonie Łada zależało na utrzymaniu więzi między Zaświatami a pozostałym światem, na wprowadzeniu ładu w obszar zmarłych i Królestwo Ciemności. Ładność-układ (układność), ładność-porządek i ładność-piękno to główne obszary starań bogini.

Swoim czynem Łada-Łagoda zamierzyła złagodzić okrutny obrząd ostatniego przejścia i złączyć świat zmarłych ze światem żywych. Dokładnie w tym samym czasie, kiedy Łado uganiał się za Dziewanną, Łada-Łagoda uwiodła Welesa zamieniwszy się w białą łabędzicę. Działo się to w Nawi Raju na płaskowyżu Stu Pór. Nie zamierzała zostawiać potomstwa Welesowi, więc kiedy przyszła właściwa pora, złożyła jajo w Jaskini Kłów na Ziemi. Weles jest jednak największym złodziejem między bogami, a najzuchwalszą z jego kradzieży było uprowadzenie bydła niebiańskiego, znajdującego się wówczas pod opieką Peruna. Potem ukradł także kozy i barany z zagrody Bożeboga, tuż przed wypędzeniem trzody na ziemskie łąki. Weles podpatrzył Łagodę i wyczekawszy chwili, kiedy bogini oddaliła się na pewien czas, ukradł jajo. Nyja nie chciała się nim zająć, tak samo jak nie przejawiała później żadnej ochoty do dawania życia Jaju Dziewanny (także wykradzionemu przez Welesa). Bóg Zaświatów sam wysiedział jajo w Jaskini Skłonu. Wkrótce narodzili się z niego dwaj bliźniacy. Pierwszy przyszedł na świat Lei, zwany też Lelijem, Smętem albo Mogiłcem. Drugi z bliźniaków nie mógł się przebić przez skorupę i Weles musiał mu pomóc. Tego drugiego nazwał bóg Polelem, jako że przyszedł na świat po Lelu, a także Sowicą, Posępem i Popiołem.


W tym samym czasie Weles i Chors dowiedzieli się o pozostającym w Jaskini Kłów na Ziemi rozpołowionym jaju. Chors przybył tam pierwszy. Zobaczył, że jedna połówka jaja zupełnie sczerniała. W drugiej wciąż tliła się skra żywota. Połknął ową żywą połówkę, bo jajo było bardzo wystygłe. Przeniósłszy je tym sposobem do własnego tynu, zwymiotował, jako że w jego trzewiach nie mogło się żaląc. Chorsina zajęła się jajem bardzo pieczołowicie i po jakimś czasie urodziła się z niego Krasatina. Weles, który przybył do Jaskini Kłów później, zastał tam tylko, jak się zdawało martwą, czarną połowę zarodka. Mimo to wziął jajo ze sobą do Świata Zmarłych, mając nadzieję, że Nyja zechce je wysiedzieć i wreszcie doczekają się wspólnego potomstwa. Nyja nie chciała o tym jednak słyszeć. Weles sam wysiadywał więc jajo, a kiedy nie przynosiło to skutku, poprosił o pomoc Plątwę i wysiadywali je na przemian. Jajo ożyło i wyskoczyła z niego w pełni ukształcona bogini – Dzieldzielija. Weles postanowił wychować ją po swojemu, czuł się jej ojcem i matką. Chorsowie oddali Krasatinę Dziewannie i ta zamieszkała razem z matką na dworze Ładów. Łada-Łagoda traktowała obie bardzo ciepło, zwłaszcza że sama była wtedy ciężarna. Zaraz też urodził się Ładziw, który stał się szczególnie bliski jej sercu.


„Sprawa stanęła w końcu na równiańskim zborze. Perun nakazał Plątom i Welesom, by zwolnili boginię i by Dzieldzielija wróciła do dworu Kupały. Weles nie zamierzał się godzić z wyrokiem. Uszedł z Dzieldzieliją w Otchłań i tam się obwarował. Kupała z kolei nie czekał bezczynnie. Ponownie zszedł w Zaświaty i zmierzył się z Welesem. Swoją pałą rozłupał jego nasiek, obezwładnił Dzieldzieliję i przerzuciwszy ją sobie przez bark ruszył w drogę powrotną. Weles wysłał za nim swoich pomocników – Krwiożercze Czaszki. Krwiożercy ścigali Kupałę przez Otchłań, Piekło i Założę, a potem przez Niwę Welesów i Chorsów. Przez cały czs kąsali go, wyżerając z łydek i pleców kawały boskiego ciała. Niwa Chorsa pokryła się krwią Dziwienia. W Chorsowym dworze była w tym czasie Chorsina, Chorzyca i Dziewanna z Krasatina. Widząc co się dzieje, że Kupała zaraz padnie śmiertelnie poraniony, otworzyły mu wrota i wpuściły go…”


„Wśród ojców Pożary byli ich zdaniem Chors i Chorsawa, Stryja (niezadowolona z tego, że rozporządzono bez jej zgody Wiatrem Południowym i Gorącym Powietrzem), i wszyscy pięcioro Wodowie, obawiający się gorejących synów Swaroga. Wpierw Pożarę puszczono na Welę, by wytropiła kryjówkę Daby. Ta zeszła do Nawi i w Piekle starła się z samym Welesem. Weles pokonał potwora i obciął mu ogon, który posiekał na siedem kawałków. Tym sposobem mieli się zrodzić najstarsi, najpierwsi Przedstworzowie, prabogunowie Welesożary, którzy poszli służyć nowemu ojcu i pilnowali komnat, gdzie przebywała brzemienna Daboga-Daba. Pokonana Pożara, rozwścieczona z bólu, ruszyła na Niebo i poczęła je w zatrważającym przyspieszeniu niszczyć…”


„Denga była narzeczoną Perunica, ale na dzień przed weselem porwał ją z niebiosów do Nawi Weles, kradnąc jednocześnie skrzyste niebieskie bydło z welańskich łąk. Wszyscy Runowie rzucili się w pogoń za złodziejem, który umyślił zapełnić Nawie boskim bydłem, a z Dengi uczynić żonę dla Lelija-Smęta. Runowie razem z Wiłami i Ładem dopadli Welesa u progu Nawi Piekło. Część zwierząt miała połamane i powyrywane skrzydła. Te Wiłowie zabrali na Ziemię, gdzie na zawsze zostały. Resztę odbito, pokonawszy Welesa i Welesożary. Łado zwyciężył Welesa w pojedynku, ale nie uczynił mu krzywdy.”


Dalsze narodziny

Czynili to znowu, zmieniając tumy w trakcie płodzenia. W tumie Rui poczęli więc Prawo i Cnotę (Prowego i Czstnotę-Pirwę) oraz Bożeboga i Ubożę-Domachę, zwaną Radogódzą (Gospodarstwo i Dom), a także Rgła z Reżą (Rolę i Łąkę). Potem u Jesza powili Chorsa z Księżą-Chorsiną (Tajemnicę i Wiarę), Roda z Rodżaną (ci zrodzili się z białobożego Jaja) oraz Łada-Kołatę i Ładę-Łagodę. Potem, w tumie Kostromy, narodzili się Weniowie – Podag z Pogodą (Droga i Weń), Morowie – Mor z Marzaną (Zaraza i Starość-Zapomnienie) i Nawiowie – Weles z Nyją (Zaświat i Śmierć). Na koniec, w tumie Janiny, wywili z siebie bliźniacze pary Mokoszów-Zrzebów (Zrzeb i Wierg), Plątów (Zamęt i Niezgodę) oraz Dziewów (Żądzę i Miłość).


MOR i MARZANNA – para bogów Zagłady. On jest Władcą Zarazy, ona Panią Starości i Zapomnienia. Ich odpowiednikami wśród Istów byli Patollo – bóg Zmarłych i Podziemia oraz Giltine – bogini Nieszczęścia i Śmierci. Oprócz nich występowała jednak, tak jak i u Sławian, druga para bóstw związanych ze śmiercią, Welns i Wielona. Tych dwoje odpowiadało za życie na Weli, życie po śmierci. U Sławian rolę tę pełnią Weles i Nyja. Nyja jest jednocześnie boginią Śmierci.


„Dalej, po samym środku Rajca, rzeka rozdziela swój bieg, kierując część wód w pierścień okalający ze wszech stron wyspę Weń. Na wyspie tej rośnie Drzewo Wyraj.

To tutaj Pogoda ukryła, pomiędzy tysiącznymi konarami, ptaki wykradzione Borucie. Zamknęła je na wyspie, a klucz oddała Wronie. Wrona, będąca ptakiem Welesa, zdradziła Pogodę, otwierając Wyraj bez jej wiedzy. Weles chciał zawładnąć wszystkim, co żywe. Przepiórka wszczęła wielki płacz widząc, jak Weles porywa ptaki, by je zepchnąć w Otchłań. Krzyk Przepiórki obudził śpiącą boginię i Matka Ptacha rozprawiła się z Welesem. Od tamtego czasu klucz do Wyraju posiada Przepiórka. Jest ona ptakiem Przepląta, ale wiernie strzeże wyspy przed zakusami innych niż Weniowie bogów.

Stąd się bierze obrządek urządzania, z ostatniej kępy zboża w czasie Zarzynku, Przepiórki, której ściąć nie wolno aż do odlotu zimowego przepiórek. Ponoć wszystkie ptaki, które wylatują z ziemie Sławian na zimę, lecą prosto na Weń, do Wyraju. Chociaż na Ziemi jest im dobrze, to w Rajcu jednak najlepiej…”


Najważniejszym miejscem Raju jest las nazywany Rajcem, który jest siedzibą wszystkich wojowników poległych w boju i krainą Wiecznych Łowów. Często nawiedza ów las cała boska gromada, ale najczęściej bywają tu Dziewanna, Ładowie, Chors, Weles i Sowij. Rajcem opiekuje się osobiście Weles, nigdzie bowiem we wszym świecie nie ma wspanialszych polowań, mogących się z tutejszymi równać trudnością i przyjemnościami. Dodatkowo roślinność, zwierzyna oraz inogi Rajca pochodzące ze wszego świata żywego są, jak wszystko w tej nawi, nieśmiertelne. Długość czasu spędzonego w tym miejscu przez zmarłych zależy tylko od nich samych. Kiedy już się nasycą, podobnie jak przebywające tutaj zwierzęta, mogą się wspiąć po Rajskim Korzeniu Wierszby na jej wierzchołek i wniknąć w światowidową Kłódź.

INNE PODANIA O WELESIE

Weles, Wołos (w źródłach staroruskich: Velesъ, Volosъ bogъ) – bóg słowiański.

A. Czeko-Potocka, Ofiarowanie konia Wołosowi, 1900 r.


Podziemny bóg magii, przysiąg, sztuki, rzemiosła, kupców, a przede wszystkim bogactwa. W tym ostatnim wymiarze przypisuje się Welesowi opiekę nad bydłem, gdyż jego posiadanie było ówcześnie miernikiem dobrobytu. Aleksander Brückner sprzeciwił się jednak postrzeganiu Wołosa jako „bydlęcego boga” i wskazał na podobieństwo imienia bóstwa do imienia świętego Własa (czyli św. Błażeja, dla prawosławnych Słowian opiekuna bydła) jako prawdopodobne źródło pomyłki XI-wiecznych kronikarzy[1]. W folklorze Weles przedstawiany jest jako władca zaświatów – Nawii, na której łąki wyprowadza dusze.

Źródła pisane (Powieść doroczna) podają, że podczas zawierania traktatów przysięgała na niego „cała Ruś” (oprócz wojowników, którzy w tym czasie klęli się na Peruna). Karą za niedotrzymanie przysięgi miało być „wyzłocenie jak złoto” (skrofuloza). Określenie w Słowie o wyprawie Igora wieszcza Bojana jako „wnuka Welesowego” wskazuje na związek boga z magią i poezją (a więc z wołchwami). O Welesie wspominają również późniejsze źródła ruskie (m.in. apokryficzne Chodzenie Bogarodzicy po mękach), zagadkowym jest jednak brak Welesa w spisie bóstw, którym Włodzimierz Wielki postawił w 980 posągi w Kijowie.

Epitet skotij bog (tłumaczony zwykle jako „bóg bydła” – Powieść doroczna) ma analogie starogreckie: skotios – ciemny, mroczny jak ,,Hades” oraz skotioi (paides) – nieletni chłopcy żyjący w żeńskiej, ciemnej części domu kreteńskiego – to prawdopodobnie pozostałość dawnego domu – „babińca” – do którego mężczyźni (prowadzący półkoczowniczy tryb życia) sprowadzali się na okres zimy schodząc z bydłem z letnich pastwisk (por. irański War).

Weles występuje tradycyjnie jako antagonista Peruna, czego ślady zachowały się po chrystianizacji w folklorze jako opowieści o rywalizacji Boga z diabłem (stąd także podstawy do utożsamiania Żmija z Welesem), a nawet św. Mikołaja z Bogiem, czy św. Eliaszem. Motyw ten pokrywa się z ogólnoindoeuropejskim schematem rywalizacji dwóch najwyższych i przeciwstawnych sobie bóstw. Wskazuje się tu zwłaszcza na podobieństwo do hinduskiegoschematu MitraWaruna, zwłaszcza że pod względem etymologicznym i funkcyjnym Weles wykazuje podobieństwo do Waruny. Wyjaśniając rolę Welesa rozpatrywano związek litewskiego Veliniasa z wedyjskim Waruną postulując istnienie boga kary za błąd moralny.

Późnymi wcieleniami Wołosa/Velesa byli prawdopodobnie Trojan (ruski Bojan podczas poetyckiego transu podążał „w trop Trojanowy”) i Trzygłów. Być może Wołos miał swój ośrodek kultu w Wołogoszczy – obecnie Wolgast nad Zalewem Szczecińskim w Niemczech (Wolgast < *Vol(os)ъgost’ ?).

Postać Welesa zachowała się jeszcze w źródłach czeskich z XV i XVI wieku, nawołujących do odrzucenia „grzechów welesa” i mówiących o odsyłaniu „k welesu” (do diabła).

Na obszarze Tatr znane jest prawdopodobnie smocze wcielenie Wołosa – Wołoszyn, a „tam gdzie padł (smok), wyrosła góra Wołoszyn[2].

Gromada otwarta Plejad zwana jest w mitologii słowiańskiej Wołosożarami, Vlašici (Wołoszycy, po serbsku „synowie Velesa”). Echem bydlęcego kultu Welesa może być Turoń.

Partnerką Wołosa/Velesa mogła być postać o imieniu Velevitka, pojawiająca się w folklorze Kaszub (stąd rekonstruuje się lokalną formęteonimu – *Velevit).


kolovrat1


WELES

Ród: Welesów-Nawiów


Zajmowany krąg:
Piąty krąg


Pochodzenie:
Syn Czarnogłowa i Białobogi.


Żona-Siostra:
Nyja


Dzieci, potomkowie:
Lel z Rodu Ładów – syn-bliźniak Łagody i Welesa (albo jeden z dwóch dodatkowych Swarożyców Swaroga i Dabogi).
Polel z Rodu Ładów – syn-bliżniak Łagody i Welesa (albo jeden z dwóch dodatkowych Swarożyców Swaroga i Dabogi).
Dzieldzielija córka Welesa i Plątwy, Dziwienia, Dziewanny.
Syn Ginwojt – Czarny Wąż.


Postacie-wcielenia (równe miana):
Welan, Weles-Wałs i Weles-Welgs.


Inne nazwania jego osoby (przydomki):
Wilks – Pan Zaświatów, Władcy Weli, Pan Żywota po Śmierci.


Funkcje, zakres działania:
Włada Welą, jest jej gospodarzem i panem, odpowiada za urządzenie Weli i to co się dzieje w Nawiach.


Narzędzia czarowne – oznaki władzy:
Posługuje się Drabiną Siedmioszczeblową (albo Trzydziewiętną), siekierką-wałem Trebiną-Walachą, Złotą Czaszką Ludzką i Złotą Czaszką Końską.

Wygląd, atrybuty, otoczenie:
W Komorze Welesa znajduje się jego onyksowy tron, na którego prawej poręczy spoczywa Wiecznieżywa Złotoczaszka Ludzka, a na lewej taka sama Złotoczaszka Końska. Na prawym zwieńczeniu oparcia tronu przesiaduje lelek, a na lewym wrona. Do tronu wiedzie kobierzec z żywych główek kwitnącego lulka. U stóp Welesa, gdy tu zasiada, wije się jego ulubieniec, syn – Czarny Wąż – Ginwojt. Weles, odkąd stracił swój pałnasiek w walce, przyjmuje bogów dzierżąc w prawicy swoją małą ołowianą siekierkę-wał, zwaną Trebiną-Wałacha. Komnata Welesa wsparta jest na dziewięciu słupach.


Pomocnicy (Stworze – bogunowie):
Welesożary (Włosożary, Wołosożary, Vlasożelisti, Vele, Stożary, Velinasy, Velnsy).


Romanse:
Z Boginią Dengą, którą porwał z wesela Weles Perunicowi.
Któregoś ranka Denga jednak wróciła ponownie, kiedy już się przestała bać, że ją wściekły Perunic samosieczem rozsiecze, i kiedy jej się już trochę Welesowa miłość przejadła. Nie przestała jednak Welesa lubić i zawsze mile go widzi. Powiadają też wądzcy żercy jej kącin, że na każdą noc do nawiańskiego zamyku Welesa wraca, a nawet że spędza tam całe tygodnie i miesiące. Dlatego tak rzadko ją można na Niebie zobaczyć.


Wrogowie:


Przyjaźnie:


 Przynależny Miesiąc:


Funkcje psychiczne – uczucia, odczucia:


Patron dla:
Wojowników idących na śmierć.
Opieka nad zmarłymi – poległymi, czyli wojownikami.


Co dobrego lub złego darował, zrobił ludziom:


Reprezentuje:
Zaświaty


kolovrat1


TYN WELESÓW-NAWIÓW


Przynależność:
Twer Swąta, Trzem Czarnogłowa, Tum Kostromy, Tyn Welesów


Członkowie rodu:
Weles, Nyja, Lelij, Polel-Sowica 


Główność:
jednogłowy


Główny przybytek, miejsce przebywania:
Ziemia, Wela, Niebo


Atrybuty żywe:
Głóg (Bojarysznik) i Jałowiec, Czarnego Węża oraz Żmiję, Lelka i Wronę oraz Puszczyka, Ciemiężycę i Lulka, Cebulę, Nawrotek i Przywrotek, Ćmę Trupią Główkę.


Kamień:
Onyks


Minerał:
Ołów


Rzecz:
Popioły


Maści (barwy):
Czarna


Czerty i rezy (liczby):
Czerta 9, Liczba 9


Miesiąc:


Taje (guzły) i gramoty (zapisy, sjenowity, wici):
Taja N, Gramota l


Niwa (symbol):
Niwa Ciszy (Całunu)


Tyn:
Onyksowy Dwór


Wieńce i ofiary:
Ciemiężycę i Lulka, Cebulę, Nawrotek i Przywrotek


Obrzędowy wypiek (potrawa, obiad – potrawa obiata):
Kładziwo – obrzędowe pieczywo ku czci Welesa i zmarłych dziadów (w formie drabin, kładek i mostów).


kolovrat1


C.D.N.


Źródło artykułu – Czesław Białczyński

Czesław Białczyński. Polecane księgi o mitologi Słowian, Istów i Skołotów – „Księga Tura” i „Księga Ruty”


Przypisy

  1. Skocz do góry Aleksander Brückner: Mitologia słowiańska i polska. Stanisław Urbańczyk (oprac.). Wyd. 2. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1985, s. 139-152. ISBN 83-01-06245-2.
  2. Skocz do góry Aleksander Brückner: Mitologja polska. Studjum porównawcze. Warszawa: Instytut Wydawniczy „Bibljoteka Polska”, 1924, s. 37.
  3. Skocz do góry Ranko Matasović, A reader in comparative indo-european religion, Zagrzeb, 2010
  4. Skocz do góry Andrzej M. Kempiński: Słownik mitologii ludów indoeuropejskich. Poznań: KW SAWW, 1993, s. 137. ISBN 8385066918.

Bibliografia[edytuj]

  • Aleksander Gieysztor: Mitologia Słowian. Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, 2006. ISBN 83-235-0234-X.
  • Andrzej Kempiński: Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich. Warszawa: Iskry, 2001. ISBN 83-207-1629-2.
  • Jerzy Strzelczyk: Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian. Poznań: Rebis, 2007. ISBN 978-83-7301-973-7.
  • Andrzej Szyjewski: Religia Słowian. Kraków: Wydawnictwo WAM, 2004. ISBN 83-7318-205-5.

 Bogowie Słowiańscy

26 myśli nt. „Bóg Weles

  1. Pingback: Bóg Polel-Sowica | Mitologia Słowian - Wiara Przyrodzona

  2. Pingback: Bogini Nyja | Mitologia Słowian - Wiara Przyrodzona

  3. Pingback: Bóg Lel-Lelij | Mitologia Słowian - Wiara Przyrodzona

  4. Pingback: Bóg-Bogini Kostroma-Kostrub | Mitologia Słowian - Wiara Przyrodzona

  5. Pingback: Bóg Płon | Wiara Przyrodzona

  6. Pingback: Bóg Makosz-Dodol | Wiara Przyrodzona

  7. Pingback: Bogini Zorza | Wiara Przyrodzona

  8. Pingback: Bóg Bożyc-Bodnyjak | Wiara Przyrodzona

  9. Pingback: Bóg Czarnogłów | Wiara Przyrodzona

  10. Pingback: Sławiańska Wielka Noc | Wiara Przyrodzona

  11. Pingback: Bogini Białoboga | Wiara Przyrodzona

  12. Pingback: Bóg Strzybóg | Wiara Przyrodzona

  13. Pingback: Bogini Swara | Wiara Przyrodzona

  14. Pingback: Kalendarz Słowian | Wiara Przyrodzona

  15. Pingback: Nastała Epoka Wilka | Wiara Przyrodzona

  16. Warto pamiętać, że Weles z Perunem toczyli walkę i to prawdopodobnie Weles pod postacią żmija został zrzucony na ziemię. Wtedy został właśnie patronem powyższych cech (handel, złodziejstwo, przysięgi). Zamieszkiwał wtedy bagno w Nawii i pełnił funkcję przewoźnika dusz (info z tej strony http://slowianskibestiariusz.pl/bogowie/weles/ ), niczym Hades był Panem podziemi ale również opiekunem dusz.

    Liked by 1 osoba

  17. Pingback: Cywilizacja Słowiańska | Wiara Przyrodzona

  18. Pingback: Bogini Dzieldzielija | Wiara Przyrodzona

  19. Pingback: Bóg Kupała-Dziwień | Wiara Przyrodzona

  20. Pingback: Bogini Stryja | Wiara Przyrodzona

  21. Pingback: Imperium Sarmaticum – część 2 | Słowianie - Wiara Przyrodzona

  22. Pingback: Wojny Bogów oraz o przemianie Przedstworzów w Stworze i narodzinach Zduszów | Słowianie - Wiara Przyrodzona

  23. Pingback: Bogini Daboga | Słowianie - Wiara Przyrodzona

  24. Pingback: Bóg Dażbóg | Słowianie - Wiara Przyrodzona

  25. Pingback: Trzy światy: Jav, Nav i Prav | Słowianie - Wiara Przyrodzona

  26. Pingback: Wierzenia dawnych Słowian – dr. Jan Witold Suliga | Słowianie - Wiara Przyrodzona

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s